Dyskusja na temat dominacji - nowego zakończenia gry

Status
Zamknięty.
Biorąc pod uwagę same pkt walki jako wyznacznik to nie jest to możliwe do zrealizowania :) Powodów jest wiele ,a mianowicie największym jest że jeżeli sojusz top1 walczy z przypuśćmy top2 i różnica nie jest wielka w ich umiejętnościach to wygra sojusz który nie będzie atakował tylko się bronił, co sprawi że nie wygrają najwięksi "Fajterzy" ,a zwyczajnie sojusz który będzie się wycofywał i bunkrował określone miasta na szybkości przez co będzie wychodził zawsze na + w pw.
 
Ja to poszedłbym w innym kierunku, może i być ta dominacja bo to jakiś powiew świeżości ale nie odnośnie ilości miast, tylko punktów walki. Po rozpoczęciu okresu dominacji wygrywa sojusz który ma napstrykane najwięcej PW. Gra byłaby naprawdę ciekawa, wyeliminowałaby bobów budowniczych i nieaktywnych. Przynajmniej zasady byłyby łatwe do ogarnięcia, wygrywa ten kto się walczy i jest w tym dobry, w końcu na tym ta gra ma polegać a nie na budowaniu domków, zakładaniu miast tylko na ilość itd. Przykładowo jest gracz x który ma 100miast i wszystkie zadefowane i tak większość czasu siedzi bezczynnie i kika festyny. Jest też gracz y który ma 50miast ale potrafi z wojskiem wyczyniać cuda,wsadza kolony gdzie chce i komu chce, pytanie który gracz jest lepszy x czy y? Jeżeli zarządzający Grepo uważają, że lepszy jest gracz x to ja życze powodzenia na nowej drodze życia. Reasumując nie tylko ilość miast wyznacza graczy lepszych od gorszych, a w końcu powinien wygrać lepszy
Daj spokój :)
już teraz gdy w evencie pojawia się "złote" wszyscy widzimy "napoleońskie" awanse rankingowców
zawodnicy nabijają PW na sobie nawzajem według zasady "za miesiąc i tak nikt nie będzie pamiętał jak, a blaszka zostanie".
 
a ja mam pytanie odnosnie tego zdania:
Małe wyspy nie są brane pod uwagę w dominacji.
czy ma to oznaczac ze miasta znajdujace sie na skałkach np pomimo ich wielkosci i wartosci strategicznej w rozgrywce np,z racji wielkosci wyspy nie beda liczone do dominacji?

i jeszcze pytanie odnosnie cudów swiata...kiedy i w jaki sposob ma byc uruchomiona mozliwosc ich budowania?czy w momencie startu serwera?po okreslonym czasie,czy moze w momencie startu ery dominacji? bo tgo ni jak nie moge sie doczytac w informacji.

plus moja sugestia,czy zamiast w pozniejszej fazie okreslac teren ktory sie ma wliczac w momencie startu ery dominacji,nie lepeij od razu dterminowac wielkosc mapy i mozliwosci logowania na okreslonym terenie,ktorego wielkosc byłaby zalezna od prdkosci swiata? np jako wartosc wyjsciowa 4x4morza przy predkosci x 1 i wraz z predkoscia swiata ten obszar zwiekszac?

dobrze wiemy ze na obecnych serwerach nawet te 16morz przy predkosci x4 nie jest pełne nawet w momencie startu EC,która rusza min po 6miesiacach od startu serwera,a w w/w obliczeniach pokazaliscie ze era dominacji rozpoczynałaby sie na niektorych serwerach juz po 4-5miesiacach,tym samym jest niemozliwoscia aby w tym czasie swiat sie az tak rozrosł?
 
czy każdy zauwaszył żę urlop każdy gracz nie bedzie mógł zawierać ewentualnie cały sojusz oraz pojedyńcze gracze które bedą mieli urlop i żadnej ochrony bedą tracić miasta,czy zwróciliście na tę uwage,dobre jest jedno co już wiekszość graczy zróciłą uwage paliki i podbijanie. Nowa dominacja posiada błedy jak wiekszość graczy podkreśliła,
 
