Sytuacja na świecie Hermonassa

Pisał, ze pomoc jest sporadyczna. Ja kojarzyłem, ze Demony grają bez deffa tymczasem na stałkach widzę wojo jak na niejednej obronie miast na strategicznych wyspach się nie widuje. Na podburzone miasta mimo tych potężnych stałek idą kolejne 20 - 30 k lądu. Po pierwsze wg mnie ktos tam kiepsko zarządza u was aktywami deffa (po co aż tyle tego pchać jak nie idą ataki???) a po drugie zdumiewa mnie jednak, że was na to stać. I dużo większe sojusze (przed samym EC) na innych światach nie dają takich obstaw. Oj brakuje wam wojny z Rozbiórkami, brakuje. Teraz to jest mecz do jednej bramki.
 
(...)
Nie podoba mi się wasza polityka(nie tylko Mi z resztą ona nie pasuje)
Ale skoro Festyniarze Wojny nie widzą w tym nic złego..
(...)
Ale Tobie nie musi pasować, serio :). Kombinujesz na prawo i lewo, spoko, ale nie bądź hipokrytą :).

Bez Nazwy ostatnio byli wspierani przez Starą Gwardię Poganiaczy, to mały sojusz zatem pomoc też imponująca nie była, na pewno nie 20 - 40 k deffa a wy tyle macie na jedno podburzone miasto (ciekawe skad jeśli Rozbiórki wam nie pomagają?). (...)
Z koszar
 
Formiones jak już zauważyłeś że u nas większość wie co ma robić.Wiec nie dziw się że jak wpada na front to ma swój Def by miasto obstawic trochę. Gram ofem ale 12k zawsze ladu mam
 
Może ciężko Wam to ogarnąć, ale te tysiące deffa to nasze :rolleyes:

Ja sam grając deff, podbijam miasta prawie na każdej akcji sojuszowej i w tym samym momencie mam dość deffa, żeby obstawić własne miasta na froncie i obstawić koledze samemu bunt tymi 20k deffa o którym wspominacie :eek:
 
Pisał, ze pomoc jest sporadyczna. Ja kojarzyłem, ze Demony grają bez deffa tymczasem na stałkach widzę wojo jak na niejednej obronie miast na strategicznych wyspach się nie widuje. Na podburzone miasta mimo tych potężnych stałek idą kolejne 20 - 30 k lądu. Po pierwsze wg mnie ktos tam kiepsko zarządza u was aktywami deffa (po co aż tyle tego pchać jak nie idą ataki???) a po drugie zdumiewa mnie jednak, że was na to stać. I dużo większe sojusze (przed samym EC) na innych światach nie dają takich obstaw. Oj brakuje wam wojny z Rozbiórkami, brakuje. Teraz to jest mecz do jednej bramki.
Ale ty wiesz, że większość tych stałek to jest deff offowców, którzy mają w głowie to, że jak na front idą to mają sobie wioskę obstawić? :D
Są stałki sojuszowe, które niezbyt popieram, ale są, z tym, że to nie jest tak, że my obstawiamy każdą wioskę :D Tak to powinno działać w normalnym sojuszu, zadziwia mnie też mówienie, że my bez deffa gramy, bo na takiej apolonii mieliśmy więcej deffowców niż offowców
I to było potwierdzone deklaracjami. :D A to, że deffowiec wiochę na akcji podbije, albo offowiec swoją wioskę obstawi, to już inna bajka, jest paru offowców co mają więcej deffa niż offa, albo i tyle samo, ale to wciąż offowcy. :p
 
"NickuNiePodam napisał:
wojna z rozbiorkami jest nie unikniona tak czytalem na Fo ;v"

No jak ktoś na FO tak przeczytał
.
 
FO -forum ogólne ewentualnie forum otwarte czyli tutaj -opinia własna gracza -wiesz to co gracze chcą mówią piszą to ich sprawa za organizację,strategie sojuszu i kierunki rozwoju decyduje rada i to ja mam ostateczne zdanie w tym temacie a nie gracz.gracze-jakby Oni decydowali to byśmy skończyli jak żniwiarze i to nie jest nie docenianie graczy tylko wiem z doświadczenia że każdy gracz patrzy pod siebie a nie na ogół
 
Przekleił bym dalszą część..ale tam mało ładne słowa są..a support nawet przy cenzurze rzuca banami(więc podziękuje)
i zaraz powiesz że jeszcze to ja napisałem hehe stary bez jaj jak pisałem wyżej nie ma tego w planach a że ktoś coś by chciał to jego sprawa -nie ma takiej opcji
 
Od kiedy ludzie się dowiedzieli że mamy pakt w sumie, to codziennie chcą żeby była wojna pomiędzy rozbiórkami a demonami, no ale jak widać, pakt ma się dobrze :)
 
Przekleił bym dalszą część..ale tam mało ładne słowa są..a support nawet przy cenzurze rzuca banami(więc podziękuje)
Nikt z rady u nas nie dawał nigdy takiego info, bo nie ma takich planów. Na FO natomiast każdy może pisać co chce - przecież nawet dzisiaj sugeruje nam się wojnę z Rozbiórkami.
Ja wiem, że czerwonym byłoby to na rękę, ale pozwólcie, że będziemy realizować swoje plany
 
Nikt z rady u nas nie dawał nigdy takiego info, bo nie ma takich planów. Na FO natomiast każdy może pisać co chce - przecież nawet dzisiaj sugeruje nam się wojnę z Rozbiórkami.
Ja wiem, że czerwonym byłoby to na rękę, ale pozwólcie, że będziemy realizować swoje plany
rozbiórki wewnętrzne to największy przeciwnik:p skąd na to brać sloty ;)
 
spiny są głównie o to czy na tym świecie istnieje jakowyś front, jest może tylko tak zwany front a raczej to teren frontopodobny
wojna przypomina raczej wojnę z francuskim ruchem oporu zebranym w kawiarni René Artois
 
spiny są głównie o to czy na tym świecie istnieje jakowyś front, jest może tylko tak zwany front a raczej to teren frontopodobny
wojna przypomina raczej wojnę z francuskim ruchem oporu zebranym w kawiarni René Artois
Linia frontu to linia graniczna M44/54. Niestety sojusz Bez Nazwy znalazl sie po jej niewlasciwej stronie. To nie byla walka frontowa, tylko jatka na podworku Demonow. Ja sie absolutnie nie dziwie temu co tym razem zrobil Kopytko. Powstawial rano do wioch tyle ladu ile mial, nabil tyle PW ile mogl po czym wylaczyl komputer i niech biora. Poprzednim razem cudowal , klinowal , a to sie na nic zdalo. A akcja nie miala takiego wymiaru jesli chodzi o niego. Teraz tez nie wybronilby nic. Czyli po prostu bylaby to strata nerwow i czasu. Ma wiochy oddalone od frontu wiec rozbiorka nie grozila. Jego i sojusz mogl uratowac, w jakims stopniu tylko Sojusz Smierci, ale juz poprzednim razem nie byli za bardzo skorzy do pomocy wiec teraz tez pewnie szalu spodziewac sie nie mogl. Reasumujac front jest, tylko Bez Nazwy bylo/ jest na terenie frontopodobnym :)
 
Ostatnia edycja: