Łączenie wojsk z kilku maist w jedną armię

  • Rozpoczynający wątek Crippler
  • Data rozpoczęcia

Czy chcecie mieć możliwość łączenia armii z kilku miast w jedną?

  • Tak, chcemy łączyć wojska.

    Głosy: 113 59,8%
  • Nie, ma zostać tak jak do tej pory.

    Głosy: 69 36,5%
  • Obojętne

    Głosy: 7 3,7%

  • W sumie głosujących
    189
Status
Zamknięty.

diax81

Guest
Oczywiście, że chodzi tylko o jednego gracza!!
Od wieków (cała historia ludzkości) było tak, że silniejszy lał słabszego więc nie wiem skąd to zdziwienie, ale ale... to gra MMO, po to się tworzy sojusze i koalicje, żeby sobie radzić z różnymi zagrożeniami i kozakami. Mi chodzi o to, że ja jako gracz offowy, który ma nieco więcej czasu na klikanie dostaję za to po tyłku, nic nie mam z trudu i czasu jaki wkładam w grę bo byle niedzielny gracz postawi wojsko z 2-3 wiosek w jednym miejscu i już ma przewagę ;/ to zniechęca do wytężonego wysiłku...

volveryin7:
1. Po to ktoś spędza przy grze 3x więcej czasu od innych, żeby mieć przewagę i łatwiej radzić sobie z przeciwnikami... ale na każdego można ustawić zasadzkę ;D

2. Jaki plagiat? że niby gdzieś, ktoś już na to wpadł? Dobrych rozwiązań nigdy zbyt wiele, nawet jeśli gdzieś już je zastosowano.

3. Co masz na myśli mówiąc jakość/ilość miast? A w tej chwili to ilość miast nie ma znaczenia? Przecież im więcej miast tym większy potencjał ekonomiczny i militarny (czyt. ilość wolnych mieszkańców, których można wcielić do wojska).

4. Nie chodzi tu o zgranie czasowe (chociaż ten Anty Timing, to kolejna pomyłka) tylko o marnowanie jednostek off, które giną w małych grupkach, a obrońca stoi całą armią za murami z wieżą... nawet jeśli bym nie podołał w jednym ataku, to bym przynajmniej miał spokojne sumienie, że uderzyłem z całą mocą, na jaką mnie stać...

5. To nie jest pójście na łatwiznę tylko próba wyrównania szans i nie bycia dyskryminowanym za to, że ma się dużo czasu na grę i dużą armię.
 

RailGun

Guest
Mi chodzi o to, że ja jako gracz offowy, który ma nieco więcej czasu na klikanie dostaję za to po tyłku, nic nie mam z trudu i czasu jaki wkładam w grę bo byle niedzielny gracz postawi wojsko z 2-3 wiosek w jednym miejscu i już ma przewagę ;/ to zniechęca do wytężonego wysiłku...
przeciętny gracz offowy mający czasu troszkę więcej niż 0,5h dziennie na grę powinien sobie poradzić z deffem z dwóch, trzech miast :) IMHO ofcourse.

Ludzie, pomyślcie też o tych biednych graczach, którzy zaczną sobie później niż równo z rozpoczęciem świata czy 1 dzień po. Albo o tych co mają mniej czasu :)

Narzekacie, że tyle jest bonusów dla obrońcy, a atakujący jest na straconej pozycji. Ech, jakoś byłem zdolny się przebijać nie jeden raz przez deffa wspólnego sojuszów w miarę niezgorszych (Pozdrowienia dla nich! I dla tych, którzy mnie zatrzymywali również! :p). Wystarczy sprawę odpowiednio przemyśleć, a nie rzucać się z atakiem bez wyszpiegowania przeciwnika... bez planu na przejęcie wioski.

Zresztą, po co ja to mówię, koniec końców, każdy ma swoją rację (ja również mam swoją, wyjątkiem nie jestem).