Ja to poszedłbym w innym kierunku, może i być ta dominacja bo to jakiś powiew świeżości ale nie odnośnie ilości miast, tylko punktów walki. Po rozpoczęciu okresu dominacji wygrywa sojusz który ma napstrykane najwięcej PW. Gra byłaby naprawdę ciekawa, wyeliminowałaby bobów budowniczych i nieaktywnych. Przynajmniej zasady byłyby łatwe do ogarnięcia, wygrywa ten kto się walczy i jest w tym dobry, w końcu na tym ta gra ma polegać a nie na budowaniu domków, zakładaniu miast tylko na ilość itd. Przykładowo jest gracz x który ma 100miast i wszystkie zadefowane i tak większość czasu siedzi bezczynnie i kika festyny. Jest też gracz y który ma 50miast ale potrafi z wojskiem wyczyniać cuda,wsadza kolony gdzie chce i komu chce, pytanie który gracz jest lepszy x czy y? Jeżeli zarządzający Grepo uważają, że lepszy jest gracz x to ja życze powodzenia na nowej drodze życia. Reasumując nie tylko ilość miast wyznacza graczy lepszych od gorszych, a w końcu powinien wygrać lepszy
To już Ci mówię jak to obejść gdyby tak było, czyli wygranie poprzez ilość punktów walki sojuszu :p
To byłby wyścig kto szybciej rekrutuje:p
Sojusz który chce wygrać zostawiłby tylko jednego gracza w sojuszu a reszta robi i rozbija na nim wojska, będąc poza sojuszem czyli teoretycznie jako przeciwnik:)
 
Wszyscy myśleniem o dominacji idą w kiepskim kierunku, szybkość, ograniczanie mapy itd itd... to nie rozwiązuje w zupełności problemu- bo jeśli dominacja ma się opierać o przewagę stosunkową miast- to należy problem rozwiązać poprzez ruchomą ilość miast w kierunku malejącej jej wartości na świecie... A osiągnąć to można spełniając 2 warunki...

Do gry należy dodać możliwość pozbycia się miasta, proponuję na to 2 sposoby:
1) możliwość porzucenia miasta: sojusze dzięki temu mogły by się przemieszczać po mapie w kierunku do centrum pozostawiając za sobą miasta zbędne.
Załóżmy że koszt porzucenia miasta przez gracza to koszt np: 600pkt walki (myślę że to najlepsza waluta do tego, do tego daje możliwość wprowadzania ekskluzywnych bohaterów zmniejszających tą wartość) i czas wyburzenia np 48h. Dzięki takiemu rozwiązaniu, w czasie trwania kampanii ilość miast na mapie by się zmniejszała, a nie zwiększała, co wpływało by na wzrost stosunku procentowego dominacji sojuszu na mapie.
2) dodanie do badania gradu, możliwości wyburzenia miasta po osiągnięciu pułapu np: 430pkt (50% wartość bazowej palika po jego założeniu)- co dawało by sojuszom dodatkową opcję obok podboju, czyli eliminacji... była by to skuteczna alternatywa dla zakładających miasta w formie palików, bez konieczności ich przejmowania, np na wyspach bez wiosek :)

Dodatkowo ograniczyć czas możliwego logowania nowych graczy do 2-3 miesięcy od rozpoczęcia się świata. Po tym czasie żaden nowy gracz nie może logować się do gry.

Wyeliminować też możliwość ponownego startu po 2 miesiącach od rozpoczęcia się serwera, gracz który strzela szaraki po prostu wypada z serwera bez możliwości ponownego rozpoczęcia gry, to samo tyczy się graczy którzy zostaną wyeliminowani z gry zupełnie (po utracie wszystkich miast, gracz po prostu wypada z serwera bez możliwości ponownego na nim zalogowania i zaczęcia od nowa na zemście).

To pozwalało by sukcesywnie pomniejszać ilość miast na serwerze, a więc osiągnięcie progu dominacji stało by się łatwiejsze, bez konieczności pomniejszania mapy, rozszerzania sojuszy, i innych dziwnych zabiegów.

Poza tym można by jeszcze zmniejszyć ilość niezbędnych pkt kultury na kolejne poziomy kultury np od 10 miast ta wartość spadała by o 10-20% (w zależności od prędkości świata) dla każdego kolejnego poziomu tak by kolejne poziomy można było osiągać szybciej i przejmować więcej miast.

Do tego mogły by dojść dodatkowe blachy za zburzenie określonej ilości miast, czy eliminację określonej ilości graczy z serwera :) Doszedł by też dodatkowy smaczek, gracze bardziej musieli by pilnować miast by nie zakończyć zupełnie przygody z serwerem, grad zaczął by wreszcie mieć konkretną wartość, poza irytacją przeciwnika, i zmusił by do bardziej intensywnej obrony :) I wyeliminował by problem z palikowaniami na potęgę ;) Pojawić mogli by się też nowi bohaterowie ekskluzywni którzy np zmniejszali by koszt wyburzenia miasta, albo dawali dodatkowe bonusy do katapult przyśpieszające burzenie miast itd itd :p Daje to wiele dodatkowych możliwości i pomysłów :p
 
Ostatnia edycja:
zablokowanie ponownej rejestracji po szaraku jest dobrym rozwiązaniem nawet przy obecnych zasadach, ale nie sądze aby support to przyjął, w końcu klikalność się liczy.
 
Nie będą mieli innego wyjścia jeśli chcą zrealizować pomysł z dominacją, tak samo istnienie morale w przypadku dominacji musi być zniesione, jeśli nie od początku serwera to od momentu blokady logowania by umożliwić dominację poprzez podbój...

Dominacja sama w sobie ma ogromny potencjał by odświeżyć grę i dodać jej smaczka którego zabiły cuda świata ... ale będzie to wymagać od INNO odważnej decyzji . Byle tylko nie przekombinowali
 
A jakby zamiast liczyć ogólną ilość miast to zrobić po prostu wyznaczony obszar na którym powiedzmy będzie jakaś ilość miast "x" i powiedzmy przez ten okres dajmy na to 4 bądź tam 5 miesięcy dany obszar byłby niemożliwy do przejęcia bądź założenia tam jakiegokolwiek palika. Po okresie przygotowawczym że tak to ujmę sojusz musi powiedzmy przejąć na tym obszarze 60% miast no i je utrzymać przez te 14 dni czy ile tam jest. Moim zdaniem najlepsze rozwiązanie bo nie trzeba za bardzo kombinować.
 
Ale jak ty to sobie wyobrażasz ? że na środku świata powstanie obszar który będzie zamknięty do podboju ? wszyscy inni na około, żeby każdy miał równe szanse, a w środku wyspy z miastami które należą do kogo ? w tym czasie jak walczyć skoro by móc się z kimś bić trzeba by przeskoczyć ten obszar, albo go opływać, latając kilkanaście godzin ? A potem wyścig szczurów, kto pierwszy ten lepszy w przejmowaniu miast ? kto by ich bronił ? Kto by nimi dysponował ? Przecież to bez sensu.... to było by w czystej formie samobójstwo dla INNO, bo grepo stało by się po prostu nie grywalne....


Ja to widzę tak:

Podstawa: świat pozbawiony morale (w przypadku dominacji)

Przez pierwsze 2-3 miesiące od startu świata: (czas zależny od prędkości świata)
- otwarta jest możliwość logowania do serwera wszelkimi dostępnymi sposobami jak dotychczas,
- możliwość ponownego startu,
- po utracie wszystkich miast możliwość ponownego startu na zemście,
- badanie gradu zablokowane w akademii do czasu rozpoczęcia walki o dominację,
- świat ograniczony rozmiarem do 16 pól (tzn powierzchnia świata 4x4- morza od 33/34/35/36 do 34/44/54/64) zapełniany od środka na zewnątrz, stopniowo odblokowując wyspy z możliwością założenia miast
- ograniczona ilość graczy w sojuszu do 60 osób

Po tym czasie, rozpoczynał by się event, przykładowo: "Czas Apokalipsy", trwający 14 dni, w trakcie którego każdy z graczy walczyłby ze sługami Aresa którzy wydostali się z Hadesu, codziennie mając zadania i konkretną ilość jednostek Hadesa do zabicia, za nie otrzymywało by się określone bonusy, oraz zdobywało pw walki na uzyskanie dodatkowych slotów, docelowo przejście całego powinno dawać, bez użycia złota od 3-5slotów (oczywiście za odpowiednią wartość złota każde zadanie można by powtarzać, tam za pierwsze raz 100złota, drugi 250, trzeci 400 itd)... Każde zadanie, którego finałem było by zabicie kapitana demonów Hadesu, kończyło by się otrzymaniem losowego bonusu. Ukończenie wszystkich etapów 14 dniowej batalii dawało by Ekskluzywnego Bohatera i otwierało wydarzenie: Era Dominacji

