[Wiersz] Pełnia (autor: wayss) - Kreatywne Pisanie



Autor: wayss
Data: 14 października 2015

Gdy księżyc w pełni świeci ,chowamy nasze dzieci.
Wampirów czas nadchodzi,i kto nas oswobodzi?
Ruszyli więc hoplici,lecz leżą już zabici.
Wspomogły ich rydwany, lecz każdy połamany.
Łucznicy tną z daleka , lecz wampir im ucieka.
I czmychnął do świątyni i robi głowę z dyni.
Chichocze w ciemnej sali , bo wyssie w nocy drwali.
Szermierze się zebrali, ruszyli do tej sali.
Wysłano też tarany.Niech runą wszystkie ściany!
A Hera zatroskana:Toż to każda nowa ściana!
I ruszył Jazon młody, co nie miał nigdy brody.
A za nim szli procarze co pili wino w barze.
Zabłysły żółte ślepia.Wampir w nich gały wlepia.
Wyskoczył zza ołtarza i ostro ich naparza.
Lecz nie miał szans szalony i został powalony.
I przyszła kawaleria, i ostro wszystkich wnerwia.
Bo przyszła opóźniona gdy walka już skończona.
Zawrócili więc swe konie i pognali je na błonie.
A wampir głośno wyje bo krwi się nie napije.
Radują się ludziska ,jeden drugiego ściska.
A bestia pokonana ,leży mocno związana.
Ustały ludzkie jęki bo koniec ich udręki.
Aby już nie robić w śród ludzi popłochu,walnięto wampira do ciemnego lochu.
Morał tej historii jest nie byle jaki:Jesteś głupi wampir-trafisz se do paki!