Sytuacja na świecie Naksos

Tlikon

Guest
Odp: Sytuacja na świecie Naksos

no ja twojego miasta nie przejolem ale zarobilem punktów w ataku :eek:
 

Tlikon

Guest
Odp: Sytuacja na świecie Naksos

To ty wysłałeś tam tego lipnego kolona :D hehe

Redka pochwal się jaki masz nick na Naksos :D
hehe takie sprawiaja najwiecej radosci do nastepnego razu :p
A wiele nie zabraklo za wiele czasu wczoraj nie mialem i net mi co troche siadal bo wystarczyl 1 duzy off i miasto bym przejol tym lipnym kolonem :D
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Odp: Sytuacja na świecie Naksos

Zakładam, że odnosiłeś się do mnie.
źle zakładasz bo ja nie odnosiłem się do Ciebie. Nawet Ciebie nie znam.

Oceniam tylko po forum, ale mam wrażenie, że Ty startujesz raczej ze znajomymi i masz już na początku dużo łatwiej, niż ktoś kto gra, nawet któryś świat, ale bez znajomków.
Lepiej nie oceniaj po forum bo możesz źle ocenic.

Swoją drogą ciekawe ile osób gra na danym świecie i nikogo nie zna?
aha i ciekawe co to za różnica wejśc na dany świat z 3 osobami i isc do jakiegoś sojuszu niż wejśc na dany świat sam i iśc do danego sojuszu.
W tej grze liczy się sojusz a nie kolega(jednostka) - sojusz zgrany i czy ty wejdziesz z kolegami czy nie nie ma różnicy - ważne byś wybrał dobry sojusz lub założył swój własny i go utrzymywał na wysokim poziomie.
 
Odp: Sytuacja na świecie Naksos

hehe takie sprawiaja najwiecej radosci do nastepnego razu :p
A wiele nie zabraklo za wiele czasu wczoraj nie mialem i net mi co troche siadal bo wystarczyl 1 duzy off i miasto bym przejol tym lipnym kolonem :D
hehe :D do następnego razu :p
MG34 wczoraj strasznie aktywny był hihi :D
 

Eufemizm

Guest
Odp: Sytuacja na świecie Naksos

A to, ze ktoś jest aktywny? No tego zarzutu nie kumam wcale.
To nie jest zarzut, musisz przestać brać wszystkiego jako atak na siebie/kolegę. To po prostu stwierdzenie faktu. Ktoś może być Bogiem grepolis, ale wypadnie mu zdarzenie losowe i niestety...

źle zakładasz bo ja nie odnosiłem się do Ciebie. Nawet Ciebie nie znam.
Dziwna zasada, nie znasz mnie więc nie możesz się odnieść do mojego postu? OK. Niemniej jednak odbieram w takim razie Twój poprzedni post jako taki "zawieszony" w próżni.

Lepiej nie oceniaj po forum bo możesz źle ocenic.

Swoją drogą ciekawe ile osób gra na danym świecie i nikogo nie zna?
aha i ciekawe co to za różnica wejśc na dany świat z 3 osobami i isc do jakiegoś sojuszu niż wejśc na dany świat sam i iśc do danego sojuszu.
W tej grze liczy się sojusz a nie kolega(jednostka) - sojusz zgrany i czy ty wejdziesz z kolegami czy nie nie ma różnicy - ważne byś wybrał dobry sojusz lub założył swój własny i go utrzymywał na wysokim poziomie.
Napisz mi czy się pomyliłem do tego:
- że wystartowałeś ze znajomymi,
- że jesteś aktywny.

Tylko tyle oceniłem po forum, nie patrzę na Twój numer buta, miejsce zajmowane w tramwaju czy kolor sukienki na paradzie równości :).

Nie wiem, ile osób wchodzi na serwer i nikogo nie zna, ale np. ja wszedłem na olimię nie znając nikogo i nie powiem żeby było jakoś mi przykro z tego powodu, powiem więcej, tam gdzie znam ludzi raczej ich unikam z racji tego, że nie wchodzę dwa razy do tej samej rzeki. Różnica jest taka, że jak wchodzisz pierwszy raz to nie wiesz: jakim ktoś jest liderem, jacy inni ludzie są w sojuszu, kto co sobą reprezentuje. Natomiast jak już masz kumpli to cytując Tolkiena - "trzech to już kompania". Na początku sojusz ma dużo mniejsze znaczenie, bo zanim zaczniesz w jakikolwiek sposób współpracować minie przynajmniej kilka dni, bariera morza i wysp, a słyszałem o złotnikach odpalających kolona w pierwszy dzień po ochronce, więc wyobraź sobie trzech takich kumpli współpracujących w obrębie wyspy kontra Ty i Twój sojusz, o którym nic nie wiesz.
 
Odp: Sytuacja na świecie Naksos

To nie jest zarzut, musisz przestać brać wszystkiego jako atak na siebie/kolegę. To po prostu stwierdzenie faktu. Ktoś może być Bogiem grepolis, ale wypadnie mu zdarzenie losowe i niestety...
Eeee.. ale ja tego nie odebrałam jako atak na mnie czy kolegów, tylko na wszystkich aktywnych.. No ich wina, ze są aktywni. Powinni być tak aktywni jak najsłabsi gracze, żeby było po "równo". Co do zdarzeń losowych, to każdemu może się przytrafić.. i co z tego? C'est la vie.. Nie rozumiem kompletnie w jakim celu piszesz takie rzeczy.
 