Od tego momentu:
- w akademii zostaje odblokowany Grad z funkcją burzenia miasta ( po osiągnięciu poziomu 300, miasto zamienia się w ruiny), w miejscu zburzonego miasta na wyspie pojawia się ikona ruin, tym samym w tym miejscu nie da się postawić palika ani miasta.
- w Agorze zostaje odblokowana funkcja porzuć miasto, koszt której wynosiłby 600pkt walki, w miejsce porzuconego miasta pojawiały by się ruiny w miejscy których nie można było by założyć miasta.
- zburzyć miasto graczowi można każde poza ostatnim, które należy przejąć (tzn, jeśli gracz posiada tylko 1 miasto, lub zostało mu tylko 1, nie można go wyburzyć, jedynie przejąć i porzucić)
- w trakcie kiedy na miasto idzie atak, a potem w czasie trwania podburzanie/buntu/oblężenia, gracz nie może dokonać porzucenia miasta, zrobić to można tylko kiedy miasto nie jest atakowane ani nie trwa w nim podburzanie/bunt/oblężenie
- zablokowana zostaje funkcja logowania na serwer, jak również restartu, oraz po utracie wszystkich miast ponownego startu z funkcją zemsty.
- jeśli w początkowej fazie gry istniało morale, od tego momentu przestaje obowiązywać ( nowi gracze nie mogą się logować, więc nie może obowiązywać ochrona dla początkujących)
- wszystkie wyspy poza nieskolonizowanych obszarem zostają zablokowane, bez możliwości palikowania ich, tak by nie można było uciekać na dalsze morza
- limit członków sojuszu zostaje zwiększony do 120 (x2), co pozwala na zupełnie nowe przetasowanie sił na świecie
- sojusz który jako pierwszy osiągnie próg 50% wszystkich miast na świecie wygrywa serwer, a gracze uzyskując tytuł Imperatora świata, oraz zupełnie nową koronę, która pojawiała by się obok korony zdobywców świata (dzięki temu można by różnicować tych którzy wygrywali by Dominację, od tych którzy wygrywali by ery cudów)
 
Co do tego że byłoby to samobójstwo dla INNO się nie zgodzę ponieważ, jeśli nie damy jakiejś kolosalnej liczby np. 1000 miast to wcale ten obszar nie będzie super wielki. Jedyne co by się zmieniło to kierunek ekspansji i nic więcej bo nadal będzie się miało wrogów obok siebie, nie będzie można tylko brnąć tak typowo w centrum jak robi się to dotychczas.

Miasta będą po prostu przypisane do konta stworzonego przez inno i będą na starcie już rozbudowane do pewnego poziomu i tyle. Potem wyścig szczurów kto to przejmie i jak się do tego przygotuje przez wcześniejszy okres. Potem i tak jest okres w którym trzeba te miasta utrzymać.
 
Czyli przejmowanie na wyścigi miast, które są bronione przez przypisany do nich wcześniej oddział...gra się na początku skupi na tych przejęciach,a walka między graczami przez dłuższy czas może zaniknąć...chyba, że będzie podstawianie wojsk pod kolony przeciwników w miastach "bota"...czy tez ubijanie kolonów w okupacji, jeśli pomyślimy o starym systemie.

Nie tędy droga jak dla mnie...
 
Temu wydaje mi się że mój pomysł z eliminacją miast jest o wiele lepszy, bo skupiał by się przede wszystkim na realnej walce, a nie na bobowaniu czy grze z botami :p świat od momentu rozpoczęcia ery dominacji stał by się bardziej intensywny i ciekawy :)
 
Nie pisałem nic o tym że miasta będą bronione :p Pisząc to to prawda ze nie myślałem bardzo o starym systemie gdzie trudniej o przejęcia większej ilości miast, pomysł ahmeda jest całkiem ok ale to burzenie i porzucanie miast jest złym pomysłem jak dla mnie
 
