Sytuacja na świecie Olint

przecież ty przez tą swoją złość na nadciśnienie zejdziesz,ty już dawno autorytetem przestałeś być ,co tak naprawdę potrafisz?ja gram dla zabawy ,koleżeństwa ,wygrany -przegrany świat jest dla mnie na ostatnim miejscu,ale cóż twoje pokolenie może o tym wiedzieć.Autorytetem nie chcę być dla ciebie na moje szczęście.pompuj dalej:)
Ile to już osób odeszło od Ciebie gdy uznałeś się wodzem LD.......?? :rolleyes:
Jedni poszli w Afk, inni poszli w szarość a jeszcze inni opuścili Ciebie i całą Twoją Ferajnę....
 
Coś masz złe informacje czyżby skleroza w tym wieku T....?

hehe to chcesz mi powiedzieć że po mnie wywaliłeś też Pitera chyba taki miał nick (jeden z 2 braci którzy byli w LD/QC) i Polanusa bo był jak to ująłeś "niewygodny dla Ciebie... :D

Dla woli ścisłości:
Sam odszedłem od was w momencie gdy strzeliłem szaraki z 2 na 3 w nocy i dzięki temu w końcu się odciąłem raz na zawsze od waszej Hermetycznej kliki
Tak jak kiedyś ktoś mądry powiedział: "Najgorzej to się przyzwyczaić do kogoś lub czegoś" - Ale mam to już za sobą i świetnie się z Tym czuję :)
dowodem nie są osiągnięcia chociaż mam już ich kilka na swoim koncie, lecz czyny po których można mnie poznać
 
A wy dalej ta sama płyta?:) Powiem szczerze jedynym winnym tej całej sytuacji jest inno tylko i wyłącznie... ale nie widziałem wpisu z ich strony dlaczego? Po mojemu nawet jeśli karkówka wykorzystała lag na serwerze wynikający z błędów twórców gry, zrobili to legalnie bo tylko inno pozwoliło na takie sytuacje I spójrzmy prawdzie w oczy jeśli taka sytuacja miałaby miejsce po naszej stronie również byśmy to wykorzystali :p śmiechem jest że przy 390 graczach na świecie składa się synchro i serwer pada :p Pamiętam jak zaczynałem grać świat składał się z kilkunastu mórz i nic nie lagowało może czas położyć nacisk na grywalność serwerów a nie tylko i wyłącznie na nowe ewenty na których się zarabia...
 
Inno przemilczy sprawę tak jak zwykle. Sabriny nie ma, Tomuś do norki się ponownie schował:( Swoją drogą nie rozumiem jak bronder mógł pozbyć się graczy takich jak Mariusz czy Piotrek? To są wartościowi i pomocni gracze, zawsze na nich można liczyć i nigdy nie sprawiali problemu. To jedna z wielu niezrozumiałych dla nas decyzji. My na tym skorzystaliśmy bo wzmocniliśmy się dobrymi graczami. Stary odgrzewany temat, ale próżno tu szukać logiki..można to nazwać syndromem swetra..jak się pruć to na całego;)
 
Wy faktycznie jak dzieciaki . Te wymiany zdań to rodem z piaskownicy ...no dobra z max 3 klasy podstawówki .
Tutaj sobie wytykacie jaki kto dobry a jaki inny zły a za chwilkę na innym świecie "całujecie" się jak najlepsi przyjaciele.Pachnie obłudą czy też śmierdzi ? oczywiście jeden odpisze ,że pachnie a drugi ,że śmierdzi .

Ja już kiedyś pisałem ,że np. kret to element gry . Bo to gra STRATEGICZNA. Dlaczego kret u nas to świństwo a kret u wroga to nasz kumpel bo nam donosi? - świństwo czy też taktyka ? Taktyka bo udało nam się wsadzić szpiega ( kret to dupne określenie ) który nam pomaga wygrać WOJNĘ . Ktoś inny napisze ,że gruzowanie to chamstwo ale to też element gry . Wbijasz się na inną-wrogą-czerwoną wyspę to zabezpiecz miasto tak aby nie gruzowali. Kolejne elementy to fejki,rzucanie czarów czy rolki to zło ? czy kolejne elementy gry ?

Teraz ktoś bystry dla jednych a świnia dla innych wpadł na pomysł aby wykorzystać słabość serwera ( o zgrozo ,że twórcy gry na to pozwolili ) i praktycznie dużą ilością ataków i lagami podbił miasto na cudaku . Świństwo ? jak te wyżej ? czy gorsze bo niedawno wymyślone ?

Będą kolejne elementy gry wymyślone przez graczy ...bo Polak potrafi i jedni się z tego powodu cieszą inni płaczą.
 
Inno przemilczy sprawę tak jak zwykle. Sabriny nie ma, Tomuś do norki się ponownie schował:( Swoją drogą nie rozumiem jak bronder mógł pozbyć się graczy takich jak Mariusz czy Piotrek? (...);)
Piotr został usunięty z sojuszu za zepsuty laptop.
Ja odszedłem, bo po prowadzeniu sojuszu przez "założyciela" zobaczyłem koniec Liści.
Chciałbym się wtedy mylić...

Z tego co widać na tej mapie:
Z Leszczu dokonaliśmy dobrego wyboru.
O ile ta gra ma prowadzić graczy do zwycięstwa.

Jest coś jeszcze...
Satysfakcja,
Tu nie będę Top 1 tu nie będę na TOPce OFFub DEFF.

Tu Poświęciłem czas dla sojuszu w sojuszu, w którym warto grać i gdzie mnie gra cieszy.
Dlaczego?
Może dla atmosfery pewnego luzu i dobrej zabawy.
 
Wy faktycznie jak dzieciaki . Te wymiany zdań to rodem z piaskownicy ...no dobra z max 3 klasy podstawówki .
Tutaj sobie wytykacie jaki kto dobry a jaki inny zły a za chwilkę na innym świecie "całujecie" się jak najlepsi przyjaciele.Pachnie obłudą czy też śmierdzi ? oczywiście jeden odpisze ,że pachnie a drugi ,że śmierdzi .

Ja już kiedyś pisałem ,że np. kret to element gry . Bo to gra STRATEGICZNA. Dlaczego kret u nas to świństwo a kret u wroga to nasz kumpel bo nam donosi? - świństwo czy też taktyka ? Taktyka bo udało nam się wsadzić szpiega ( kret to dupne określenie ) który nam pomaga wygrać WOJNĘ . Ktoś inny napisze ,że gruzowanie to chamstwo ale to też element gry . Wbijasz się na inną-wrogą-czerwoną wyspę to zabezpiecz miasto tak aby nie gruzowali. Kolejne elementy to fejki,rzucanie czarów czy rolki to zło ? czy kolejne elementy gry ?

Teraz ktoś bystry dla jednych a świnia dla innych wpadł na pomysł aby wykorzystać słabość serwera ( o zgrozo ,że twórcy gry na to pozwolili ) i praktycznie dużą ilością ataków i lagami podbił miasto na cudaku . Świństwo ? jak te wyżej ? czy gorsze bo niedawno wymyślone ?

Będą kolejne elementy gry wymyślone przez graczy ...bo Polak potrafi i jedni się z tego powodu cieszą inni płaczą.
Ferdziu, bo wiesz w takich sytuacjach stosuje się bardzo powszechne stwierdzenie, które tłumaczy wszystko i wszystkich: "ja nie łączę światów". Tym oto sposobem można być przyjaciółmi :p

I apropos fair play...Kiedyś na globalu wysadzili mi cudaki. Smutek, lament, co za dranie mi to zrobiły. Mówię do znajomego z angielskiego teamu, czy to jest zgodne z zasadami, a on do mnie: kto go zaprosił do soja? no ja. kto go posadził na cudaku? no ja. To kto jest winien? czerwoni? Nie, ty bo wsadziłaś taką ofiarę, a mechanika gry na to pozwala, więc jest to zgodne z zasadami. I taki finał, co można zrobić to się robi i honor nie ma tu nic do tego;) Protesty też można pisać, żeby nie było;)
 
Wy faktycznie jak dzieciaki . Te wymiany zdań to rodem z piaskownicy ...no dobra z max 3 klasy podstawówki .
Tutaj sobie wytykacie jaki kto dobry a jaki inny zły a za chwilkę na innym świecie "całujecie" się jak najlepsi przyjaciele.Pachnie obłudą czy też śmierdzi ? oczywiście jeden odpisze ,że pachnie a drugi ,że śmierdzi .

