[Nowość] Stare ekipy

Czy chcesz powrotu weteranów, którzy zrównoważą liczbę noobów i kozaków?

  • Tak

    Głosy: 5 35,7%
  • Trudno powiedzieć

    Głosy: 3 21,4%
  • Nie

    Głosy: 6 42,9%

  • W sumie głosujących
    14
Czytam w archiwum tematy o starych światach i widzę, jak to kiedyś było - walka na poziomie, bitwy, wielkie wojny itp.
Teraz już tego nie ma. Mimo, że niektórzy weterani grają, to jednak ich jest mniej. Część starej gwardii odeszła bo weszli przeróżni "kozacy" itp.
Teraz światy dzielą się na kilka grup, przedstawiam w kolejności doświadczenia, od najmniejszego do największego:
- nooby - ci są dobrym elementem, jest kogo farmić. ;) (dodatkowo jest ich często najwięcej na danym świecie, niektórzy zakładają nawet swoje sojusze, myślą, że ktoś dołączy) ale miast noobów nie warto podbijać, są nierozwinięte.
- boby budownicze - pochodna noobów, lecz bardziej dbają o miasta niż zwykłe nooby. ich można farmić, a potem podbić, bo mają słabe wojsko, ale wartościowe miasta. oni są w grupie noobów, lecz są nieco inni, dlatego są opisani kursywą.
- handlarze - ci też nie przeszkadzają, ale jest dość nudno z nimi. jeśli ktoś jest leniwy, to może ich podbić (skupiają się na surowcach i targowiskach, a wojska mają niewiele) handlarzy można farmić, dopóki nie ma się podboju (dużo surowców w ich miastach). handlarze są dobrzy do podboju, bo rozwijają miasta nieco bardziej od noobów.
- złotnicy - pochodna handlarzy. są silni, lecz mało doświadczeni. ich zasób złota pozwala im na szybki rozwój. złoto inwestują w miasta, a zwykli handlarze dbają tylko o złoto i nie inwestują go w nic.
- kozacy - nooby nieco przeszkolone przez weteranów, są w dobrych sojuszach. lecz mimo przeszkolenia, są tylko nieco lepsi niż zwykłe nooby. atakują wszystkich, a miasta są wspierane przez sojusz. więc trudno się zemścić.
- karczmarze - dołączają do byle jakiego sojuszu, tylko by pogadać i pobawić się w karczmie. czasem podeślą wsparcie, żeby nie było, że się lenią. czasem nawet mają po kilka farm, drugie miasto, trochę wojska. ale przy zorganizowanym ataku padają, bo ich sojusz nie zawsze okazuje się aktywny i wsparcie jest zbyt małe.
- przeciętni gracze, oni normalnie grają, są aktywni, lecz nie mają super doświadczenia, druga największa po noobach grupa graczy.
- doświadczeni gracze, są ciągle aktywni, często ich sojusze są dobre, bo albo tworzą dobrą organizację, albo dołączają do takich sojuszy.
- weterani - najmniej liczna grupa graczy. ich nie trzeba bardzo opisywać. mają koronki, dobre sojusze itp.
Dobra, przejdźmy do rzeczy.
Proponuję, by z powrotem przyciągnąć starą gwardię.
Z nimi było ciekawiej.
Jak będzie to wyglądało?
Do wszystkich kont, które były na 10 pierwszych światach, wysłać wiadomość e-mail na adresy e-mail skojarzone z tymi kontami z propozycją powrotu do gry. A wraz z tą propozycją, dać im specjalne bonusy początkowe np. paczki z wojskiem, przyspieszeniem budowy, ulepszonym atakiem, ulepszoną obroną itp. które by były w tzw. powiększonym ekwipunku, do niego trafiały nagrody z forumowej gry w statki. Dało by im się też specjalny rabat na złoto na np. 7 dni, co by pozwoliło też nieco zarobić InnoGames. Oczywiście nie wszyscy powrócą, bo są znudzeni grą lub zapomnieli haseł do adresów e-mail skojarzonych z tymi kontami. Ale niektórzy, zachęceni bonusami, wrócą.
 
Ciekawa propozycja, ale obawiam się, ze nie jest zgodna z zasadą równości graczy w grze. Myślę, że pojawi sie wielu przeciwników takiego rozwiązania.
 
Witam!
Sam pomysł wydaje się ciekawy,ale na tych pierwszych swiatach(wiem bo grałem jakieś 9 miesięcy na Becie)też roiło się od bobów i kozaków ,a noobami to chyba byli wszyscy ,bo to były pierwsze światy w Grepolis.Po takim czasie gra się trochę zmieniła i wielu graczy miałoby spore problemy,żeby grać z obecną czolówką grepolis,nawet średni gracze łatwo by podbijali starych graczy
 
Ale napływ kozaków i noobów jest szkodliwy dla gry. Oczywiście każdy może grać, więc nie powinno się takim zabraniać gry, tylko sprowadzić elitę. Bo dzisiejsi gracze to w większości słabiaki którzy są potężni tylko dzięki sojuszowi. Oczywiście nawet weterani potrzebują sojuszu, każdy potrzebuje sojuszu, ale wielu bez niego by została bardzo szybko pokonana.
 
