Sytuacja na świecie Olint

Zawsze wszystko robisz trzy razy? Trzy jedynki w nicku przypominają mi trzy propozycje oddania cudaków w zamian za koronkę ;) A trzy razy przegrać serwer z taką ekipą to jakiś niefart:rolleyes: Dla odmiany mam nadzieję, że trafi się tobie czterolistna koniczynka przynosząca szczęście. Tylko jej trzeba poszukać, sama nie przyjdzie w czasie gdy ktoś patrzy w lusterko i się tylko sobą zachwyca;)
3 propozycje oddania cudaków? oj, chciałbyś, była jedna, która na szczęście nie doszła do skutku
3 razy przegrać serwer? i tu się mylisz - na Lapitos grałam z ekipą garudo, ale skąd Ty możesz o tym wiedzieć , Ty też przecież przegrałeś

a Ty kiedy wygrałeś serwer i który to był? przypomnij nam wszystkim, bo Olintu chyba nie zaliczysz do wygranych, skoro nie masz koronki
ale nie, Ty zaliczysz, w końcu zostałeś Zdobywcą Świata

czyli ta wymijająca odpowiedź oznacza, że jednak nie będzie akcji na cudaki?
no tak, lepiej rozbić wojo na swoich i zdobyć Top1 Wojowników, którego bez rozbijania by nie było

a myślałam, że będziesz bardziej zdeterminowany, po Twoich wypowiedziach zdawało się, że zrobisz wszystko, żeby odbić cudaki - a co właściwie zrobiłeś? odbiłeś jednego w lutym na m44 i to by było na tyle
3 miesiące walki o nic - o tej trójce zapomniałeś w swoich wyliczeniach :p
 
Ostatnia edycja:
Ja tylko zapytałam czy będzie akcja na cudaki - to wszystko. Wystarczyło odpisać, że nie, zamiast zmieniać watęk na zupełnie nieistotny.

Te 3 cudaki to Latarnia, Grobowiec i Kolos.
Grobowiec Yavus odbił, o pozostałych może pomarzyć :)
 
Jestem człowiekiem znikąd, nikt mnie o nic nie prosił i nikt mnie nie lubi. I nie, nie grałem na olincie. Nikt mnie na tą imprezę nie zaprosił, a ja jeszcze przepraszam za spóźnienie ;)
 
Ostatnia edycja:
Jak zawsze patrzymy przez swoje yavusowe przyciemniane szkiełko. Oczywiście jeżeli przedmówca na myśli ma yavusową porażkę na eubea i lapitos
.
Fajnie czyta się pewne zakłamywanie rzeczywistości:) Każdy dobrze wie kto walnął szaraki całym sojuszem i kto to przyklepał. Wielka ekipa Tuptusi, która miała zwojować świat, a zwinęła się po 3-4 akcjach. Każdy to zapamięta. Owszem przegraliśmy, ale nie jesteśmy tchórzami, którzy zostawili sojuszników i uciekli na inny świat. Jak bijo to trzeba szaraki walić no nie?:) A Eubeę owszem przegraliśmy - bo Śpiochy byłe lepsze bez 2 zdań. Z porażek też trzeba wyciągać wnioski. Gwiazda też tam była bita, ale będąc w innym sojuszu, zapomniała jak to pisała po wszystkich graczach prosząc o deffa i jak ją nagle real wezwał:)

W ogóle to jesteście zabawni, przewidywalni, lubicie przeinaczać fakty:D
Na co liczycie? Że od mieszania woda się bardziej mętna zrobi? Prawda jest taka, że im bliżej źródła tym woda jaśniejsza;) Myślicie, że ktoś się przejmuje waszym gadaniem? Naprawdę sami uwierzyliście w fikcję, którą tworzycie:)

Fajnie się czyta to wszystko:)

Ale skoro zaczęliście to i ja zapytam o kilka rzeczy.

Bo w zasadzie z takim potencjałem to powinniście wygrać w cuglach olint.

Więc zastanawia mnie dlaczego ekipa posiadająca 2 sojusze i opanowane morze 54, mając sojusznika na m44 (liście i quercu), mając sojusznika na m45 (ss/rydzyki) przegraliście ten świat z sojuszem, który dominował tylko na morzu 55 i miał swego czasu tylko 1 sojusznika? Dlaczego nie wykorzystaliście potencjału liczbowego, który posiadaliście? Dlaczego nie wykorzystaliście potencjału offowego, który posiadaliście i nie pokonaliście wroga? Liczby były po Waszej stronie - takie są fakty.

Dlaczego nie wygraliście cudaków mając po swojej stronie kilka sojuszy i więcej graczy? Przecież powinni Wam zasypać cudaki po sam sufit. Dlaczego nie potrafiliście zmotywować graczy do poświęcenia, większej aktywności i oddawania łask w czasie cudów?

Dlaczego tak ambitny sojusz podjął tylko jedną próbę przejęcia cudaków?

Dlaczego tak ambitny sojusz chciał oddać cudaki tak znienawidzonemu przeciwnikowi w zamian za koronkę i podejmując tą próbę kilkukrotnie?
I dlaczego przedstawiciel rady twierdzi, że tylko jedna skoro zapytań było więcej?

Dlaczego ciągle przegrywacie? Dlaczego przegraliście abderę mając taką przewagę militarną?

Dlaczego po abderze pewni gracze nie chcą z wami już więcej grać z uwagi na wieczne rozbijanie wewnątrz sojuszowe wojska? Dlaczego nam to zarzucacie skoro sami to robicie?

Dlaczego wiecznie nam coś złego zarzucacie i za to krytykujecie, a jak sami to robicie to milczycie na ten temat? Pewien gracz z Waszego sojuszu stwierdził, że proporcje są odwrócone w porównaniu do skali jaką nam zarzucacie. Wyjaśnicie nam to?

Dlaczego przedstawicielka waszej rady obraża naszych graczy z byle powodu i dlaczego na nich się wyżywała?

Dlaczego zarzucacie nam nieuczciwość skoro do sukcesu na tym świecie wystarczyło trochę więcej ambicji, poświęcenia i czasu?

Dlaczego piszecie wiecznie jakieś scenariusze zdarzeń, których nie było, albo wyglądały inaczej niż przedstawiacie?

Dlaczego nam pewne rzeczy wmawiacie pewne rzeczy?

Dlaczego przegraliście ten świat? Czy potraficie uderzyć się w pierś i podać inne przyczyny porażki inne niż rzekoma nieuczciwość przeciwnika?

Czekam na odpowiedzi na poniższe pytania. Dlaczego? Bo to da nam obraz sytuacji - sytuacji i położenia, w której znalazł się pewien sojusz, którego przedstawiciele tak namiętnie skupiają się na bardzo krótkim odcinku czasu trwania tego serwera:)

I możecie sobie polemizować ile chcecie. Znając życie to będzie odwrócenie kota ogonem i zgłoszenie za obrazę (nie wiem jaką, ale tak tu bywa):) Robię screena na pamiątkę:)
 
A czemu Ty yavusie zakładasz, że się komuś będzie chciało ustosunkowywać się do każdego punktu
No i co ma piernik do wiatraka
Miałeś odbijać cuda, a nie wycofywać się z tego rakiem i nabijać pkt JINX :) Koronkę chciało może kiedyś tam kilku graczy (w tym również z karkówki) i po te próby były podjęte. Rada nigdy jej nie chciała co było nie raz zaznaczane.
Znakomita nasza większość została po to żeby bronic cudów tylko i wyłącznie po to żeby YAVUS NIE MÓGŁ SIĘ CHEŁPIĆ odbiciem cudów. Gracze karkówki niestety ponoszą tego konsekwencje, lub inaczej to nazywając nie zdobyli koronki (do wyboru) chociaż walczyli świetnie i systematycznie
.
Z mojej strony należą im się szczere wyrazy uznania :)
 
No to moja kolej.
Dlaczego Wielka Karkówka, z najlepszym dowódcą we wszechświecie nie zdobyła koronek?
Dlaczego nie starczyli szpiedzy, trebory, błedy serwera i wszelki inne brudne zagrywki?
Dlaczego, mając genialną lokalizację cudów w centrum sojuszu, którą pięknie przygotowaliście cały serwer, przewagę w liczbie aktywnych budujących i oddających łaski wybudowaliście tylko 4 cuda?
Dlaczego, tylko 4 cuda, pomimo tego, że iksy nie miały 60 ludzi do budowy cudów i zmuszone były do fuzji z liścmi, co skończyło się beznadziejną lokalizacją cudów, bo połowa konsorcjum miała do połowy cudów daleko?
Dlaczego karkówka, bo odbiciu pierwszego cudu i przeniesieniu 2 na m54, zamiast skupiać się na totalnej ofensywnie i walić w cuda, choćby fejkami, by zamrozić nam defa, czekała w nieskończoność i nieudolnie zajmowała miasta gdzieś poza m54?
Dlaczego, gdy w iksach zostało 30 aktywnych graczy, gdy u was było ~50, nie byliście w stanie podbić na m54 nic, poza nieaktywnymi?
Dlaczego tydzień w tydzień marnowaliście tony mitów, kiedy spokojnie, przy tej prędkości świata dało się każdemu z Waszych topowych graczy wybudować ~50paczek?
Dlaczego przewaga 4 czy tam 5 tysięcy miast to było za mało?
Dlaczego, kiedy iksy przeszły w 95% defa, o czym wiedzieliście, to Wy dalej trzymaliście <wulgarny synonim dużo> miast defowych, kiedy mogliście, na ostatnie 30 dni przerobić się w 90% off?
Dlaczego, nie mając kompletnie nic do stracenia nawet nie spróbowaliście odbić cudów?
Gdzie się podziała ambicja?
Tak przypomnę:
Co ma być to będzie.
Gra się do końca.
Andżela weź wytrzyj mleko z pod nosa.

Konsorcjum i XXXX gratuluję obrony - szczególnie Garudoo za obronę swoich miast na cudakach. Dziś nam się poszczęściło.

Zgadzam się, serwer jest beznadziejny, inno sobie nie radzi z problemem...Mamy już grubo po północy, spadają rapki z 18.07.

Chciałbym zwrócić uwagę na to, że przy każdym nalocie na cudaki mamy problem z zawiechami na tym serwerze - więc to nic nowego.

Gramy dalej i naszą grę postaramy się udokumentować zdobyciem kolejnych miast na cudakach wroga - pracą, konsekwencją i ambicją.

Jeśli jakiś alpha widzi to inaczej? Chyba to kolejny punkt na liście życiowych problemów - współczuję.

Obrażanie graczy karkówek będzie spotykało się z reakcją - w myśl zasady "traktujemy z wzajemnością".

Dobrej nocy życzę:)
 
I tak, przewaga obrońcy jest duża, za duża w grepo, szczególnie przy dużych bunkrach, ja to powtarzam od zawsze.
Ale wy nawet nie spróbowaliście, zwyczajnie odpuściliście.
A szanse wcale nie były takie mały, serwer po akcji z lutego zamiast podkręcać, zmieniono na jeszcze gorszy i się scinał przy ~400 atakach.
Zresztą, taka ambicja, takie plany i 5 tys miast przewagi.
I nic, kompletnie nic do stracenia.
I zamiast się spiąć w te ostatnie 30 dni, rozbić większość defa, narobić tone mitów, tone ogni i wszelkich innych offów, no i pod sam koniec walnąć, z przytupem, z fajerwerkami, zrobić epicką, największą bitwę w historii polskiego grepo, to zwyczajnie się poddaliście i odpuściliście.

Pół roku klikania i czekania na ten epicki moment, tylko po to, by się okazało, że karkówki po prostu się poddały.
Ja się strasznie zawiodłem.
 
Z mojej perspektywy wygląda to tak że karkówką też już brakło pary. Boją się zaatakować pełną siłą, biją tam gdzieś na M44, przy aktywnej obronie nie potrafią jednego miasta na M54 przejąć. Cały czas czytam tutaj jakieś wypociny z innych światów. Tutaj dyskusja dotycząca tego. Szczerze myślałem że więcej pokażecie mając kreta w xxx przy budowie postawiliście 4 cuda i to z 30min przewagą tylko (gdy kilku graczy xxx było zbanowanych za głupoty w czasie budowania, pięknie zgłaszaliście po 30 osób dziennie bo tylko tak mogliście marzyć o równej walce) :) Mam informację że codziennie było zgłaszanych top 20 graczy eko z xxx za wszystko co się dało :) Także żenua
 
Alpha, pytasz: "Dlaczego, nie mając kompletnie nic do stracenia nawet nie spróbowaliście odbić cudów?"
Może dlatego, że gracze obliczyli, że przy tak skonstruowanej grze próba odbicia cudaków by się nie powiodła? A może uznali, że aż tak nie zalezy im na koronkach, żeby podejmowac się z góry skazanej na niepowodzenie próby, przecież i tak juz wygrali?

To tylko takie moje gdybanie :) Mogę się mylić