Kontrowersyjnie, ale proszę o zmianę zasad i bany

Czy jesteś za tym by za sztuczne nabijanie punktów był ban?

  • Zdecydowanie tak

  • Zdecydowanie nie

  • Nie mam zdania

  • Tak, ale po dopracowaniu zasad


Wyniki ankiety widoczne po oddaniu głosu.
Status
Zamknięty.
Dominacja - dobre zamierzenie, złe wykonanie...

Światy z Dominacją wygrywa sojusz, który ma najwięcej miast w obszarze dominacyjnym i wszystko fajnie...
Ale nie wiem, czy wiecie, że sojusze by to osiągnąć nabijają sobie punkty w sojuszu i to już jest norma :(
Norma, która zabija chęć gry i większość fajnych graczy brzydzi się tym, ale musi robić, bo inaczej nie da się wygrać.
Dlatego proszę o to by wprowadzić i poinformować graczy wcześniej, że sztuczne nabijanie punktów, będzie karane.
I proponuję próg, bo rozbijanie jest normalne jak ktoś kończy, ale nie jest normalne to co się dzieje przy Dominacji.
Proponuję próg jakiś wyznaczyć, by zasady były jasne!

I jeszcze jedna rzecz czego mi brakuje przy Dominacji - jak jeden sojusz "odpala" Dominację, to nie idzie żadne info
do sojuszu przeciwnego - coś w rodzaju: "Ej, Twój przeciwnik wygrywa, zrób coś, by nie wygrał" - nie ma żadnego info i świat
umiera (nie wywalczony) w ciszy...
 
To jest problem dominacji nie samej gry, jest po prostu do bani, nieprzemyślana i tyle.
Rozbijanie jest oszustwem, ale jest nie weryfikowalne.
Nie da się udowodnić komuś, że rozbija się by nabić PW.
Ja wiem, że tutaj często bany są na podstawie poszlag, ale powinna obowiązywać zasada domniemania niewinności xD.
 
ogólnie dominacja wymaga kilka znaczących poprawek, bo nie wygląda to tak, jak twórcy chyba planowali, żeby wyglądało xd
 
Tym bardziej, że ciężko o pułapy konkretne. Na wczesnym etapie gry jak się dogada dużo ludzi to mogą nabić komuć 500k, może 1mln Pw.
Ale w późniejszym etapie gry, jak skończy grać jakaś osoba z 200 miastami, to może sama komuś na zmysłach nabić prawie 2mln punktów,
 
A co jeśli jeden sojusz będzie w obszarze dominacji a drugi nie ?? albo mega daleko :p?
Bo obszar dominacji teraz jest już właśnie po pomniejszeniu :)
Od początku świata każdy wie, że najwięcej wysp dominacyjnych jest w centrum, więc od początku będę walki o te tereny. Oczywiście życia nie przewidzisz zawsze może być druga Synopa gdzie są tylko dwie strony konfliktu i jest zwyczajnie nudno :rolleyes:
 
dla mnie dominacja w obecnej formie jest mocno podejrzana
jakies dwa tygodnie walk maja decydowac o wszyskim???
wolalbym inne kryteria oceny sojuszy np tempo rozwoju, pkt walki, ilosc graczy grajacych od poczarku do konca lub podobne wymierne kryterium
obecna forma powoduje nieczyste zagrywki, nude i zniechecenie....
 
Mówię o Polskim podwórku. Jeszcze mnie nie poniosło na takie servery :pZwykle jest tak że jest sojusz np top1 i top 2 inne soje dzielą się na pakty z sojuszem top1 i top2 a na koniec z tych paktów te prowadzące sojusze wyciągają najlepszych(najwięcej slot) Graczy :) i hula :D każda dominacja taka sama :p
 
Już kiedyś pisali w propozycjach o tym złomie i nie mogli tego jakoś ugryźć było o karach za wychodzenie z sojuszu że np nie mógł wrócić człowiek przez np 72h ale to nie wiele by zmieniło i takie tam :p
temat chyba nie do załatwienia :) a tak jak Kacper napisał propozycja pójdzie za 10 lat może się uda wprowadzić :p
 
prawda jest taka że pomysł z dominacją był ciekawy ale wykonanie słabe. Jak bym miał teraz wybrać gdzie chce grac to wole na cudakach.
A Twórców gry interesuje tylko kasa a jak ona się zgadza to i jest super.

Pewnie że bym chciał aby zawsze wygrywał sojusz najbardziej waleczny z głową na karku - ale jak to mierzyć?? Patrzeć Sisi nawet na obecny świat w którym gracz chyba się zgodzisz ze mną że z walecznością i głowa na karku to ten sojusz niebieski nie ma za wiele wspólnego. A wiec może sposobem się uda wygrać.
 
Tym bardziej, że ciężko o pułapy konkretne. Na wczesnym etapie gry jak się dogada dużo ludzi to mogą nabić komuć 500k, może 1mln Pw.
Ale w późniejszym etapie gry, jak skończy grać jakaś osoba z 200 miastami, to może sama komuś na zmysłach nabić prawie 2mln punktów,
Kanapkogłowy, my już nabijamy po 2 mln, a gdzie tam do końca świata. Jednak jeśli nic sie nie zmieni w ustawieniach gry, to wielu graczy już nigdy nie zagra na świecie z dominacją.
 
Dominacja - dobre zamierzenie, złe wykonanie...

Światy z Dominacją wygrywa sojusz, który ma najwięcej miast w obszarze dominacyjnym i wszystko fajnie...
Ale nie wiem, czy wiecie, że sojusze by to osiągnąć nabijają sobie punkty w sojuszu i to już jest norma :(
Norma, która zabija chęć gry i większość fajnych graczy brzydzi się tym, ale musi robić, bo inaczej nie da się wygrać.
Dlatego proszę o to by wprowadzić i poinformować graczy wcześniej, że sztuczne nabijanie punktów, będzie karane.
I proponuję próg, bo rozbijanie jest normalne jak ktoś kończy, ale nie jest normalne to co się dzieje przy Dominacji.
Proponuję próg jakiś wyznaczyć, by zasady były jasne!

I jeszcze jedna rzecz czego mi brakuje przy Dominacji - jak jeden sojusz "odpala" Dominację, to nie idzie żadne info
do sojuszu przeciwnego - coś w rodzaju: "Ej, Twój przeciwnik wygrywa, zrób coś, by nie wygrał" - nie ma żadnego info i świat
umiera (nie wywalczony) w ciszy...
Ja bym proponowała jeszcze wprowadzenie jakiegoś trofeum dla sojuszy , które pomagają sojuszowi głównemu w wygraniu. Przy cudakach można wielokrotnie rozdawać koronki, a na dominacji nic takiego nie ma.

A banowanie niepotrzebne, można zrobić tak jak ze skracaniem cudaków, w tym wypadku wprowadzić szlaban na atakowanie sojusznika przez kilka dni po wyjściu z sojuszu. Przy okazji drobna ,,kara od bogów grepo" dla zdrajców. Czyli jak po załączeniu urlopu, tylko jeszcze szlaban na wysyłanie wsparć. Gracza możnaby atakować, oczywiście w ten sposób istnieje możliwość, że ktoś nabije na nim punkty, ale nie w takiej skali, jak ma to miejsce obecnie.
 
Ostatnia edycja:
(...)

A banowanie niepotrzebne, można zrobić tak jak ze skracaniem cudaków, w tym wypadku wprowadzić szlaban na atakowanie sojusznika przez kilka dni po wyjściu z sojuszu. Przy okazji drobna ,,kara od bogów grepo" dla zdrajców. Czyli jak po załączeniu urlopu, tylko jeszcze szlaban na wysyłanie wsparć. Gracza możnaby atakować, oczywiście w ten sposób istnieje możliwość, że ktoś nabije na nim punkty, ale nie w takiej skali, jak ma to miejsce obecnie.
W sumie dobry pomysł, ale czy to się nie da obejść w sensie, że wyjdzie kilka graczy wcześniej i po kilku dniach będą się na nich rozbijać?
 
Sisi a pomyślałaś może tak przez chwilę:
Nie rozbijamy się to inni też tego nie zrobią??

Nie bo pewnie pomyślałaś :
Ok lecimy z rozbijaniem, Oni jeszcze na to nie wpadli będziemy do przodu.


Zmiany najlepiej zaczynać od siebie -dać przykład
 
Jaki mam dać przykład? Przegranej, bo nie zrobiłam tego co inni? Legalnego?
Bo rozbijanie nadal jest dozwolone, chociaż zaburza rozgrywkę strasznie.

Wy nadal bierzecie to za bardzo do siebie, a mi chodzi o zakaz takich praktyk tylko.
Bym ja nie musiała być zmuszona tak robić, bo inni tak robią.
I nie mówię o Was - wyluzujcie. Mówię o całej dominacji, bo taka jest.
 
Status
Zamknięty.