Sytuacja na świecie Omega

  • Rozpoczynający wątek PolishPrincess
  • Data rozpoczęcia
Odp: Re: Odp: Re: Odp: Re: Odp: Re: Odp: Re: Odp: Sytuacja na świecie Omega

Jeżeli w trakcie "meczu" okaże się, że jest to już tylko mecz towarzyski, to nic dziwnego, że części graczom się coś takiego nudzi i dłuży (po EC).



W szczególności masz tu na myśli ranking wojowników pewnie :D
nawet w meczu towarzyskim trzeba wytrzymać do końca i solidarnie wspierać drużynę jeżeli ma zamiar grać dalej,no chyba że wszyscy już mają dość i razem kończą,ale to nie była żadna aluzja do ciebie tylko według mnie tak się powinno zachowywać w drużynie.

A jeżeli chodzi o jedność w ekipie to chodzi mi o to że nasza rada bardzo dobrze działała i podejmowała odpowiednie decyzje dotyczące planów ataków ,ruchów kadrowych ,sojuszy itp.

A jeżeli chodzi o ranking wojowników to chyba się zgodzisz że kolejność jest odpowiednia do sytuacji jaka miała miejsce na świecie Omega,jeszcze tylko ptusiu za całokształt walk zasłużył aby się znaleźć na podium.
 

Adzi90

Zespół Grepolis
Odp: Re: Odp: Re: Odp: Re: Odp: Re: Odp: Re: Odp: Sytuacja na świecie Omega

Wszystko zależy od ambicji gracza,ja nie miałbym satysfakcji z tego,aby ktoś mi przez ostatnie tygodnie rozbijał jednostki tylko po to abym był top w wojownikach.Grało się 2 lata na tym świecie i było dość ciekawie,ale tylko przez 45 minut jakby.Pragnę podziękować graczom z którymi grałem wnet od początku świata oraz sojuszowi który nie był za silny i czasami potrafił być sojuszem.Podziękowanie składam również wrogom,bez których nie było by całej tej zabawy i życzę powodzenia na innych światach.
 

Ciniminis

Guest
Re: Odp: Re: Odp: Re: Odp: Re: Odp: Re: Odp: Re: Odp: Sytuacja na świecie Omega

Wszystko zależy od ambicji gracza,ja nie miałbym satysfakcji z tego,aby ktoś mi przez ostatnie tygodnie rozbijał jednostki tylko po to abym był top w wojownikach.Grało się 2 lata na tym świecie i było dość ciekawie,ale tylko przez 45 minut jakby.Pragnę podziękować graczom z którymi grałem wnet od początku świata oraz sojuszowi który nie był za silny i czasami potrafił być sojuszem.Podziękowanie składam również wrogom,bez których nie było by całej tej zabawy i życzę powodzenia na innych światach.
Akurat NDK był liderem bo nabiliśmy mu punktów obrony przy odbijaniu cudaka, a nie, że przez 2 lata codziennie wysyłał ataki po nocach, walczył z kilkoma sojuszami i był aktywnym wojownikiem :) Ma swoje top 1 budyneczków i festynów na które zasłużył, ale trzeba oddać królowi (wojtasowi) co królewskie :)

//ciach//
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Odp: Re: Odp: Re: Odp: Re: Odp: Re: Odp: Re: Odp: Sytuacja na świecie Omega

również fajnie się z wszystkimi grało,a bez przeciwników nie było by zabawy,dlatego szacunek za to że wytrwaliście do końca.
A jeżeli chodzi o rozbijanie to nie było by tego gdyby wszyscy wyznawali taką zasadę a tak trzeba było się asekurować różnymi wymykami
Ale pomijając ranking to można uznać że cała czołówka od 10 miejsca wzwyż wypracowała sobie pozycje już prędzej a nie tylko w końcówce.
Sam finisz był tylko ambicjonalny aby zająć całe podium co w niczym nie umniejsza zasług innych graczy .
Tu nie chodziło o indywidualną wygraną tylko podkreślenie solidności całego sojuszu.
Tak jak to kiedyś powiedział jeden z zawodników

"Nie ważne jak będą o tobie mówili ,czy dobrze czy źle ,byle tylko mówili ";)
 

Adzi90

Zespół Grepolis
Odp: Re: Odp: Re: Odp: Re: Odp: Re: Odp: Re: Odp: Sytuacja na świecie Omega

Ciniminis dlaczego tak uważasz,że Ndk dostał tylko pkt za ochronę okupacji na Waszym cudaku?,miał je dużo prędzej jak każdy z nas,co prawda najwięcej pkt pada na okupacjach,ale każdy gra wg własnego uznania i wg własnych zasad.Skoro został top1 budyneczków to dlaczego go nie atakowałeś? Świat dobiegł upragnionego końca i trzeba to przyznać,że koronkę zdobyliście,bez większych problemów i należą się Wam gratulacje.
 
Odp: Re: Odp: Re: Odp: Re: Odp: Re: Odp: Re: Odp: Sytuacja na świecie Omega

Zawsze łatwiej jest się bronić ,wystarczy być tylko aktywnym i mieć podstawowe umiejętności i żaden zawodnik nie powinien nam się wbić z kolonem do miasta.Jednak sztuką jest być agresorem i nabijać pkt w ataku a tym bardziej jeszcze jak uda się takim aktywnym graczom zabierać miasta.
Po drugie jak tu się bronić jak nikt ciebie nie chce atakować ;) Przynajmniej na początku gry to były piękne potyczki z Grupa H i tu można było się wykazać prawdziwymi umiejętnościami zarówno w obronie jak i ataku.Walki toczyły się łeb w łeb dzisiaj my jutro oni i tak non stop aż którejś z drużyn udało się złamać któregoś z przeciwników.Jak widać nam się udało dotrwać do końca więc to również o czymś świadczy .
 

Adzi90

Zespół Grepolis
Odp: Re: Odp: Re: Odp: Re: Odp: Re: Odp: Re: Odp: Sytuacja na świecie Omega

Coś w tym jest drugie 45 minut świata całkowicie spadło tempo gry jak i ataków.Co do podstawowych umiejętności to raczej nie wystarczy na aktywnego gracza.Co do pkt ataku to taka samo można powiedzieć bo na kim te pkt się gromadziły skoro jak dobrze pamiętam nie atakowaliście aktywnych graczy tylko mniej aktywnych,ale to raczej podstawą jest,że chce się jak najprościej zdobyć pkt i jak najmniejszą stratą.
 

Ciniminis

Guest
Re: Odp: Re: Odp: Re: Odp: Re: Odp: Re: Odp: Re: Odp: Sytuacja na świecie Omega

nie atakowałem z 3 powodów:
1. Miałem za daleko
2. Każdy w sojuszu odgrywał jakąś rolę, ja byłem od defa, więc nie miałbym czym atakować
3. Nie jestem typem agresora, nie mam serca niszczyć ludziom marzenia, od tego był wojtas ;)
 

Adzi90

Zespół Grepolis
Odp: Re: Odp: Re: Odp: Re: Odp: Re: Odp: Re: Odp: Re: Odp: Sytuacja na świecie Omega

nie atakowałem z 3 powodów:
1. Miałem za daleko
2. Każdy w sojuszu odgrywał jakąś rolę, ja byłem od defa, więc nie miałbym czym atakować
3. Nie jestem typem agresora, nie mam serca niszczyć ludziom marzenia, od tego był wojtas ;)
Każdy gra jak lubi,jeden woli offa budować drugi deffa.Gra została dla wszystkich tak samo dostosowana.Nie bardzo rozumiem komu Wojtas zniszczył marzenia? Mnie może kilka razy atakował licząc odbicie cudaków. To tylko gra która jest dodatkiem do rzeczywistości,ale trzeba uważać,aby to życie nie stało się dodatkiem do gry.
 
