[Ulepszenie] Rozbiajnie wojsk

Nabijanie PW na sojusznikach dopiero po upływie 36h?

  • Tak

    Głosy: 15 50,0%
  • Nie

    Głosy: 14 46,7%
  • Inne, napisze post

    Głosy: 1 3,3%

  • W sumie głosujących
    30
Miałbym taką propozycję,myślę że sporo osób mnie poprze. Chodzi o rozbijanie wojsk na sobie.
W tym momencie gracze poszczególnych sojuszy produkują wojska po czym wychodzą z danego sojuszu i rozbijają je o siebie nawzajem. To w ogóle wypacza jakąkolwiek zdrowa rywalizację. Ja wiem,że to gra strategiczna,ale kolejny świat wygląda tak,że sojusz który rozbija na sobie PW ma ich najwięcej,kpina. Moja propozycja: gracz który wychodzi z sojuszu przez 36h nadal nabija 20% PW na sojusznikach itd. tzn,przez 36h nie dostaje pełnej puli PW. Ograniczy to po prostu rozbijanie wojsk o pozwoli na normalną rywalizację. Co do niekatywnych itd,jak kogoś jara nabijanie PW na swoich... To raczej settlersow powinien odpalić i pograć w to.
Miłego dnia
 
No ale co to da? Jak będą chcieli rozbijać to nadal tak będzie. Przecież gracz wychodzący z soja na złomowanie może założyc nowy sojek a główny udostępni mu zakładki i w sumie nic nie straci
 
No ale co to da? Jak będą chcieli rozbijać to nadal tak będzie. Przecież gracz wychodzący z soja na złomowanie może założyc nowy sojek a główny udostępni mu zakładki i w sumie nic nie straci
36h od zmiany sojuszu. Czyli np ktoś z mojego sojuszu wychodzi i zakłada nowy sojusz a nadal musi czekać z tym PW
Bo to już jest żenujące po prostu co się dzieje
 
No tak mordo ale przecież może wyjść z sojka wcześniej przed planowanym złomowaniem i przeczekać ten okres w nowo założonym sojuszu który ma współdzielone forum z głównym nie tracąc podczas tego pobytu żadnych informacji z forum. No i złomowanie odbędzie się po tych 36h bo przecież żadnego paktu podpisywać nie musza
 
Ale już masz 36h podczas których te wojsko po prostu stoi ew jest wysyłane na wroga tak jak powinno być
Poza tym oboje dobrze wiemy,że nie każdemu będzie się chciało robić tak jak piszesz,a druga połowa na to nie wpadnie xd
 
Bez sensu propozycja. Niektorym po prostu dany sojusz nie odpowiada i go zmieniają, bo słaba aktywność, za dalekie położenie lub coś tam. Gracz ktory zmieni sojusz bez checi złomowania, po czym zaatakuje kogos (wroga np) i nie dostanie 100 % pw ma prawo czuc sie pokrzywdzwony.

Ps - Swiat dla wszystkich jest jednakowy i rowny, zlomuje strona A, to moze i zlomowac strona B. Sek w tym zeby nie wazne co sie robi, ale robic lepiej od przeciwnika... ;)
 
Ja jestem przeciwny złomowaniu własnego wojska. Co innego jak ktoś kończy grę i trzeba wyczyścić przed przejęciem. Wtedy uważam że nie ma w tym nic złego żeby dostać 100% ale tworzenie taktyki opartej na złomowaniu jest dla mnie niesmaczne
 
Może lepsza byłaby blokada powrotu do sojuszu. Gracz który wyjdzie z sojuszu podlegałby określonej czasowo (może być 36h) karencji. Jeżeli zaatakuje swój poprzedni sojusz to nie będzie mógł dołączyć do niego z powrotem.
 
Ty sparow dopracuje swoją interpunkcję i gramatykę. Wiemy,że tobie pomysl strasznie nie odpowiada bo potrafisz sojusz zmienić 3x w ciągu tygodnia.
 
Ja to nie wiem skąd u mnie taka populacja ludności ogólnie jest, co mi padnie 3 tysiące żołnierzy to nagle mam 3 tyś mieszkańców chętnych żeby się za koszarować. Szkoda że wcześniej nie mogą pomyśleć to miałbym 6 tysięcy zołnierzy
 
Mój pomysł jest może podobny do propozycji co była wcześniej ale się trochę różni. U ciebie karencja/blokada odnosi się tylko do określonego czasu poza sojuszem, potem można wrócić do sojuszu. Ja napisałem o karencji na atakowanie swoich będąc poza sojem i blokadzie powrotu na stałe ( jeżeli ten incydent z atakiem nastąpi podczas karencji). Taka lekka sugestia, aby utrudnić rozbijanie.
 
trza szukać przyczyn rozbijania a nie skutków
ludzie rozbijają bo to jest opłacalne, głównie z powodu zmysłów, ale również z powodu bohaterów
kiedy zaczynałem w to grać, 9 lat temu, kalkulacja była prosta - 1 fetyn =48k surki = 1 pochód = 300 jednostek
wychodziło na to, że rozbicie było opłacalne gdyby jednostka kosztowała mniej niż 160 surki, a takich nie było, na styku był tylko kolon z badaniem tańszym
maniacy od rankingu agresorów rozbijali je ( wtedy swoje ), wyśmiewając tych, którzy tego nie robią od festyniarzy
niektórzy nie wstydzili się rozbijania własnych i nawet pisali o tym na forum jak gracz turgan na świecie troja
potem zrobiły się tańsze katasy, nie pamiętam kiedy, robiło się szpiega a tam w pipidówie 50-100 katasek do rozbicia własnego
potem zmysły i bohatery, szkoda gadać xd, ludzie wzajemnie rozbijają własne ognie bo aryst daje 60% zniżki na ich produkcję