Sytuacja na świecie Baris

cienkie bolki pakują
ja tam zostaję do końca
łatwo wcisnąć guzik i się wyałtowac
aktywować urlop i zablokować cudaka( na nowych zasadach by się tak nie dało) no cóż poradzić
 
Inkognito
Była ankieta mogłeś wtedy wyrazić swoje ZA wprowadzeniem nowych zasad na swiaty w których już dawno cudaki stoją.
Po za tym mimo zbanowania kilku graczy i cofniecia wsparc które już płyneły- (ewidentna ustawka na dzień akcji+ jakim cudem udało się jeszcze cofnąc te wsparcia które juz płynęły???) nie wiem, wiem natomiast ze nawet do muru nie dopłynęliście!
Teraz też nie dalibyście redy więc się nie napalaj :)
Grepo to gra strategiczna tak jak Wy i magnat pomyśleliście o trzymaniu kont juz dawno niegrających graczy byle by tylko swiata nie zamknęli, tak i my pomyślelismi i technicznie swiat zamkniemy!

Podsumowując wszystko! To grało się z Wami całkiem dobrze- wielki szacunek dla wszystkich po za frogiem- za uszanownie miast Księcia ładny gest!
I takim oto miłym akcentem chciałbym tu podziękować wszystkim za wspólną grę!
Powodzenia
 
a ja sie dokladam do lorda,trzeba bylo wygrac swiat jak to bylo mozliwe,teraz to mozna tylko z wystawki ogarnac wiochy,mimio to dziekuje SGG za wytrwalosc,a my ty jeszcze pare tygodni bedziemy......
 
Całkiem przypadkiem dowiedziałem się, że Baris dogorywa. Nie wiem czy to prawda, ale podobno styl w jakim zakończyliście świat - mowa o SGG wyglądał żałośnie (kilku waszych gra na nowym i nie powstrzymali się od komentarzy). Zablokować cudaka poprzez urlop i skasować konta to ruch godny najlepszego stratega. Szkoda tylko, że mija się z celem tej gry. Zakazane to nie jest, regulaminu nie złamaliście chociaż trudno napisać, że to nie jest nadużycie. Team miał okazję zmienić ten proceder ale dziwnym trafem na starszych światach pomysł nie wypalił - nagle ktoś wpadł na pomysł z ankietą
. Ankieta itp., czyli bzdura. Bo ilu graczy czyta i wypowiada się regularnie na tych foroch? 20-30 osób plus Team. Wykorzystaliście lukę w regulaminie, która pozwoliła wam dowieźć ostatniego cudaka do mety. Nie piętnuję, bo skoro Team przymyka gały na takie ustawki to znaczy, że można tak postępować. Wygranej nikt wam nie zabierze, bo 4 cudaki postawiliście już dawno. I to jest bezdyskusyjne! I za to należą się wam gratulacje.

O koronkę nie byliście w stanie powalczyć – przeciwnik nie pozwolił. Przejął inicjatywę, a wy czekaliście przestraszeni na odliczanie końca świata tracąc wioska po wiosce. W końcu uznaliście, że możecie stracić jeszcze tego ostatniego cudaka bo sił i strategii na grę brakuje. Podobno przez kilka dni namawialiście ludzi do kasowania kont, żeby tylko świat zamknąć i dowieźć ostatniego cudaka. To nie są moje słowa, tak sprawę komentują wasi gracze. Wykonaliście sprytny ruch, za co w sumie gratulacje też się wam należą. Nie ważne, jak ale doczekaliście końca.
W komnacie chwały triumfujecie, przejdziecie jednak do historii jako sojusz, który po prostu spieprzył. Bo co tu napisać mądrego, żeby się wybielić? Real wzywa, praca, dzieci, rodzina itd..... standard.
Trzeba napisać wprost – byliście za słabi na koronkę. Stać was było co prawda na wybudowanie 4 cudów i za to należy się uznanie, ale przeciwników w budowaniu nie mieliście i to też trzeba wyraźnie podkreślić. Magnaci dali ciała – nie przygotowali się do EC, a Psychole skupili się wyłącznie na zablokowaniu koronacji. Nie ścigali się w budowie. Gdyby zdecydowali się wesprzeć Magnatów budując koalicję na wzór waszej pod cuda, to pewnie byście przegrali wyścig o miano najlepszego budowniczego. Mimo, że wspierało was kilka sojuszy.
Staram się śledzić info o światach i przyznaje, że nie pamiętam żeby na forum Baris była kiedykolwiek informacja o jakieś większej ofensywnej akcji SGG. Czytałem o Magnatach i Psycholach, ale o SGG nigdy. Były wzmianki, że atakujecie banowiczów i coś tam przejęliście ale nic spektakularnego. Za to czytałem jak straciliście cudaki. To tylko świadczy o tym, że mimo ładnych statystyk w ataku nie byliście sojuszem, o którym warto pamiętać. Bez urazy ale taka prawda. Jak statystyki upiększać wiemy i nie trzeba się rozpisywać, ale żeby zasłużyć na szacunek pozostałych sojuszy trzeba czegoś więcej.
 
