Sytuacja na świecie Cytera

drugi raz już podkreślasz że to smoki były stroną która posyłała pierwsze ataki na pandy i że to my wybraliśmy Was jako wrogów - nic bardziej mylnego
wszyscy wiemy że oznakowanie Was jako wrogiego sojuszu było konsekwencją Waszych ataków a przede wszystkim Haszka
Haszek sie z Wami pojedynkowal jeszcze nawet zanim do nas dolaczyl. Wystarczy cofnac sie o pare kartek wstecz. Ja pisalem o sojuszu i jego planach. Najpierw przylaczyliscie graczy z Piratow ktorzy byli za naszymi plecami odcinajac nam tym samym droge na M54, po czym tego dnia kiedy dokonalem tu pierwszego wpisu na ten temat o godzine 10:30 pokolorowaliscie nas na czerwono, zeby bylo smieszniej poinformowal nas o tym z duza satysfakcja jeden z Waszych graczy ( nie moj znajomy) . Mowiac szczerze dalej nie zamierzamy pchac sie w dol M55. Wcale nie znajduje satysfakcji w tym, ze los po raz kolejny postawil mnie w roli hamulcowego guzikowego sojuszu. Sprobujemy oczyscic sobie plecy , a potem sie zastanowimy co dalej. Moze jakas fuzje zrobimy, jak wszyscy. Jestesmy troche za malym sojuszem , by myslec powaznie o jakis dlugoterminowych celach.
 
Trzeba się lać i nie ma co płakać kto pierwszy zaczął. gmk po raz kolejny ustawiłeś się przeciwko guzikowi i nie sądzę, że po raz kolejny wyszło to przypadkowo.Za dużo tych przypadków w przypadkach :D
 
przynajmniej jest ciekawie, na parosie bogowie wchodzili po łatwe wygranie świata i gdyby nie sojusz GMK i zygi, chociaz z całym szacunkiem dla zygi , to my im dalismy spokojny czas do rozwoju bijac sie już od poczatku z bogami dlatego za chwile moglo sie tak rozrosnać za naszymi plecami.
Gdyby nie ten sojusz pewnie Paros przez bogów zostałby łatwo zdobyty, a sojusz venatores powstał dokladnie na takich samych zasadach jak tutaj , aby sie dobrze bawić i nie być masówką :)
 
o proszę, jak dobrze znasz sytuację Hordy, mamy się już zacząć bać ?
a czego można spodziewać się po sojku, który przyjmuję każdego, rekruter przeprowadza 2 minutową rekrutację z telefonu. Wioski na zadupiach, a połowa akademii to handlarze. Ci "lepsi" juz pouciekali, jak potracili pare wiosek.
 
przynajmniej jest ciekawie, na parosie bogowie wchodzili po łatwe wygranie świata i gdyby nie sojusz GMK i zygi, chociaz z całym szacunkiem dla zygi , to my im dalismy spokojny czas do rozwoju bijac sie już od poczatku z bogami dlatego za chwile moglo sie tak rozrosnać za naszymi plecami.
Gdyby nie ten sojusz pewnie Paros przez bogów zostałby łatwo zdobyty, a sojusz venatores powstał dokladnie na takich samych zasadach jak tutaj , aby sie dobrze bawić i nie być masówką :)
Wyjąłeś mi to z ust.Gmk wszedł po raz kolejny pomóc zydze wygrać świat ot całe streszczenie.Dziwi się teraz,że po Parosie sojusz guzika jest negatywnie do niego nastawiony.Swoją droga utrzymywanie przez Gmk że jest przychylnie nastawiony do guzika jest co najmniej śmieszne
 
a czego można spodziewać się po sojku, który przyjmuję każdego, rekruter przeprowadza 2 minutową rekrutację z telefonu. Wioski na zadupiach, a połowa akademii to handlarze. Ci "lepsi" juz pouciekali, jak potracili pare wiosek.

to pozostaje nam tylko pozazdrościć innym sojuszom,że u nich wszystko jest idealne.
 
Wyjąłeś mi to z ust.Gmk wszedł po raz kolejny pomóc zydze wygrać świat ot całe streszczenie.Dziwi się teraz,że po Parosie sojusz guzika jest negatywnie do niego nastawiony.Swoją droga utrzymywanie przez Gmk że jest przychylnie nastawiony do guzika jest co najmniej śmieszne
nie było zadnego układu z zygą od poczatku świata, to był przypadek że Venatores powstał,(chyba że sie myle ale grześ zaraz pewnie opisze sytuacje) byłem w masówce razem z xcoolem , nie chce skłamać czy ja pierwszy napisałem do grzesia czy on do mnie ale plan był tylko taki jak tutaj stworzenie kameralnego sojuszu do dobrej zabawy, jak powstał sojusz venatores bogów na świecie jeszcze nie było, byliśmy po prostu sojuszem anty masówkowym. ;) a że szybko wybiliśmy sie na pozycje lidera i gdyby nie bogowie to też nie mielibyśmy sie z kimś bić to powstały koalicje Venatores-za chwile bogowie - Boguś(nie pamietam nazwy plemienia)..
 
