Sytuacja na świecie Apollonia

J Co do picia to jestem teraz kryptoalkoholikiem i krypto grpoholikiem. ;)
Kryptogrepoholicy - fajne na nazwę sojuszu:)
Gmartik, to lekarz twierdzi, że grepo szkodzi zdrowiu? ??? Może do INNO o odszkodowanie za zrujnowanie zdrowia napisz, w regulaminie i OWH nie było chyba ostrzeżenia o potencjalnym złym wpływie na zdrowie ( Don bedzie wiedział na pewno, On zna regulaminy i procedury).
Z drugiej strony strasznie się stoczyłeś...
 
Don już ma wyrąbane trochę na to wszystko, szczególnie jak widzi sposób załatwiania spraw przez nasz ukochany support...chociaż w sumie w sojuszu mam część z nich, to chyba nie wypada źle mówić, tylko


A co do niszczenia zdrowia, to jakby ktoś miał dużo kasy i nie miał na co wydawać, to mógłby się pokusić o analizę tematu z prawnikami...wszyscy wiemy jak Grepo uzależnia, ludzie prowadzą przez niego siedzący tryb życia, całą dobę chodzą zestresowani i w ten monitor trzeba się wpatrywać sporo. A ostrzeżeń o tym, że Grepo szkodzi zdrowiu nie widziałem nigdzie
 
Ja zauważam brak wiedzy i chęci przyznania się do błędu w wielu sprawach. Jak zgłaszam problem, to chcę, aby został rozwiązany, a nie zamieciony pod dywan jak to często bywa...a ciasteczka rozdawane za frajer, to już w ogóle szczyt absurdu :)

PS: Nie będę tutaj cytował jaką dostałem tutaj kiedyś adnotację do ciasteczka, bo i tak zaraz zniknie, a mi podarują kolejne, a ja już najedzony
 
Choć nie powiem, raz przez ten support cuda wygraliśmy (a przynajmniej support dołożył do tego niezłą cegiełkę) jak im się matematyka nie chciała zgadzać i cuda zaczęły się dzień wcześniej niż oni odpowiadali ludziom w ticketach :)
 
no właśnie ludzie piszą, że dzięki suppowi cuda wygrywacie, a ja myślałam, że to tak z zazdrości:))
 
Hehe...oni nam też pisali info ze złą datą :) Ale z doświadczenia kilka osób przysiadło dzień wcześniej w nocy i zrobiło przewagę...sporo jednak było zdziwionych jak dostawali tel w nocy, że mają wbijać na cuda



PS: A to w sumie nawet z inną ekipą było :D
 
To jest aligator Nilowy. Jedyny w swoim rodzaju. Wczesniej sie nazywal Dex Crocodile. Ale to trzeba go troche znac , zeby wiedziec ;)
 
Hehe...ciasteczkowy potwór widzę znów odwiedził to miejsce. Wszystko co napisze ulubieniec supportu od razu zjadane. A potem wychodzi na to, że Dex pisze sam do siebie bez sensu :)
 
O redzia pojawiła się wreszcie, jak miło:)
Redka grasz na Apo, i dlaczego nie??? Słuchy chodzą, że konkurencyjny sojusz dla Lucka zakładasz, żeby go ktoś w koncu mógł pokonać? Ja to z Tobą jest?
 
Tak, próbowałam zebrać ekipę i w końcu mu wpierdzielić za te wszystkie zdrady, których się dopuścił, ale... prawda jest taka, że panowie to leniuszki i nie chce im się robić, a wszystkie pracowite kobitki Lucek ma w kieszeni. A wiesz jak jest. 1 mężczyzna i kilka kobiet: jedna odkurza, druga gotuje obiad, trzecia pierze, czwarta ciacho upiecze, piąta na zakupy pójdzie, szósta piwo poda, siódma da.. co ma ;) itede. A 1 kobieta i kilku mężczyzn? Zatyrać się idzie: sprzątać, gotować, piwko podawać, dawać itede. tylu mężczyznom. Dlatego na razie odpuszczam. Nie jestem w stanie prowadzić dyplomacji, rekrutacji, zajmować się obroną, atakiem i do tego łagodzić temperamentu naszych samców ;) W tej wojnie przegrywam z Luckiem.
 
Przekabać te kobitki:)
Bo teraz muszą sprzątać, prasować, piec ciasto, itd. , i ewentualnie czasami jedno krótkie dziękuje usłyszą. A gdyby były we wrogim obozie, to Lucek by je czarował, zapraszał na łyżwy i kolację, roztaczał wizje, dopieszczał, i ogólnie pławiłyby się w centrum zainteresowania.
Tak jest zawsze. Masz interesującego przeciwnika, myślisz sobie - jaki czarujący, inteligentny, błyskotliwy i grzeczny człowiek. Więc jak Cie zaprasza do kolejnej wspólnej gry z chęcią dajesz się namówić. Poczem dostajesz miotłę do reki i czar pryska:))
 
Ja mu dam łyżwy, kolacje i dopieszczanie. Mam lepszy pomysł... taki babski pomysł. Najpierw wyeliminuję konkurencję, czyli ukatrupię wszystkie jego kobitki :D Potem to niech on się stara, jak już żadna mu nie zostanie :D
 
Najpierw wyeliminuję konkurencję, czyli ukatrupię wszystkie jego kobitki :D Potem to niech on się stara, jak już żadna mu nie zostanie :D
Pomysł ciekawy, ale nierealny do zrobienia. Jak ukatrupisz te co są , to pojawią się nowe, młodsze. Moim skromnym zdaniem lepszy wróg znany niż nie znany.

Dobra, jeszcze dwa wpisy i się strona przekręci, o co zdaje się chodziło.