Jeżeli kiedykolwiek ten pomysł przejdzie, to ja współczuję mniejszym sojuszom, ludziom którzy zaczęli później grę oraz tym, którzy nie "no-lifują". Ale cóż, zawsze zostaną inne gry bez takich funkcji :p
 

livius

Guest
Oczkujesz uzasadnienia to proszę:

Od razu wyjechałeś z grubej rury - sojusz A sojusz B sojusz X Y Z.

przedstawie jak ja to widze.

mam kilka miast. planuje podbić kolejne w którym znajduje się X żołnierzy.

W związku z tym, że nie mogę połączyć CAŁEJ swojej armii w jedną zmuszony jestem do ataku z każdego z miast z osobna (jeżeli wymaga tego interwencja).


Wyobraźcie sobie teraz sytuacje, w której do jednego miasta w obronę przypływa 10 tysięcy żołnierzy.... 20, 50 jeżeli cały sojusz się postara.

i teraz powiedz mi jak mam zdobyć, czy próbować zdobyć takie miasto wysyłając maksymalnie 2-3 tysiące żołnierzy. GDZIE TU MASZ DYNAMIKĘ?!

mogąc łączyć SWOJE wojska w jedną armię gra staje się bardziej realna.(wojska dalej mogą podlegać ilościowo pod swoje miasta, ale chodzi o to by stanowiły w razie potrzeby monolit atakując wroga)

Przecież to już jest możliwe w przypadku działań obronnych. mam 3 miasta. Jestem atakowany -->>> wysyłam wszystkie swoje wojska w obronę do atakowanego i mam jedną armię w obronie....

Czyż nie logiczne byłoby móc robić to samo w ataku?!

otóż nie jest to dobry pomysł - agresor działa z zaskoczenia więc broniący ma mniejsze szanse na obronę (obstawienie się pomimo wszelakich bonusów) a w takim przypadku żadną ..

dodatkowy kontrargument - mówisz, że obstawiają wioskę gracza - to atakuj inną a na ta straszaki - wszystkich nie obstawią .. na tym polega dobra taktyka - a tak złączysz wszystko i tylko czekasz na wynik działań kolona i całego ofa

zero manewrowania - synchronizacji itp .. czyli zero strategii - a to przecież gra strategiczna
 

Makaron11

Guest
Stanowczo nie! Nie ma sensu łączenie armii w jedną, zawsze jest coś takiego jak wsparcie. A wysłanie dwóch ataków z dwóch swoich wiosek też nie jest większym problemem.
 

Kurczak Dozymetryczny

Guest
A wysłanie dwóch ataków z dwóch swoich wiosek też nie jest większym problemem.
nie problem ale jakie straty:D

np. poziom muru 15, szczęście 0. w obronie: 400 rydwanów. mamy teraz 2 opcje:

I. 2 ataki po 533 kawalerzystów:
- w pierwszym giną wszyscy a w obronie zostaje 202 rydwany
- w drugim ginie 475 kawalerzystów (58 uchodzi z życiem)

II. 1 atak z 1066 kawalerzystów:
- w ataku ginie 936 kawalerzystów (przezywa 200 - ponad 3x więcej niż wcześniej)
łączenie ataków powodowałoby tyle że więksi gracze mieliby zbyt dużą przewagę nad innymi
 

Makaron11

Guest
No racja ale zawsze można wysłać wsparcie z jednej wioski do drugiej w ten sposób wychodzi tak jak w przykładzie II:
( II. 1 atak z 1066 kawalerzystów).
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:

kszyho

Guest
znaczy, że uważasz, że jak wyślesz wsparcie z jednej wioski do druiej, to potem możesz tym wsparciem atakować? powodzenia...
Jesli chodziło ci o coś innego, to chyba nie zrozumialem o co, ale nasunęlo mi się tylko to co wyżej
 

Makaron11

Guest
Wiem, zoriętowałem się. Sorry mój błąd pisałem w pośpiechu.
Ale i tak jestem temu wszystkiemu przeciwny.
 

