Sytuacja na świecie Lapitos

Ale dyskusja hehe dobra przyznam się Nie zaśniesz i Nie pośpisz to nasze akademie i robimy KS10 w bambuko bo dezerterom nabijają sloty a później przy dominacji Oni będą mieli ich najwięcej hehe


Przy okazji przypominam o tym że szanowny Pan Kapitan nadal mi nie odpowiedział na pytanie - może byłby tak łaskaw odpowiedzieć na zagadnienie te poniżej co zacytowałem, chyba że nie jestem godny jego odpowiedzi to niech chociaż zawarczy na mnie to będę wiedział co i jak.


KS10 mam takie pytanie tylko szczerze bo nie chcę sprawdzać statystyk ile razy walnąłeś szaraki na grepo załóżmy do EC bo niektórzy nie lubią EC i wtedy robią szaraki -ja raz albo dwa po EC ale przed nigdy więc proszę łaskawie jak tak z szaraków się śmiałeś powiedz ile razy Ty to zrobiłeś i nie tłumacz tego realem czy innymi wymyślonymi historiami
 
Reasumujac wyszlo , ze po stronie Tuptusi jest 5 sojuszy i mieso . Teraz czekam na dyskusje ile jest po drugiej stronie ;)
 
No i slusznie, kto by z miesem zakladki robil ;)
No to masz nieciekawą opinię o kolegach. :)
Ja tam żadnego mięsa nie widzę, tylko graczy, lepszych, gorszych, jak wszędzie, którym się troszkę zarząd posypał bo komuś zależało na nieco innym scenariuszu niż publicznie deklarował. :)

I bez urazy gmart, ale ty już udowodniłeś, że nie jesteś dobrym partnerem do prowadzenia interesu. :p Ja cię szanuję jako gracza i całkiem fajnie mi się z Tobą gada, ale to jak potrafisz się gimnastykować, żeby wszystko ładnie pod pokrzywdzonego gmarta wyszło - troszkę mnie irytuje. :) Zostańmy przy tym, gdzie jesteśmy, zanim na jaw wyjdą fakty, które mogą sprawić ci przykrość - i nie z mojej strony. :)
 
Szkoda strzępić otwór gębowy na nich. Chyba myślą że głupki wchodzą na FO, każdy wie jak wygląda sytuacja na świecie i nic wam to nie da że będziecie pisać bajki na FO :p
 
Szkoda strzępić otwór gębowy na nich. Chyba myślą że głupki wchodzą na FO, każdy wie jak wygląda sytuacja na świecie i nic wam to nie da że będziecie pisać bajki na FO :p
Każda bajka ma jakiś morał - inaczej nie jest bajką, za to dla Ciebie mogę co najwyżej baśnie pisać. Jak poznasz różnicę, to wróć.
 
No to masz nieciekawą opinię o kolegach. :)
Ja tam żadnego mięsa nie widzę, tylko graczy, lepszych, gorszych, jak wszędzie, którym się troszkę zarząd posypał bo komuś zależało na nieco innym scenariuszu niż publicznie deklarował. :)

I bez urazy gmart, ale ty już udowodniłeś, że nie jesteś dobrym partnerem do prowadzenia interesu. :p Ja cię szanuję jako gracza i całkiem fajnie mi się z Tobą gada, ale to jak potrafisz się gimnastykować, żeby wszystko ładnie pod pokrzywdzonego gmarta wyszło - troszkę mnie irytuje. :) Zostańmy przy tym, gdzie jesteśmy, zanim na jaw wyjdą fakty, które mogą sprawić ci przykrość - i nie z mojej strony. :)
ja nie mam nic do ukrycia, a jak ktos wierzy w te bzdury jakie ktos wymysla, jak np te ktore napisales wyzej niczym nie poparte, tylko domyslami, ze chcialem cos , a chcialem tamto. Ci co mnie znaja wiedza, ze mam byc moze swoisty , ale kodeks honorowy. nigdy nie walnalem szarakow, nigdy nie zmienilem strony. I jak zadeklarowalem , ze bede gral po Waszej to tak by bylo. Wy woleliscie jednak sluge zamiast sojusznika wiec sie odsunalem. Za stary jestem na sluzacego.
 
Koeljny z grupy trubadurów "Nie wiem, ale się wypowiem". Cały świat jest pod nami i sobie ustawiamy wojny. Nawet gmart jest po naszej stronie i nie jest tego świadom, bo jak służyć to wszyscy już :D
 
