Sytuacja na świecie Katania

Ale ta gra polega na dogadywaniu się z Innymi i zawiązywaniu koalicji. Wygrywa ten , kto lepiej umie się porozumieć z innymi. Niektórzy mają takie cechy, że inne soje same chcą z nimi pakt, bo nie chcą być w " przegranych ". I wtedy ta dysproporcja sił koalicyjnych jest dużo większa.
Są zawiązywane przeważnie 2 koalicji. Sojuszu top1 i pretendentów do topki.
Tu chodzi o zabawę, a ludzie zamiast się bawić i grać to wzajemnie se brudy wyciągają i gdyby się spotkali w realu to 1 by 2giego pobił.
Bo Ci ciągle wygrywają Ci przegrywają i a bo Ci mieli bardziej zielono i mieli za dużo złota.
 
jeśli lubisz czytać bajki w które tylko on wierzy to luz :p na każdym świecie przegrywa, na jednym udało się zrobić koronkę dzięki sojusznikom bo samo mdg co najwyżej zrobiło by 3 cuda
akcjum to świat gdzie mdg z nikim nie walczyło, bo było otoczone paktami - jeśli inny sojusz ma taką sytuacje to turek sie z tego naśmiewa :)
przypomnę najlepszą sytuacje, mój sojusz, Kozacy i Dzikie Węże walczyły z sojuszem gloriana (Furia), najpierw miasto straciła na rzecz węży playastar, potem kolona dostał glorian, ale wtedy im się jeszcze udało odbić, kolejnej próby już nie udało się zorganizować bo furia strzeliła szaraki:) a najlepsze było to że od razu po tym fakcie turek przyleciał na fo i pisał poematy jak to pokonał sojusz gloriana :D było to zabawne bo nawet 1 ataku na ten sojusz nie wysłał no ale tak jak pisałem, najlepiej chwalić się sukcesami innych. Na tym świecie czuje że historia się powtórzy.
Na każdym świecie przegrywa? porozmawiajmy o Retimno gdzie gralismy obaj. MDG tam grało i razem z sojuszem Manfreda zrobilismy cuda z tym, ze oczywiscie to Manfreda sojusz je budowal a my mu pomagalismy. Po cudach przeszlismy na inny świat bodajże Akcjum gdzie go wygralismy.

Ty na Retimno co zrobiles? wiem, ze dostawales lanie miast troche potraciles i na koniec szarak :) ale ja wiem jak ty robisz szaraka to wygranie swiata jak ja po wybudowaniu cudow robie szaraka i ide na nowy swiat to przegrana? Na Retimno nie stracilem miasta o ile dobrze pamietam a robil na mnie akcje Sircichybob z Bobrami co jednak robia to na najwyzszym poziomie.

Sojusz z jakim wszedles na Retimno rozpadł sie o ile nie myle a ty potem gdzies sie blakales w jakis nowych tworach aczkolwiek nie pamietam dokladnie zawsze mozesz sprowsotowac.

No wiec ja sie pytam ciebie jak ty to robisz, ze na kazdym swiecie robisz szaraki i jednoczesnie nie przegrywasz tych swiatow a ja je przegrywam? Idac Twoim tokiem myslenia to kazdy swiat przegrales:)

Co do Akcjum to to, ze byles na uboczu zdala od głónych wojen moze tlumaczyc, ze nie wiesz co tam sie dzialo. Otóż od poczatku walczylismy z wiekszymi od siebie sojuszami a główna wojne mielismy z M55 co na tamta chwile byl top-1 plus wczesniej przekstalcili sie z jakiegos innego top-1 sojuszu. Zostali pokonani i dopiro podczas ery cudow nie mielismy juz za bardzo z kim walczyc ale to dlatego, ze swojego glownego wroga top-1 pokonalismy. To, że MDG nie zrywa paktow i nie wbija kosy w plecy sojusznikom tylko trzyma z nimi fo konca mozna chyab uznac za zalete a nie wade prawda? Gracze po pokonaniu M55 chcieli zerwania paktu z sojusznikiem ale nie pozwolilem na to bo słowo to słowo i nie zrywam go bez powodu. Ty moze bys zerwal pakty wbil kose w plecy sojusnzikom ale ja postepuje inaczej. Ale mimo to zaczelismy sie przenosic do Gloriana na front by walczyc z nimi lecz niedlugo potem zrobili szaraki. Wiec mimo checi to nie zdazylismy juz dojsc do nowych wrogow.

Widzisz adasko i kto tu pisze bajki? ja pisalem na forum, ze Glorian uciekl robiac szaraki a nie, ze go pokonalismy bo jak moglismy to zrobic gdy dopiero sie przenosilismy na ich front. Wiec nie klam:)

A co do waszej walki to tak jak wspominalem maly nic nieznaczacy sojusz adasko kilkanascie osob na uboczu zdala od centrum swiata walczyl sobie z innym nic nieznaczacym tam sojuszem Gloriana bo fakty sa takie, ze weszli tam ale ani nie byli duzym sojuszem ani nie pograli bo zrobili szaraki dosc szybko.

Wiec tylko potwierdza fakt, ze nigdy nie liczyles sie w rozgrywkach wielkich sojuszy GP tylko zawsze jako mala doczepka gdzies na boku i podgryzanie kostek. Na Akcjum MDG wygralo swiat a Twoj sojusz kilka osob sypalo surke nam na cuda iw nagrode dostal koronki i tym sie roznia moje i Twoje sojusze wlasnie:) Oczywiscie nie umiejszam nic graczom co wtedy u Ciebie grali ale ja mowie o Twoim sojuszu czyli jedyne na co Cie stac to zebrac kilkunastu ludzi wejsc na swiat z boku i toczyc male regionalne walki natomiast nigdy twoj sojusz nie mogl walczyc o topke jak inne znane sojusze.

Odpiszesz mi w koncu na pytanie gdzie Twoj sojusz cos osiagnal? bo MDG wytykasz, ze tylko na jednym swiecie zbudowali cuda i wygrali wiec na ilu swiatach Twoj sojusz zbudowal cuda i jak sie nazywal:)?
 
Gdybym tracił tak miasta jak ty to może bym nie pamiętał o takich faktach. Na Retimno walczyłem sam na froncie z Bobrami, bez bunkrów, robiąc akcje na żywca. Zabrałem im więcej miast na Retimno niż ty w całej swojej karierze na grepolis. Galem tam do EC, zapowiadałem że jak zacznie się era cudów to kasuje konto, sam Manfred do mnie pisał żebym nie kasował konta i doszedł do nich do sojuszu na cuda. Odmówiłem bo nie zależało mi na koronie. Ale oczywiście dla wielkiego miszcza turka to nic :) na Retimno grali wszyscy najlepsi gracze i to ja tam byłem top 1 nie ty. Przypomnę że akcjum wygrało MDG-MARATOŃCZYCY-MSF. Także nie mdg wygrało a koalicja która odwaliła za ciebie całą brudną robotę, tj. pokonała w walce wszystkie zagrażające sojusze.

Pisz dalej te bajki i kompromituj się.
 
Turek nie pisz tyle bo nie chce mi się czytać.

Nie ma to jak spinać się na FO kto jest lepszy albo był :D

To tylko gra Panowie i grajcie sobie w nią jak chcecie ma to wam uprzyjemnić czas, a nie uprzykrzać :D
On zawsze tyle pisał, przecież jego poematy muszą być duże. Nie wiesz że kłamstwo powtórzone tysiąc razy staje się prawdą? A im więcej bajek napisze tym lepiej. Szkoda czasu na niego.
 
A co do szkoły potrzebujesz?
Czy ktokolwiek potrzebuje jedynki ?
Ale ta gra polega na dogadywaniu się z Innymi i zawiązywaniu koalicji. Wygrywa ten , kto lepiej umie się porozumieć z innymi. Niektórzy mają takie cechy, że inne soje same chcą z nimi pakt, bo nie chcą być w " przegranych ". I wtedy ta dysproporcja sił koalicyjnych jest dużo większa.
Są zawiązywane przeważnie 2 koalicji. Sojuszu top1 i pretendentów do topki.
Tu chodzi o zabawę, a ludzie zamiast się bawić i grać to wzajemnie se brudy wyciągają i gdyby się spotkali w realu to 1 by 2giego pobił.
Bo Ci ciągle wygrywają Ci przegrywają i a bo Ci mieli bardziej zielono i mieli za dużo złota.
Nie no wodzio chyba zmądrzałeś lub stwarzasz dobre pozory^^ Co do realu to akurat się nie zgadzam
 
to i ja się wypowiem najdłuższa moja wypowiedź na fo coś tak czuję że będzie :)

MDG tworzy najlepsze sojusze tak tworzy bo na wszystkich innych światach na jakich graliśmy wchodziliśmy max 20 osób z czego topowymi graczami był sam Turek plus może 3/4 graczy nadających się na silny front reszta jako wsparcie czy też znajomi którzy grali dla zabawy
później zaczynało się to co chyba zostało najlepsze w gp czyli rekrutacja i poznawanie nowych osób ogrywanie się z nimi , często nawet nauka ich bo nie wszyscy są weteranami GP i z małej paczki tworzy się solidny sojusz nawiązujący walkę z najlepszymi tak wyglądał każdy świat MDG wiem że każdy sojusz tak robi ale w MDG wychodziło to najlepiej
i często było tak że byliśmy małym sojuszem a później każdy musiał się z nami liczyć ;)

Tu było trochę inaczej bo weszliśmy największą grupą na początek w dziejach MDG ale można dostrzec od razu że to nie ten sam poziom co Kronika która wchodzi 50 topowymi osobami to robi ogromną przewagę szczególnie że tą paczką będą grać pewnie do końca dominacji a na pewno nie uszczupli się tak bardzo

mnie to zawsze bawi jak ktoś pisze tu na fo że MDG się nie liczy czy też nie jest brane pod uwagę ale prawda jest taka że stanowi ogromne zagrożenie dlatego MDG na każdym świecie walczyło z co najmniej dwoma topowymi sojuszami jednocześnie ( wyjątkiem Akcjum gdzie mieliśmy jednego konkretnego wroga ) czy też tworzone były nawet większe koalicje by móc osłabić nas jak najbardziej dobrym przykładem jest tu Tau gdzie po rozpadzie ( szarak albo ban już nie pamiętam ) sojuszu lus naszego sojusznika zostaliśmy w sytuacji 3 vs 1 . ( SPARTA gloriana + PSYCHOZA + NO Mercy ) wiemy jak to się skończyło ale takie Retimo gdzie byliśmy na froncie 1 vs 1 z Bobrami front ogólnie się nie przesunął w żadną stronę także wszystko zależy od sytuacji i nie tylko twojego sojuszu :)

Korynt to już było przegięcie :D ile MDG miało szpiegów i zdrajców z pomponów kilka osób odchodzi w ważnym momencie i wbija kosę w plecy i to na terenach które można było uznać za bezpieczne

no i Gela tu MDG zostało pokonane przez MDG :(
w oczekiwaniu na wrogie komentarze
 
Co do paktów to każdy sojusz je ma i zawsze będzie miał. Nie ma sojuszu co w pojedynkę może cokolwiek wygrać. Tylko po co pisać wszystkim, że lejemy wszystkich i gramy bez paktów a potem po cichu podpisywać je tak aby inni nie wiedzieli?
"Sztuka wojny" Sun Tzu, Sun Pin polecam przeczytać:)
Ewentualnie krótki filmik powinien wyjaśnić coś takiego
 
ha ha ,aż musiałem się zalogować na Fo po długiej nieobecności ,czuję się jakbym się w czasie przeniósł parę lat wcześniej ,te same wypowiedzi ,trzeba by sprawdzić ,bo może tu działa -kopiuj-wklej-:)
co do kroniki ,to tu nie ma żadnej Kroniki tylko Moskity
Fakt jest jeden ,że jak MDG znowu za szybko oklepu nie zbierze i się postawi to będzie ciekawie ,czego wszystkim szczerze życzę
 
Gdybym tracił tak miasta jak ty to może bym nie pamiętał o takich faktach. Na Retimno walczyłem sam na froncie z Bobrami, bez bunkrów, robiąc akcje na żywca. Zabrałem im więcej miast na Retimno niż ty w całej swojej karierze na grepolis. Galem tam do EC, zapowiadałem że jak zacznie się era cudów to kasuje konto, sam Manfred do mnie pisał żebym nie kasował konta i doszedł do nich do sojuszu na cuda. Odmówiłem bo nie zależało mi na koronie. Ale oczywiście dla wielkiego miszcza turka to nic :) na Retimno grali wszyscy najlepsi gracze i to ja tam byłem top 1 nie ty. Przypomnę że akcjum wygrało MDG-MARATOŃCZYCY-MSF. Także nie mdg wygrało a koalicja która odwaliła za ciebie całą brudną robotę, tj. pokonała w walce wszystkie zagrażające sojusze.

Pisz dalej te bajki i kompromituj się.

hahah i ten czlowiek pisze mi cos o bajkach:D

Czyli podsumujmy adasko dostal oklep od bobrow sojusz w jakim gral sie posypal potem bez sojuszu gral do ery cudow i zrobil szaraka. Wygral ten swiat.

Ja na tym samym swiecie nie stracilem miasta moj sojusz walczyl az do zakonczenia ery cudow gdzie jako pomocnicy wspolnie z Mandfredem zbudowalismy cuda po czym poszlismy niepokonani na nowy swiat Akcjum gdzie wygralismy go.

Ktoś na logikę może mi wytlumaczyc jakim cudem adasko nie przegral Retimno a MDG i ja przegralem:D? on zyje w alternatywnej rzeczywistości. Koles dostaje baty sojusz mu pada jak domek z kart i robi szaraki przed zakonczeniem cudow i smie psiac MDG, ze jak na kazdym swiecie przegrali ten swiat:D

Adasko przypomne, ze kazda ere cudow wygrala jakas koalicja nigdy pojedynczy sojusz sam:) wiec nie osmieszaj sie probujac umiejszac MDG wygrana bo zrobili to wspolnie z sojusznikiem xD Kazdy tak wygrywa cuda tumanie.

Podsumowujac:

Tau MDG pokonuje sojusz adasko i ten robi szaraki
Retimno MDG wspolnie z Manfredem buduje cuda jako pomocnicy. Sojusz wjakim gra adasko dostaje lanie i sie rozpada a nastepnie adasko tuż przed era cudow robi szaraka
Akcjum MDG wspolnie z sojusznikami wygrywa swiat

Teraz pisz dalej o tym jak MDG na kazdym swiecie przegrywa a Ty wygrywasz :)

adasko to juz ten czas. Skoncz sie kompromitowac bo fakty są druzgocące dla Ciebie i twoich pseudo sojuszy, ktore nigdy nic nie osiagnely ani nawet sie nie liczyly w niczym:)