RailGun

Guest
@ kurczak - wiem, że podałeś tylko przykład, ale nadal...
jak stoi w obronie tylko i wyłącznie 400 rydwanów, to ja wysyłam własne rydwany :p

A mam kolejny argument przeciw łączeniu armii - moi dowódcy to chciwe dranie, nie zejdą ze stołka nawet na chwilę po to, by inny mógł zarządzać jego jednostkami :D (wbrew pozorom, argument wcale nie jest taki znowu prześmiewczy...)
 

Kurczak Dozymetryczny

Guest
Rail, mi chodziło jedynie o pokazanie strat w przypadku łączenia i niełączenia wojsk:) łączenie armii sie czasem przydaje (czasem nie. ktoś z polskiego soja napisał program do układania armii pod wojsko przeciwnika. ale niestety ślad chyba po tym zaginął... ale poszukam:D

teraz załóżmy że spotyka sie 2 graczy: jeden (A) gra na świecie X od początku a drugi (B) na świecie Y. potem robią 'wymianę' - gracz B zakłada konto na X, a gracz A na świecie Y (np. po pół roku). ten z centrum mając już kilkadziesiąt miast może być dobrą osłoną dla tego na brzegu i pomagać mu podbijać kolejne miasta przy znikomych stratach (bo on ma np. 20 miast a sąsiedzi kumpla po 1)
 

Leski

Guest
to słaba ta Twoja taktyka rail, na same rydwany wysyła się hoplitów, mają o wiele więcej defa na tnące niż rydwany licząc 4 hopków za rydwusia :)

Ja jestem przeciw łączeniu wojska ;p ciężko mi się przyzwyczajać do zmian :p
 

Makaron11

Guest
Można jeszcze wysłać zamiast hoplitów, kawalerzystów czy rydwanów jednostki mityczne, dla przykładu centaur ma dobrą obronę na bronie tnące + wysoki atak.
 
Gra stała by się za prosta. Rekrutował byś armię w kilku miastach potem przeniósł do jednego, atak i niech się dzieje co chce, wygram bo mam miażdżąca przewagę. Wtedy w tej grze zostawały by takie dzieci. Teraz też tak jest, nikt nie broni Ci atakować 1 miasto kilkoma atakami z wielu miast. Tylko wiesz trzeba niwelować różnicę czasu pomiędzy atakami, i w symulatorze nanosić zmiany tych ataków co dla niektórych graczy (w tym najczęściej dzieci) staję się za bardzo pracochłonne, dzięki czemu coraz miej mamy takich graczy.

STANOWCZO NA NIE!.
 
Ostatnia edycja:

Gregoriian

Guest
Właśnie, już sobie wyobrażam u moich wrót armie pegazów meduz centaurów harpii mantykor i minotaurów
 

chaos777

Guest
do gracza kurczak dozymetryczny

te programiki powstały dawno temu na świecie alpha.de - i są troche nieaktualne bo po któryms upgradzie zmieniono niektóre wartości ataku i obrony

ale mam je i udostępniłem swoim na świecie beta w sojuszu legion ateński - ale nie sądze zeby cieszyły się az tak wielka popularnością - na polu chwały 90% ataków to ataki całą róznorodna armią - jeszcze nie spotkałem graczy atakujących 2000 procków = 46 000 w ataku albo 2000 hoplitów = 36 000

widziałem za to armie z 40 mantikor albo 50 minotaurów - o 280 biremach i 240 miotaczach nie wspominając
 

Kurczak Dozymetryczny

Guest
chaos777 tu chaos z .de:p

skoro zmieniono wartości ataków to i w programie można by zmienić:)
 

abelek

Guest
to ja tez dorzucę swoje 5 groszy i powiem tak na wypowiedzi że tygrysy zjadły by tych słabszych farmienie itp itd
łączyć wojska offowo tylko/aż (do własnej interpretacji) do 5 swoich miast i
można zrobić tak jak w T.. W... (nie będę reklamować innej gry bo za to mi nikt nie płaci) nie można atakować gracza który ma mniej niż X punktów
problem słabszy silniejszy sam się rozwiąże
 
Status
Zamknięty.