ja nie mam nic do ukrycia, a jak ktos wierzy w te bzdury jakie ktos wymysla, jak np te ktore napisales wyzej niczym nie poparte, tylko domyslami, ze chcialem cos , a chcialem tamto. Ci co mnie znaja wiedza, ze mam byc moze swoisty , ale kodeks honorowy. nigdy nie walnalem szarakow, nigdy nie zmienilem strony. I jak zadeklarowalem , ze bede gral po Waszej to tak by bylo. Wy woleliscie jednak sluge zamiast sojusznika wiec sie odsunalem. Za stary jestem na sluzacego.
Gmarcie, ale to nawet nie są moje słowa tylko ludzi, którzy z Tobą grali. :) Ich oskarżaj o wyssanie z palca. Po raz kolejny apeluję o ucięcie tej dyskusji bo naprawdę nie chcę się kłócić o coś, w czym akurat tym razem nie masz racji - wiem, że ciężko Ci to przychodzi, ale kiedyś dojdzie :) - i nie oskarżam tylko Ciebie o knucie przeciw nam - ty jako jedyny po prostu po odkryciu tej delikatnej sprawy usunąłeś się z naszego rejonu - reszta zdecydowała, że planu w życie nie wprowadzi, zostanie obok nas i tam sobie grają, a my im chyba jakoś krzywdy nie robimy, co? :)


Adam - nadal nie rozumiesz czym jest bajka.
 
Tak. ja usunalem sie w momencie wejscia do rady Sklepow Erguna, co oznaczalo koniec Sklepow jako odrebnego sojuszu. Stawal sie sluzebnym, a ja tak grac nie chcialem. Moge z kims grac jako partner, nie jako sluga. I tyle. Tak bylo I nigdy nie bylo zadnego innego planu.
 
Tak ja usunalem sie w momencie wejscia do rady Sklepow Erguna, co oznaczalo koniec Sklepow jako odrebnego sojuszu. Stawal sie sluzebnym, a ja tak grac nie chcialem. Moge z kims grac jako partner, nie jako sluga. I tyle. Tak bylo
Moge z kims grac jako partner, nie jako sluga.

Przedstawię ci teraz rewolucję twoich poglądów.

Nie wejdę na nowy serwer, gram na testowym -> wchodzisz na nowy serwer -> piszesz mi PW o tym, że nie chciałeś wejść, bo my cię nie chcieliśmy, co nie było prawdą -> jasno stwierdzasz, że wskoczysz do nas bo na pewno się u was "sypnie" -> odchodzisz z fochem, że nie dajemy ci grać jako odrębny sojusz, gdzie przed chwilą sam deklarowałeś chęć wstąpienia do nas jak się "sypnie" a "sypnie się na pewno". :) Nadal chcesz rozmawiać o jakichkolwiek zdolność negocjacyjnych z Tobą? :) Jaką mieliśmy gwarancję, że dotrzymasz danego słowa? Wiesz ile zależało od tego? Cały kierunek ekspansji, cały rozwój, mieliśmy ot tak uwierzyć na słowo komuś, kto w ciągu kilku dni z poglądu "na pewno na nowy nie wejdę" doszedł do etapu fochania się, że mu grać nie dajemy?

Mało tego, okazało się, że ty maczałeś palce w stworzeniu monopolowego, żeby ZABLOKOWAĆ NAS w zagarnianiu terenu który wcześniej sobie wyznaczyliśmy do rozwoju a przez was mocno go sobie okroiliśmy.. Dalej, twierdzisz, że tam nie rządziłeś, ale jak się okazuje bardzo hardo zabierałeś głos w radzie i jasno deklarowałeś swoje wizje, a miałeś tam być przecież szarym graczem, to jak to tak? Idąc dalej - ludzie sami po tym jak odszedłeś, mówili mi, że Monopolowy i zablokowanie rozwoju Tuptusiów w waszym kierunku to w dużej mierze była twoja broszka. Jaki cel miałeś w blokowaniu nas, skoro i tak chciałeś do nas ostatecznie wskoczyć? I to całym sojuszem nawet. :D

Gmart tak jak mówiłem - nie masz racji i pora, żebyś to zaakceptował. Wiem, że jesteś zdenerwowany na to, ale nikt z nas nie jest temu winien, gdybyś był bardziej stały w poglądach albo faktycznie nie miał wpływu na politykę sojuszu to co jak co - ale nie byłoby powodów do takich obaw. A skoro od samego początku były głosy, że przeciw nam knujesz, to jak można ci zaufać na dłuższą metę?

Nie bierz się za rządzenie - nadajesz się do tego tak jak i ja. :)
 
Mało tego, okazało się, że ty maczałeś palce w stworzeniu monopolowego, żeby ZABLOKOWAĆ NAS w zagarnianiu terenu który wcześniej sobie wyznaczyliśmy do rozwoju a przez was mocno go sobie okroiliśmy.. Dalej, twierdzisz, że tam nie rządziłeś, ale jak się okazuje bardzo hardo zabierałeś głos w radzie i jasno deklarowałeś swoje wizje, a miałeś tam być przecież szarym graczem, to jak to tak? Idąc dalej - ludzie sami po tym jak odszedłeś, mówili mi, że Monopolowy i zablokowanie rozwoju Tuptusiów w waszym kierunku to w dużej mierze była twoja broszka. Jaki cel miałeś w blokowaniu nas, skoro i tak chciałeś do nas ostatecznie wskoczyć? I to całym sojuszem nawet.

To wczesniejsze sie zgadza. Nie bylem zdecydowany na poczatku co robic. czy wogole tu grac.
Natomiast to , co Ci wytluscilem jest klamstwem
 
Mało tego, okazało się, że ty maczałeś palce w stworzeniu monopolowego, żeby ZABLOKOWAĆ NAS w zagarnianiu terenu który wcześniej sobie wyznaczyliśmy do rozwoju a przez was mocno go sobie okroiliśmy.. Dalej, twierdzisz, że tam nie rządziłeś, ale jak się okazuje bardzo hardo zabierałeś głos w radzie i jasno deklarowałeś swoje wizje, a miałeś tam być przecież szarym graczem, to jak to tak? Idąc dalej - ludzie sami po tym jak odszedłeś, mówili mi, że Monopolowy i zablokowanie rozwoju Tuptusiów w waszym kierunku to w dużej mierze była twoja broszka. Jaki cel miałeś w blokowaniu nas, skoro i tak chciałeś do nas ostatecznie wskoczyć? I to całym sojuszem nawet.

To wczesniejsze sie zgadza. Nie bylem zdecydowany na poczatku co robic. czy wogole tu grac.
Natomiast to , co Ci wytluscilem jest klamstwem
Nie będę niegrzeczny i nie pokażę PW z ludźmi ze sklepu po tym jak odszedłeś. :)

Ja temat już zamknąłem wnioskiem, że dzięki swojej niestabilności poglądowej nie jesteś partnerem do daleko idących rozmów. :) I nie mówię tego w złości lub żeby ci przykrość zrobić - to jest po prostu fakt. Porządki zawsze zaczyna się od siebie. :)
I jako szary gracz dość mocno angażowałeś się w dyskusję, zamiast zostawić to osobie do tego wyznaczonej - zrobiłeś to samo o co wkurzałeś się na nas na Eubea. :)
Wybacz gmart, takie jest moje zdanie i pewnie wielu innych - ja szczery jestem i jak mi się coś nie podoba lub mnie uwiera to mówię to prosto w oczy, więc nie będę tego ukrywał - ba, może ci to nawet w przyszłości pomoże. :p
 
Moze pokaz. jak chcesz wiedziec i wiedza o tym wszyscy ktorzy ze mna grali, ja nie uzywam TS a rada Sklepow obradowala na TS. O jej decyzjach dowiadywalem sie na drugi dzien. Tak jak z tym malym sojuszykiem bylo. Wchodze na kompa a cecyliana i jakoobi juz w nim byli. Temu bylbym absolutnie przeciwny bo to bylo po prostu glupie. A co do mojego angazowania sie to jako czlonek rady , choc niepelnoprawny ( patrz wyzej ) mialem do tego prawo gdy bronilem niezawislosci Sklepow. Jako jedyny mialem jaja by to robic ;)
 
Pokazywanie wiadomości prywatnych wymaga jeszcze mimo wszystko zgody drugiej osoby, więc nie będę niegrzeczny, poza tym to chyba nawet regulamin łamie. :p

Mimo, że TS nie używasz to w niczym ci nie przeszkadzało aktywnie brać udziału w dyskusji za co potem inne osoby przepraszać musiały. Jeśli nie byłeś świadom wszystkich faktów jakie pojawiały się w trakcie tej rozmowy, to mogłeś sobie odpuścić takie postępowanie. :) Nie miałeś odpowiedniej perspektywy na określenie sytuacji w jakiej wtedy realnie byłeś i to cię zgubiło. Mogłeś iść na tego TS i się o wszystkim dowiedzieć.

Swoją drogą to też jest słabe, że osoba, która nie wie na bieżąco nic o decyzjach rady... jest w radzie i podejmuje rozmowy z dyplomatą drugiego sojuszu łamiąc przy tym swoją rzekomą neutralność i wciskając się w funkcje wyznaczonej do rozmów osoby.
Czy widziałeś, aby z naszej strony dyskutował kto inny jak Art czy Ergun? Prezentowałem tam gdzieś swoje poglądy, albo ktokolwiek inny do tego niewyznaczony? :) Porządek gmarcie. :)

Ja już się na ten temat nie będę więcej wypowiadał, zanim powiem coś, czego nie powinienem. :p Moje zdanie w tej sprawie już znasz i mam nadzieję, że sobie to przemyślisz i przeanalizujesz - dojdziesz ostatecznie do wniosku, że nikt ci krzywdy zrobić nie chciał, jak ci się wydaje. ;)
 
Ja wypowiadalem sie na forum wspolnym, nie gadalem z zadnym dyplomata na ten temat, moja jedyna rozmowa byla z Artem na temat Aino znacznie wczesniej. Nie pisz klamstw.
 
Ja wypowiadalem sie na forum wspolnym, nie gadalem z zadnym dyplomata na ten temat, moja jedyna rozmowa byla z Artem na temat Aino znacznie wczesniej. Nie pisz klamstw.
Nie będę już tego prostował, bo to zaprowadzi tylko do kolejnej naprawdę nic nie dającej odpowiedzi z Twojej strony. :)