Sytuacja na świecie Hermonassa

Wasza akcja? Chyba 7 innych sojuszy ;)
Nie wiem jakie ty tam kryteria przyjmujesz, żeby coś nazwać akcją, ale pojedyncze bunty od innych sojuszy tutaj nie wchodzą w grę :)
Zrobiliście sobie bałagan w sojuszu przez koleżeństwo i za bardzo wam na rankingach zależało, zwłaszcza 1 osobie a teraz strugacie głupa że kontakty wam grę popsuły...

Jakbyśmy nikogo do nas nie wzięli to i tak byście się rozpadli, a że w tyłek szybciej dostaliście to tylko to przyspieszyliśmy
Właściwie to offowcy przyspieszyli bo tacy jak ja to od początku świata same naiwniaki i liczą że boby PW w deffie mi nabiją
 
Ja nie wiem bo nie byłem w tym bałaganie i też nie wiem co masz Hopciu na myśli bo chyba też tam Cię nie było :O Dla mnie było w miarę okej u nich. Jakoś nie dostawali na akcjach, pw zdobywali, miasta wrogów też. Atmosfera wewnątrz może była zła dlatego gracze postanowili wychodzić. Wybrali rozbiórki do wojny, discord jako przyjaciela. Potem demony weszły do gry i zabrali im graczy wykorzystując sytuacje i kontakty. Nie ma co gdybać. Jakaś wojenka z tego widzę jest nieunikniona ale z chęcią zobaczę jakie kroki dyplomatyczne wystąpią.
 
Zerojedynkowy, brawo Ty, a przewidziałam to już kilka dni temu, moja szklana kula jak widać nie kłamie
Tutaj chyba pierwszy raz w historii grepo przytaknę Tobie. Nie potrzeba było wielu działań bo koledze 01 na za wiele pozwalaliście.
Co do kontaktów dyplomacji i takich tam -to podstawa wojen trzeba grunt wpierw przygotować, zważywszy na to że my wystartowaliśmy 10-14 dni później to i tak nieźle sobie dajemy radę.
Kolejna sprawa Rozbiórki mają swoje plany -problemy i możliwości a my swoje.
Co do akcji my na akcji poprzedzającej rozpad Żniwiarzy wbiliśmy sumie 43 bunty już w trakcie akcji doszło 21 kolejnych, sądzę jednak że nasza akcja miała jakiś wpływ na rozpad Żniwiarzy tym bardziej że w środę nie słyszałem o innych sojuszach co by atakowali Was.
Discordzi też dostawali masę buntów ale przetrwali kilka akcji i tutaj rzeczywiście kilka sojuszy atakowało na raz w jeden dzień.
 
Ja nie wiem bo nie byłem w tym bałaganie i też nie wiem co masz Hopciu na myśli bo chyba też tam Cię nie było :O Dla mnie było w miarę okej u nich. Jakoś nie dostawali na akcjach, pw zdobywali, miasta wrogów też. Atmosfera wewnątrz może była zła dlatego gracze postanowili wychodzić. Wybrali rozbiórki do wojny, discord jako przyjaciela. Potem demony weszły do gry i zabrali im graczy wykorzystując sytuacje i kontakty. Nie ma co gdybać. Jakaś wojenka z tego widzę jest nieunikniona ale z chęcią zobaczę jakie kroki dyplomatyczne wystąpią.
Kupa ludzi odeszła stamtąd właśnie przez tę atmosferę, sojusz podporządkowany jednej osobie długo nie pociągnie nigdy :)
 
To źle słyszałeś Art, bo oprócz was atakujących nas od zachodu atakowały nas rozbiórki od południa i od wschodu Sojusz Śmierci
 
To z jaką myślą wy graliście tutaj? 100% off a miasta same się obronią?

Myśleliście że jak my tu jesteśmy to wasze top1 w rankingu zapewni nam PON/pakt? I że nikt pod wami dołków kopał nie będzie?

Byście się za grę wzięli i za DYPLOMACJĘ to by to tak nie wyglądało jak teraz ;)
 
Teraz będzie w sytuacji Żniwiarzy pewnie -i złożę się że lepiej sobie poradzimy.
Zresztą jak wbija się nóż w plecy sojuszowi z którym ma się pakt to uważam że i tak łagodnie Was potraktowano. Ja bym nie brał tak masowo na miejscu Brothers wrogów sojusznika w takiej ilości.Ryzykowna gra.
 
Z drugiej strony oddając wam kontrolę praktycznie nad dwoma morzami to potem ani Rozbiórki ani Brothers nic by nie zdziałali :/
 
Nie no ok. Tak dokładnie to każdy ma inne pojęcie ogórka.
W każdym razie chciałem to tylko zacytować żeby nie zniknęło dla potomnych bo obawiam się że to zniknie bo widzę że na "ogórkowo" wbiła ekipa bliska MG żeby nie powiedzieć jeszcze dosadniej:) a podobno zawsze tylko ekstraliga? Chyba że sama obecność najjaśniejszego zamienia ogórka w kawior:oops: