Sytuacja na świecie Olint

Siedzisz w sojuszu z graczami, ktorzy grali na lapitosie. Przypomne Ci, ze na lapitosie poszly ustawione kolony na gracza CSW i to na poczatku gry.To byly kolony tuptusiow wiec grasz z ludzmi, ktorzy brali w tym udzial. Tez zale byly do sojuszu bo jej znajomy bimbal i trafil w rozbiorki za to a tak nie moze byc i wpuscila kolony wrogow. Teraz z tymi graczami jestes w jednym sojuszu i Ci nie przeszkadza, ze cos takiego mialo miejsce. Nikomu nie przeszkadzalo. Wiec po co dalej ciagnac ten temat skoro na nastepnym nikt o tym nie bedzie pamietac procz samych zainsteresowanych, ktorym to sie stalo.
 
Tak Sisi, też to pamiętam, ale pamiętam także sporo innych numerów na grepo. Przykro mi, ale wobec nich przejęcie terytorium przeciwnika absolutnie mieści się w systemowych rozwiązaniach. Ty też to pamiętasz - z jednej bądź drugiej strony. Na grepo nie ma świętych. Tylko jakoś tak się dzieje, że jak my gramy np. na botach, to jesteśmy sprytni, a jak przeciwnik - to jest kanalia (i tu możesz sobie podstawić cały szereg innych zachowań: pakty, przejścia, podwójne konta, szpiegowanie ble ble ble). Taka moralność Kalego.
Niestety - każda taka sytuacja wynika z tego, co się dzieje - czy się Wam to podoba czy nie. I aby takie rzeczy się nie działy - wszyscy musimy myśleć pragmatycznie, a nie emocjonalnie - chorobę się leczy, a nie wygraża pięścią niebu. Nie jest tak, że nie ma znaczenia, co się stało. Właśnie ma, bo świadomosć tego pozwala nam zapobiegać.
To trochę tak, jakby palacz miał pretensje do lekarza, że ma raka.
P.S. Wreszcie chłodniej.
P.S. 2 Gerczix, zapraszam na pw, bo mi się wydaje, że o jednych szarakach wiedzieliście. Ale mogę się mylić.
 
Pomijając fakt tego, co się wydarzyło,,,

Mówienie, że nie radziliśmy sobie w walce z Wami jest, co najmniej dziwne.
 
Z ust mi to wyjęłaś Vesna :)
"Jeśli ktoś Kalemu zabrać krowy (...) to jest zły uczynek (...). Dobry, to jak Kali zabrać komu krowy."
 
Hej,
wiecie, ze Was ogromnie lubię, dlatego chciałabym, abyście wyjaśnili, który kodeks wojenny uznaje za niehonorowe przejęcie terytorium przeciwnika, jeśli ten przeciwnik chce terytorium oddać? Jakie według Was było "honorowe rozwiązanie"?
1. Nie wierzę, że Wy byście nie skorzystali z takiej okazji.
2. Może warto rozważyć, co się działo z atmosferą w sojku, skoro do czegoś takiego doszło. Bo to jest istota problemu. Tutaj szukajcie przyczyny.
3.Yavus nikomu pistoletu do głowy nie przystawiał, nie szantażował. i wybaczcie, ale nic absolutnie nie wskazuje na razie, że nie ma szans na wygraną. Podobnie jak nic nie wskazuje, że LD takiej szansy nie ma. Piłka w grze.
4. Rozumiałabym takie gorzkie słowa, gdyby Yavus wypowiedział Wam nagle pakt i napadł na Was rankiem razem z przeciwnikiem. Albo gdyby się okazało, że wszystkie karkówki grają na botach i oszukują systemowo. Yavus Was nie oszukał. Ani systemu.
Podsumowując: zapewne mogło to być irytujące, ale z pewnością nie naruszało żadnego kodeksu wojennego.
I pozdrawiam naprawdę ciepło.
Vesna,lubię Cię i szanuje,pamiętasz jak się kiedyś grało-gracz wyrzucony z sojuszu i dany do rozbiórki,nie otrzymywał pomocy od przeciwnika .Polanus zachował się honorowo-nie chciał z nami grać -oddał miasta i odszedł.I za to nikt nie ma żalu.To co pisze Sisi miało miejsce na Apolonii(chyba grałaś wtedy).I ostatnia sprawa-wspólnie z innymi sojuszami(iksy,karkówki,s.s.r.) umówiliśmy się na grę uczciwą-wygra lepszy-bez przekupywania graczy i innych zachowani nieetycznych.Miała być gra jak dawniej.I zgodzę się z Rachelą-nie dało rady wygrać w uczciwej walce ,to zrobimy to inaczej:).To tak jak gra znaczonymi kartami-jest wygrana bez satysfakcji.Jeżeli na tym to polega ,to gratulacje.
 
Pomijając fakt tego, co się wydarzyło,,,

Mówienie, że nie radziliśmy sobie w walce z Wami jest, co najmniej dziwne.
i to jest to, niewątpliwie sobie radziliście, wiec po co coś takiego, co zostanie jednoznacznie źle odebrane?

"Jeśli ktoś Kalemu zabrać krowy (...) to jest zły uczynek (...). Dobry, to jak Kali zabrać komu krowy."
też niezłe, nie dalej jak miesiąc temu dostawałam z Karkówek wiadomości, że osoby, które odeszły od Diabełków nie mają kręgosłupa moralnego i honoru (mając niewielką wiedzę o sytuacji), a takie zagrania są niby honorowe;) Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia, a honor to pojęcie jak widać względne i wyjątkowo nadużywane. Jakiś czas temu gracz SSR zaproponował podczas pona miasta Diabełkom, dla nas w tamtym czasie były one strategiczne. Na drugi dzień pona mieliśmy rozwiązać i podziękowaliśmy za miasta. Pewne rzeczy można załatwiać różnie, ale honoru w to nie mieszajcie, bo to tylko gierka.
 
Siedzisz w sojuszu z graczami, ktorzy grali na lapitosie. Przypomne Ci, ze na lapitosie poszly ustawione kolony na gracza CSW i to na poczatku gry.To byly kolony tuptusiow wiec grasz z ludzmi, ktorzy brali w tym udzial. Tez zale byly do sojuszu bo jej znajomy bimbal i trafil w rozbiorki za to a tak nie moze byc i wpuscila kolony wrogow. Teraz z tymi graczami jestes w jednym sojuszu i Ci nie przeszkadza, ze cos takiego mialo miejsce. Nikomu nie przeszkadzalo. Wiec po co dalej ciagnac ten temat skoro na nastepnym nikt o tym nie bedzie pamietac procz samych zainsteresowanych, ktorym to sie stalo.
To nie był dobry przykład, wiesz?
Ludzie się mieszają, sojusze nazwy zmieniają. Mam teraz powiedzieć, ej ale tu są ludzie z sojuszu,
który podłożył świnię innemu sojuszowi - wyrzućcie ich? Ja tu gościem jestem, bo na świat przyszłam pohandlować
z jedną osobą tylko, ale jakoś tak zostałam nieco dłużej.

Dla mnie takie zachowanie jak miało miejsce wczoraj jest zawsze poniżej krytyki i żadne tłumaczenia innych tego nie zmienią.
 
A zyjcie sobie w swoim swiecie.
Jak kolony leca w dobra strone ustawione to w tej grze nie ma honoru, to tylko gra, wirtualna rzeczywistosc, nie ma co plakac.
Jak w druga to nagle wartosci spoleczne istnieja, tak nie mozna, smrod sie ciagnie, sie tak ciagnie, ze po kazdej akcji na nastepnym swiecie wiara pod tymi samymi nickami gra i krzywda im sie nie dzieje.
Tak bylo
Tak jest
Tak bedzie
 
To ja mam taki pomysł. Zróbmy listę grepogrzechów wedle hierarchii wartości. I stworzymy kodeks honorowy grepo. A potem się wszyscy zastanowimy, który z punktów naruszamy. Ciekawe, czy znajdzie się tutaj żona cezara.
Bo na moje oko to takiej tu nie ma.
A zrobił się chór dziewic orleańskich.
Jak Was lubię, tak mam inne zdanie.
Ale wszyscy mamy prawo do swojej opinii, byłoby jednak miło, gdyby się obyło bez emocjonalnych epitetów.
 
Dla Dezerterów na Lapitos bez znaczenia było, co zrobiły Tupty Śpiochom. Miało znaczenie, co zrobiły Śpiochy Dezerterom - skorzystały z okazji i weszły na zaplecze Dezerterów, biorąc miasta od żółwika.
Będę mniej mordercą, bo zabiję w odwecie znajomego mordercy? Pokrętna logika.

Grepo to brutalna i brudna gra. Można w nią nie grać. Jeśli gramy, nie jesteśmy święci.
 
Raczej sojusz bez kręgosłupa moralnego, który pisze o honorze i uczciwej grze a sam postępuje w taki sposob ze nawet w cywilizowanym języku brak słownictwa by to określić. Lecz jedno mnie cieszy Yavus pokazał że wygrywać nie umie uczciwie tylko używa brudnych sztuczek, gdzie sam wszystkim wmawiał jaki to jest uczciwy, tak samo udowodnił jak bardzo boi się LD, że normalną walką nie potrafił nic zdziałać.
Gratuluje drogi która zmierzasz, mam nadzieje, że nasze drogi się więcej nie skrzyżują
No to zaczynam.
Honorowy człowieku - przypomnij sobie co mi proponowałeś jakiś czas temu. Miałeś jakiś problem z Iksami (mniejsza o co) i chciałeś oddać bodajże 9 wioch swojego sojuszu nam. Mówimy o 9 wioskach na wyspach zdominowanych przez XXXX. Byłyby to pojedyncze kropki na ich wyspach..hmm wmawiaj dalej, że jesteś uczciwy i honorowy.
 
Nie chodziło o znajomych, a o koalicję. O to co się stało z żółwikiem Dezerterzy mogą mieć pretensje do Tuptów, bo to oni wprowadzili takie postępowanie na Lapitosie. Tutaj zrobiły to Karkówki i to do nich można mieć pretensje o to i o potencjonalne przyszłe takie zachowania.

Żeby nie było, że to subiektywne podejście. Ja na tym świecie obserwowałem tylko co się dzieje. Z początku chciałem obserwować przebieg tego serwera z sojuszu Yavusa, wyszło tak, że byłem w iksach i w żaden sposób nie dotyka mnie to, że Liście straciły te miasta. Nie podoba mi się zachowanie i je krytykuje, tak samo jak to zrobiłem na Lapitosie.
 
Vesna, ale tak po ludzku przyznaj - takie coś jest świństwem i zawsze będzie.
Jesteśmy ludźmi, nie gramy o złoto, a po prostu chcemy się dobrze pobawić.
Takie chamskie zagrania tę zabawę psują i tyle.
:D
Przypomnij sobie Itakę i sojusz, w którym byłaś (skoro rozmawiamy o świństwach). Czy to nie Never miało swojego człowieka w WB? Czy to nie właśnie ta osoba gdy dostała uprawnienia nie pokasowała i nie pousuwała całe forum w WB?
Wydaje mi się, że nie powinnaś się w takich sprawach wypowiadać i mówić co jest świństwem bo w twoim wykonaniu jest co najmniej nie na miejscu.
 
Nie chodziło o znajomych, a o koalicję. O to co się stało z żółwikiem Dezerterzy mogą mieć pretensje do Tuptów, bo to oni wprowadzili takie postępowanie na Lapitosie. Tutaj zrobiły to Karkówki i to do nich można mieć pretensje o to i o potencjonalne przyszłe takie zachowania.

Żeby nie było, że to subiektywne podejście. Ja na tym świecie obserwowałem tylko co się dzieje. Z początku chciałem obserwować przebieg tego serwera z sojuszu Yavusa, wyszło tak, że byłem w iksach i w żaden sposób nie dotyka mnie to, że Liście straciły te miasta. Nie podoba mi się zachowanie i je krytykuje, tak samo jak to zrobiłem na Lapitosie.
Co ma żółwik wspólnego z Tuptusiami? Zółwik trafił do nas w ramach fuzji z awanturnikami. Jak wrócił z urlopu pooddawał wiochy Wam czyli śpiochom
Podobna sytuacja była z innym graczem, który oddał wiochy zlotyzloty - dziwnym trafem wioska trafiła do was
 
Przypomnij sobie Itakę i sojusz, w którym byłaś (skoro rozmawiamy o świństwach). Czy to nie Never miało swojego człowieka w WB? Czy to nie właśnie ta osoba gdy dostała uprawnienia nie pokasowała i nie pousuwała całe forum w WB?
Wydaje mi się, że nie powinnaś się w takich sprawach wypowiadać i mówić co jest świństwem bo w twoim wykonaniu jest co najmniej nie na miejscu.
Chyba Ci się sojusze popierdzieliły!
Ja na Itace nie grałam od początku. Napisał do mnie Kitsune (zresztą to mój nauczyciel z alfy), że grają i mają doła totalnego. Przyjęli jakąś babkę, zaufali jej, dali lidera, a ta pinda była szpiegiem czerwonych i po jakimś czasie skasowała im całe forum i wyrzuciła wszystkich, wracając do swoich - długo nie pograła, uciekła za świata po tym co zrobiła. Poprosili mnie, bym weszła i pomogła ogarnąć na nowo sojusz. Weszłam na nicku jakiejś babeczki - oficjalne przekazanie konta - carasuna.

