Sytuacja na świecie Helorus

Odp: Sytuacja na świecie Helorus

nie mają żadnej zabawy, żadnej walki

swoją polityką zabili ten świat i co najlepsze trwają w tej polityce

no wiec satysfakcji z wybudowania cudaczków, zdobędziecie je zupełnie bez walki

nie wiem jak wy, ale ja nie miałabym żadnej satysfakcji z takiego zwycięstwa bo jest to zwycięstwo lamerskie, godne największych nobów, a nie wojowników
Mogli zrobić same pakty, wtedy by wygrali w chwale i super zabawie xD
 

Herold Pustki

Guest
Odp: Sytuacja na świecie Helorus

Do lekarza, szybciorkiem, póki jeszcze coś da się z tym zrobić........może....
 
Odp: Sytuacja na świecie Helorus

wbijasz za free zle , celujesz akcje jeszcze gorzej bo zaraz od bociarzy wyzywaja :)
i jak tu grać :) ?
 
Odp: Sytuacja na świecie Helorus

A co teraz robicie?

Podbijacie maluczkie miasteczka, które pozostały na Waszych terenach.

Popatrzcie ile osób zostaje na tym świecie - tak powiedzmy realnie grających; poza Wami.

Ludzie wymiękli, bo mieli dość. Bo przesadziliście, bo byliście po prostu za mocni, bo serio - nie było ekipy równej Wam, która byłaby w stanie stawić Wam czoła.

Gdyby teraz zebratały się Siekiery, Chłopaczki, BW i Sparki to może jakoś byłoby, ale oni wolą ze sobą walczyć - zupełnie bez sensu, no ale co zrobić? nie da się przemówić do rozumu i na tym bazujecie.

Waszym przewinieniem było przyjmowanie właśnie tych zdradzających i jeszcze bardziej osłabianie przeciwników.
Bo jak walczysz i walczysz i każdego dnia bronisz miast, a wieczorem widzisz, że jedyny Twój dotychcasowy sojusznik wzmocnił szeregi wroga, to sorry - ale odechciewa się wszystkiego, a ręce opadają do samej podłogi.

Jak o taki efekt Wam chodziło, aby przejmować albo takie maluczkie miasteczka w Waszym otoczeniu jak zostały moje 0. Pryszcz, 0. Siemanko, czy 0. Wrzód , albo przejmować szaraki lub nieaktywnych - to ok, gratuluję realizacji strategii

wydaje mi się jednak, że chyba nie o to Wam chodziło, taką przynajmniej mam nadzieję, bo istotnie - byłoby to bardzo lamerskie
 
Ostatnia edycja:
Odp: Sytuacja na świecie Helorus

Gdyby teraz zebratały się Siekiery, Chłopaczki, BW i Sparki to może jakoś byłoby, ale oni wolą ze sobą walczyć - zupełnie bez sensu, no ale co zrobić? nie da się przemówić do rozumu i na tym bazujecie.
Dlaczego bez sensu? wolą coś podbijać i się rozwijać, przy tym się bawić ... a nie ogrananiczać się paktami
Waszym przewinieniem było przyjmowanie właśnie tych zdradzających i jeszcze bardziej osłabianie przeciwników.
Bo jak walczysz i walczysz i każdego dnia bronisz miast, a wieczorem widzisz, że jedyny Twój dotychcasowy sojusznik wzmocnił szeregi wroga, to sorry - ale odechciewa się wszystkiego, a ręce opadają do samej podłogi.
Na początku serwa Łajdacy mieli dużo gorszą taktyke, i skończyło się jak się skończyło ;)
Ludzie przechodzą do innych sojuszy, bo chcą pograć, w wiekszości przypadków rozłamy, fuzje i przejścia do wrogów są, bo coś się psuje, komuś nie pasi polityka, organizacja itd. sama dobrze wiesz, bo tak samo robiłaś ;)

wydaje mi się jednak, że chyba nie o to Wam chodziło, taką przynajmniej mam nadzieję, bo istotnie - byłoby to bardzo lamerskie
to było by lamerskie, czy jest? ;p
 
Ostatnia edycja:
Odp: Sytuacja na świecie Helorus

Pewnie Łajdacy mieli złą taktykę, skoro ich już nie ma.
Częściowo zawiniło Idalium, bo dużo osób, m. in. ja; nie widząc tutaj perspektyw poszli na nowy serwer.

