Sytuacja na świecie Cytera

Grzegorz już tak ma, zamiast napisać, że spieprzyli dyplomację, rekrutację, strategię (jak zazwyczaj-bez urazy) to winę przypisze w swoim stylu czynnikom zewnętrznym.
Dyplomacji nie bylo , aczkolwiek gdyby MTS nie zmienil frontu i nie przylaczyl sie do Smokow i Bumow to nie bylo zle, rekrutacja byla ok, do czasu ( czytac wyzej), strategii zadnej bo jaka mogl miec przypadkowo powstaly sojusz.
 
To był gracz, który wiedział jak zainwestować dobrze złoto i potrafił dzięki kasie zrobić różnicę. W pojedynkę terroryzował całe sojusze :), ale łatwo kończył grę. Mogę się mylić bo już tyle czasu minęło, ale w podobny sposób skończył na CHI czy Sigmie. Wniosek taki, że charakteru brakowało. Są też tacy co twierdzą, że te jego odejścia to "przymusowe wakacje" fundowane przez INNO.

Stare czasy :)) Potem jeszcze zagralismy na Naksos ,zalozylismy tam Nie Ma Mocnych. W zasadzie Beju to TuchajBej lub Jahcutjeb bo po takimi nickami tam gral poza Chi - to na innych swiatach potem gralismy razem i gdy Beju wchodzil do gry dzwonil wowczas do mnie i Ozdara i zawsze w 3 sobie gralismy . Zalozenie bylo proste - wchodzimy na zime i wtedy gdy jest duzo czasu bo np. nie wszyscy musza businesu pilnowac itd. wchodzimy i szukamy mozliwie najwiecej wrogow a potem sobie walczymy 2-3 miesiace na maxa i szaraki. Nigdy nie chcielismy budowac Cudow itp. przez co gdy zebralalismy jakas fajna ekipe to Oni zawsze chcieli grac pod cuda,zaczynala sie polityka , jakies pakty itd. no i zwyczajnie w swiecie gra robila sie nudna. Co do wydawania kasy na zloto przez Beja - bylo go po prostu na to stac i robil to zwyczajnie czesto dla jaj , siedzielismy potem na TS i mielismy polewe z tych wszystkich priwow ktore Beju dostawal , na ktorych wyzywano go od najgorszych bo tyle kasy wydaje itd. To bylo momentami bym powiedzial zalosne jak w zwyklej gupiej grze ludzie moga komus hejtowac bo stracili jakies wirtualne wojska, miasta czy co tam jeszcze. Ktos wyzej fajnie napisal , ze to jak zakupy w sklepie sportowym - ktos chce jechac szybciej to sobie kupuje lepszy sprzet , a ktos z boku by chcial ale go nie stac wiec jest frustracja. Normalni doswiadczeni graczej (jest bardzo duzo takich) potrafili sie bronic i nie plakac , pozdrowienia tutaj dla kolegi Robsonek z ONZ ktory potem nawet sie z nami zakumplowal na priv i mielismy isc wszyscy razem na inny swiat sobie pograc (tez na zime :p) ,ale z planow nici ,nie wypalilo. No i wlasnie z tego miejsca mam prosbe ,jesli ktokolwiek jest co ma kontakt z Bejem lub Ozdarem to prosilbym bardzo o kontakt ze mna na priv. Po 4 latach absencji w grze , naszla czlowieka ochota sobie chwile pograc (czlowiek im starszy tym glubszy:p) . No ale wlasnie stracilem numer do chlopakow - Ozdar na FB konto chyba ma usuniete bo go nie moge znalezc .

Wujo6 milo Cie widziec po latach :)) moze Ty masz jakis kontakt z kims ?? Nie wiem moze z Szaraki ?? On mial numer do Beja i Ozdara na pewno ,ale jak sie z nimi kontaktowac to nie wiem...

aha zeby nie bylo bo ten bartek124 to nawet mi nic nie mowi :p hehehe zeby nie bylo nie mam tak na imie :p A konto na mailu bylo stare (nawet nie wiem skad i po co bylo:p) wiec sie przypomne StiwiŁonder pozdrawiam a wczesniej Zefir i Peloponez ale to jeszcze wczesniejsze swiaty - wiec moze teraz jacys znajomkowie sie znajda , hehehe i co najwazniejsze ,nie wstydza sie przyznac do znajomosci :D:D:D:D:D:D ;-)
 
