[Codzienność] Kulinaria

Parówki po studencku

3-4 parówki z dolnej półki w biedrze rozcinamy z folii, wrzucamy do czajnika napełnionego wodą, włączamy czajnik i odczekujemy do zagotowania się wody. Ostrożnie wyciągamy je na talerz na którym uprzednio podaliśmy kepucz lub musztarde sarebską, nie którzy dodają majonez ale podczas studiów może to spotkać się z nie zrozumieniem wspólokatorów. Do tego pare kromek suchego chleba i gotowe!
 
Leito, to ja wolę kupić takie parówki ze sklepu, do tego żółty ser. Obierasz parówkę z folii, nacinasz lekko w połowie, ale nie przecinasz. Następnie w dziurę wkładasz plasterek sera, potem tak przygotowaną parówkę na patelnie, aż lekko rozpuści Ci się ser i podsmaży parówka. Sam musisz ocenić, kiedy jest w stanie idealnym. Do tego kromka chleba z masłem, albo tak jak ja lubię z majonezem i masz śniadanko, kolacje w sumie też.
 
Tomek Strzelczyk zawsze na propsie! nie raz korzystałem z przepisów, coś mi się obiło o uszy, że gra/grał w grepo
 
Do góry