Sytuacja na świecie Zakros

Odp: Sytuacja na świecie Zakros

@motzej tak ucieklem przed toba i 'takczyslawem' ktory to w portki tak robil ze kazal sobie miasta obstawiac jeszcze jak byl w bogach wojny
a jak przyszlo co do atakow to cofal ataki jak traba czy sztormem dostal :D

@Doktorek teraz tak powaznie
czy wy nie mozecie prowadzic dyskusji pojedynczo tylko kazdy z was zaraz cos ma do powiedzienia z czego wiekszosc jest to spam
nie zebym narzekal ale dyskutuje z jednym i on rady sobie nie daje to zaraz drugi przylatuje mu z pomoca w atakach tez tak macie ?

No to słuchaj. Było tak, że my nie atakujemy jednego gracza a cały sojusz. I podczas tego ataku, dex zachował się bardzo dobrze, nabił 200 tys pw. My za to zabraliśmy 80+ miast sojuszu Brygada Kryzys. Podczas tego ataku poznałem nowe zjawisko, jakiego jeszcze nie znałem. Po wbiciu buntu rano kilku przeciwników walnęło szaraki (na pewno ważne sprawy nie pozwalały im grać).

Przed drugą akcją dex poszedł na urlop a reszty nie za bardzo było jak bić więc musieliśmy odwołać akcję. Akurat szczęśliwie się złożyło, że Uro zrobiło na nas wtedy akcję i zabrało nam miasto więc szukać przeciwników długo nie musieliśmy. A ponieważ URO miało dobre kontakty z Polanusem to od słowa do słowa, od buntu do buntu wybuchła wojna na m54.
nie widzieli sensu dalszej gry to po co mieli na to patrzec jak widzisz ze sojusz sie wykrusza ludzie przestaja grac zespolowo kazdy gra pod siebie i mysli o swoich 4 literach to tak jest i BK to nie jest pierwszy i nie ostatni sojusz w ktorym tak sie dzialo

A potem Polanus walnął szaraka (oczywiście na pewno naciskały go pilne sprawy prywatne) i zostaliśmy bidni na pobojowisku bez przeciwnika. Więc musieliśmy jakiegoś wymyśleć sobie.
nie znam typa ani jego sytuacji jaka tam mial wiec glosu nie bede na ten temat zabieral

A kto rozwalił bumy? Co za różnica. Ja twierdzę, że gmart. Ważne, że przed pierwszą naszą akcją to wszyscy oprócz nas jakoś ich traktowali jako boogeymana serwera. A po ? Patrz, zupełnym przypadkiem Uro się wyemancypowało, czołowi gracze albo brali urlopy albo szukali sojuszy bez oooom. Kwintesencją odbumiania serwera było to, że sam cesarz abdykował z braku czasu dzień przed naszym uderzeniem z braku czasu (po czym cały następny dzień atakował nas). Haszek, który do nas przeszedł by mieć czerwone morze zaczął narzekać na zieleń, na m45 nagle zniknęły boomy i pojawiły się Demony Wojny...w skrócie dziwnym zrządzeniem losu upadek bumów akurat zbiegł się w czasie z naszym wypowiedzeniem paktu...
Kto rozwlil bumy proste jest ze grzesiek swoimi decyzjami poczawszy od pierwszej wojny (ktorej nie bylo) z wariorem (XXX) potem bylo tylko gorzej myslal ze ajiji przyjdzie i mu zadek i sojuszowi uratuje (w cuda to on lubil wierzyc) podobnie jak wierzyl w swojego 'pseudo kolege haszka' :v

gmart zniknal na pare dni przed akcja wasza potem jak uro sie odlaczylo to juz w ogole go nie bylo
a ja tylko na radzie/barze sie nabijalem jak to kazdy gmarta wygrzmocil :)

nic innego nie pozostalo
ja tam do grzeska nie mam pretensji przejechal sie na wielu osobach tutaj mam nadzieje ze wyciagnal wnioski na przyszlosc i jezeli kiedykolwiek wroci nie bedzie juz popelnial tych samych bledow co popelnial i nie bedzie tak latwo ufal ludzia i dawal sie naciagac
 
Ostatnia edycja:
Odp: Sytuacja na świecie Zakros

ja tam do grzeska nie mam pretensji przejechal sie na wielu osobach tutaj mam nadzieje ze wyciagnal wnioski na przyszlosc i jezeli kiedykolwiek wroci nie bedzie juz popelnial tych samych bledow co popelnial i nie bedzie tak latwo ufal ludzia i dawal sie naciagac
wątpię :D
Ty, gmart i kolejnych paru nacinacie się na ludzi oraz cyklicznie nie macie czasu już kilka serwerów z rzędu, więc o jakich wnioskach ty marzysz :D

czy wy nie mozecie prowadzic dyskusji pojedynczo
Dyskusja? :D
Kabaret z Tobą mamy tutaj :D Ocknij się :)
 
Odp: Sytuacja na świecie Zakros

wątpię :D
Ty, gmart i kolejnych paru nacinacie się na ludzi oraz cyklicznie nie macie czasu już kilka serwerów z rzędu, więc o jakich wnioskach ty marzysz :D

Dyskusja? :D
Kabaret z Tobą mamy tutaj :D Ocknij się :)
Ja uwaznie dobieram znajomych i znam sie na ludziach :D
Kabaret to sie zaczal ale jak 'przyszlas' na swiat :D
 
Odp: Sytuacja na świecie Zakros

@Doktorek teraz tak powaznie
czy wy nie mozecie prowadzic dyskusji pojedynczo tylko kazdy z was zaraz cos ma do powiedzienia z czego wiekszosc jest to spam
nie zebym narzekal ale dyskutuje z jednym i on rady sobie nie daje to zaraz drugi przylatuje mu z pomoca w atakach tez tak macie ?
Odpowiedź brzmi tak.
A zauważę generalnie, że to forum. Z zasady samej miejsce publiczne. Jeśli chcesz prywatnej rozmowy to skorzystać możesz z prywatnej wiadomości (jak sama nazwa wskazuje). Również mam wątpliwości co do Twojego rozumienia słowa dyskusja...

nie widzieli sensu dalszej gry to po co mieli na to patrzec jak widzisz ze sojusz sie wykrusza ludzie przestaja grac zespolowo kazdy gra pod siebie i mysli o swoich 4 literach to tak jest i BK to nie jest pierwszy i nie ostatni sojusz w ktorym tak sie dzialo
No właśnie, zaczynamy do czegoś dochodzić. Jakoś tak się składa, że co się za kogoś bierzemy to nagle takie sytuacje się zdarzają. I powtarzam, może to być kompletny, zupełny przypadek i zbieg okoliczności. Wszak jak już marudziłem Hini, jeszcze z nikim nie udało mi się wygrać... A nie, czekaj. Dex jako pierwszy przyznał : byliście lepsi. Odejdę na emeryturę spełniony.

gmart zniknal na pare dni przed akcja wasza potem jak uro sie odlaczylo to juz w ogole go nie bylo
a ja tylko na radzie/barze sie nabijalem jak to kazdy gmarta wygrzmocil :)
No skoro tak postępowali szefowie i liderzy soja, nic dziwnego, że wystarczył strzał z liścia.
A tak w ogóle to nikt tu z SiH nie pisał, że rozwalili bumy. To Norbif to napisał. Ja nie lubię się w takie dyskusje wdawać bo na FO można udowadniać, że białe jest czarne. Po to mamy serwer aby fakty mówiły za nas. To ostatnie zdanie kieruje do naszych graczy więcej niż do Ciebie.
 
Odp: Sytuacja na świecie Zakros

Miałam rację. Prawdziwe dymy na tym świecie juz były i nic tego nie przebije. Przynajmniej sie trzeba będzie postarać, żeby dorównać w atrakcji... może otruć Milorda, wydać słynny podręcznik Doktora pod własnym nazwiskiem i zgarnąć prawa autorskie.. zlikwidować forum SIH (ale to gdzieś już było), zawalenie cudaków podstępem też już było i to w różnych odsłonach.

Cokolwiek by jednak nie wymyślić i tak trzeba będzie Adriana poprosić, aby to odpowiednio nagłośnił, inaczej przejdzie bez echa.
 
