Sytuacja na świecie Rizinia

Mało miejsce i dostaniesz rapki, po prostu eda miał kilka stron raportów, a ze szpiegowania musi porobić konwersję a to trochę potrwa cierpliwości, dostaniesz raporty
 
Koalicji już nie ma, sojusze się wykruszyły i są teraz tylko caffe i miśki, ale mają po 2 sojusze także może jeszcze pozostać to mianem koalicji, ale nie o tym teraz mowa

Wasze 200 miast na m46 mnie zaskoczyło nie powiem i z pewnością przydadzą się do walki z nami, ale dlaczego to było nieprzemyślane? Zostawiliście sporo luk na m45, moglibyście za te paliki w pełni zabezpieczyć paliki, ale postanowiliście się opalikować na naszym morzu i postawić wszystko na jedną kartę, ale zostawiliście plecy niezabezpieczone, dół jest jak stalowe drzwi, które bardzo ciężko sforsować, a góra i bok jak spróchniałe stare drzwi, które można wyważyć jednym kopnięciem :)

Czysto teoretycznie jakby Misie w tym momencie zerwały pakt to ich położenie sprawia, że zostalibyście ostro zepchnięci, a oni mogliby bez problemu przedrzeć się przez połowę m45 i zebrać graczy, których by chcieli i to by była kwestia czasu kiedy sforsowaliby całe m45 i wyszłoby to im na korzyść i to bardzo, nie oszukujmy się caffiki są uzależnione od misiów i będą grały pod ich dyktando biorąc pod uwagę, że m45 jest pośrodku wszystkich sojuszy i jest uzależnione od paktów, a samo caffe nie jest przygotowane ani nie bierze pod uwagę takiej ewentualności, cóż ja też na lindosie w życiu bym się nie spodziewał, a zostałem kopnięty w tyłek i to 2 razy :)

Ale walki niedługo pewnie będą ciekawe to jest pewne
 
Azirze jak już zauważyłeś zostały tylko kawiarze i miśki, więc czysto teoretyczne zerwanie paktu o którym mówisz spowodowałoby że obydwa sojusze byłyby otoczone tylko przez czerwień, a druga strona która zaczyna współpracować tylko by korzystała :)
Tak więc z tym zerwaniem, poleciałeś mocno :p
 
Azirze jak już zauważyłeś zostały tylko kawiarze i miśki, więc czysto teoretyczne zerwanie paktu o którym mówisz spowodowałoby że obydwa sojusze byłyby otoczone tylko przez czerwień, a druga strona która zaczyna współpracować tylko by korzystała :)
Tak więc z tym zerwaniem, poleciałeś mocno :p

Przecież jak sam kot felix stwierdził, ta czerwień (czyli my) nijak się na tym świecie nie liczy i nigdy nie zaistnieje, mówię jak ja to widzę po mapce po prostu, a mapka tylko na to wskazuje, wy przeszliście po wszystkich na tym świecie jak czołg po kolei, mogę się mylić wyraziłem po prostu swoje zdanie i jak ja to widzę :) wy macie tyle miast, że wątpię iż ktokolwiek na tą chwilę jest wam w stanie zagrozić co sami nieraz w swoich postach stwierdzaliście
 
Koalicji już nie ma, sojusze się wykruszyły i są teraz tylko caffe i miśki, ale mają po 2 sojusze także może jeszcze pozostać to mianem koalicji, ale nie o tym teraz mowa

Wasze 200 miast na m46 mnie zaskoczyło nie powiem i z pewnością przydadzą się do walki z nami, ale dlaczego to było nieprzemyślane? Zostawiliście sporo luk na m45, moglibyście za te paliki w pełni zabezpieczyć paliki, ale postanowiliście się opalikować na naszym morzu i postawić wszystko na jedną kartę, ale zostawiliście plecy niezabezpieczone, dół jest jak stalowe drzwi, które bardzo ciężko sforsować, a góra i bok jak spróchniałe stare drzwi, które można wyważyć jednym kopnięciem :)

Czysto teoretycznie jakby Misie w tym momencie zerwały pakt to ich położenie sprawia, że zostalibyście ostro zepchnięci, a oni mogliby bez problemu przedrzeć się przez połowę m45 i zebrać graczy, których by chcieli i to by była kwestia czasu kiedy sforsowaliby całe m45 i wyszłoby to im na korzyść i to bardzo, nie oszukujmy się caffiki są uzależnione od misiów i będą grały pod ich dyktando biorąc pod uwagę, że m45 jest pośrodku wszystkich sojuszy i jest uzależnione od paktów, a samo caffe nie jest przygotowane ani nie bierze pod uwagę takiej ewentualności, cóż ja też na lindosie w życiu bym się nie spodziewał, a zostałem kopnięty w tyłek i to 2 razy :)

Ale walki niedługo pewnie będą ciekawe to jest pewne
czysto teoretycznie: gdyby miśki chciały zerwać pakt już dawno by to zrobili, tak jak My, ale polubiliśmy się i można powiedzieć, ze troszczą się o nas ^^
Luki na 45? nieprzemyślany ruch? :D
Zapalikuj 200 maist na 45 i gwarantuje Ci, ze utrzymasz je max 3 tygodnie. Tak bardzo się chełpiliście, ze zabieracie nam miasta, że postanowiliśmy przerzucić graczy do Was, zobaczymy jak Wam się to spodoba-dostaliście konia trojańskiego-najlepsi od nas teraz na 46 będa walczyć.
następnie-mieliście cały czas bufor przed nami, najpierw TiL, potem Prosiaki (nadal twierdze, że dałem się podpuścić do wojny z nimi i żałuje bo naprawdę dobrzy gracze), ale skoro Ci pierwsi są już na 65,a prosiaki walą szaraki lub idą na urlopy, jak myślisz, za kogo się weźmiemy?
Teraz można uznać, że przystąpiliśmy do wojny z Wami, wcześniej to była zwykła partyzantka na 46 gdzie mieliście przewagę, zarówno bliskość jak i ilość miast.
No, ale te miasta to maluszki- potrwa zanim dobijemy do kolonów. Tak więc max 30-40 zdołacie zabrać.
Co do palików na 45-od początku robicie to co chce-dostarczacie nam pw, więc wojna na 46 korzystnie wpływa na sytuacje na 45, co przekłada się na liczbe miast w centra;nej części sojuszu.
Słyszałem, ze dostajemy baty, no to zaczynamy "bal na żyletce", jak mówią tonący brzytwy się chwyta, dlatego palikujemy żebyście nas wzięli do siebie:rolleyes:
P.S Vari kruger jest autorem pomysłu, swoją drogą geniusz

Boimy się waszej aktywności na M46, więc uciekliśmy pod kordon PSYCHO ¯\_(ツ)_/¯
Tobie się nie dziwie, ale Azirek ma jaja-mimo wszystko ta fuzja była błędem-zobaczycie później

Koalicja jest, nawet nie wiecie kto z kim trzyma w takim razie ;)
Poza nami i miśkami mamy jeszcze jeden sojusz.
Ale ja zaczynam widzieć, ze Wy po prostu widzicie swoją szansę jedynie w tym, ze My lub miśki wypowiemy sobie pakt ^^
Gramy pod dyktando miśków? Pewnie, tak to sobie tłumacz:)
Szanujemy się wzajemnie, ale żaden sojusz nie jest stroną dominującą w koalicji-nie wiem jak to wygląda u Was, ale My nie dzielimy się na lepszych i gorszych lub zależnych i niezależnych ;)
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Koalicja jest, nawet nie wiecie kto z kim trzyma w takim razie ;)
Poza nami i miśkami mamy jeszcze jeden sojusz.
Ale ja zaczynam widzieć, ze Wy po prostu widzicie swoją szansę jedynie w tym, ze My lub miśki wypowiemy sobie pakt ^^
Gramy pod dyktando miśków? Pewnie, tak to sobie tłumacz:)
Szanujemy się wzajemnie, ale żaden sojusz nie jest stroną dominującą w koalicji-nie wiem jak to wygląda u Was, ale My nie dzielimy się na lepszych i gorszych lub zależnych i niezależnych ;)
Przecież to oczywiste prowokacje mające na celu pobudzenie naszych ambicji i zerwanie paktu
Oni dobrze wiedzą, że to nie Miśki ani Wy byście na tym zyskali tylko oni.
Ale takie coś w dyplomacji nie działa...