Ale tak naprawdę Never się już nigdy po tym nie pozbierało. W końcu odszedł Kit, Immortal i ja na końcu.

A Ty tak personalnie na mnie jedziesz od początku, a ja za cholerę nie wiem, gdzie ja Ci krzywdę zrobiłam. Przeinaczasz tak fakty, że szok. Całe zło grepo mi przypisujesz. Dziwne to to...
 
W sumie racja w zachowaniu Żółwika nic złego nie było, bo on do Was nie doszedł do sojuszu, tylko zrobił to za niego ktoś inny, a on po powrocie stwierdził, że nie chce u Was być. Złoty to się tam na jakąś wioskę wymienił akurat, więc nietrafny argument.
 
Nastawialiśmy się na uczciwą, honorową grę do końca,ale z kim?Skoro po drugiej stronie grają ludzie,dla których to nie gra ,to życie.Świat wygrają syf zostanie.Powodzenia w realu
Co bronder robi to honorowe, a jak my to samo robimy to już jest to złe. Gdzie tu sens?
Bronderku zmieniałeś nazwy swoich miast na naszych wyspach, były żenujące, ale jak ja zmieniłem to nagle wielkie oburzenie..i wielkie wywody.
Co do ciebie to-masz - nie pisz mi o uczciwości. Najpierw umawiałeś się z nami na grę na lapitos, po czym znalazłeś się w tuptusiach (nie ubolewam nad tym), ale najśmieszniejsze było to jak tłumaczyłeś zmianę zdania - kłótnią z naszym graczem. Kłótnią, której nie było. Ciężko było się przyznać do tego, że poleciałeś tam gdzie wygodniej.
Eubea? No to przypomnij sobie jak specjalnie oddawaliście swoje wiochy śpiochom na naszych niebieskich wyspach.
a tutaj? Skąd się nagle Bronderek wziął na m65 na naszych wyspach (nagły przeskok z m44/45 na m65)? Miasta przejęte od anonima, konta już nie ma..hmm czyżby nie służyły tylko do budowania wiosek dla wygodnisia? Przecież nie pierwszy raz takie coś robiłeś:D

Gdzieś zniknął post, powoływałeś sie na jakieś ustalenia z nami...hmm, jedyne co od nas chciałeś (gdy nas potrzebowałeś) to pomoc w akcji na XXXX. I to były jakieś tam jedyne ustalenia.

Co do innych spraw. Spójrz na siebie, zastanów się nad swoim postępowaniem i nad powodami tego co się dzieje. Postępujesz z wieloma graczami przedmiotowo, traktujesz niektórych z góry...Pozbyłeś się kilku naprawdę fajnych graczy z naprawdę błahych powodów, potraktowałeś ich naprawdę niesprawiedliwie, więc o uczciwości to mi nie pisz to-maszu
 
Chyba Ci się sojusze popierdzieliły!
Ja na Itace nie grałam od początku. Napisał do mnie Kitsune (zresztą to mój nauczyciel z alfy), że grają i mają doła totalnego. Przyjęli jakąś babkę, zaufali jej, dali lidera, a ta pinda była szpiegiem czerwonych i po jakimś czasie skasowała im całe forum i wyrzuciła wszystkich, wracając do swoich - długo nie pograła, uciekła za świata po tym co zrobiła. Poprosili mnie, bym weszła i pomogła ogarnąć na nowo sojusz. Weszłam na nicku jakiejś babeczki - oficjalne przekazanie konta - carasuna.

Ale tak naprawdę Never się już nigdy po tym nie pozbierało. W końcu odszedł Kit, Immortal i ja na końcu.

A Ty tak personalnie na mnie jedziesz od początku, a ja za cholerę nie wiem, gdzie ja Ci krzywdę zrobiłam. Przeinaczasz tak fakty, że szok. Całe zło grepo mi przypisujesz. Dziwne to to...
Nie sądzę, że mi się pomyliły.
 
W sumie racja w zachowaniu Żółwika nic złego nie było, bo on do Was nie doszedł do sojuszu, tylko zrobił to za niego ktoś inny, a on po powrocie stwierdził, że nie chce u Was być. Złoty to się tam na jakąś wioskę wymienił akurat, więc nietrafny argument.
Zloty wymienił? Jesteś pewien?
 
I podsumowując. Każdy ma coś na sumieniu, natomiast słabym jest zarzucanie komuś świństwa i braku honoru kiedy samemu ma się na sumieniu naprawdę gorsze odwalone numery.