Sytuacja na świecie Cytera

Nowy
A kiedy Byłeś
? Śmiechawa, jak ładujesz ,,wypłatę w konto" i piszesz o umiejętnościach - sporo tego. Umówmy się, to nie szachy.
czy był najlepszy nie wiem napewno bardzo dobry .Charakter jak mówisz jest wazny najbardziej ale jak masz Charakter i złoto to nie raz cofniesz sie dwa morza po beckach i zrobisz kontrę z tym że samo złoto ci nic nie da trza miec charakter po takim łomocie :)kto był widział wie .Nikogo tu nie chwale ale ogólnie mówi sie złotnik pogra miesiąc dwa i finisz jak mówiśz tak czesto jest ale dziadkowi charakteru nie odmówie jesli ty tak to jestes twardziel na grepo
 
Powtórzę: wpis nie był moją opinią o Dziadku (chyba, że koncentrujesz się tylko na cytowanym fragm. - to błąd) . Wszedłem tylko w tempo, aby opisać dominującą tendencję... Nie narzucam się z tym :). Natomiast ja aby ocenić gracza, kieruję się kluczem (o którym w poprzednim poście) wspomniałem. Łatwiej mi jest gdy z ,,bliska" obserwuję jak Kto reaguje na ,,bęcki" (gdy nie mam takiej okazji - ocena jest powierzchowna), niż jak bryluje na forum, czy w statystykach. Domyślam się chyba o jakich ,,bęckach" piszesz, znam też kilka podobnych syt. i zawsze z dużym uznaniem na to patrzyłem.
 
Ja odnioslem sie do wypowiedzi Manka , ze na nas podjudza bo najgorsi sa zawsze Ci najlepsi. Mnie do najlepszych teraz juz wiele brakuje. Nawet zlota poza doradcami nie uzywam. Juz sie po prostu tak nie chce jak kiedys. A najlepsi teraz to tacy ktorzy przy ogromie czasu, posiadaja juz calkiem spore doswiadczenie i moga sporo za gre zaplacic. Tak , to jest normalna oplata, zawsze to powtarzalem. To jak sklep ze sprzetem sportowym. Kupisz lepsze narty to szybciej pojedziesz. I nie ma co na zlotnikow narzekac . Tu jest pod tym wzgledem jak w zyciu. Ci ktorzy lubia ostra jazde inwestuja w lepszy sprzet. Inni nie. No i oczywiscie sa tez tacy ktorzy by chcieli szybciej pojezdzic ale ich na to nie stac. Ot, zycie. A ono sprawiedliwe nigdy nie jest.
 
A kiedy Byłeś
? Śmiechawa, jak ładujesz ,,wypłatę w konto" i piszesz o umiejętnościach - sporo tego. Umówmy się, to nie szachy. Jest ograniczona ilość patentów i po rozegraniu kilku światów (jeśli grałeś z Kimś życzliwym) to większość z nas ma podobny poziom. Decydująca jest wytrwałość i zaangażowanie, czyli kto jaki c h a r a k t e r n y jest + c z a s poświęcony na grę - moim zdaniem to jest kluczem, jeżeli już chcemy szukać ,,najlepszego" (+zdolności interpersonalne [przyp.: to też cechy charakteru] np. u dyplomatów, założycieli, et cetera). Nie ,,piję" tu do Dziadka, tylko ogólnie... ...zamiast ,,wozić się" nieustannie n.t. umiejętności, wyśmiewać innych, lepiej Ich u c z y ć... - im więcej ogarniętych Nowych, tym ciekawsze będę kolejne światy...

Odwieczny grepowy problem – definicja najlepszego..., można się pogubić. Jest taka? A jeśli tak, to kto według definicji zasługuje na miano najlepszego?



1.Czy to ten, co dla zabawy lub odreagowania frustracji z reala zainwestuje pół wypłaty w złoto i leje wszystkich na około..... przez miesiąc może dwa?

2. Czy ten, który korzysta w umiarkowany sposób ze złota, ale wiedzą i umiejętnościami potrafi ograniczyć przewagę mega złotnika?

3. Czy ten, który ma dużo więcej czasu (czas obok złotka jest równie istotny jak wiadomo) oraz wiedzę i korzysta umiejętnie z tego dobrodziejstwa nadrabiając braki w złotku?

4. Czy może ten, który świetnie się sprawdza jako organizator sojuszu, dyplomata – strateg, a do rankingów osobistych podchodzi na luzie?