Ja już kiedyś pisałem ,że np. kret to element gry . Bo to gra STRATEGICZNA. Dlaczego kret u nas to świństwo a kret u wroga to nasz kumpel bo nam donosi? - świństwo czy też taktyka ? Taktyka bo udało nam się wsadzić szpiega ( kret to dupne określenie ) który nam pomaga wygrać WOJNĘ . Ktoś inny napisze ,że gruzowanie to chamstwo ale to też element gry . Wbijasz się na inną-wrogą-czerwoną wyspę to zabezpiecz miasto tak aby nie gruzowali. Kolejne elementy to fejki,rzucanie czarów czy rolki to zło ? czy kolejne elementy gry ?

Teraz ktoś bystry dla jednych a świnia dla innych wpadł na pomysł aby wykorzystać słabość serwera ( o zgrozo ,że twórcy gry na to pozwolili ) i praktycznie dużą ilością ataków i lagami podbił miasto na cudaku . Świństwo ? jak te wyżej ? czy gorsze bo niedawno wymyślone ?

Będą kolejne elementy gry wymyślone przez graczy ...bo Polak potrafi i jedni się z tego powodu cieszą inni płaczą.
Myślę, że w odniesieniu do tego co napisał Ferdziu jest jedna ważna rzecz. W interesie wszystkich graczy - i to obu przeciwnych stron leży to by inno games oferowało nam usługę, z której moglibyśmy normalnie korzystać - bez takich sytuacji z jakimi obecnie mamy do czynienia. Jak to działa? Sami widzimy. Nie jest niczym fajnym czekać na spadające około północy rapki z godziny 17-18ej. Tylko pytanie co mamy robić? Bawić się w boba i czekać, aż inno załatwi problem? Wątpię - prędzej doczekamy się zamknięcia serwera. Nie, bobienie nie jest dla nas - obiecaliśmy graczom walkę o całą pulę i będziemy walczyć o to do końca. Czy się uda czy nie to już inna kwestia, ale nie będziemy mieć sobie później nic do zarzucenia. Jest zabawa, a przy okazji cel do zrealizowania - połączenie przyjemnego z pożytecznym. Nie możemy popadać przecież popadać w kuriozum i odpuszczać serwera.

Co do innych rzeczy i rzekomej piaskownicy.
Z mojej strony sprawa jest prosta. Graczy Karkówek proszę zostawić w spokoju. Przy okazji niedzielnej akcji oberwało się jednemu z naszych graczy. To było nie pierwszy raz i kilku innych graczy było zbluzganych - zwłaszcza przez pewną panią, a pisanie Andżeli (o właśnie - gdzie Andżela?) o nieudacznikach to swoją drogą. I za takie coś nie zostawię na kimś takim suchej nitki. Nie będę udawać, że nic się nie stało - czy się komuś to podoba czy nie.
Dobrze. Zamknijmy ten temat i nie wracajmy.
 
To ja się odniosę do tego tak:
Grzebie w kodzie gry prawie codziennie (chociaż po trochu).
No mądre słowa przedmówcy, jednak pamiętajmy o jednym.
Jak coś się zawiesza, to w pierw próbujemy odświeżyć przeglądarkę (a potem się wkurzamy).
 
Ferdziu, bo wiesz w takich sytuacjach stosuje się bardzo powszechne stwierdzenie, które tłumaczy wszystko i wszystkich: "ja nie łączę światów". Tym oto sposobem można być przyjaciółmi :p

I apropos fair play...Kiedyś na globalu wysadzili mi cudaki. Smutek, lament, co za dranie mi to zrobiły. Mówię do znajomego z angielskiego teamu, czy to jest zgodne z zasadami, a on do mnie: kto go zaprosił do soja? no ja. kto go posadził na cudaku? no ja. To kto jest winien? czerwoni? Nie, ty bo wsadziłaś taką ofiarę, a mechanika gry na to pozwala, więc jest to zgodne z zasadami. I taki finał, co można zrobić to się robi i honor nie ma tu nic do tego;) Protesty też można pisać, żeby nie było;)
„Nie łączy się światów” to frazes stary jak Grepo, tyle że jak widać rozumiany przez każdego inaczej. Dla mnie on oznacza że można być na jednym świecie wrogami, a na kolejnym przyjaciółmi, ale pod warunkiem że jako wrogowie się szanowaliśmy i byliśmy względem siebie uczciwi. Prywarnie mam swoją listę graczy z którymi już nigdy nie zagram, z różnych powodów. Są na niej rożnego rodzaju krety, mąciciele i krzykacze. Prowadzę tą listę aby uniknąć właśnie takich sytuacji jak ta która opisałaś w drugiej części posta, bo słusznie Ci odpisali. Tamten typ oczywiście ląduje na czarnej liście, ale winne utraty cudaków jest jednak dowództwo sojuszu bo dopusciło do tego. Historia zadziwiająco często lubi się powtarzać, wiec wybaczanie takim graczom jest skrajną nieodpowiedzialnością. Dlatego na pewno nigdy nie zagram już na przykład ani z Tobą Marto ani z Alfą (na szczęście wy tez nie chcecie grać ze mną wiec oszczędzimy sobie niezrecznej sytuacji).
 
Obecnie mam wrażenie, że to sformułowanie ma stanowić wymówkę tylko i wyłącznie dla osób, które starają się usprawiedliwić np. dlaczego grają z kimś, kto na innym świecie zrobił im coś niedopuszczalnego, chcą wygrać, ale nie wiedzą jak to uzasadnić znajomym. To sformułowanie powstało tylko po to, aby się tłumaczyć i usprawiedliwić. Przykład pierwszy, który podałeś nie wymaga żadnego tłumaczenia, bo skoro ktoś się szanuje to nie potrzebuje takich usprawiedliwień i nie ma czego się wstydzić. Ostatnio widziałam ciekawą sytuację, jak osoba, która moim zdaniem bardzo często nadużywa tego stwierdzenia - napisała na forum, że ze mną grać nie będzie więcej. Aż chciało się zadać pytanie, jak to w końcu z nią jest. Pokrętna logika.
W ostatnim zdaniu się zgodzę rzecz jasna, nasza gra razem nie byłaby wskazana z wiadomych nam względów, ale jest to też doskonały przykład na to, że sytuacje na różnych światach mają wpływ na stosunek graczy na kolejnych i czego byśmy nie mówili to tego się nie przeskoczy.
Odnosząc się jeszcze do sytuacji, która jakby nie było została wykorzystana przez Karkówki. Prawda jest taka, że gdyby role się zamieniły zapewne zrobilibyśmy to samo, bo gra na to pozwala. Jeśli ktoś tam kogoś wyzywał (nie wiem, nie widziałam) to każdy odpowiada za siebie i za to, co robi. To, co mnie jednak ruszyło w tej sytuacji to nie forma przeprowadzenia akcji przez Karkówki, ale prowokacja jednego z graczy na innym świecie, która dotyczyła tego tematu, ale w sumie każdy robi to, co uważa;)
 
Ale spiny xd Gra daje róźne mozliwości np. takie że nie wygra najlepszy sojusz na danym świecie :) Obrona cudaków też jest o wiele prostsza niż atakowanie, jak to ktoś napisał wysyłasz synchro przez cały dzień, wbijasz multum podburzań, lecisz przez pół morza tylko po to żeby utopić się na biremach 4 graczy :) Zakończenie światów jest słabe i nie wygrywa najlepszy, jedynym winnym jest inno i tyle. Piszecie że nie zagracie już z kimś na innym świecie, więc nigdy nie prowadziliście soja bo będąc "honorowym" często krzywdzicie własnych graczy, więc trzeba wybierać ;)
 
Tak jak myślałem - zupełnie inaczej rozumiemy te słowa. Dla mnie to że się nie łączy światów to święta zasada w Grepo, z zastrzeżeniem o którym pisałem wcześniej. Reputacja w tej grze jest wszystkim. Nic innego nie przenosisz z jednego świata na kolejny.

Ale fakt, wiele osób nadużywa tego stwierdzenia. Dwie najważniejsze sytuacje kiedy to:
1. kiedy ktoś się nie wkręci w grę i chce przejść do czerwonych. Jeśli jeden z moich graczy napisze mi że nie podoba mu się u nas, to będę smutny, ale rozumiem. Jeśli kulturalnie odda miasta i nie zrobi na pożegnanie żadnego świństwa, tylko będzie po prostu grał po przeciwnej stronie to ja to szanuje. Koniec końców to tylko gra i wszyscy jesteśmy tu aby się dobrze bawić.
2. To że czerwoni grają na granicy zasad i stosują brudne zagrywki jest dla mnie ok. Po prostu od tej chwili ja względem nich już tez nie mam skrupułów i jeśli nadarzy się okazja to się nie zawaham. Dlatego już kilka razy w tym temacie nazywałem brondera i kasyniarzy hipokrytami gdy płakali tutaj na kreta albo szaraki trebora.
Trebor oczywiście wylądował na czarnej liście ale karkówki tylko wykorzystaly okazje. Tez byście to zrobili.
 
Na punkt pierwszy genialnym przykładem jest szeryf na tym świecie. Gość, po którym kompletnie się nie spodziewałam, że może odejść. Na cudaka nasypał najwięcej ze wszystkich, dużo pomysłów, duża pomoc. Nie byłam zadowolona, ale co zrobić. Wprost powiedział, że on chciałby coś jeszcze ugrać. Przemyślałam i przyjęłam do wiadomości. No i poszedł, kluczowe miasto oddał, ładnie się pożegnał. Zachował się fajnie, klasa. Jak się chce to można.
A co do punktu drugiego, trebor zachował się jak się zachował, czarna lista itd. Czy ktoś tam nim kierował to sprawa drugorzędna. Oceniony został tak, jak wiemy. Masakrą jest natomiast, że niektórzy tutaj płakali na to, co zrobił, ale na innym świecie, gdzie wykorzystali innego "trebora" było to już ok, moralne, honorowe itp. Każdy ma swój smród, który się za nim ciągnie, ale jak taka sama sytuacja raz mu pachnie a raz śmierdzi to jest hipokrytą i tyle.

Dużo dziś tych wywodów, a tu piąteczek, miłych walentynek i miłej zabawy bez grepo <3
 
To takie rzeczy się działy? dużo mnie omineło haha
Oj... Jasiu chyba za długo byłeś na urlopie żeby teraz móc to wszystko poskładać do kupy...

Przypomnij sobie ilu na początku mieliście wartościowych graczy w LD i QC z dwóch światów: Eubea/sojusz Parsifal i ze świata Lapitos.... a ilu teraz macie??
-nie mówię tu o graczach którzy przeszli z jednego sojuszu do drugiego w skutek tzw. fuzji itd. , lecz o tych których już nie zobaczymy na owym świecie.... :(

Prawda jest taka że jakby od początku wszystko było u Was ok. to i gracze nadal by grali z Wami a tak to większość już pokończyła przygodę na OLINCIE jak i współpracę z niektórymi graczami na kolejnych światach, nie będę pisał nicków jak i o kogo chodzi bo to bez sensu się znów produkować i przeżywać jeszcze raz wszystko od początku...
Ale niektórzy odbiorcy tej wiadomości wiedzą w czym rzecz i na pewno się ujawnią prędzej czy później... ;)
 
Ostatnia edycja: