Sytuacja na świecie Paros

I jak tam. Kto najlepszym kucharzem ? Zna ktos wyniki. Ja biedny nie widze bo dopiero 6 posilkow uwarzylem i jestem 2308 : ))
 
Piekne :) i ludzie kulturalni i bylo z kim pograc :) Dawne czasy, wrocilem po 3-4 latach a tu kazdy wymaga TSa do rozmow
 
Piekne :) i ludzie kulturalni i bylo z kim pograc :) Dawne czasy, wrocilem po 3-4 latach a tu kazdy wymaga TSa do rozmow
U nas nie. Owszem jest ale nie ma obowiazku. U mnie nigdy nie bylo takiego wariactwa zeby real doginac do gry. Pewnie dlatego za czesto nie wygrywam. Osobiscie uwazam , ze Ts, nocne wstawanie zeby atak puscic itp to lekkie przegiecie i nigdy tego nie wymagalem. U Manka ( teraz MG) czy w SIH trzeba zycie pod gre ukladac. Jak widzialem takie ustalenia np . bunty na 6:00:00- 6:00:20 itp to mi od razu zalatywalo ludzmi bez rodzin i pracy. U mnie zawsze bylo po ludzku, bunty 7-11 jesli bonus byl np od 23-7. I kiedys tak sie gralo bo liderzy rozumieli ze gracze maja tez zycie realne. Wszystkie te dodatki jak TS to tylko dodatkowi pozeracze czasu jak dla mnie.

Ale jak znam życie każdy z tych 6-ciu to Manty ;)
Zdziwilbys sie. Manty raptem raz. Reszta to przyspieszone ruchy zuzyte od razu.
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
i co tam na drugoligowych boiskach? urodził się jakiś ciekawy sojusz czy "królują" ci co wpierdziel dostali na poprzednim świecie?
 
Andrzej planuje wygrać kolejny świat z tego co słyszałem :) Reszta ma trochę gorsze położenie patrząc na wrzucane tutaj mapy...ale kto wie jak to się dalej potoczy.
 
jeśli tak to ta gra sie niestety kończy - nie powstaje nic ciekawego a wykrusza się ekipa za ekipą
 
Eeeeeeeeh, tego nie rozstrzygnie lans na forum: jeden woli powalczyć z czołówką na "drugoligowych boiskach", drugi przytulić się do lidera "I ligi" i latać po drugiej dziesiątce serwera
. Dobrze, że jest wybór. Rządzić w piekle czy służyć w niebie... - jakoś tak to szło
.
 
Pograłem ostatnio na dwóch światach i stwierdzam że nie ma sensu dalej tracić czasu na tą grę. Myślałem, że będzie fajnie się grało jak kiedyś ale niestety pomyliłem się i stare czasy nie wrócą a szkoda bo dziś same kalkulatory.