Odp: Sytuacja na świecie Naksos

Napisz mi czy się pomyliłem do tego:
tak, pomyliłeś się. Nie jestem aktywnym graczem na tą chwile. Poświęcam na grę nawet nie więcej niż 20 minut. Więcej jestem na forum tu niż w grze. Dziś w rolnicze nie kliknąłem nawet raz.

Dziwna zasada, nie znasz mnie więc nie możesz się odnieść do mojego postu? OK. Niemniej jednak odbieram w takim razie Twój poprzedni post jako taki "zawieszony" w próżni.
to nie zasada. Po prostu nie pisałem do Ciebie personalnie a to czy ty sobie to podpinasz pod siebie to już Twoja sprawa
 
Odp: Sytuacja na świecie Naksos

ja przylazlem sam, nikogo nie znalem, na jakiejs stronie byla reklama, no to wlazlem na chwile, po 2 tygodniach bylem 1 na morzu, rozwalilem stary sojusz i zalozylem swoj bo meczyly mnie pon ze wszystkimi na moim morzu i sasiednich i moje niskie morale na innych co zostali do atakowania, sojusz sie rozrosl, ale wlasciwie wszystkie osoby z ktorymi sasiadowalem i przeprowadzalem wspolne akcje zakonczyly gre z przyczyn osobistych, jakies tam osoby zostaly ale raczej ciezko sie z kims dogadac zeby zrobic cos wielkiego,

tak macie racje jakbym trafil do wiekszego tzn bardziej znanego sojuszu to bym pogral pewnie dluzej :) bo by sie cos dzialo,
moze za jakis czas skusze sie na jakis inny swiat i bede juz znal sojusze w ktorych mozna pograc :), ciekawe czy wtedy tez bym wyrosl na takiego giganta :)

narazie decyzji nie zmieniam :), nie widze sensu gry, dlatego konto jest do oddania, mysle ze support nie bedzie mi robil problemow :D po tym jak im nastapilem na odcisk :)
 

Tlikon

Guest
Odp: Sytuacja na świecie Naksos

Tak naprawde to nic nie wiiadomo jakim jestes graczem top1 nic nie znaczy masz poprostu rozbudowane miasta ciekawi mnie bardziej jak przeprowadzasz akcje to by odzwierciedlilo to czy jestes gigantem czy nie siedzac w dobrym miejscu gdzie nikt mnie nie atakuje zakladam multi i tluke punkty :)
 
Odp: Sytuacja na świecie Naksos

To miasta na punkty :) No postarałaś się :) lecz kluczem do podboju był MG34 ;-) (wnioskując po raportach)
Wiem, już go wycałowałam :D kocha mnie.. to co poradzę ;) hehe
Ale bunt mozolnie rano to ja Ci wbijałam.. już potem nie miałam czym atakować :D I jeszcze transy robson zwinął :(
 
Odp: Sytuacja na świecie Naksos

ja przylazlem sam, nikogo nie znalem, na jakiejs stronie byla reklama, no to wlazlem na chwile, po 2 tygodniach bylem 1 na morzu, rozwalilem stary sojusz i zalozylem swoj bo meczyly mnie pon ze wszystkimi na moim morzu i sasiednich i moje niskie morale na innych co zostali do atakowania, sojusz sie rozrosl, ale wlasciwie wszystkie osoby z ktorymi sasiadowalem i przeprowadzalem wspolne akcje zakonczyly gre z przyczyn osobistych, jakies tam osoby zostaly ale raczej ciezko sie z kims dogadac zeby zrobic cos wielkiego,

tak macie racje jakbym trafil do wiekszego tzn bardziej znanego sojuszu to bym pogral pewnie dluzej :) bo by sie cos dzialo,
moze za jakis czas skusze sie na jakis inny swiat i bede juz znal sojusze w ktorych mozna pograc :), ciekawe czy wtedy tez bym wyrosl na takiego giganta :)

narazie decyzji nie zmieniam :), nie widze sensu gry, dlatego konto jest do oddania, mysle ze support nie bedzie mi robil problemow :D po tym jak im nastapilem na odcisk :)
Nie chwal się tak bo jeszcze ktoś uwierzy, na szczęście grasz po przeciwnej stronie. Jak zostałeś przyciśnięty przez mój sojusz to konto oddajesz, grać z kim nie masz? A co najgorsze w Twoim wydaniu to chwalisz się statami, które zrobiłeś po pierwsze: na graczach którzy rozpoczęli przygodę z grepo. Nie ma gorszego gracza niż cheater,nawet kret w sojuszu jest wyżej w łańcuchu pokarmowym niż Ty.
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Odp: Sytuacja na świecie Naksos

Widzę że ten świat zrobił się nudny i monotonny. Już chyba nic tu siye stanie nowego. Venatores juz padło, teraz pewnie czas na kredki. Koalicja się rozpadła