Kontrowersyjnie, ale proszę o zmianę zasad i bany

Czy jesteś za tym by za sztuczne nabijanie punktów był ban?

  • Zdecydowanie tak

  • Zdecydowanie nie

  • Nie mam zdania

  • Tak, ale po dopracowaniu zasad


Wyniki ankiety widoczne po oddaniu głosu.
Status
Zamknięty.
Trochę mi zeszło zanim znalazłem i przeczytałem całą tą dyskusje i jestem na nie. Podpisuje się obiema rękoma pod tym co Garudoo napisał na poprzedniej stronie, a od siebie dodam tylko że:
1. zmysły to zło. Bonusy które dają (x2 pw, x4 pw) są dramatycznie przeskalowane i to one są winne zaburzenia balansu gry. Gdyby to było +20% za niebieskie i + 50% za złote były by one nadal bardzo wartościowe a nie mielibyśmy obecnej patologi.
2. Złomowanie zawsze było, ale bez zmysłów nie było tak atrakcyjne. Kiedyś to bylo zajęcie dla słupów i bobow, bo walka była bardziej opłacalna. Obecnie jeśli komuś zależy na sojuszu powinien trzymać zmysły na złom.
3. Nie podoba mi się żadne z zaproponowanych rozwiązań, ale najmniej pomysł aby były bany za to. Szanuje support za prace którą wykonują dla nas (bez sarkazmu, dzięki) - ale nie oszukujmy się, support nie ma ani środków ani narzędzi aby tego skutecznie pilnować. Imho będzie to jedynie pole do licznych nadużyć i kolejnych kłótni. Oszczedźmy sobie tego.
4. Rozbijanie się na zmysłach może i jest najefektywniejszym sposobem na robienie slotów, ale to nie jest sposób na wygrywanie światów. Jak garudoo zauważył sojusz który się rozbija jest dużo łatwiejszym celem i jestem pewien że na kolejnej dominacji ktoś to wykorzysta. Koniec końców - najpewniejszą metoda na wygranie świata jest po prostu zbicie przeciwników i zrobienie z nich farm.
5. Moje CSW zostało tu kilka razy wywołane jako sojusz który jako pierwszy „wygrał” dominację w ten sposób i nie wstydzimy się tego. Lapitos był specyficznym światem. Zapewniam was jednak że dopóki Tuptusie były na serwerze to nie rozbijaliśmy się ani raz. Tak jak pisałem w pkt 4 - najskuteczniejszym sposobem na wygranie jest walka i to zrobiliśmy, razem ze Śpiochami. Gdy czerwone zrobiło się szare powinnismy iść na wojnę ze Śpiochami, teraz to wiem, ale wtedy wspólnie z garudoo zdecydowaliśmy doczekać do rozpoczęcia dominacji i wtedy zdecydować. Pamiętajcie że była to pierwsza dominacja na nowym systemie i wielka niewiadoma. Z nudów i braku czerwonych rozbijaliśmy się bo co było innego do roboty?
6. Na kolejnym dominacyjnych świecie Ramnusie nie było u nas w sojuszu wcale rozbijania (no może poza - o ironio! - Sisi która gdy tylko ktoś kończył grę to zawsze chętnie „brała na klatę” całe wojsko nieszczęśnika). Zero rozbijania, tylko walka i wygraliśmy dominację spokojnie. Da się.
7. Jakże odmienna była Abdera. Po ciekawym pierwszym miesiącu walki ucichły i oba liczące się sojusze skupiły się na „robieniu slotów”. Jedni nabijając sloty na zmysłach, drudzy żerując na rozbiórkach. Szczerze to nie wiem co jest gorsze... Front przez kolejne miesiące nie przesunął się wcale... Gdyby CTG zamiast się rozbijać przejęło choć z 10 wysp w centrum świata to pewnie by wygrało... takie gdybanie na koniec.
Ad pkt.6
A tego to nie wiedziałem..Sisunia oj nieładnie, nieładnie. Nie rozumiem więc po co ten temat i dlaczego zaczęła go jedna z "naczelnych"...przecież taka osoba powinna świecić przykładem:oops:
 
Black Fish

Po pierwsze nie na Lapitosie wygrał sojuszu Nie zaśniesz jeśli dobrze pamiętam do którego doszliście przed Dominacją.
Po drugie - ja grałam troszkę na początku Ramnusa, broniąc innych, bo takie było zamierzenie mojego wejścia na świat.
Gdy osiągnęliście przewagę, logowałam się sporadycznie, więc nie mów proszę, że przyjmowałam wojo innych na klatę,
bo ja tam już nie grałam. Dziwię się takiemu pomówieniu, ale cóż. Teraz już zostają tylko słowa, bo udowodnić się nic nie da.

yavus ja nigdy nie napisałam, że się nie rozbijałam. Owszem rozbijałam się na Lapitosie, bo ktoś inny to zaczął.
Owszem rozbijałam się na Abderze, bo takie było zamierzenie, bo mieliśmy doświadczenie z innych światów,
że tak się dzieje. Dopóki jest to legalne działanie, to będzie to robione na masową skalę niestety.

I możecie pisać co chcecie, ale tylko zakazanie tego może cokolwiek zmienić.
Szukaliśmy rozwiązań innych, ale do tej pory żadne logiczne się nie znalazło.
Owszem zmysły można zmienić, ale to nie zatrzyma rozbijania na masową skalę.
Będzie to nadal robione, tylko proporcje będą inne.
 
Napisałem ze „wygralismy” w cudzysłowiu bo doskonale zdaje sobie sprawę ze w komnacie jest Nie zaśniesz. Ale jest tam także 23 na 60 naszych graczy - jak na sojusz który miał być na jeden strzał i po którym nikt się nic nie spodziewał, na tak mocnym świecie jest to myśle bardzo dobry wynik i dlatego czujemy się zwycięzcami.

Nasze rozbijanie na Lapitosie było zorganizowane wzorowo i na pewno się przyczyniło znacznie do naszego wyniku. Ale jak zaznaczyłem wcześniej - odbywało się w specyficznych okolicznościach gdy wszyscy czekaliśmy na rozpoczęcie pierwszej dominacji a na świecie walki praktycznie ustały. Na tym Sisi właśnie polega strategia aby wykorzystywać takie sytuacje dla własnej korzyści. Taki świat się już pewnie nie powtórzy i rozbijanie się nie będzie już nigdy tak opłacalne (ani bezpieczne). Jeśli ktoś myślał że rozbijanie się na wielką skale to sposób na wygrywanie światów to Abdera chyba wyprowadziła go z błędu. Szkoda jedynie że nie skontrowaliscie CTG kiedy byli osłabieni rozbijaniem i nie daliście im nauczki...

Osobiście czekam na kolejną dominację aby zobaczyć czy ktoś będzie tak nierozsądny aby się rozbijać zanim pokona przeciwników... i czy się znajdzie ktoś kto będzie chciał i umiał to wykorzystać.

Ps. do przeciwników dominacji - główny problem tego zakończenia polegał na tym że nie wiedzieliśmy jaki zasięg będzie miała dominacja i jak są wyznaczane wyspy dominacyjne. Po kilku światach już to wiemy i teraz wreszcie będzie można z wyprzedzeniem planować rozwój sojuszu i strategie na dany świat. Teraz dopiero się zaczyna zabawa.
 