Odp: Re: Odp: Re: Odp: Re: Odp: Re: Odp: Re: Odp: Re: Odp: Sytuacja na świecie Omega

cini oczywiście żartuje z tymi marzeniami,jeszcze jak był w GH zasłużyl sobie na miano deffowca bo dzielnie się bronił,dlatego zdobył nasze uznanie,a mi wypominał że niszczyłem jego marzenia.:)
Jeżeli chodzi o wojaczkę to mogliście sprawdzić na ilu morzach wy operowaliście a na ilu my .
Ja osobiście byłem zaangażowany w walkę na trzech frontach i musialem miasta zakładać od zera na kilku morzach a na każdym trzeba było mocno walczyć aby wyrobić sobie pozycję.Wy mieliście tylko jednego poważnego przeciwnika i mogliście się skupić tylko na jednym froncie
Jeżeli chodzi o ataki na mniej aktywnych to jest oczywiste że wyszukuje się słabych punktów u przeciwnika ,aby ogniwo po ogniwie przerwać solidny łańcuch i złamać morale u przeciwnika.Akurat Ty i NDK byliście mniej atakowani bo was się nie dało złamać i zostawiliśmy was na deser(to była typowa wojenna strategia) atakowaliśmy wszystkich waszych pozostałych aktywnych zawodników i udało nam się doprowadzić do ich odpuszczenia czym przyczynili się w znacznym stopniu do waszej porażki.
Wiem jak działa na psychikę zostawienia jakiegoś zawodnika na samotną obronę dzień w dzień w pojedynkę bo po pewnym czasie sojusz mu już nie pomaga (sam to przechodziłem jak w pojedynkę musiałem się bronić przeciwko topowemu sojuszowi) a sporo waszych ludzi było zawiedzionych tym że tylko wymagaliście od nich wysyłania wsparć a jak im było potrzeba to mogli liczyć aż na siebie.
 
Ostatnia edycja:

Adzi90

Zespół Grepolis
Odp: Re: Odp: Re: Odp: Re: Odp: Re: Odp: Re: Odp: Re: Odp: Sytuacja na świecie Omega

Tu się mylisz,bo akurat sporo mojego deffa stało u innych,ale jak wysyłać komuś deffa skoro nikt nie napisze nawet,że ma ataki... a informacja to podstawa,nie mogliśmy wymagać,żeby każdy miał aplikacje bo tylko gra,jedyne co wymagaliśmy to aktywność w grze,ale Nasi wojownicy niestety od czasu do czasu wchodzili na grę i na tym się kończyło,ale pozostali w sojuszu i to się liczy.Lepiej grać w przegranym sojuszu gdzie mało jest aktywnych osób,ale wiesz,ze nadal pozostaną w nim
 
Odp: Re: Odp: Re: Odp: Re: Odp: Re: Odp: Re: Odp: Re: Odp: Sytuacja na świecie Omega

ja tylko piszę tu ,to co do mnie docierało z waszego obozu i wiem że wielu ludzi było niezadowolonych.
Jak pisałem wyżej szacun za to że walczyliście do końca chociaż nie było już o co walczyć .I chwała dla tych co pozostali na placu boju do samego końca ze swoją drużyną.
U nas również parę osób po cudach odpuściła gre ale 90% składu grało do końca większość bardzo aktywnie a niektórzy mniej ale jak zauważyłeś tylko parę osób się wykruszyło ze składu a większość dociągnęła z drużyną po sam kres.
 

Adzi90

Zespół Grepolis
Odp: Re: Odp: Re: Odp: Re: Odp: Re: Odp: Re: Odp: Re: Odp: Sytuacja na świecie Omega

Zdołaliśmy tylko na 2 cudakach się popsocić na koniec i taką wisienką się zadowoliliśmy
 
Odp: Re: Odp: Re: Odp: Re: Odp: Re: Odp: Re: Odp: Re: Odp: Sytuacja na świecie Omega

a możesz mi powiedzieć czy jeżeli na koniec udało by wam się wbić na 4 nasze cudaki czy również i wy byście otrzymali odznakę zdobywca świata czy tylko pierwszy sojusz otrzymuje taką odznakę.?
 

Adzi90

Zespół Grepolis
Odp: Re: Odp: Re: Odp: Re: Odp: Re: Odp: Re: Odp: Re: Odp: Sytuacja na świecie Omega

Dostalibyśmy tylko odznaki za ukończenie budowy cudu takiego i takiego i nic więcej
 
Odp: Re: Odp: Re: Odp: Re: Odp: Re: Odp: Re: Odp: Re: Odp: Sytuacja na świecie Omega

A mnie atakowali chyba wszyscy, nie wspomnę już o nękaniu czarami i przez ponad miesięczne nękanie dzień w dzień setkami ataków :d
Nie jestem wojownikiem ;) to oczywiste. Na Omedze wydarzyło się chyba wszystko co można było w grepolis zrobić :D
Ciniminis, możesz mieć najwięcej deffa, ale i tak wiem, że się bałeś ;D
 
Odp: Re: Odp: Re: Odp: Re: Odp: Re: Odp: Re: Odp: Re: Odp: Sytuacja na świecie Omega

Devil ja ciebie uważam za bardzo dobrego wojownika i gdybyś przed samym końcem nie odpuścił to stał byś bardzo wysoko w rankingu wojowników a nie wspomnę już że na pewno byś miał 2 miejsce bobów a może i zawalczył byś o coś więcej.A to że ktoś wysuwa oskarżenia o kretowanie skakanie od sojuszu do sojuszu to tylko zawiść.Do mnie też na początku co niektórzy starali się przypisać co niektóre zachowania ,ale po prostu trzeba robić swoje i nie przejmować się oskarżeniami wyssanymi z palca.Każdy szuka swojego miejsca gdzie by się czuł najlepiej i nie uznaję takich argumentów że skoro zaczynał w jednym sojuszu to ma w nim skończyć.Jeżeli ktoś ma się męczyć tylko po to aby komuś coś udowadniać to ta gra nie ma w ogóle sensu.Ja należę do lojalnych zawodników i staram się z ludźmi z którymi gram jakoś dogadywać i nawet iść na duże ustępstwa ,ale jeżeli i to nie daje efektów to po co się męczyć lepiej zrezygnować lub poszukać sobie innego sojuszu.Nam się udało stworzyć fajną grupę bez żadnych zgrzytów wspólnie dochodzących do tych samych wniosków,dlatego wygraliśmy bo była jedność i nikt się nie wahał ani chwili jak komuś trzeba było w jakikolwiek sposób pomóc.
Uważam że takim katalizatorem w naszej drużynie były nasze wspaniałe dziewczyny ,które nie dość że rozładowywały wszystkie napięcia to jeszcze należały do najbardziej aktywnych zawodników.

Jeżeli chodzi o czary to ja przynajmniej uważam że mi do wojaczki nie są potrzebne negatywne czary typu plaga ,czy błyskawica i nigdy tego nie używałem ,chociaż tak jak pisze devil ja również byłem celem czarnej magi przez jeden z sojuszy ale nic sobie z tego nie robiłem i nie udało nikomu się mnie złamać.

Ogólnie jednak uważam że walko na tym świecie była ok ,a szczególnie do budowy cudaków,potem trochę ciśnienie opadło.
 
Odp: Re: Odp: Re: Odp: Re: Odp: Re: Odp: Re: Odp: Re: Odp: Sytuacja na świecie Omega

Na pierwsze miejsce zabrakło by życia ;) Bycie w Top przestało się dla mnie liczyć to jednak tylko gra ;)
Tak kobiety potrafią rozładować napięcie ;) choć w większości przypadków to kobiety powodują napięcia ;P

4 lata gry bez przerwy, udało się wyrwać z nałogu :p Było fajnie, mało się spało ;/ i poznało się ciekawe osobowości :p
Cini... przez 3 miesiące nie podbiłeś mojej wyspy, miałem nadzieję, że jednak się wyrobisz :p Kto wie może na innym świecie ;)
Gdy gra robi się zbyt łatwa, monotonna gracz traci chęci do gry, nie ma wyzwań nie ma rozrywki xD
Gdyby udało się się zebrać najlepszych i najaktywniejszych graczy to bylibyśmy wstanie podbić każdy świat :p

Podstawa to być aktywnym, zarządca oraz handlarz też są przydatni :) gdyż po przekroczeniu pewnej liczby posiadanych miast ogarnianie zajmuje za dużo czasu.
Jeśli ktoś posiada link, screen do jakiejś gabloty z top wojowników to proszę podać namiary :)