Ostatnia edycja:
Pozwolę sobie przypomnieć, że Psychole na tym świecie, to prawdziwy paradoks. Dlaczego?
Duża część graczy przyszła na Baris, tuż po (a właściwie jeszcze w trakcie trwania) Pelli. Chcieliśmy sobie pograć na luzie, bez żadnych cudaków i walcząc tam, gdzie się da. Do czasu cudaków sprawdzało się to bardzo fajnie. Od północy mieliśmy jedyny pakt (z Magnatami), a walczyliśmy na zachodzie, południu i wschodzie.
W przeciwieństwie do większości sojuszy, u nas niewiele zmieniło się po EC. Zbudowaliśmy jednego cudaka aby pomóc Magnatom i pomóc w zabezpieczeniu, aby koalicja SGG nie zdobyła siedmiu (mieliśmy znacznie lepszą pozycję obronną przeciw SGG niż Magnaci).
Z biegiem czasu zostaliśmy posadzeni na krześle głównego pretendenta do zdobycia 7 cudów. I osiągnięcie tego celu miało być wyznacznikiem sukcesu lub porażki na Baris. W oczach innych. Koniec paradoksu.

Tymczasem dla większości aktywnych osób, liczyła się następna fajna akcja. Niezależnie od tego czy był to cudak, Kris Wax, Mały Książę czy po prostu czerwone kropki na wyspach. Do każdej staraliśmy się solidnie przygotować i jak najlepiej wykonać. Oczywiście z różnym skutkiem, biorąc pod uwagę coraz większe problemy z aktywnością.
Nie zmienia to faktu, że właściwie od samego początku Baris przeprowadzaliśmy się na różne morza i szukaliśmy kontaktu z przeciwnikiem. Przez cały ten czas mieliśmy 40-50 graczy, podczas gdy inne czołowe sojusze 80+. W szczytowym momencie walczyliśmy jednocześnie z Korpo, Bumy, SGG, IW, Inni, Team Mythic.
I właśnie z tego zachowają się wspomnienia i nasza ocena Baris
 
Napewno każdy z was ma po trochę racji, chciałem być do końca ale urlopu na 2 miesiące brakuje a wyjazd tuż tuż :)

Nie oczekuję od nikogo żeby traktował mnie czy sojusz pozytywnie czy negatywnie, zdanie każdy ma swoje.


Ja tylko dziękuję za grę wszystkim, pozdro :)
 
wszedłem tu dość późno (jak to często bywa w moim przypadku)

od początku cudaki mnie nie interesowały.był okres fajnej gry po którą tu przyszedłem.mimo dość znacznej dysproporcji sił udało nam sie nie raz zabrać jakaś fajną wioske,tudzież wyczyścić wyspę.

przyszedł później czas który trwa do dziś-wyczekiwania...

to już zdecydowanie mniej zabawny czas ;).

obiektywnie rzecz biorąc :