5. A może ten, co wygrał konkurs popularności i oprócz niezłej gry został graczem roku?

6. Czy w końcu ten co ma trylion odznaczeń z wygranych światów, ale nie zaistniał na forum czy w rankingach, ale zawsze gra do końca?





Znajdzie się taki co łączy wszystkie cechy?



Według mnie nie da się określić definicji ubranej w sztywne granice, bo każdy inaczej postrzega sukces w tej zabawie. Trzeba ustalić czy n a j l e p s z y wchodzi na miesiąc – dwa czy gra do końca? Wiadomo później to:

nuda, dzieci, szkoła, żona, „brak czasu”, ale na każdym świecie zaczyna i na forum produkuje się codziennie.

Łatwiej chyba dokonać wyboru w podziale na kategorie.

Bez wątpienia bardzo dobry gracz musi posiadać wiedzę i umiejętnie z niej korzystać, ale przede wszystkim musi dysponować c z a s e m i z ł o t e m (chociaż na umiarkowane wydatki). Niestety bez złotka (a przynajmniej bez premki) i czasu sama wiedza nie wystarczy, żeby skutecznie powalczyć na froncie ze złotnikami, którzy wiedzę i czas mają.

A ostatecznie...., chyba do grona najlepszych należą Ci, którzy potrafili zorganizować sojusz tak, że ekipa składa się z graczy każdej kategorii i udowodnili to na kilku światach sięgając po dublet.
 
A do tego kazda ocena jest zawsze troche subiektywna. Np dla mnie najlepszy jest Dex. Nigdy nie gralem ani z ani przeciw lepszemu graczowi. I nikt mnie nie przekona , ze jest inaczej. Nawet on:)
ps. Kiedys nawet Maniek wyrazal sie o nim z duzym uznaniem. Manius, a Ty wiesz, ze Aladyn z forum i Energiser z gry na Naksos to Dex ?:)
 
A do tego kazda ocena jest zawsze troche subiektywna. Np dla mnie najlepszy jest Dex. Nigdy nie gralem ani z ani przeciw lepszemu graczowi. I nikt mnie nie przekona , ze jest inaczej. Nawet on:)
ps. Kiedys nawet Maniek wyrazal sie o nim z duzym uznaniem. Manius, a Ty wiesz, ze Aladyn z forum i Energiser z gry na Naksos to Dex ?:)
ojjj ja juz nie pamietam noksos niestety albo stety

co do pro gracza a czy jakis pro chce byc rozpoznawalny jak gracz pro? przeciez to same problemy

jedna cecha gracza mi sie podoba ktora bym przypiął do gracza pro - jest niebezpieczy jak jest na szczycie to wiadomoale jak go niewykoncxymy jak jest na dnie to sie podniesie i znowu bedzie niebezpieczny. Mozesz go bic bardzo mocno a on nie zrezygnuje. Czym mocniej go bedziemy bic tym mocniej odda

swoja droga to nie wiem co lepsze wygrac czy przegrac
 
jedna cecha gracza mi sie podoba ktora bym przypiął do gracza pro - jest niebezpieczy jak jest na szczycie to wiadomoale jak go niewykoncxymy jak jest na dnie to sie podniesie i znowu bedzie niebezpieczny. Mozesz go bic bardzo mocno a on nie zrezygnuje. Czym mocniej go bedziemy bic tym mocniej odda
Fakt charakter i serce do gry trzeba mieć, inaczej góry złota nie pomogą w trudnych chwilach.
 
manfred ty mówisz o tuchajbeju czy grzesiu jesli chodzi o charakter :)obaj bardzo mocni goscie :)choc gdzie nie gram nikt tuchjbeja nie zna troche to mnie dziwi ale fakt nick miał krótko
 
Wszyscy tak tutaj o pro, kto najlepszy itd... ehhh a ja powiem tak... teraz ciężko mówić o najlepszych i jakkolwiek ich określić, gra tu tylu już doświadczonych graczy i ogarniętych że w każdym lepszym sojuszu znajdzie się jakiś pro który na jakimś tam świecie obrósł legendą bo grał w topce świata... dziś nie da się ukryć że podstawą by być na szczycie świata trzeba i to mocno zainwestować.. Do tego dodajmy sporą rzeszę wypalonych gwiazd grepo które osiągnęły już tyle że im się nie chce, ale jakoś nie umieją sobie odpuścić jeszcze gry ;) Jeśli tak wspominacie najlepszych z dawnych lat to dla mnie niewątpliwie zaliczają się do nich Kulski i MajaTheBee z Theta, bez złota, eventów, bonusów robili w grze co chcieli i kosili kogo chcieli i jak chcieli :) RailGun- niejako pierwowzór Haszka (tak, tak, milord wcale nie jest taki orginalny jakby się wydawało ;)) i jego BrygadaRR z Mirajane, Bieronkiem i BiegnącymZaŚlimakiem - mała ekipa, jeszcze mniejsza jak tutaj Pandy a robiła w swoich okolicach niezły dym ;)