Wyjąłeś mi to z ust.Gmk wszedł po raz kolejny pomóc zydze wygrać świat ot całe streszczenie.Dziwi się teraz,że po Parosie sojusz guzika jest negatywnie do niego nastawiony.Swoją droga utrzymywanie przez Gmk że jest przychylnie nastawiony do guzika jest co najmniej śmieszne
Nie znasz moich relacji z Guzikiem. Nie wyciagaj wnioskow. To absolutny przypadek , ze znowu mu stanalem na drodze. Prywatnie sie bardzo szanujemy, a moze nawet lubimy. Z szeroko rozpostartymi ramionami przyjalbym go w sojuszu, a on pewnie mnie tez. Tak sie jakos Paros , jak i ten swiat ulozyl, ze jestesmy jakby po przeciwnych stronach. Ale.... to dopiero poczatek swiata. Nigdy nic nie wiadomo. Tak sobie gdybajac, skad wiecie, ze np Rencisci i MTS sie nie dogada ? Wtedy jaka alternatywe bedzie mial swiat ? Pewnie polaczenie sil Smokow, Pand i Za Chwile. Inaczej wszystkie 3 beda mialy pozamiatane. I niedawni wrogowie beda sie do siebir lasic :). Nie takie rzeczy ta gra widziala.
 
Z okazji nowego roku,
Haszek życzy Wam abyście dotrzymali mu kroku.
Oczywiście to rzecz niemożliwa,
stąd sprawa dla Was drażliwa.
Tak to już niestety bywa,
gdy od Miszcza się obrywa.
Cóż ja na to poradzę,
może chociaż doradzę.
Nauczcie się wreszcie w to grać,
a nie na forum od rana bazgrać.
Żegna Was Haszek, Miszcz wspaniały,
i życzy aby miasta wam nie pleśniały.
Byście nie byli dalej Greposzrotami,
tylko jak ja ślicznotami.
 
Nie znasz moich relacji z Guzikiem. Nie wyciagaj wnioskow. To absolutny przypadek , ze znowu mu stanalem na drodze. Prywatnie sie bardzo szanujemy, a moze nawet lubimy. Z szeroko rozpostartymi ramionami przyjalbym go w sojuszu, a on pewnie mnie tez. Tak sie jakos Paros , jak i ten swiat ulozyl, ze jestesmy jakby po przeciwnych stronach. Ale.... to dopiero poczatek swiata. Nigdy nic nie wiadomo. Tak sobie gdybajac, skad wiecie, ze np Rencisci i MTS sie nie dogada ? Wtedy jaka alternatywe bedzie mial swiat ? Pewnie polaczenie sil Smokow, Pand i Za Chwile. Inaczej wszystkie 3 beda mialy pozamiatane. I niedawni wrogowie beda sie do siebir lasic :). Nie takie rzeczy ta gra widziala.
Odpowiem ci tak można mieć setkę znajomych na grepo i kilku przyjaciół.Przyjaciel przeciwko przyjacielowi nie stanie nawet w wirtualnej grze a wasze relacje są oczywiście w moim odczuciu wyglądające na znajomość których ja Ty guzik ma setki
 
Ostatnia edycja:
Odpowiem ci tak można mieć setkę znajomych na grepo i kilku przyjaciół.Przyjaciel przeciwko przyjacielowi nie stanie nawet w wirtualnej grze a wasze relacje są oczywiście w moim odczuciu wyglądające na znajomość których ja Ty guzik ma setki
Chyba Ci sie jednak roznice miedzy rzeczywistoscia , a swiatem wirtualnym troche zatarly
 
To wy tu realne wojny toczycie, ze przyjaciel kontra przyjaciel nie mozna? Bo ja myslalam, ze to gra, czesto gram z przyjaciolmi w rozne gry, gramy przeciw sobie i jest wspaniala zabawa.
Hera, koka, hasz, lsd, ta zabawa po nocach sie sni.
Zycze wszystkim udanej zabawy, haszkowi taniego kursu czestochowskich rymowanek, wiele, wiele swiezego powietrza w przyszlym roku, bo tu swiat z nog na glowe przestawiony...
Mojemu przyszlemu chlopakokowi gretskemu zycze, by wreszcie kupil wymarzona koszule flanelowa w krate.
Na wszelkie niesnaski najlepsze jest piekno, czlowiek niemiejac z zachwytu, zapomina o bolaczkach tego swiata.
Boze jaka ja jestem piekna.
 
Przyjemnego szumu w głowie,
Wygodnego miejsca w rowie,
No i może jeszcze potem,
Spokojnego snu pod płotem.
A na każdym kroku, szczęścia w Nowym Roku!
 
Nie wydaje mi się
Ja z przyjaciółmi na grepo gram nie walczę
A ja uwazam , ze to gra. I jesli ktos normalnie do tego podchodzi to na jednym swiecie moze z kims wspolpracowac, grac, a na innym powalczyc bez wrogosci , nienawisci itp. Po prostu zdrowa rywalizacja. Z Toba tez gralem, teraz rywalizuje, a na nastepnym swiecie znowu z przyjemnoscia zagram. Zreszta jak juz wczesniej napisalem, na tym wspolna gra tez jeszcze nie jest wykluczona.
 
Z okazji nowego roku,
Haszek życzy Wam abyście dotrzymali mu kroku.
Oczywiście to rzecz niemożliwa,
stąd sprawa dla Was drażliwa.
Tak to już niestety bywa,
gdy od Miszcza się obrywa.
Cóż ja na to poradzę,
może chociaż doradzę.
Nauczcie się wreszcie w to grać,
a nie na forum od rana bazgrać.
Żegna Was Haszek, Miszcz wspaniały,
i życzy aby miasta wam nie pleśniały.
Byście nie byli dalej Greposzrotami,
tylko jak ja ślicznotami.
jak będziesz grał bez złota i utrzymasz taki poziom to wtedy przyznam ci rangę MISZCZA
 
Szampana piccolo,
Brokatu na czoło,
Uśmiechu na twarzy,
Szampańskiej zabawy,
Życzeń serdecznych,
Wspomnień najlepszych oraz braku kaca kiedy w Nowym Roku pamięć wraca...