Leontini - rozmowy o świecie i nie tylko

Patrzac na to ile ty pokazujesz ze wiesz na temat polityki na swiecie, to skromnie powiem ze wiem troche wiecej. A co do koalicji, w tamtym momencie BN liczylo 35 osob, my 15, friendsi 40. Gdzie mielismy 2 sojusze Husari i dwa wasze sojusze po 60 osob. Takze kazdy by stwierdzil ze pasowaloby wejsc w jakis uklad. A to ze sprawy sie potoczyly jak sie potoczyly z Husaria, kto mogl przewidziec, tak samo jak kto moze przewidziec ze wlasnie palikujemy 3 wyspy na waszych tylach:cool:
 
Patrzac na to ile ty pokazujesz ze wiesz na temat polityki na swiecie, to skromnie powiem ze wiem troche wiecej. A co do koalicji, w tamtym momencie BN liczylo 35 osob, my 15, friendsi 40. Gdzie mielismy 2 sojusze Husari i dwa wasze sojusze po 60 osob. Takze kazdy by stwierdzil ze pasowaloby wejsc w jakis uklad. A to ze sprawy sie potoczyly jak sie potoczyly z Husaria, kto mogl przewidziec, tak samo jak kto moze przewidziec ze wlasnie palikujemy 3 wyspy na waszych tylach:cool:
Palikujcie palikujcie. Super że wiem mniej, i pewnie gram gorzej od ciebie, i właśnie przez tą toksyczną "scene" polskiego grepolis ludzie przestają grać :p

ps. +/- 1300 zapałek już potraciliście na jednym mieście, pozdrawiam
 
Palikujcie palikujcie. Super że wiem mniej, i pewnie gram gorzej od ciebie, i właśnie przez tą toksyczną "scene" polskiego grepolis ludzie przestają grać :p

ps. +/- 1300 zapałek już potraciliście na jednym mieście, pozdrawiam
Czy ja powiedzialem ze gram lepiej? Nigdzie o tym nie wspomnialem, po prostu jak widac mam wiecej informacji niz ty, tyle .A co do toksycznosci, wydaje mi sie ze po tylu latach juz powinno byc wielu doswiadczonych dyplomatow ktorzy moga dostosowac sojusze do sytuacji na swiecie.

Potracilismy? My tam tylko po pw lecimy, nie chce mi sie liczyc ile my zapalek u was w miastach dzisiaj zlapalismy. No ale zawsze jest ze potracilismy :) ta gra sprowadza sie do tego kto lepiej wykorzysta miasta czyli punkty walki (tak tak golda tez, zaraz sie zacznie)
 
Czy ja powiedzialem ze gram lepiej? Nigdzie o tym nie wspomnialem, po prostu jak widac mam wiecej informacji niz ty, tyle .A co do toksycznosci, wydaje mi sie ze po tylu latach juz powinno byc wielu doswiadczonych dyplomatow ktorzy moga dostosowac sojusze do sytuacji na swiecie.

Potracilismy? My tam tylko po pw lecimy, nie chce mi sie liczyc ile my zapalek u was w miastach dzisiaj zlapalismy. No ale zawsze jest ze potracilismy :) ta gra sprowadza sie do tego kto lepiej wykorzysta miasta czyli punkty walki (tak tak golda tez, zaraz sie zacznie)

Jak na razie nie narzekam na złotników więc nie wspominam. Po czym uważasz że masz więcej informacji niż ja? Wyraziłem swoje zdanie, jak dla mnie za dużo kalkulacji i polityki w tej grze, nie ma samej zabawy tylko uparte dążenie do zwycięstwa mimo wszystko, i proszę nie mów mi że tak nie jest. Lecicie po pw? Nieźle, to po co wasi wysyłają po 25 zapałek, ile im to da pw jak w mieście stoi tyle białych?
 
Jak na razie nie narzekam na złotników więc nie wspominam. Po czym uważasz że masz więcej informacji niż ja? Wyraziłem swoje zdanie, jak dla mnie za dużo kalkulacji i polityki w tej grze, nie ma samej zabawy tylko uparte dążenie do zwycięstwa mimo wszystko, i proszę nie mów mi że tak nie jest. Lecicie po pw? Nieźle, to po co wasi wysyłają po 25 zapałek, ile im to da pw jak w mieście stoi tyle białych?
Po tym co mowisz o tym jak wyglada sytuacja na swiecie. Co do polityki i kalkulacji. To jest gra strategiczna jakby nie patrzec, tu musi byc dyplomacja zeby cos sie dzialo. A to ze kazdy albo dazy do zwyciestwa albo swoich personalnych celow to inna bajka. Lecimy po pw po 25 ogni, to i tak jest lepsze niz wstawianie 400 birem do szaraka. Badz co badz my cos mamy za te 25 ogni
 
Po tym co mowisz o tym jak wyglada sytuacja na swiecie. Co do polityki i kalkulacji. To jest gra strategiczna jakby nie patrzec, tu musi byc dyplomacja zeby cos sie dzialo. A to ze kazdy albo dazy do zwyciestwa albo swoich personalnych celow to inna bajka. Lecimy po pw po 25 ogni, to i tak jest lepsze niz wstawianie 400 birem do szaraka. Badz co badz my cos mamy za te 25 ogni
Pewnie, jest to gra strategiczna, i fakt, dyplomacja jest na miejscu, ale kiedyś wyglądało to lepiej mam wrażenie. Na Gortynie było to samo, nie wiem czy pamiętasz jak to było. Kto Pytał? i Kto Pytał?? vs Dziury w pamięci, Dziurawa Pamięć, HUSARIA, Bezimienni, Bezimmieni 2. I najpewniej ktoś jeszcze. Za bardzo ludzie spinają cztery litery
 
Pewnie, jest to gra strategiczna, i fakt, dyplomacja jest na miejscu, ale kiedyś wyglądało to lepiej mam wrażenie. Na Gortynie było to samo, nie wiem czy pamiętasz jak to było. Kto Pytał? i Kto Pytał?? vs Dziury w pamięci, Dziurawa Pamięć, HUSARIA, Bezimienni, Bezimmieni 2. I najpewniej ktoś jeszcze. Za bardzo ludzie spinają cztery litery
Akurat na tym swiecie nie gralem wiec nie wiem, ale kwestia jest taka ze ta sytuacja zdarza sie na kazdym serverze, przez lata, nie zaleznie czy jest to .pl czy .no lub .en. Taka jest sytuacja, pojawiaja sie sojusze dobrych graczy ktorzy graja solo i pojawiaja sie sojusze grajacze po 2 czlony od startu czytaj np. wy czy moje ukochane sezony. Kwestia jest taka ze mozna uniknac niektorych sytuacji jesli tylko da sie dogadac z ludzmi. Jak wygladala sytuacja na Pandosii? Superslupy i Valarzy z 3 sojuszem rozwalilo Johnaldinio i jego Gloria victis a potem bila sie miedzy soba. Helike? Koalicja The Haters i Sezonow, po upadku Kociolka zaczeli sie bic miedzy soba. Polityka jest dynamiczna i zmienia sie od tego jak rady gadaja miedzy soba.
 
Akurat na tym swiecie nie gralem wiec nie wiem, ale kwestia jest taka ze ta sytuacja zdarza sie na kazdym serverze, przez lata, nie zaleznie czy jest to .pl czy .no lub .en. Taka jest sytuacja, pojawiaja sie sojusze dobrych graczy ktorzy graja solo i pojawiaja sie sojusze grajacze po 2 czlony od startu czytaj np. wy czy moje ukochane sezony. Kwestia jest taka ze mozna uniknac niektorych sytuacji jesli tylko da sie dogadac z ludzmi. Jak wygladala sytuacja na Pandosii? Superslupy i Valarzy z 3 sojuszem rozwalilo Johnaldinio i jego Gloria victis a potem bila sie miedzy soba. Helike? Koalicja The Haters i Sezonow, po upadku Kociolka zaczeli sie bic miedzy soba. Polityka jest dynamiczna i zmienia sie od tego jak rady gadaja miedzy soba.
Może masz racje, chyba ja też za bardzo spinam cztery litery. No nic, życze powodzenia na froncie, i niech wygra lepszy :D
 
Patrzac na to ile ty pokazujesz ze wiesz na temat polityki na swiecie, to skromnie powiem ze wiem troche wiecej. A co do koalicji, w tamtym momencie BN liczylo 35 osob, my 15, friendsi 40. Gdzie mielismy 2 sojusze Husari i dwa wasze sojusze po 60 osob. Takze kazdy by stwierdzil ze pasowaloby wejsc w jakis uklad. A to ze sprawy sie potoczyly jak sie potoczyly z Husaria, kto mogl przewidziec, tak samo jak kto moze przewidziec ze wlasnie palikujemy 3 wyspy na waszych tylach:cool:
przemyśl te paliki na tyłach lepiej
 
Do góry