Na obecnych światach w statystykach widuję 10-11 tysięcy osób, lecz tylko na początku świata, bo niektórzy są podbijani lub w niewyjaśnionych okolicznościach kończą grę.
Potem jest ich po kilka tysięcy.
 
Ostatnia edycja:
- kozacy - nooby nieco przeszkolone przez weteranów, są w dobrych sojuszach. lecz mimo przeszkolenia, są tylko nieco lepsi niż zwykłe nooby. atakują wszystkich, a miasta są wspierane przez sojusz. więc trudno się zemścić.
.
To jest i zawsze była gra zespołowa. Zawsze byli lepsi i gorsi gracze. Kiedyś było graczy więcej, więc i tych dobrych relatywnie więcej. Poza tym to stara gra, wiele osób się nagrało, i nie wrócą ze względu na bonus początkowy. Sztuka raczej polega na tym, aby podszkolić nowych graczy, a nie ściągać tych starych, którzy - być może - wcale nie będą tak błyszczeć na tle tych - jak piszesz - noobów. Wspomnienia mają to do siebie, że są bez wad, dlatego starsi ludzie wspominają swoją młodość z rozrzewnieniem, a starsi gracze - swoje początki.
A krzywe numery i hejt były tu zawsze. Wprowadzenie EC jedynie dało większe pole do popisu.
Pytanie ma - wg. mnie - nie do końca prawdziwe założenie, że "weterani" będą na pewno grać lepiej niż "nooby" i "kozacy" ( w część z nich przecież taki poziom reprezentowała), i że cokolwiek zrównoważą.
Natomiast prawdziwi wielcy gracze, którzy już nie grają nie wrócą dla pakietu bonusowego. Coś innego musiałoby ich zachęcić.
 
Ciekawe co ma weteran z koronka wspolnego, ale mniejsza o to.
Pakiety startowe, o ktorych wpominasz sa rozdawane czesto, gesto i obficie. Pakietow wojska chyba nie widzialem, ale nie kazda oferte sprawdzilem.
Przyspieszenia produkcji wojska owszem, silniejsze ognie rowniez, jakies bonusy przyspieszajace budowe miast tez, nie wspominajac o znizkach na zloto.
Po wstepnych obliczeniach wychodzilo, ze moglbym miec przez dwa miesiace ognie silniejsze o 30%, budowac je duzo szybciej. Interesujace dla kogos, kto ma ochote zagrac.
Musisz tez wziac pod uwage, ze gra zmienila sie na tyle, ze czesci tych, jak mowisz weteranow, najzwyczajniej przestala odpowiadac.
Kolejna rzecz, jezeli ktos nie ma czasu, ochoty lub jest gra znudzony, ewentualnie znalazl ciekawsza gre( rynek sie rozwija) to zadne bonusy go nie sciagna.
Nie bardzo wiem, gdie widzisz jakikolwiek naplyw, zamiast 20-30k graczy na serwerach, mamy mniej wiecej tysiac osob. W takiej sytuacji naplyw kogokolwiek bylby mile widziany.
Nie rozumiem tez kompletnie wprowadzonych kategorii gracza, kazdy kiedys zaczynal, kwestia, czy z gra sie w jakikolwiek sposob zwiazal.
Zawsze istnieli gracze, ktorzy swa sile czerpali glownie z zasobow lub protekcji sojuszu, nie widze tu zadnego nowego zjawiska.
Problem lezy gdzie indziej, kolo ratunkowe zrobilo sie nieco betonowe.
Bardzo słuszna uwaga. Każdy kiedyś zaczynał, ale nie wszyscy byli tą starą gwardią, jak ich nazywamy obecnie. To takie zachęty się wyśle na adresy e-mail skojarzone tylko z tymi kontami, które miały co najmniej 50000 punktów na jednych z tych pierwszych 10 światów.

To jest i zawsze była gra zespołowa. Zawsze byli lepsi i gorsi gracze. Kiedyś było graczy więcej, więc i tych dobrych relatywnie więcej. Poza tym to stara gra, wiele osób się nagrało, i nie wrócą ze względu na bonus początkowy. Sztuka raczej polega na tym, aby podszkolić nowych graczy, a nie ściągać tych starych, którzy - być może - wcale nie będą tak błyszczeć na tle tych - jak piszesz - noobów. Wspomnienia mają to do siebie, że są bez wad, dlatego starsi ludzie wspominają swoją młodość z rozrzewnieniem, a starsi gracze - swoje początki.
A krzywe numery i hejt były tu zawsze. Wprowadzenie EC jedynie dało większe pole do popisu.
Pytanie ma - wg. mnie - nie do końca prawdziwe założenie, że "weterani" będą na pewno grać lepiej niż "nooby" i "kozacy" ( w część z nich przecież taki poziom reprezentowała), i że cokolwiek zrównoważą.
Natomiast prawdziwi wielcy gracze, którzy już nie grają nie wrócą dla pakietu bonusowego. Coś innego musiałoby ich zachęcić.
Dziękuję za zdanie, tylko nurtuje mnie pytanie, czemu dziś jest mniej graczy, niż kiedyś. Zastanawiam się, czy może to przez wersję 2.0, która kiedyś została wprowadzona, a wielu graczy się oburzyło i nie wróciło, czy może przez właśnie tych graczy, których wymieniłem.
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Dzisiaj jest mniej graczy, gdyż - jak pisałam - gra się zestarzała. Z drugiej strony wymaga poświęcenia bardzo wiele czasu, i kontaktu z grą wtedy, kiedy ona wzywa - mało kto jest w stanie grać na dobrym poziomie w taką grę wiele lat. Poza tym gra rozwinęła się w kierunku, którego gracze - przynajmniej na polskich serwerach - nie akceptowali. Przestała być atrakcyjna - na rynku pojawiają się nowe, ciekawsze produkty, a INNO w grepo przestało inwestować. Nawet porównując tą gre, z innymi oferowanymi przez INNO - odnoszę wrażenie, że to jest najbardziej po macoszemu traktowana. Przez wiele lat obiecywano zmianę zakończenia gry, bo EC nie została dobrze przyjęta jako koncept na finisz. Dzisiaj już widzimy, ze nic nowego nie będzie, jedynie kosmetyczne poprawki do tego co jest. Wszystko to powoduje, że gracze się nudzą i odchodzą. Jest też zjawisko o którym pisałeś - dużej polaryzacji sojuszy. Jest kilka teamów, co grają w pewnym stałym składzie co serwer, i to im daje wielka przewagę nad tworzonymi ad hoc na serwerze. Ta nierównowaga sprawia, że częśc graczy się zniechęca, gdyz ich nowy sojusz zanim sie ułoży zostaje zjedzony przez profesjonalistów, z drugiej strony profesjonaliści się nudzą, albo grają przeciwko ciągle tym samym przeciwnikom np. sojusz MG w zasadzie z serwera na serwer walczy z sojuszem gmarta. Reszta jest wiekszym lub mniejszym tłem tej rozgrywki.
 
Rozumiem, że wiele osób ma pewien sentyment do tej gry, ja również i choć nie gram już, to tutaj zaglądam :),
wspominamy, porównujemy, marzymy znowu o Światach z obsadą 12-15k grajków itd.,
jak czytam te tematy związane ogólnie z grepo o liczebności o eventach o złocie o EC to nasuwa mi się spostrzeżenie, że wielu graczy chętni pograłoby i wróciłoby do gry w wersjach 1.x :)
to se ne wrati,
ale spróbujmy sobie zadać pytanie dlaczego ?

mam pewną propozycję dla INNO, propozycję która była wiele razy poruszana, ale teraz widzę, że temat wiecznie młody na chwilę powrócę do niej,
otóż każdy rozumie, że nie po to prowadzi się interes aby do niego dokładać i tu trzeba zrozumieć INNO, ale nie rozumiem dlaczego nie chcą podjąć pewnego ryzyka praktycznie nic nie robiąc nic nie inwestując,
na czym głównie zarabia INNO ? jak w realu, na złocie :),

otóż aby połączyć sentymenty, namówić w pewien sposób na powrót "starych" graczy proponuję otworzyć Świat w jednej z pierwszych wersji 1.x,
Świat płatny np. 10 ojro za miesiąc, po prostu abonament, nastąpi powrót do tego do czego tęsknimy a jednocześnie każdy gracz będzie miał takie same warunki gry a nie zależne od zasobności jego portfela,

chcę zwrócić uwagę Szanownemu INNO, że nakłady minimalne, stara wersja i pewne formalności z regulaminem płatności,

naprawdę nakład pracy i kosztów ze strony INNO minimalny,
jak to się mówi, kto nie ryzykuje ten szampana nie pije :),

albo otworzyć Świat zupełnie inny w założeniu, ktoś tu wspomniał o tym, że weterani nie mają szans z obecnie grającymi,
to zróbmy Świat typu Weterani v Nooby :), decyduje rejestracja, powiedzmy 3,5 roku od startu to weterani, potem "młodzież"
jak nie wyjdzie to będzie jeden taki Świat, a jak wyjdzie to zapewne inne Światy będą już płatne :),


pozdrawiam
Krukor,
:)