Sytuacja na świecie Lindos

Tutaj to chyba musimy sami siebie podbijać , same słupy , pełno urlopów , bezsensu taka gra , już czas chyba zwijać stąd bo nuda
 
Jaka szkoda..... kilka dni się podniecał na FO, walił kozaka a teraz nawet nic nie chce napisać
Ależ to standard :) dużo obietnic, gróźb i zapowiedzi... A potem cisza.
Najpierw naopowiadał mi, że jego sojusze wygrywają światy. Bo on to strateg wielki :D
Na Idalium juz go nie ma, pewnie będzie zwycięzcą - moralnym, albo zaocznie koronkę dostanie...
Potem miałem Mu miasta nie zabrać...
Rzecz jasna poszło pękło. Prysznic brałem.. A wsparcia które przez pół godziny potem przychodziły to sam sobie slalem pod kolona idącego 8 minut :D
I przykładów mógłbym mnożyć...
 

ubodarek

Guest
No i znaczki się sypią :eek: Nowy sojusz na M55 Drudzy Synowie, Oj ile to już było tych sojuszy na m55 ? Liczył ktoś ? :)
 
i co , stworzą sojusz , dobierzemy się do nich i się posypią od nowa i tak w kółko , a w grudniu zamkną świat bo będzie mniej niż 300 graczy i cudów nie będzie , świat nie dociągnie do tego ...
 

ubodarek

Guest
A wiesz że taki scenariusz jest całkiem prawdopodobny... Ale co zrobisz, jaki inno chciało tak teraz ma
 
Widzę że era znaków dobiegła końca ;) tu szarak tam zmiana soja :)
Dużego wyzwania nie było :)
Ceiss.
Hmmm... nie ,żebym się czepiał ,ale wydaje mi się ,że nie bardzo możecie (ty,heraki,swizzy) podpisywać się pod sukces skarpet (a raczej powiedziałbym drinków ,bo skarpety nawet w połowie tak nie dokopały znakom jak drinki) ,skoro dopiero co przenieśliście się do nich z grabek ,które nawet od znaków dostawały lanie. :D Jak znaki się rozpadną ,to gratulacje będzie można składać raczej Polish dogowi i jego kompanom ,bo to oni napsuli dużo krwi znakom i to ze strachu przed nimi niektórzy stamtąd zwiali...
 
Nie przypominam sobie że grabki dostawały lanie od znaków gdy byłem w grabach jeszcze :) Więcej miast przejęliśmy niż straciliśmy ;) Ale co Ty możesz wiedzieć : ) Bij sobie tych bobów tam obok Ciebie i zapraszam do mnie ;)