Stare czasy :)) Potem jeszcze zagralismy na Naksos ,zalozylismy tam Nie Ma Mocnych. W zasadzie Beju to TuchajBej lub Jahcutjeb bo po takimi nickami tam gral poza Chi - to na innych swiatach potem gralismy razem i gdy Beju wchodzil do gry dzwonil wowczas do mnie i Ozdara i zawsze w 3 sobie gralismy . Zalozenie bylo proste - wchodzimy na zime i wtedy gdy jest duzo czasu bo np. nie wszyscy musza businesu pilnowac itd. wchodzimy i szukamy mozliwie najwiecej wrogow a potem sobie walczymy 2-3 miesiace na maxa i szaraki. Nigdy nie chcielismy budowac Cudow itp. przez co gdy zebralalismy jakas fajna ekipe to Oni zawsze chcieli grac pod cuda,zaczynala sie polityka , jakies pakty itd. no i zwyczajnie w swiecie gra robila sie nudna. Co do wydawania kasy na zloto przez Beja - bylo go po prostu na to stac i robil to zwyczajnie czesto dla jaj , siedzielismy potem na TS i mielismy polewe z tych wszystkich priwow ktore Beju dostawal , na ktorych wyzywano go od najgorszych bo tyle kasy wydaje itd. To bylo momentami bym powiedzial zalosne jak w zwyklej gupiej grze ludzie moga komus hejtowac bo stracili jakies wirtualne wojska, miasta czy co tam jeszcze. Ktos wyzej fajnie napisal , ze to jak zakupy w sklepie sportowym - ktos chce jechac szybciej to sobie kupuje lepszy sprzet , a ktos z boku by chcial ale go nie stac wiec jest frustracja. Normalni doswiadczeni graczej (jest bardzo duzo takich) potrafili sie bronic i nie plakac , pozdrowienia tutaj dla kolegi Robsonek z ONZ ktory potem nawet sie z nami zakumplowal na priv i mielismy isc wszyscy razem na inny swiat sobie pograc (tez na zime :p) ,ale z planow nici ,nie wypalilo. No i wlasnie z tego miejsca mam prosbe ,jesli ktokolwiek jest co ma kontakt z Bejem lub Ozdarem to prosilbym bardzo o kontakt ze mna na priv. Po 4 latach absencji w grze , naszla czlowieka ochota sobie chwile pograc (czlowiek im starszy tym glubszy:p) . No ale wlasnie stracilem numer do chlopakow - Ozdar na FB konto chyba ma usuniete bo go nie moge znalezc .

Wujo6 milo Cie widziec po latach :)) moze Ty masz jakis kontakt z kims ?? Nie wiem moze z Szaraki ?? On mial numer do Beja i Ozdara na pewno ,ale jak sie z nimi kontaktowac to nie wiem...

aha zeby nie bylo bo ten bartek124 to nawet mi nic nie mowi :p hehehe zeby nie bylo nie mam tak na imie :p A konto na mailu bylo stare (nawet nie wiem skad i po co bylo:p) wiec sie przypomne StiwiŁonder pozdrawiam a wczesniej Zefir i Peloponez ale to jeszcze wczesniejsze swiaty - wiec moze teraz jacys znajomkowie sie znajda , hehehe i co najwazniejsze ,nie wstydza sie przyznac do znajomosci :D:D:D:D:D:D ;-)
Tuhaj zmarl w zeszlym roku z butelka denaturatu marki Hiacynt w prawej rece...
 
[***]
widzisz moglbym byc zlosliwy i napisac :
- Ty zapomniales o Beja istnieniu...
- Beju o o Twoim nie ma zielonego pojecia :p

ale... widze w Grepo sie nic nie zmienilo :p dzieki ,ze przypomniales mi czemu skonczylem z ta gra i daruj sobie kolejny komentarz , a jesli juz musisz..to wybacz ale nie bede juz odpowiadal wiecej :))
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Moj drogi, a co mnie obchodzi czy jakis beju z przegladarki ma pojecie o moim istnieniu, absolutnie nic.
I nie jest to zlosliwosc z Twojej strony, zlosliwosc cechuje sie tym, ze uderza tam, gdzie boli.
Moge Twojemu bejowi zyczyc nawet slodkich snow, samych sukcesow w zyciu i tysiaca pieknych kobiet.
Masz racje nie warto przeciagac tematu, bo nie jest on istotny, koniec.
 
Grzesiu, dobrze wiesz że gdyby Pandy były mądrzejsze i inaczej grały to zapewne dziś nie były by w takim krzyżowym ogniu :) Ale cóż, kiedy chce się mieć wszystko, przy tym nie doceniając mniejszych, to w końcu zostaje się z niczym ;) Jeszcze jak tam byłeś to poszliście na wszystkie niemal fronty na raz, zachciało wam się i rozebrać smoki i zagarnąć całe m54, z czym wcale się nie kryliście, więc co się dziwisz że ruszyliśmy ? M54 jest nasze, Pandy rościły sobie do niego prawa, do tego wiedząc jak blisko są z nami Bumy, zaatakowały je, więc Pandy same sobie są winne :p
Alez nikt tego nie neguje :)
 
Spójrzmy prawdzie w oczy. Który z sojuszy poza Pandą był by w stanie sprostać moim wymaganiom - możliwość zdobycia 180k PW w ciągu jednego dnia.
Reszta bobków jest jak trzęsący kurczak. Nie daj Boże jakaś większa wojna. A tak, w myśl zasady i naszej nazwy, łaska Miszcza spływa na wszystkich dookoła. Pan da tu tej łaski, Pan da tam tą łaskę.

Nasz ustrój to monarchia konstytucyjna. Mamy Władce - Milorda Miszcza Haszka, mamy i szlachtę, w końcu mamy też i plebs (chłopów pańszczyźnianych). Tylko królewna (dex) jakaś taka niewyględna. Na końcu naszej drogi, gdy Cesarstwo Pandory będzie zwyciężać, Miszczunio uwłaszczy wszystkich poddanych.

Abstrahując od bieżącej sytuacji, wyjątkowo śmieszy mnie zachowanie niektórych dowódców przez duże "D". Pamiętam jak nie tak dawno jeden z drugim ledwo co rozróżniali statki transportowe, a dzisiaj - wielkie halo. Oj dzieciaki, dzieciaki. Zapomniał wół jak cielęciem był.

P.S.
Sisi przestań już mi przysyłać te pocztówki. I zmień instrument jak śpiewasz pod mym oknem. Na coś delikatniejszego. Bębny i harfa to nie jest dobry pomysł...

Ha! Kto pamięta gdzie był karzeł z harfą?
 
Haszku Ty z łaski swojej nie nawiązuj do mnie w swojej zabawie słownej.
Może innych bawi Twoja kreacja na milorda, ale mnie nie.
Przekroczyłeś granicę, której nikt nie powinien w ten sposób przekroczyć.
Żadne żarty i "fejki" słowne tego nie zmienią.

Co do sytuacji na świecie to jeszcze wiele może się zmienić.
Smoki robią powolutku swoje, czasami coś tam komuś skubną,
czasami nas skubnie inny sojusz nieco bardziej.
Ale bawimy się dalej.
 
Pocałuj mnie w zgrabny zadek.
Kradziej to ostatnia osoba która będzie mi mówić co mam robić.
Idź do sądu, albo lepiej - do trybunału konstytucyjnego. Prezesowa jest Ci na pewno bliską osobą. Wiele Was łączy.
 
Jak Twój zadek wygląda to mnie akurat mało obchodzi.
Kradzieja w słowniku polskim brak.

Jakieś tam slangowe słowniki tłumaczą:
Kradziej czyli w wolnym tłumaczeniu złodziej.
Określenie to używane jest w stosunku do osób nie oddających pożyczonych pieniędzy,
zabierających różne rzeczy, kradnących.


Nie mam nic Twojego i nawet bym nie chciała.
Więc chyba określenia Ci się pomyliły.
Za bardzo wczułeś się w kreację milorda.
 
Nasz ustrój to monarchia konstytucyjna. Mamy Władce - Milorda Miszcza Haszka, mamy i szlachtę, w końcu mamy też i plebs (chłopów pańszczyźnianych).
Wydaje mi się, że czasami cię ponosi i używasz słów, których definicji nie znasz. Nadajesz kolorytu swoimi barwnymi wpisami i byłoby nudno bez ciebie, ale czasami warto się zastanowić co się pisze. Ja co prawda historię pamiętam z czasów ogólnika (mogę się mylić), ale według mnie plebs i chłop pańszczyźniany to nie to samo jak sugerujesz ;). Normalnie byłoby to do przyjęcia, ale skoro odwołujesz się do pojęć historycznych, a sam jesteś arystokratą,to trzeba myśleć podwójnie ;).
 
To co? Nie weźmiecie nas jak już polegniemy? Szlag! Plan się spalił hehe :D
Luzik, mówią że "karta nie świnia, przed północą się obróci" - to jak z wojnami na grepo. Damy radę :)
U mnie w sojuszu są jeszcze miejsca ;-)
Ależ Myrmidones pięknie idą w górę w rankingu. Są już na trzeciej pozycji. Pamiętacie, że ich obstawiałem jako czarnego konia tego świata?
 
U mnie w sojuszu są jeszcze miejsca ;-)
Ależ Myrmidones pięknie idą w górę w rankingu. Są już na trzeciej pozycji. Pamiętacie, że ich obstawiałem jako czarnego konia tego świata?
Cóż, nie powiem że ta pozycja mnie cieszy, bo to sztuczna pozycja, wolałbym być na tym miejscu w innym rankingu ;) To takie miejsce na którym niektórym sodówa uderza do głowy i siadają na laurach myśląc że teraz to już nikt ich nie ruszy. Temu nie ekscytował bym się aż tak tym że chwilowo wskoczyliśmy do top3, bo choćby MTS spokojnie nas przegania gdyby nie ten sztuczny podział ;) Dalej uważamy się za top5 tego świata... Ale fakt faktem nie jesteśmy tak słabi jak niektórzy by chcieli byśmy byli ;)