Nie pisałem nic o tym że miasta będą bronione :p Pisząc to to prawda ze nie myślałem bardzo o starym systemie gdzie trudniej o przejęcia większej ilości miast, pomysł ahmeda jest całkiem ok ale to burzenie i porzucanie miast jest złym pomysłem jak dla mnie
A to czemu ? W końcu gra tutaj polega głównie na przejmowaniu miast innych :) A ile to już razy było tak że zaczynało się na jednym krańcu morza, po kilku miesiącach front tak się przesunął że zostawały nam miasta gdzieś na dalekim zapleczu, praktycznie nie użyteczne, służące do klepania deffa, bo nie było komu ich oddać ? W takim systemie sojuszy mogły by przemieszczać się jak hordy, zostawiając za sobą spaloną ziemię :) I w takim przypadku gra dla dominacji miała by sens :) Nikt nikomu nie będzie kazał porzucać miast, czy ich niszczyć, jeśli będzie w stanie odpowiednio szybko robić sloty, ale da możliwość pozbywania się niechcianych miast, wyeliminuje możliwość sztucznego pompowania statystyk poprzez palikowanie małych siajtków których nikt nie będzie chciał brać, a których pozbycie się będzie ciężkie, przez co osiągnięcie progu dominacji dla zwycięstwa stanie się po prostu niemożliwe...
 
Chodziło mi o to że nie będą bronione przez żadne jednostki przypisane do miasta aby jak najszybciej wpadły w ręce graczy i zaczęła się normalna walka. Co do burzenia miast i ich porzucania to może dojść do naprawdę słabych sytuacji z uwagi że wtedy atakujący będą mieli przewagę na froncie bo będą mogli z łatwością jak się ugadają odpowiednio wyburzać systematycznie kilka miast albo i więcej dziennie i gdzie tu wtedy walka ? Bądź nagle przesunąć front żeby odsunąć się od najtrudniejszego przeciwnika i zacząć przejmować łatwiejsze cele bez większego ryzyka
 
No właśnie w tedy będzie walka, bo gracze będą mocniej się mobilizować do obrony, nie będą uciekać na odległe morza, sojusze będą wymagać większej aktywności, gracze będą dokładniej obierać taktyki rozwoju i gry :) Owszem, świat zamieni się w rzeźnię, ale czy nie na tym ma polegać dominacja ? Kto kogo wytnie w pień pierwszy ?

To co Gołąb proponujesz, to pacyfistyczna wersja w której, najpierw będzie wyścig szczurów o pierwsze wolne, nie bronione miasteczka, potem klepanie festynów po następne, aż w końcu wygra ten kto najdłużej będzie siedział na świecie, gdyż reszta umrze z nudów do czasu zanim przejmie się centrum i powstaną jakieś fronty.

Dominacja, to dominacja- wygrywa silniejszy i lepiej zorganizowany. Nie ten kto więcej darmowych domków nazbiera. Poza tym możliwość niszczenia miast oraz ich porzucania jest bliższa realizmowi. Dodaje też grze dynamizmu i odrobinę adrenaliny. Wreszcie sprawia ze badanie gradu ma jakiś sens głębszy. I wniesie troszkę świeżości do gry, bo sporo osób z czystej ciekawości zaglądnie na taki świat, by móc pobawić się w eliminację miast i graczy, kompletnej, a nie tylko do ponownego startu ;)
 
Miałem się tutaj nie udzielać ale widzę że programiści z inno nawet nowego trybu nie potrafią skopiować z innych gierek :D Zacznę od tego by ci "eksperci" pograli w gry które posiadają taki tryb rozgrywki, wybór jest spory od gier typu fpp po rts-y. W rts-ach jest to rozwiązane w prosty sposób, mapa jest podzielona na regiony. Podam przykład z CoH bo tam ten tryb najbardziej mi se podoba i jest przemyślany. Tak jak na wstępie pisałem, mapa podzielona jest na regiony, trzeba je zajmować i bronić. W trybie dominacji są 3 regiony na których trzeba się skupić. Jeśli się kontroluje większość, przeciwnikowi spadają punkty. W zależności od ustawień jest to 500, 1000 pkt. Nie rozumiem za bardzo czemu inno nie idzie w tym kierunku biorąc pod uwagę walkę, mam pewną propozycję jak to rozwiązać, ale nie podzielę się tym na forum. Wole napisać bezpośrednio do osoby odpowiedzialnej za ten projekt. Nie wierze za bardzo w przekazywanie propozycji przez nasz support do inno. Tyle w temacie, więcej tutaj nie zaglądam.
 
Status
Zamknięty.