Siema wszystkim. Gramy w Grepo już kupę czasu. Mamy światy z cudami, mamy dominację, są różne prędkości i systemy podboju. Wielu graczy ma już na profilach po kilka czy kilkanaście koronek oraz mieczyków. Zastanawialiście się jednak kiedyś, kto tak naprawdę jest najlepszym solowym graczem w Grepolis? Właśnie po to chciałbym zaproponować całkowicie nowy typ świata. Nazwijmy go roboczo King of the Hill.
Zasady byłyby proste, ale totalnie zmieniające nasze przyzwyczajenia. Czas trwania serwera byłby z góry określony. Może to być 6, 8 albo 9 miesięcy. O tym zdecydowałoby już samo InnoGames.
Cel jest jeden. Świat wygrywa tylko i wyłącznie jeden gracz. Ten, który w dniu zakończenia serwera ma łącznie najwięcej punktów rozbudowy miast oraz punktów walki. Zsumowanie tych dwóch wartości jest konieczne, żeby uniknąć sytuacji, w której świat wygrywa osoba, która tylko bobiła miasta na morzach z dala od frontu. Trzeba umieć budować i dbać o miasta, ale też potrafić dobrze powalczyć.
Dlaczego to jest kluczowe?
Co o tym myślicie? Zapraszam do głosowania w ankiecie i dyskusji pod tematem.
Zasady byłyby proste, ale totalnie zmieniające nasze przyzwyczajenia. Czas trwania serwera byłby z góry określony. Może to być 6, 8 albo 9 miesięcy. O tym zdecydowałoby już samo InnoGames.
Cel jest jeden. Świat wygrywa tylko i wyłącznie jeden gracz. Ten, który w dniu zakończenia serwera ma łącznie najwięcej punktów rozbudowy miast oraz punktów walki. Zsumowanie tych dwóch wartości jest konieczne, żeby uniknąć sytuacji, w której świat wygrywa osoba, która tylko bobiła miasta na morzach z dala od frontu. Trzeba umieć budować i dbać o miasta, ale też potrafić dobrze powalczyć.
Punktacja i Ranking Króla (szczegóły mechaniki)
Kwestia wyłonienia zwycięzcy musi być odporna na nadużycia. Nie może być tak, że wygra ktoś, kto tylko klika festyny na bezpiecznym morzu. Dlatego proponuję stworzenie specjalnego Rankingu Króla, który byłby sumą trzech składowych: punktów rozbudowy, punktów walki jako agresor oraz punktów walki jako obrońca.Dlaczego to jest kluczowe?
- Po pierwsze punkty rozbudowy pokazują Twoją siłę gospodarczą i umiejętność utrzymania imperium. Jeśli tylko walczysz, a tracisz miasta, Twój wynik ogólny spada. To eliminuje graczy typu kamikadze, którzy potrafią tylko słać offy, ale nie potrafią upilnować własnego podwórka.
- Po drugie punkty walki (PW) muszą być doliczane do wyniku w skali jeden do jednego. To sprawia, że gracz posiadający 50 miast (około 700 tysięcy punktów), ale mający na koncie 2 miliony PW, będzie wyżej niż gracz, który ma 100 miast, ale tylko 200 tysięcy PW. W ten sposób promujemy aktywność na froncie. Ktoś, kto bobi miasta na obrzeżach, nigdy nie nabije tyle punktów walki, żeby dogonić graczy z centrum wydarzeń.
- Po trzecie taki podział zmusza do bycia wszechstronnym. Musisz dbać o stały przyrost kultury i przejmować nowe osady, a jednocześnie non stop prowokować walkę, żeby Twój licznik PW nie stał w miejscu. To eliminuje sytuację, gdzie ktoś wygrywa świat przez zasiedzenie. Tutaj musisz być najlepszym ekonomistą, najlepszym strategiem w ataku i najbardziej nieustępliwym graczem w obronie jednocześnie.
Rozgrywka i brak oficjalnych sojuszy
Na tym świecie mechanika oficjalnych sojuszy byłaby całkowicie wyłączona. Oczywiście ludzie i tak tworzyliby nieoficjalne układy i umowne pakty. Prawda jest jednak taka, że ostatecznie i tak każdy sojusz by się rozpadł. Wygrać może tylko jedna osoba, co gwarantuje niesamowite wbijanie noża w plecy i zwroty akcji pod koniec serwera. W końcu trzeba by było zacząć bunkrować całe wyspy pod siebie i liczyć głównie na własny deff, a nie tylko na stałą pomoc z zewnątrz. Każdy byłby praktycznie na każdego.Nagroda: Prestiż i Odznaka
Zwycięzca otrzymuje na swój profil globalny unikalną odznakę, na przykład King of Grepolis. Wszyscy na innych światach widzieliby, że mają do czynienia z prawdziwym kozakiem. Jest w tym jednak jeden fajny haczyk. Tytuł ten można stracić. Kiedy rusza kolejny świat tego typu i wygrywa go ktoś inny, po prostu przejmuje odznakę. Poprzedni król może oczywiście zagrać i bronić tytułu. Jeśli wygra ponownie, dostaje znacznik na profilu, że zdobył ten tytuł już 2 czy 3 razy.Dlaczego warto to wprowadzić?
To całkowity powiew świeżości, który na pewno przyciągnie wielu weteranów chcących udowodnić swoje umiejętności. Brak oficjalnych sojuszy to więcej rywalizacji każdy na każdego. Nowy, prestiżowy system to więcej graczy gotowych do walki, co przekłada się na większe zaangażowanie złotników. Dla twórców gry to po prostu dobry zarobek, a dla nas świetna zabawa i weryfikacja, kto naprawdę w to umie grać.Co o tym myślicie? Zapraszam do głosowania w ankiecie i dyskusji pod tematem.