Odp: Sytuacja na świecie Zakros

Ponieważ po rozpoczęciu wojny SI - SIH zaczęły się tu pojawiać osoby które już odpadły w rozgrywce dyskredytujące SI jako sojusz i przyjeta przez nas koncepcje rozwoju, i to tylko na podstawie tego, że paktowicz wypowiedział nam wojnę, i wygrał pierwszą bitwę, chciałabym kilka faktów przypomnieć, bo zaczyna sie tu kreowac mit kiepskiego SI zupełnie nieprawdziwy.
Więc:
co do rozwoju - na początku świata jak ci co grali wiedzą - SI zawarło pakt z Bum, który był wówczas najsilniejszym sojuszem. ustalilismy, że nie bedziemy sobie wchodzić w drogę, a my - SI - skierujemy ekspansję na południe, oni w innym kierunku. Na naszej drodze napokaliśmy sojusze egipsko-arabskie, które wypowiedziały nam wojnę i szybko zostały pokonane, potem sojusz cyferek składający sie z bardzo dobrych graczy, i tu po krótkiej lecz bardzo intensywnej wojnie gracze tego sojuszu zasilili nasze szeregi, potem mieliśmy wojnę z Ciastakami, który to sojusz - a raczej trzy sojusze - był pod każdym względem nam równorzędny na początku wojny - byli tam dobrzy gracze, ogarniete szefostwo itd. Wojna trwała jakiś czas zabraliśmy i kilkaset miast, obecnie sojusz ciastek liczy chyba z trzy osoby. Idąc dalej mieliśmy i mamy wojne z sojuszami Regis Bellorum. Były jeszcze pomniejsze wojny i podboje, nie bedę zanudzac publiczności, ale zdominowaliśmy południowo - wschodnią część świata - zarówno dzięki działaniom wojennym jak i politycznym.
- w tym czasie niekwestionowanym dominantem świata były sojusze Bum, i było ich chyba z pięć, z Urobum chyba więcej. Wchłonęły centrum i część na północ od nas. Bum były dla nas zagrożeniem, bo pomimo formalnego paktu, i ustaleń co do rozwoju coraz to nowe ich miasta pojawiały sięna naszych wyspach nawet w głębi M 56. Wbrew niektórym głosom tu prezentowanym Bumy nie robiły w naszym kierunku zadnych gestów o wspólnej grze, a rozmowy z ich szefem, miały formę - nie mam czasu z toba gadać - oczywiście nie dosłownie. czarę goryczy przelało wchłonięcie sojuszu Kredek z którymi mielismy wspólne wyspy na środku M 55.
- ponieważ Bum zamierzało wypowiedzieć wojnę SIH - nastąpiło zbliżenie pomiędzy nami a SIH gdzie obiecaliśmy im pomoc militarna w czasie tej wojny, a oni nam - jesli Bum nas napadnie. To był ścisły pakt.Bum nas powoli okrążało i było to możliwe.
- ponieważ Bum toczyło wojnę z większością świata, i małe sojusze były po prostu lane okrutnie powstała koalicja obronna przeciw BUM, potem SIH wypowiedziało wojnę BUM i moloch BUM nagle się rozpadł nie przystępując w większości do wojny w ogóle, jego załozyciele zrezygnowali z aktywnej gry.
Więc głosy o małym biednym bitym BUM sa opowiścią nie z tego serwera, bo to była największa potega tego swiata. To, że mieli dla nas liczne propozycje, które odrzuciliśmy również. oczywiście jak mieliśmy pakt z SIH to już nie knuliśmy z Bumami przeciw nim, bo naszą dewizją była transparentna polityka zagraniczna.
- potem porządek świata się przekręcił, wojna z ciastkami dla nas się skończyła, zaczęła się z TS która trwa. W sumie uczciwej wojny zabrakło dla nsa i to chyba od kwietnia albo maja, i to był problem z którym nie poradziło sobie część graczy min. jak ja, bo zaczeliśmy odddawać miasta i wielu odeszło z powodu monotonii gry.

Teraz co do wojny z SIH.
Zakros to świat o wolnym speedzie x1. SIH szykowało się do wojny z nami - jak widzimy - dość długo - świadczy o tym choćby wymiana miast na M 55, gdzie przenieśli się najlepsi gracze SIH. My mieliśmy front i offy ustawiony troche gdzie indziej. Wypowiedzenie wojny - nawet siedmiodniowe - przy takim speedzie - to za krótko by się całkowicie przeorganizować. Mimo to uznaliśmy, że pomimo zaskoczenia postawą ekspaktowicza rozpoczniemy wojnę wczesniej - siedmiodniowe wypowiedzenie to wymysł SIH, i nas ie wiązało. Wojna zaczyna się z dniem jej ogłoszenia - to oczywiste. Zaatakowaliśmy pierwsi, aby rozpoznać wroga. Nie podbiliśmy im miasta. Oczywiście SIH o tym wiedział - jak Doktor wyżej przyznał ogląda privy niektórych osób grających u nas. Potem zaatakował SIH i podbił nam w tej bitwie kilkadziesiąt miast - nie wiem ile, bo nie sprawdzałam, SIH wie, może napisać. Część osób nieaktywnych, a częśc była bronionych. I to na tyle. Nic więcej się nie wydarzyło. mamy wojne na wyspach, większośc M 55 to czerowono - niebieskie wyspy. kto kiedykolwiek grał w grepo wie, że to jest rzeźnia, i trudno się tak gra. Przeciwnik przygotował się wcześniej więc ma przewagę, my musimy odrabiać straty czasowe. jak napisałam wyżej wolny speed w tym nie pomaga. Teraz jest tak, ze oni wbijają nam bunty z wysp, a my im. No i tyle.

SI jest sojuszem, który sam wywalczył i wypracował pozycję na Zakros. Teraz mamy najtrudniejszą wojnę jaka nas spotkała, ale ona się dopiero zaczęła. Wieści o naszej smierci sa przesadzone.
A Norbif - dla tych co postanowili tu po nim pojechać - jest najlepszym szefem off tego świata. i każdego na którym zechce zagrać. Z całym szacunkiem - ale nikt z Was wyśmiewających go mu do pięt nie dorasta w tym zakresie. Pomimo, że w pierwszym ataku na SIH organizowanym na kolanie przy rzeczywistości odwróconego frontu nie podbiliśmy SIH żadnego miasta.
 
Ostatnia edycja:
Odp: Sytuacja na świecie Zakros

I tak oto przed oczyma przebiegły mi lata spędzone w szkolnej ławie rzadziej na swawolach, a najrzadziej na nauce i lektury liczne, w wyniku których nieczytania niejeden człek zdobył później uczciwy i dobrze płatny zawód.
Pośród zaś lektur owych szczególne miejsce zajmuje "Nad Niemnem" do dzisiaj nie wiem, czy bardziej słynące z naiwności swej czy nigdy nie kończących się opisów przyrody...
Przypadkiem dowiedziałem się, że mamy miasta na morzu 55. Nie wiem po co, ale czy więcej niż 5?
 
Ostatnia edycja:
Odp: Sytuacja na świecie Zakros

SI to mocny sojusz, najsilniejszy na tym świecie z jakim się potykaliśmy, oparty na zdrowych fundamentach. Jeszcze półtora miesiąca temu ich wojna z SiH byłaby karykaturą z obu stron... Było za mało styczności , za mało potencjalnych ognisk a obie strony miały sporo birem. Jedyny moment, w jakim SI faktycznie mogło dokonać jakiegoś wyboru anty - SiH to nasza kampania na m54 gdy Polanus im oferował wspólne działania. Aczkolwiek wątpie by im to wyszło wyjątkowo na zdrowie jako , że Polanus plany miał ambitne ale jego własny sojusz się kłócił wewnętrznie a co dopiero tak wielka koalicja.

Więc jakby potwierdzam słowa Hini i uważam, że SI nie popełniło żadnych rażących błędów na Zakrosie. Natomiast nie podoba mi się próba kreowania mnie na czarny charakter tego serwera. Sugerowanie, że mam dostęp do prywatnych wiadomości? Moja droga. Jedyny dostęp mam od dyplomatów i radnych różnych sojuszy, którzy po wypowiedzeniu paktu pisali do mnie zszokowani: "myślałem , że jesteście jednym sojuszem?".

Niezaprzeczalnym jest fakt, że to my zerwaliśmy pakt. Był to pierwszy pakt jaki kiedykolwiek zerwałem i czuję się z tym nie za dobrze ale ostatecznie dwie sprawy mnie rozgrzeszają. Po pierwsze, to tylko gra. Jak to pisze sama Hini, towarzyska, gdzie walka odbywa się na zasadach turniejowych. Po drugie, pierwszą moją powinnością jest lojalność wobec graczy w naszym sojuszu. A ci potrzebowali nowych wyzwań. Doszliśmy do takiego momentu na Zakrosie, że aby dalej cokolwiek powalczyć musieliśmy zerwać jakąś zieleń. TS było poza naszym jakimkolwiek zasięgiem. Wspólne akcje na sojusze na zachodzie to jak strzelanie z wyrzutni GRAD do komarów. Mieliśmy do wyboru dotychczasowych sojuszników. Wybraliśmy Was bo po pierwsze jesteście wyzwaniem. Po drugie bo jesteście bezpośrednimi rywalami do EC. Po trzecie zaś bo wydawaliście się racjonalni w podejściu do gry. Wszak sama Hini pisałaś na wspólnym forum, że jak się nam znudzi Zakros to powalczymy między sobą do EC.

Życzę nam i Wam wielu emocjonujących momentów tej wojny. Zdaje się, że sami narzekaliście na nudę ostatnie 3 miesiące.
 

sin123

Guest
Odp: Sytuacja na świecie Zakros

I tak oto przed oczyma przebiegły mi lata spędzone w szkolnej ławie rzadziej na swawolach, a najrzadziej na nauce i lektury liczne, w wyniku których nieczytania niejeden człek zdobył później uczciwy i dobrze płatny zawód.
Pośród zaś lektur owych szczególne miejsce zajmuje "Nad Niemnem" do dzisiaj nie wiem, czy bardziej słynące z naiwności swej czy nigdy nie kończących się opisów przyrody...
Przypadkiem dowiedziałem się, że mamy miasta na morzu 55. Nie wiem po co, ale czy więcej niż 5?
Ta miałam podobne skojarzenie. Aczkolwiek jeszcze jedna książka tutaj mi przeszła przez myśl. Rok 1984 Orwella, gdzie bohater wygląda przez okno i widzi swoje miejsce pracy – Ministerstwo Prawdy. Na budynku są wymalowane trzy hasła: „Wojna to pokój; Wolność to niewola; Ignorancja to siła";)

Miłego weekndu :).
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Odp: Sytuacja na świecie Zakros

. Ja zaś mam dostęp do wesołych privów z Zakrosa

.
Doktorze nie kreuję Ciebie na żaden czarny charakter, a mój przydługi post nie ocenia nikogo. Tez Ciebie lubię i szanuję nawiasem mówiąc,a ta wojna to nic osobistego. Posiadanie wywiadu u przeciwnika świadczy o rozsądku a nie brakach moralnych. moim skromnym zdaniem przynajmniej.
Milordzie powiedz Bimrominatorowi , że Ty sam masz więcej niz 5 miast na M 55, że o innych nie wspomnę. Doktor np. jest moim sąsiadem, niejaki drbandt, ches, peterness i wielu innych wg. mnie dobrych graczy, chociaz Ty możesz inaczej ich oceniać Jeśli zrobiłam błedy w nickach to niespecjalnie. Oczywiście SIH i SCH traktuje się jako jedno, tak samo jak SI, J i JE.

Sin zamiast czytać przydługie i nudne posty ze świata który dawno opuściłaś proponuję SPA. Dobrze wpływa na urodę i samopoczucie. Znam kilka fajnych adresów mogę na priv podesłać.
A teraz uciekam na urlop:)
Niestety krótki.
 