A dziś, to masa mocno doświadczonych, starych wyjadaczy z kilkoma nowymi twarzami, z dostępem do premki, która nie wiedząc co robić w grze, bo w końcu osiągnęła już wszystko, próbuje sobie udowodnić kto ma większego prześcigając się w eventach, złoceniu, biciu statystyk i podkradaniu sobie graczy :) Ale w sumie gdyby nie to, to to forum i ta gra przestała by mieć sens, a Inno by splajtowało ;)
 
manfred ty mówisz o tuchajbeju czy grzesiu jesli chodzi o charakter :)obaj bardzo mocni goscie :)choc gdzie nie gram nikt tuchjbeja nie zna troche to mnie dziwi ale fakt nick miał krótko
Nie nie pisałem personalnie o nikim konkretnym aby przypadkiem kogoś nie urazić lub nie docenić. Choć grałem z wieloma dobrymi graczami i przeciw wielu.

ps. szalony pamiętam brygadre RR z joty tam się z nimi pierwszy raz starłem.
 
manfred ty mówisz o tuchajbeju czy grzesiu jesli chodzi o charakter :)obaj bardzo mocni goscie :)choc gdzie nie gram nikt tuchjbeja nie zna troche to mnie dziwi ale fakt nick miał krótko
tuchajbeja nikt nie widział od czasów koryntu i chyba dawno nie gra, szalał wtedy starcie, wyprzedzał wszystkich o dwie długości, dopóki nie stracił pierwszego miasta na rzecz sojuszu symachia spartańska, w którym miałem przyjemność grać, zdaje się że miasto zabrał mu Levent211 lub Padrino, Tuchaj napisał w swoim profilu wtedy swoiste usprawiedliwienie że był na myjni samochodowej i nie miał jak reagować, na drugi dzień stracił 3-4 miasta i chyba walnął szaraki wtedy
Pamiętam fajną rozmowę Tuchaja z Pichem na forum sojuszowym na CHI na temat kasy grze, ale i ogólnie kasy, nie tylko w grze ( cytat będzie z pamięci )
Tuchaj do Picha:
- bez kasy to nawet żony przy sobie nie utrzymasz bo ci się puści
Pich do Tuchaja:
- gdyby każdy myślał tak jak to dziś siedzielibyśmy na drzewach jedząc banany a Edison nigdy nie wynalazł by żarówki
 
Z tego co pamiętam wszystko się zgadza tylko to chyba nie były szaraki a po prostu Tuchaj zniknął i tyle go widziano. A miasta zebrała Symmachia a Legion X się powoli rozpadł
 
To był gracz, który wiedział jak zainwestować dobrze złoto i potrafił dzięki kasie zrobić różnicę. W pojedynkę terroryzował całe sojusze :), ale łatwo kończył grę. Mogę się mylić bo już tyle czasu minęło, ale w podobny sposób skończył na CHI czy Sigmie. Wniosek taki, że charakteru brakowało. Są też tacy co twierdzą, że te jego odejścia to "przymusowe wakacje" fundowane przez INNO.
 
Ostatnia edycja:
Tu się już nikt nie wypowiada od kiedy pan haszek z wielkiego wodzireja tego tego forum został sprowadzony do parteru przez gracza, który zna się na winach, okazało się wtedy że pan haszek pije jakieś jabole z rocznika 1989 bo to był najgorszy rok w historii tej winnicy
 
Czekamy na posty boskiego Haszka.
Może jakiegoś masa znów dostaniemy typu: "Smoki, Sroki i inne Odwłoki"?

A co do durnej grepoolimpiady, to nie taka durna.
+20% do obrony się ma :)
 
W takich eventach wychodzi gdzie najwiecej zlotnikow jest . My bylismy na 4 miejscu. Ale mam nadzieje , ze w kolejnej konkurencji nasi nie beda tak sie cipic ze zlotkiem :)