- sgg-szacun za 4 cuda.szkoda ze nie dało sie więcej.kilku naprawdę solidnych grajków.
- psycholki-szacun za walkę(Wasz skład raczej gwarantuje emocje) cuda? jak Wam niejako przy okazji rzutem na taśme coś sie udało postawić ;D to czemu nie gratulować.kłaniam sie.
- magnateria-chyba w pewnym momencie brakło aktywnych.z naciskiem na chyba.(nie byłem od początku).mimo to widzę (widziałem) wiele "dużych" nicków.i chyba z Wami głównie sie przepychałem.godny przeciwnik.
- team mythic-robią sobie swoje.fajna ekipka ;)

reszta albo umarła albo nie miałem styczności,więc nie będę nic pisał.

reasumując.
wpadłem tu po zabawe i zabawa była.
 

mariusz2460

Guest
co by nie było sgg czuło że już nie dają rady to postanowili przyspieszyć koniec i kasują konta mi odbiciu cudaka nie zależało pykam sobie tak dla jaj bez większego zaangażowania bez premki ale daję radę a ponoć bez złota to bym nic nie zdziałał
 
[...] pykam sobie tak dla jaj bez większego zaangażowania bez premki ale daję radę a ponoć bez złota to bym nic nie zdziałał
i Ty sie dziwisz ze Oni postanowili zakonczyc gre? jaki ma sens gra bez zaangazowania? pilnowanie konta mija sie z celem tej gry. gracze SGG pokazali ze nie zalezy im na blaszkach za dogranie swiata do konca, i tak szacunek dla nich ze wytrzymali ponad dwa lata w takiej wegetacji. jedyne czym sie popisali psychole czy magnaci to wiekszą determinacją graczy ( lub przetrzymywaniem innych kont jak to ktos tu napisał).
 

mariusz2460

Guest
tak sobie pykam to nie znaczy że nie walczę gram po prostu bez złota ale moje wojsko nie rdzewieje z kilkoma wrogami mam ugodę ale to nie moja wina że nie wytrzymali presji
 
jak sens ma teraz twoja gra? swiat sie konczy i czy bedziesz mial 20 czy 40 miast to juz niczego to nie zmieni SGG jako pierwszy sojusz wybudował 4 cudaki i to Oni trafili do komnaty chwały, teraz nawet jakby ktos inny odbił 7 cudaka to za miesiac, dwa nikt by o tym nie pamietał ,a gracze którzy na tym swiecie nawet nie grali to by o tym nie wiedzieli o takim fakcie
 
i Ty sie dziwisz ze Oni postanowili zakonczyc gre? jaki ma sens gra bez zaangazowania? pilnowanie konta mija sie z celem tej gry. gracze SGG pokazali ze nie zalezy im na blaszkach za dogranie swiata do konca, i tak szacunek dla nich ze wytrzymali ponad dwa lata w takiej wegetacji. jedyne czym sie popisali psychole czy magnaci to wiekszą determinacją graczy ( lub przetrzymywaniem innych kont jak to ktos tu napisał).
Ciekawe spostrzeżenie po ponad roku od zakończenia wyścigu o 4 cudaki

Po takim czasie nagli doszli do wniosku "hej, gramy bez zaangażowania ostatnie półtora roku, walnijmy szaraki?"

Szczerze mówiąc, to Twój post bardziej dotyka graczy SGG i ich koalicji, bo z tego co widziałem w obronie i ataku, to niektórzy wyglądali na mocno się starających. Z mojej perspektywy było sporo ciekawej zabawy, od klinów w obronie, akcji w ataku i trzygodzinne zamulenie serwera podczas jednej z akcji na cudaka.
Determinacja i przetrzymywanie kont? Jeżeli to wszystko, czym dali się zapamiętać Psychole i Magnaci, to gratuluję spostrzegawczości. Gdybym miał opisać z czego zapamiętam SGG (pisząc Twoim tokiem myślenia), to napisałbym że z seryjnie traconych wiosek, olania koalicjantów (w sprawie walki o ich blaszki), braku umiejętności koordynacji i świetnych kontaktów z supportem
. Byłby to prawdziwy obraz, czy raczej wynikający ze złośliwości i stronniczości?
Wolę podziękować za wspólną grę i docenić, że sporo graczy dotrwało do ostatnich dni serwera, a widły pojawiały się na murku regularnie.