Ostatnia edycja:
Odp: Sytuacja na świecie Zakros

Ponieważ po rozpoczęciu wojny SI - SIH zaczęły się tu pojawiać osoby które już odpadły w rozgrywce dyskredytujące SI jako sojusz i przyjeta przez nas koncepcje rozwoju, i to tylko na podstawie tego, że paktowicz wypowiedział nam wojnę, i wygrał pierwszą bitwę, chciałabym kilka faktów przypomnieć, bo zaczyna sie tu kreowac mit kiepskiego SI zupełnie nieprawdziwy.
Więc:
co do rozwoju - na początku świata jak ci co grali wiedzą - SI zawarło pakt z Bum, który był wówczas najsilniejszym sojuszem. ustalilismy, że nie bedziemy sobie wchodzić w drogę, a my - SI - skierujemy ekspansję na południe, oni w innym kierunku. Na naszej drodze napokaliśmy sojusze egipsko-arabskie, które wypowiedziały nam wojnę i szybko zostały pokonane, potem sojusz cyferek składający sie z bardzo dobrych graczy, i tu po krótkiej lecz bardzo intensywnej wojnie gracze tego sojuszu zasilili nasze szeregi, potem mieliśmy wojnę z Ciastakami, który to sojusz - a raczej trzy sojusze - był pod każdym względem nam równorzędny na początku wojny - byli tam dobrzy gracze, ogarniete szefostwo itd. Wojna trwała jakiś czas zabraliśmy i kilkaset miast, obecnie sojusz ciastek liczy chyba z trzy osoby. Idąc dalej mieliśmy i mamy wojne z sojuszami Regis Bellorum. Były jeszcze pomniejsze wojny i podboje, nie bedę zanudzac publiczności, ale zdominowaliśmy południowo - wschodnią część świata - zarówno dzięki działaniom wojennym jak i politycznym.
- w tym czasie niekwestionowanym dominantem świata były sojusze Bum, i było ich chyba z pięć, z Urobum chyba więcej. Wchłonęły centrum i część na północ od nas. Bum były dla nas zagrożeniem, bo pomimo formalnego paktu, i ustaleń co do rozwoju coraz to nowe ich miasta pojawiały sięna naszych wyspach nawet w głębi M 56. Wbrew niektórym głosom tu prezentowanym Bumy nie robiły w naszym kierunku zadnych gestów o wspólnej grze, a rozmowy z ich szefem, miały formę - nie mam czasu z toba gadać - oczywiście nie dosłownie. czarę goryczy przelało wchłonięcie sojuszu Kredek z którymi mielismy wspólne wyspy na środku M 55.
- ponieważ Bum zamierzało wypowiedzieć wojnę SIH - nastąpiło zbliżenie pomiędzy nami a SIH gdzie obiecaliśmy im pomoc militarna w czasie tej wojny, a oni nam - jesli Bum nas napadnie. To był ścisły pakt.Bum nas powoli okrążało i było to możliwe.
- ponieważ Bum toczyło wojnę z większością świata, i małe sojusze były po prostu lane okrutnie powstała koalicja obronna przeciw BUM, potem SIH wypowiedziało wojnę BUM i moloch BUM nagle się rozpadł nie przystępując w większości do wojny w ogóle, jego załozyciele zrezygnowali z aktywnej gry.
Więc głosy o małym biednym bitym BUM sa opowiścią nie z tego serwera, bo to była największa potega tego swiata. To, że mieli dla nas liczne propozycje, które odrzuciliśmy również. oczywiście jak mieliśmy pakt z SIH to już nie knuliśmy z Bumami przeciw nim, bo naszą dewizją była transparentna polityka zagraniczna.
- potem porządek świata się przekręcił, wojna z ciastkami dla nas się skończyła, zaczęła się z TS która trwa. W sumie uczciwej wojny zabrakło dla nsa i to chyba od kwietnia albo maja, i to był problem z którym nie poradziło sobie część graczy min. jak ja, bo zaczeliśmy odddawać miasta i wielu odeszło z powodu monotonii gry.

Teraz co do wojny z SIH.
Zakros to świat o wolnym speedzie x1. SIH szykowało się do wojny z nami - jak widzimy - dość długo - świadczy o tym choćby wymiana miast na M 55, gdzie przenieśli się najlepsi gracze SIH. My mieliśmy front i offy ustawiony troche gdzie indziej. Wypowiedzenie wojny - nawet siedmiodniowe - przy takim speedzie - to za krótko by się całkowicie przeorganizować. Mimo to uznaliśmy, że pomimo zaskoczenia postawą ekspaktowicza rozpoczniemy wojnę wczesniej - siedmiodniowe wypowiedzenie to wymysł SIH, i nas ie wiązało. Wojna zaczyna się z dniem jej ogłoszenia - to oczywiste. Zaatakowaliśmy pierwsi, aby rozpoznać wroga. Nie podbiliśmy im miasta. Oczywiście SIH o tym wiedział - jak Doktor wyżej przyznał ogląda privy niektórych osób grających u nas. Potem zaatakował SIH i podbił nam w tej bitwie kilkadziesiąt miast - nie wiem ile, bo nie sprawdzałam, SIH wie, może napisać. Część osób nieaktywnych, a częśc była bronionych. I to na tyle. Nic więcej się nie wydarzyło. mamy wojne na wyspach, większośc M 55 to czerowono - niebieskie wyspy. kto kiedykolwiek grał w grepo wie, że to jest rzeźnia, i trudno się tak gra. Przeciwnik przygotował się wcześniej więc ma przewagę, my musimy odrabiać straty czasowe. jak napisałam wyżej wolny speed w tym nie pomaga. Teraz jest tak, ze oni wbijają nam bunty z wysp, a my im. No i tyle.