(...)
5. Moje CSW zostało tu kilka razy wywołane jako sojusz który jako pierwszy „wygrał” dominację w ten sposób i nie wstydzimy się tego. Lapitos był specyficznym światem. Zapewniam was jednak że dopóki Tuptusie były na serwerze to nie rozbijaliśmy się ani raz. Tak jak pisałem w pkt 4 - najskuteczniejszym sposobem na wygranie jest walka i to zrobiliśmy, razem ze Śpiochami. Gdy czerwone zrobiło się szare powinnismy iść na wojnę ze Śpiochami, teraz to wiem, ale wtedy wspólnie z garudoo zdecydowaliśmy doczekać do rozpoczęcia dominacji i wtedy zdecydować. Pamiętajcie że była to pierwsza dominacja na nowym systemie i wielka niewiadoma. Z nudów i braku czerwonych rozbijaliśmy się bo co było innego do roboty?
(...)
W mojej odpowiedzi nawiązywałam do tego punktu, a nie do "wygraliśmy", ale spoko.
W tym temacie nie chodzi o to co kiedy i jak, chodzi o to, żeby było sprawiedliwie dla wszystkich.

Dziś wieczorem tak się zastanawiałam, dlaczego tak boli niektórych ludzi banowanie za masowe (specjalnie pogrubiłam) rozbijanie. Dlaczego ludzie obawiają sie niesłusznych banów i doszłam do wniosku, że coś miało na rzeczy w tym temacie.

Gram już 10 lat, żadnych banów jako Sisi nie zaliczyłam. Od lat mnie drażni rozbijanie. Wcześniej nie miałam o nim pojęcia, dopóki jeden człowieczek na początku świata chcąc mi się przypodobać (z 6 lat temu o było), nie pokazał mi, że cały początek świata robi sobie w miastach kolony i wysyła do jednego, by później jednym atakiem zarobić punkty na kilka miast następnych. Chciał mi zaimponować, a mnie odrzuciło jak cholera.

To zostało zmienione, za swoje wojo nie dostaje się punktów.

Ale weszły zmysły i pomysły na wychodzenie z sojuszu (nadal za swoje wojo nie dostaje się już punktów, ale za inne tak).

Byłam świadkiem sytuacji - znów początek świata (i tu Black Fish piszę o sytuacji, której nie znasz, bo na tym świecie Cię nie było i to nie była Dominacja, bo jej teraz bronisz i ok). Świat z cudami. Początek świata, gdzie miasteczka miały po 1k punktów i nagle jeden człowiek wyskakuje (moje domniemanie mając złote zmysły) po chwili od zdjęcia ochronki na tak niebywały odskok punktowy za ataki, że aż mi szczęka opadła. Przeliczyłam. Legalnie musiałby rozbić w ciągu jednego dnia offy (atakując) w 100 malusich miastach (przeliczcie czasowo ile to wychodzi w ciągu jednego dnia losowo atakując przeciwników mających miasta po 1k). Gość był w środku swojego sojuszu, daleko od wrogich, a te wrogie były po 700 punktów. Nosz kurde jak?

No ale było minęło.

Wiem, że da się ominąć pewne rzeczy. Ale w tej ankiecie chodzi mi o to, by nie było masowego i legalnego rozbijania się dla punktów w sensie, że ja wychodzę z sojuszu i ludzie na mnie rozbijają wszystko co mają ładując mi punktów walki więcej na jeden raz niż zdobyłam przez pół roku grania!

To jest chore, gorsze od złota i wszystkiego innego co legalnie można zrobić na grepo!
 
Jeśli ktoś wygrywa świat w legalny sposób to znaczy że był lepszy od strony przeciwnej. Grepolis się zmienia z biegiem czasu i coraz to inne rzeczy są kontrowersyjne.
były czasy że masówka to zło konieczne a takie sojusze wygrywały, były czasy że gold to zło konieczne ale taka metoda wygrywała, były czasy gdzie podpisywanie paktów z większą ilością sojuszu było złem koniecznym ale takie sojusze wygrywały. No i niestety rozbijanie wojska powoduje że ktoś wygra a czy można inaczej pewnie tak. Na pewno się znajdzie sojusz który wpadnie na inną strategie i wygra. Tego wam życzę.

samo zakończenie mi się nie podoba. Ale tak samo nie podoba mi się zakończenie z cudakami. Niestety nie mam pomysłu na ulepszenie tego rozwiązania a wiec trzeba się do tego dostosować.
 
No właśnie sam piszesz o tym problemie, tamci złomują, twoi w sojuszu też chcą złomować bo tamci złomują i mają w nosie robienie twoich zapyziałych akcji a jak ktoś chce wyjść to wyjdzie a już nie wróci jeśli będzie blokada całkowita na powroty. Żaden normalny prowadzący nie będzie co miesiąc rozwiązywał sojuszu dla 1 czubka od złomu i zakładał z nim nowego bo tamten tak chce. Niech wchodzą do sojuszy ci co chcą pograć a ci od złomu niech sobie siedzą sami jak tak lubią grać dla siebie cudzym czasem. Zacznijmy się szanować a jak ktoś włazi tylko po to by psuć grę innym bo na żadnym serwerze nie potrafi grać tylko lata wszędzie i wszyscy są źli to szkoda czasu innych graczy na takie osóbki w sojuszu.

a co do rozbiórek z tym jest najmniejszy problem, wywalasz i wszyscy czyszczą a nie tylko krewni i znajomi królika albo 1 osoba czy 2 co sobie czyszczeniem rozbiórek sojuszowych jedynie staty nabijały bo takich walczaków też jest od groma że do rozbiórek pierwsi do grania ostatni
??? XD na żadnym świecie z wyjątkiem Olintu nie byłem złomowany(odrazu po złomie walnąłem szare z resztą sojuszu) ani nie polowałem na wojska sojuszników, pograłbyś na mnie(kimkolwiek jesteś) i byś zobaczył co robię z wojskiem zamiast wypisywać głupoty :>
 
Rozwiązanie widzę jedno

Pw liczone tylko od własnych wojsk straconych na okupce, nieważne w obronie czy w ataku.
W myśl zasady kto ile da tyle ma,

Wyeliminowałoby to co najmniej dwa problemy:
złomowanie i leniuchów sojuszowych, którzy udają, że nie widzą, że jest okupacja i wolą kisić wojsko dla sobie wiadomych celów.
a tak - jest dym jest zabawa i punkty.
Wiem, że pomysł jest egzotyczny i że można robić okupacje ustawki, ale w takich wypadkach już będzie jasne, że jak ktoś wyśle offa na wsparcie to w jednym celu.
Karą nie musiałby być nawet ban a odebranie tak zdobytych pw i po krzyku.
 
Niekończący się temat ... Taka mechanika gry nie do rozwiązania :) Żeby to rozwiązać musiał by być inny system zdobywania slotów nie za pw tylko nie wiem inny jakiś.....
Ale to cała gra do przebudowy by była :)
A najlepsze rozwiązanie wywalenie zmysłów z gry.
Nie wiem co ten złom tak wam przeszkadza kto chce złomować to złomuje kto nie ten nie złomuje i koniec. :D
 
a gdyby tak skasować sloty i morale ... ?? To zamiast złomowania by była piękna walka :) kto chce sobie coś podbić to podbije. :) każdy ma równe szanse liczy się umiejętność gry w takim zestawieniu :p lecz problem by był z palikami to może jakiś limit albo coś :p
 
Niekończący się temat ... Taka mechanika gry nie do rozwiązania :) Żeby to rozwiązać musiał by być inny system zdobywania slotów nie za pw tylko nie wiem inny jakiś.....
Ale to cała gra do przebudowy by była :)
A najlepsze rozwiązanie wywalenie zmysłów z gry.
Nie wiem co ten złom tak wam przeszkadza kto chce złomować to złomuje kto nie ten nie złomuje i koniec. :D
Ale czemu gra do przebudowy? Produkt czyli gra jest dobry sam w sobie a klienci go psują i robią złą opinię oraz zniechęcają tym kolejnych klientów.

Jak złodziej cię okrada to twoim tokiem myślenia dajesz mu więcej a nie eliminujesz żeby tego nie robił? Też fajnie, każdy lubi co lubi...

Nie jest problemem gry że ktoś znajduje luki albo łapie się nieopisanych zasad żeby oszukiwać i psuć grę. Gdyby prowadzący sojusze dla wygranych nie pozwalali kolegom na złomowanie, codzienne wychodzenia z sojuszy, grę na botach i multi to raczej nie byłoby takiej sytuacji z tą grą że jest jak jest i wyobraź sobie że to nie wina serwerów Inno tylko słabych klientów którzy nie wiadomo po co wchodzą na tą grę w takim razie bo raczej nie w celu grania.
 
Ale czemu gra do przebudowy? Produkt czyli gra jest dobry sam w sobie a klienci go psują i robią złą opinię oraz zniechęcają tym kolejnych klientów.

Jak złodziej cię okrada to twoim tokiem myślenia dajesz mu więcej a nie eliminujesz żeby tego nie robił? Też fajnie, każdy lubi co lubi...

Nie jest problemem gry że ktoś znajduje luki albo łapie się nieopisanych zasad żeby oszukiwać i psuć grę. Gdyby prowadzący sojusze dla wygranych nie pozwalali kolegom na złomowanie, codzienne wychodzenia z sojuszy, grę na botach i multi to raczej nie byłoby takiej sytuacji z tą grą że jest jak jest i wyobraź sobie że to nie wina serwerów Inno tylko słabych klientów którzy nie wiadomo po co wchodzą na tą grę w takim razie bo raczej nie w celu grania.
gra do przebudowy jeśli mieli by ukrócić złomowanie... Czytanie ze zrozumieniem to ciężka sprawa.
Jeżeli gra daje takie możliwości to czemu ktoś nie ma możliwości z nich skorzystać? Więc lepiej będzie jak nie będzie miał takiej możliwość.
Narzekanie na złomowanie jest takie bez sensu..... i jeszcze że ktoś tym komuś niszczy zabawę... Wyssane z palca i to mocno...
Nie jesteś wstanie zrobić tego(złomowania)to graj aktywnie a nie będzie też potrzebne. na jednym z serwerów między złomowanym graczem z topki a mną bez złomu było 77 miast różnicy top 1 192 miasta ja miałem 115 po drodze jeszcze miałem przygodę rozdawania miast i miałem 1 tyle że sloty zachowałem. Wiec nie mów że to jakaś patola.... bo 50% servera nie zrobiła np tyle slotów dla tego że nie mieli czasu czy chęci mogli bić w siebie albo wziąć się za grę .... I dla mnie większą patola to ludzie którzy wchodzą i się nie logują albo grają nieaktywnie... niż ci co złomują bo złomiarz to chociaż wojsko postawi 3 4 x szybciej niż średnia serwera :)
 
Rozwiązanie problemu rozbijania się jest proste: trzeba przykładnie zbić złomiarzy, aby zrozumieli że nie stać ich na takie imprezy. Tak sobie o tym myślę teraz i kiedyś nam się to już udało, ale widać niektórzy maja krótką pamięć. na Parosie napakowany gwiazdami Grepo sojusz Sisi i Guzitso przegrał świat bo ich gracze lubili złomować swoje wojsko. Nawet kilka memów wtedy zrobiłem...
 
Ostatnia edycja:
do tego trzeba aktywnych i chętnych graczy :) a nie takich co przez pół roku zrobi 50 slotów i wytyka innym że złomuje a jak przychodzi co do czego nagle traci po 10 miast xD i to takie osoby najwięcej płaczą o złom :)a sama sisi założyła ten temat a gdzieś wyczytałem że sama lubi robić złom party xD
 
Każdy pomysł o walce ze złomowaniem jest dobry dla jednych graczy, gorszy dla drugich, a inni obeszliby to na swoją korzyść. Trzeba się dostosować do świata(z rozbijaniem) lub nie dać przeciwnikowi szansy do nabijania swoim sztucznych pw. Kiedyś więcej sojuszy walczyło między sobą, a nie tylko koalicja przeciwko opozycji. Czy ograniczenie do 2 paktów skłoniłoby graczy do większej walki z resztą sojuszy? Ekipa zajęta ofensywą i defensywą niema czasu i możliwości na masowe rozbijanie się. Niech wygrywają bardziej bitni, a nie złoci złomiarze.
 
Rozwiązanie problemu rozbijania się jest proste: trzeba przykładnie zbić złomiarzy, aby zrozumieli że nie stać ich na takie imprezy. Tak sobie o tym myślę teraz i kiedyś nam się to już udało, ale widać niektórzy maja krótką pamięć. na Parosie napakowany gwiazdami Grepo sojusz Sisi i Guzitso przegrał świat bo ich gracze lubili złomować swoje wojsko. Nawet kilka memów wtedy zrobiłem...
Znowu atak na mnie, a nie na propozycję? Po co to tu? I znów słowa przeciwko słowom.
Przegraliśmy to potwierdzam. Czy się ktoś rozbijał - nie pamiętam. Całkiem możliwe - nie odpowiadam za graczy.
Zresztą takich widywałam w niejednym sojuszu - w swoich też i zawsze to krytykowałam.
I mogło to być na początku świata, ale na bank nie na końcu.

do tego trzeba aktywnych i chętnych graczy :) a nie takich co przez pół roku zrobi 50 slotów i wytyka innym że złomuje a jak przychodzi co do czego nagle traci po 10 miast xD i to takie osoby najwięcej płaczą o złom :)a sama sisi założyła ten temat a gdzieś wyczytałem że sama lubi robić złom party xD
Założyłam ten temat i przeczytałeś tutaj. Zawsze wierzysz, we wszystko co czytasz?
Pisałam, rozbijałam się dwa razy, bo zmusił mnie do tego świat.

Każdy pomysł o walce ze złomowaniem jest dobry dla jednych graczy, gorszy dla drugich, a inni obeszliby to na swoją korzyść. Trzeba się dostosować do świata(z rozbijaniem) lub nie dać przeciwnikowi szansy do nabijania swoim sztucznych pw. Kiedyś więcej sojuszy walczyło między sobą, a nie tylko koalicja przeciwko opozycji. Czy ograniczenie do 2 paktów skłoniłoby graczy do większej walki z resztą sojuszy? Ekipa zajęta ofensywą i defensywą niema czasu i możliwości na masowe rozbijanie się. Niech wygrywają bardziej bitni, a nie złoci złomiarze.
No nie koniecznie - byłam na świecie, gdzie sojusz na tyłach będący, pozbył się wszystkich wrogów w koło i z nudów zaczął się rozbijać i w ten sposób zaburzać rozgrywkę. I nie było szans, by ktokolwiek ich wtedy zaatakował. Więc to takie pośrednie rozwiązanie - w sensie, że aktywna walka nie rozwiąże problemu.

A co z sytuacją już po np. cudach? Jak główne walki się kończą, a na świecie zostają ludzie pilnujący cuda i/lub rozbijający się po to, by dostać się do komnaty chwały? To też takie dziwne. A Ci co aktywnie walczyli są spychani w rankingach.

Nadal nie znaleźliśmy rozwiązania. Szukam dalej, może wpadnę na coś innego niż wprowadzenie zakazu, ale nadal nie widzę nic takiego.
 
Oj yavus, Twoja awersja do mnie Cię zaślepia.
Ponad 60% głosów jest w tej propozycji za - zerknij na wyniki ankiety.
 
Oj yavus, Twoja awersja do mnie Cię zaślepia.
Ponad 60% głosów jest w tej propozycji za - zerknij na wyniki ankiety.
ciebie nieróbstwo zaślepia. Dla mnie miarodajną oceną sytuacji są opinie zasłużonych graczy - czytaj Black Fish tudzież garudoo - bo to są gracze, którzy mają pojęcie o grze. Piszesz o awersji, owszem jak jej nie mam mieć jeśli czytam twoje pierdoły rodem z książeczek dla dzieci? "Dzieci z Bullerbyn" to była fajna książka, ale zupełnie inny przedział wiekowy.
Zamknijmy ten wątek.
 
Status
Zamknięty.