W pewnym sensie masz rację - można się pobawić nie mając paktów. Jednak względnie skuteczne stawienie Wam oporu wymagałoby jednak integracji. Tej integracji nie ma i Wy robicie co chcecie.
Gdyby to ode mnie zależało, to skłaniałabym się jednak do integracji i do skutecznego stawiania Wam oporu.
Teraz myślę, że jest już za późno, bo i w chłopaczkach mało osób gra i u nas niestety tez coraz mniej.
W Siekierach tak jak pisałam - są niesamowici ludzie, ale też byli tacy, którym było za ciężko i dla ratowania siebie - po prostu odeszli, zdradzili swoich. Jednak w pojedynkę i taką liczebnością nie da się Wam stawić oporu.

Wiesz, mam nadzieję, że nie chodzi Wam o takie bezsensowne podbijanie łatwiuteńkich celów. Na tyle co znam jednak kilka osób od Was, to sądzę, że nie jesteście zadowoleni z takiej sytuacji na świecie, przynajmniej niektórzy z Was.
Lamerskie byłoby pogodzenie się z tym, że macie tak łatwo
 

Herold Pustki

Guest
Odp: Sytuacja na świecie Helorus

Pewnie Łajdacy mieli złą taktykę, skoro ich już nie ma.
Częściowo zawiniło Idalium, bo dużo osób, m. in. ja; nie widząc tutaj perspektyw poszli na nowy serwer.

W pewnym sensie masz rację - można się pobawić nie mając paktów. Jednak względnie skuteczne stawienie Wam oporu wymagałoby jednak integracji. Tej integracji nie ma i Wy robicie co chcecie.
Gdyby to ode mnie zależało, to skłaniałabym się jednak do integracji i do skutecznego stawiania Wam oporu.
Teraz myślę, że jest już za późno, bo i w chłopaczkach mało osób gra i u nas niestety tez coraz mniej.
W Siekierach tak jak pisałam - są niesamowici ludzie, ale też byli tacy, którym było za ciężko i dla ratowania siebie - po prostu odeszli, zdradzili swoich. Jednak w pojedynkę i taką liczebnością nie da się Wam stawić oporu.

Wiesz, mam nadzieję, że nie chodzi Wam o takie bezsensowne podbijanie łatwiuteńkich celów. Na tyle co znam jednak kilka osób od Was, to sądzę, że nie jesteście zadowoleni z takiej sytuacji na świecie, przynajmniej niektórzy z Was.
Lamerskie byłoby pogodzenie się z tym, że macie tak łatwo

Ale po co ?
 

Herold Pustki

Guest
Odp: Sytuacja na świecie Helorus

Po co tyle klepiesz w tą klawiaturę ?

Jak nie widzisz w tym wszystkim sensu to powiedz papa, a tak to męczysz siebie i wszystkich w około tą pisaniną. Kronika gra tak jak określiła sobie to na początku tego świata. A czy ktoś bierze małe czy duże, czerwone czy szare, czy brązowe- to nie ma żadnego najmniejszego znaczenia. A dyskusja co jest honorowe a co nie, jest co najmniej śmieszna. Zwycięzców nikt nigdy nie sądzi.

Czas to sobie przyswoić
 
Odp: Sytuacja na świecie Helorus

Klepać sobie w klawiaturę mogę ile tylko zechcę :)

Mam inne priorytety; inna szkoła grepo

Dlatego moze już wielu graczy ze starych światów nie gra, bo te priorytety się zmieniły.

Ja nie chciałabym takich błyskotek z profilu, które zostały zdobyte dzięki inwigilacji, kretowaniu, kupowaniu cudaczków czy podobnych kwestii.

No własnie kwestia priorytetów i jednak pamięta się tych pseudo-zwycięzców, którzy nieuczciwie zdobyli swoje błyskotki. Ja takich znam, którzy pamiętają
 
Odp: Sytuacja na świecie Helorus

Klepać sobie w klawiaturę mogę ile tylko zechcę :)

Mam inne priorytety; inna szkoła grepo

Dlatego moze już wielu graczy ze starych światów nie gra, bo te priorytety się zmieniły.

Ja nie chciałabym takich błyskotek z profilu, które zostały zdobyte dzięki inwigilacji, kretowaniu, kupowaniu cudaczków czy podobnych kwestii.

No własnie kwestia priorytetów i jednak pamięta się tych pseudo-zwycięzców, którzy nieuczciwie zdobyli swoje błyskotki. Ja takich znam, którzy pamiętają
Ty jestes honorowa, nieskazitelna. Ty znasz wszystkich. Wiesz jak trzeba postepowac. A jednak na fo nie spotkalem (ewentualnie jeden albo dwoch naiwnych) graczy ktorzy staja po twojej stronie albo popieraja to co mowisz. Za to dziesiatki jak nie setki tych co sie z ciebie smieja. Przypadek? Nie sadze. Zastanow sie
 

Herold Pustki

Guest
Odp: Sytuacja na świecie Helorus

Legendy i bajki są ok, możesz napisać jakąś, tym bardziej że jak widać od klawiatury ciężko Cię odlepić. To raczej z korzyścią będzie dla literatury, może jakaś nowa Gra o tron z tego wyjdzie czy "cóś". Bo tutaj zrobiło się nudnawo, taka telenowelka brazylijska,a mnie to nuży, zamykam FO.


Liczy się tylko-> Hic et nunc
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Odp: Sytuacja na świecie Helorus

Dobrze, że w grze mam przyjaciół, a na FO ja zwykle prowokuje dyskusje.

Nie jestem nieskazitelna, bo bywam uparta, zawzięta itd. Jednak są ludzie, którzy z niewiadomych przyczyn lubią ze mną grać :)
Są też ludzie, którzy FO uważają za zło i nie chcą się wypowiadać - ja to rozumiem. Nie chcą być tak szkalowani jak ja, obawiają się.

Także w Kronice wiem, że są osoby, którym nudzi się taka gra. Mają miasta z dala i nie chce im się wchodzić nawet raz dziennie, albo logują się dla przyzwoitości. I ja ich rozumiem, bo też byłoby mi nudno
 
Odp: Sytuacja na świecie Helorus

Dobrze, że w grze mam przyjaciół, a na FO ja zwykle prowokuje dyskusje.

Nie jestem nieskazitelna, bo bywam uparta, zawzięta itd. Jednak są ludzie, którzy z niewiadomych przyczyn lubią ze mną grać :)
Są też ludzie, którzy FO uważają za zło i nie chcą się wypowiadać - ja to rozumiem. Nie chcą być tak szkalowani jak ja, obawiają się.

Także w Kronice wiem, że są osoby, którym nudzi się taka gra. Mają miasta z dala i nie chce im się wchodzić nawet raz dziennie, albo logują się dla przyzwoitości. I ja ich rozumiem, bo też byłoby mi nudno
Gdyby przyjmowanie nowych graczy przeszkadzało komuś to byśmy ich nie przyjmowali i takie działania nie mają wpływu na znudzenie.
Walczymy z całym światem i będziemy to robić.
przeciwko nam jest kilkuset graczy, uzupełniamy skład rozsądnie i nie widzę winy Kroniki w tym ,że inne sojusze nie potrafią się zorganizować.Gdyby tam była atmosfera i wzajemna pomoc to gracze, by nie odchodzili nawet po dostaniu lania.
Tak poza tym to nic o nas nie wiesz i pewnie się nie dowiesz za wiele.
Z Twojej perspektywy masz jednego realnego wroga i jest płacz.
70% sojuszy z topki to bezpośredni wrogowie Kroniki.
I wszystkie te sojusze zatrzymuje może z 30 osób, których celem jest przejmowanie miast.
Jeśli byłbym na twoim miejscu to wstyd byłoby mi cokolwiek napisać.
 
Odp: Sytuacja na świecie Helorus

To może mi w końcu Oszczepie napiszesz jakie to 4 sojusze z tego świata padły po moim w nich pobycie?????? hmmmmmm

bo sprawa wciąż nie jest wyjaśniona i wygląda na kolejne przyłapanie, wiesz na czym :)

i proszę Cię - następnym razem waż słowa zanim napiszesz głupotki i przekłamania, bo to fajne nie jest

zakładam, że te 30 osób się nie nudzi, ale reszta chyba jednak trochę :)
 

streetfighter123

Guest
Odp: Sytuacja na świecie Helorus

wstyd? Miałem wrócić do gry po jakimś czasie stagnacji ale jak czytam takie wypociny i opluwanie każdego gracza przez niby najlepszy sojusz to jest po prostu żenada. Patrząc na skład Kroniki to się dziwię że tak można nisko upaść wypisując takie bzdury i obrażając każdego gracza od nooba i nic nie potrafiących osób...
jak ktos jest poza kroniką to nic nie umie, jak sprzeda soojusz w którym gra nagle staje się graczem najwyższych lotów i dostaje nadprzyrodzonych mocy...
większa część graczy Kroniki dostałaby niezły łomot nie będąc u nich i tylko to że latają stadem ich trzyma w kupie, ale jak widać próby zakrzyczenia wszystkich co mają inne zdanie nawet na FO się przeniosło... jak się to czyta to aż jest nie do uwierzenia że grają tam ci sami ludzie co kiedyś...
 
Odp: Sytuacja na świecie Helorus

wstyd? Miałem wrócić do gry po jakimś czasie stagnacji ale jak czytam takie wypociny i opluwanie każdego gracza przez niby najlepszy sojusz to jest po prostu żenada. Patrząc na skład Kroniki to się dziwię że tak można nisko upaść wypisując takie bzdury i obrażając każdego gracza od nooba i nic nie potrafiących osób...
jak ktos jest poza kroniką to nic nie umie, jak sprzeda soojusz w którym gra nagle staje się graczem najwyższych lotów i dostaje nadprzyrodzonych mocy...
większa część graczy Kroniki dostałaby niezły łomot nie będąc u nich i tylko to że latają stadem ich trzyma w kupie, ale jak widać próby zakrzyczenia wszystkich co mają inne zdanie nawet na FO się przeniosło... jak się to czyta to aż jest nie do uwierzenia że grają tam ci sami ludzie co kiedyś...
Kronika nikogo nie opluwa. Jakbys sie przypatrzyl dobrze to traktuje czerwone kropki jako przeciwnikow nie wrogow. Odpowiada tylko dosadnie na stawiane zarzuty i jakies docinki ze strony innych. Jestem tego najlepszym przykladem. Wczesniej z kronika mialem szanse sie bic, moze nie bezposrednio bo nie dane nam bylo zblizyc sie na tyle do siebie. Mimo wszystko moj sojusz i paktowicze walczyli a ja im jakby nie bylo pomagalem. Na ten serwer dolaczylem do nich. Po wszystkich docinkach z mojej strony, po wszystkich spieciach, po wszystkich wypowiedzianych slowach (ktore czesto nie pokrywaly sie z rzeczywistoscia a byly tylko obelgami bez pokrycia w rzeczywistosci) tutaj przyjeli mnie z otwartymi ramionami. Wiec wszystkie obelgi ze kronika nie szanuje przeciwnikow, ze ich opluwa, ze ich obraza i kto poza nia to nie umie grac to nie prawda. Wszystkie docinki z ich strony jak juz pisalem wczesniej sa tylko odpowiedzia na prowokacje drugiej strony. A sila kroniki bierze sie z zgrania, doswiadczenia ale przede wszystkim wlasnie ze wzajemnego szacunku.
 
Ostatnia edycja: