Karistos - rozmowy o świecie i nie tylko.

Jak marionetki? tak to było chyba
ktoś coś powie i od razu musiał się upewnić czy aby nie xd
bo gada farmazony publicznie to takie rzeczy się wyjasnia szybciutko, proste

no to widocznie ja czaty zel skojarzylem.... zreszta co to za roznica...
no dość spora różnica jak na moje, ustalać coś albo słuchać o czyichś planach z 3ciej ręki.
 
Ja to rozumiem... podczas trwania Nagidosu, jak konczylismy w zasadzie juz Helike, powstał kręgosłup takiej grupy graczy, z która nikt nie chce się mierzyć, doskonale to rozumiem ;P pozniej przyszdł troche od niechcenia Rodos który z tej grupy stworzył prawdziwy grepolisowy walec, to sie nie ma co dziwic ze nas " nie zapraszacie na impreze"... po co macie podparci pod sciana ogladac jak sie bawimy w najlepsze ;P

ps. dystans ludzie dystans, weekend idzie ;)