SI jest sojuszem, który sam wywalczył i wypracował pozycję na Zakros. Teraz mamy najtrudniejszą wojnę jaka nas spotkała, ale ona się dopiero zaczęła. Wieści o naszej smierci sa przesadzone.
A Norbif - dla tych co postanowili tu po nim pojechać - jest najlepszym szefem off tego świata. i każdego na którym zechce zagrać. Z całym szacunkiem - ale nikt z Was wyśmiewających go mu do pięt nie dorasta w tym zakresie. Pomimo, że w pierwszym ataku na SIH organizowanym na kolanie przy rzeczywistości odwróconego frontu nie podbiliśmy SIH żadnego miasta.
Wszedłem z Si na ten świat ,sojusz xxx z bardzo dobrymi graczami był tu po to aby pomóc wam wygrać .
Stało się jednak inaczej pozostawiliście nas samych przeciw wielkiej koalicj Bum lecąc taktyką same zielone i atakowaliście pojedyńcze sojusze o wiele słabsze od was jak już byliście na to gotowi.

Tutaj karty się odwróciło SIH było cwańsze i zrobili to co wy od początku świata. Nic tylko kibicować teraz którejś z ekip a mam cichego faworyta.
 
Odp: Sytuacja na świecie Zakros

Dziwne komentarze.

1. Si nikt nie "zrobił w bambuko". Powody zerwania paktu były wyżej oraz wcześniej w rozmowach z SI na na kanałach prywatnych.
2. Bardzo minimalizuje sie siłę SI, a demonizuje naszą. Oba soje są "mocami" porównywalne. Oba soje mają niekiepski zarząd oraz graczy. Jestem przekonany że żadna ze stron nie wygra tej wojny, bo oba soje są za mocne. Być moze jeden pochwali się większą ilością miast zdobytych - poprostu.

Piszecie o SI jakby już kończyli grę bo SIH pakt wypowiedział. SI to nie twory zaprzeszłe, umieją grać, umieją się zachować i wiedzą do czego ta gra służy oraz jaki jest jej cel.
Wszystkich, którzy się z SI naśmiewają (nie wiedzieć dlaczego) to tylko pragnę poinformować, ze jest to soj, który:

- Istnieje.
- jest w TOP rankingach.

W przeciwieństwie do wielu innych soji i graczy.

PS: A to ze walnęli babola atakując pierwsi w sytuacji gdy nie byli na to gotowi, to tylko jeden z błędów, który każdy soj tego serwera popełnił i popełni jeszcze.
Wyciągnęli wnioski i teraz się mocno przygotowują zapewne, by naprawić ten błąd.
 
Ostatnia edycja:
Odp: Sytuacja na świecie Zakros

SiHy chyba się przestraszyły że SI w akcie desperacji są zdolne naprawdę do masowego szarakiri o którym ktoś z SI wspominał tu na forum i teraz zmieniają taktykę. Trochę pokadzą im żeby połechtać ich ego i będą ich regularnie golić ale nie zarzynać;-)
 
Odp: Sytuacja na świecie Zakros

Rly? Serio uważasz, że mogliby to zrobić? Nie oszukujmy się, to im bardziej żal by było niż nam. Jedyne nad czym byśmy ubolewali to fakt, że najpoważniejszy rywal dla SiH od początku tego świata poddał się w przedbiegach.
 
Odp: Sytuacja na świecie Zakros

SiHy to bądź co bądź zdrajcy. I jak czytam ich wypociny to nie wiem czy śmiać się czy płakać. Za wszelką cenę reperują swoje ego.
 
Odp: Sytuacja na świecie Zakros

Rly? Serio uważasz, że mogliby to zrobić? Nie oszukujmy się, to im bardziej żal by było niż nam. Jedyne nad czym byśmy ubolewali to fakt, że najpoważniejszy rywal dla SiH od początku tego świata poddał się w przedbiegach.
Jak najbardziej rly;-) Po sojuszu który wchodził wszystkim silniejszym ciach a dużo słabszych atakował można się spodziewać wszystkiego. Do tego co dzieje się obecnie z SI idealnie pasuje stare dobre powiedzenie:)

 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Odp: Sytuacja na świecie Zakros

ciach
Prawda boli, dzieciaczkiiiiiiii.
 
Ostatnio edytowane przez moderatora: