Sytuacja na świecie Lapitos

Powiem Ci tak... :) odgrzewam kotleta bo szlag mnie po prostu trafia ilekroć przypomni mi się radosne gaworzenie jacy to oni nie byli pro... A wczoraj mi się przypomniało :D

Co do szaraków po mnie - to się ich nie doczekacie :) nie rzucę szarych szmat. No cholera jakoś to nie po mojej myśli :)

Ja tam mam sloty i dzisiaj chociażby wreszcie trzasnąłem wiochę nie z rozbiórek, czy z szarych szmat :D tylko cyknąłem na spontanie wiochę Myślicielom :D
 
Powiem Ci tak... :) odgrzewam kotleta bo szlag mnie po prostu trafia ilekroć przypomni mi się radosne gaworzenie jacy to oni nie byli pro... A wczoraj mi się przypomniało :D

Co do szaraków po mnie - to się ich nie doczekacie :) nie rzucę szarych szmat. No cholera jakoś to nie po mojej myśli :)

Ja tam mam sloty i dzisiaj chociażby wreszcie trzasnąłem wiochę nie z rozbiórek, czy z szarych szmat :D tylko cyknąłem na spontanie wiochę Myślicielom :D
[USUNIĘTO] Jestem dumny synek
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Tak to już bywa jak rekrutuje się graczy na wagę z lumpeksu :) nie jakość... ale JAKOŚ to będzie
Mogę Ci pokazać kilka ataków na mnie od Was z koalicji - z tego tygodnia, czyli z poziomu takiego zaawansowania serwera, że nie ma mowy o niewiedzy :D które szły na dno, ze względu na to, że nagle budziłem się ja... i za golda stawiałem 1 - słownie JEDNĄ biremkę i nagle 2-3 k PW wpadało
 
[USUNIĘTO]Jestem dumny synek
Swoją drogą podziwiam, jak wiele szacunku oddajesz Graczowi, od swoich koalicjantów - nie ma co, tylko podziwiać. Jak dla mnie to po prostu zapomniałeś, że nim coś powiesz, nim coś napiszesz powinieneś pomyśleć...
Bo za taką opinię o graczu z innego zielonego sojuszu, po prostu poddałbym się do rozbiórki... Co radzę Ci przemyśleć - oj... zapomniałem :D szare szmaty to dla Ciebie jedyna opcja wygrania serwera :D
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
hehe, patrze że front dotarł do mysiej dziurki, nie ma jak się schować za czyimiś plecami, trzeba grać.... i nerwy niektórym puszczają ;)
 
Kkuulla miałem pełno na wyspach a froncie, a Ciebie wgl. Grałeś gdzieś na zapleczu sojka i do tego stopnia nie miałeś pojęcia co się dzieje na froncie, że pisałeś, że jeszcze macie duże szanse wygranej itp. Zrozum, że skończyli grę, bo im się nie chciało już tu grać. Nie mieli szans na wygraną, woleli pograć gdzieś indziej itp. Zaufaj mi, że oni na froncie mieli 10 razy gorzej niż Ty teraz i dość często byli budzeni o 3 w nocy atakami. Akcje mieliśmy najpierw raz na 5dni, a potem raz na tydzień. Był nawet jeden moment kiedy lecieliśmy po 3 dniach znowu. Przypuszczam, że obrona nie należała do najprzyjemniejszych i niewiele osób może sobie pozwolić na takie wstawanie. Pograj kiedyś na froncie to zobaczysz o czym mówię.
 
Mhm... A łyżka na to niemożliwe...
Nagle przestali wiedzieć, że większość czerwonych weszło tu tylko po to by grać, nie o zwycięstwo, a by grać przeciwko Nam?

Powiem tak... Wiochy na czerwonych wyspach w większości utrzymuję... Mimo strat, które z racji tego, że co poniektórzy rzucili szare szmaty i sojusz, który był w moim mniemaniu zielony mnie przyjął był strasznie daleko, są nieuniknione... To jakoś potrafię się wybronić - i to nawet mimo tego, że coś i Ty tam łyknąłeś i mam kilkoro fanów, którzy potrafią w środku nocy wysłać 8 harpii by sprawdzić czy nie śpię. Tak więc nie mów mi mój Drogi, że presji nie wytrzymali :D

Bo to brzmi dramatycznie śmiesznie
 
No powiem Ci Daria, że ciężko nie było Ci miasta zabrać. Jak dla mnie, to jak ktoś się tak broni, to nie ma prawa dyskutować wgl. na temat gry innych. Mam nadzieję, że wyjaśniłem i zakończymy naszą niezbyt ambitną dyskusję na tym etapie. Bez odbioru.




 
To teraz popatrz gdzie jest mój sojusz, gdzie jestem ja...
I pomyśl o tym co byś sam zrobił na miejscu władz sojuszu - zakazałbyś obrony i nakazał przenieść się na bliższy teren...

A szkoda, że nie pokazałeś 3 potopionych :*
 
kiedy tu koniec tej dominacji ? jak to wygląda z perspektywy graczy bo z tego co widziałem już paru się znudziło zwyczajnie :p
 
Ostatnia edycja:
Zwyczajnie z ciekawości:) znajomy grał na pierwszej dominacji gdzie była walka i określił to jednym słowem KATORGA
a skoro na lappitos została tylko jedna strona jestem ciekaw jak to wygląda bo czasem zaglądam i w topowych sojach żółto się robi :p
Czyli taki bal dla emerytów :)
ps. nie umniejszam tu dyplomatom to tylko gra zagrali mądrzej i wygrali....
 
NUUUUUDY
Jest tylko nadzieja, że jak się pojawi już dominacja, to będzie te 40%, odliczanie i dobranoc, bo jak nie to pewnie jeszcze kolejnych 6 miesięcy czekania będzie. Nie wiem, czy ktokolwiek dotrzyma tyle.
 
okazało się, że dominacja to świat dla festyniarzy, ale można też w inny sposób zdobywać pkt kultury, np. rozbijając wojsko wewnątrz sojuszu
ktoś, kto nie gra na Lapitos gotów pomyśleć, że musi być zażarta walka patrząc na ranking Wojowników
nic bardziej mylnego
jedynym wrogiem, który pozostał to Don Kichot, a sojusz, który ma najwięcej wojowników w Top 10 znajduje się na innym morzu
zostawię to bez komentarza :)
 
Ostatnia edycja:
jednym słowem dominacja to niewypał ?:)
Może nie niewypał, bo zmusza do walki o centrum świata i nie trzeba zajmować tych cholernych skałek. Teraz zmniejszyli ten obszar dominacji, więc zobaczymy jak to będzie wyglądać, ale możliwe, że w jego obrębie będą tylko 3 sojusze + akademie, co da w miarę szybki koniec. Moim zdaniem najlepsze zakończenie to to gdzie serwer najszybciej wyłania zwycięzcę i się zamyka. Dominacja jest takim rozwiązaniem, po prostu progi są chore. Po 3-4 miesiącach powinno być sprawdzenie i od razu spadek powinien się zacząć. Wtedy jeżeli jeden sojusz by odbiegał od reszty, to świat by się zakończył po 4-5 miesiącach, a jakby walka była wyrównana, to trwałby dopóki jeden z sojuszy tej przewagi nie uzyska.

Generalnie ten świat się zakończy i tak szybciej niż cudaki by się skończyły(suma punktów wszystkich sojuszy ~150/250 mln. ), a przynajmniej nie trzeba ich budować i się przesiedlać. Bronić tego badziewa pół roku po wygraniu to też jest katorga. No i brak możliwości rozdania koronek.. jak dla mnie cudo, bo nie mogę już patrzeć na tych graczy z koronkami co nigdy w TOP100, a czasem i nawet TOP200 serwera nie byli.
 
W sumie CSW poszło w złomiarzy, ale co się dziwić xd Ogólnie żeby zaradzić takim zabiegom wystarczy zmienić pole tej dominacji na centralne morze, bum tara bum paliki nie ma ją znaczenia
I walka o pole jest od początku świata. Dodatkowo jest to próg szybszy do zdobycia.