[Wyjaśnione] Szarak a czas pokoju.

Dlaczego nie moge przejac szaraka ktory znajduje sie 15 min drogi od mojej wioski? W regulaminie "pokoju" nie wyczytalam nic odnosnie przejmowania ich w tym czasie.

Zalaczam screenshot.Screenshot_2017-04-14-20-44-56-540x960.png
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Dziekuje, jest to troche sprzeczne i nielogiczne skoro mozna palikowac. Szarak to prawie jak palik, krzywdy nikomu sie nie robi i nie kolonizuje sie on w 24h.
 
Tyle, ze czas pokoju jest po to, aby graczom dac odetchnac. Jaka krzywda dzieje sie szarakowi? Atakowanie, badz przejmowanie szaraka nikomu nie przeszkodzi w rodzinnych chwilach
 
No tak, to wszystko prawda, tyle, że w mechanice gry, takie argumenty są nieracjonalne. Kiedy atakujemy miasto (szarak lub nie) to jest to takie samo działanie. Kiedy zakładamy nowe miasto, to jest to zupełnie coś innego.
 
W "mechanice gry" czas pokoju zostal stworzony dla graczy po to, aby mogli spokojnie spedzic czas z rodzina.
Szarak nie posiada wlasciciela. Przejmowanie go nikomu nie przeszkadza. To jest wlasnie nieracjonalne, iz regulamin wyklucza taka mozliwosc.
 
To nie regulamin wyklucza taką możliwość. Jak widzę opinie Pani są dość emocjonalne. Wiadomo, że święta chcemy spędzić spokojnie i ataki, czy to na gracza czy to na szaraka, są atakami. Nie ma powodu, żeby to negować. Myślę, ze nasza dyskusja na ten temat wymyka się z racjonalnego pojmowania tego tematu. Życzę spokojnych i zdrowych świąt.
 
Przy braku logicznej odpowiedzi zawsze najlepiej zgonic na kobieca emocjonalnosc. To tez ma swoja nazwe, lecz uzycie jej moze byc odebrane jako obraza pracownika supportu.
Rowniez zycze milych i spokojnych swiat wielkanocnych.
 

DeletedUser14542

Guest
Nie można przejąć szarakow bo jak by był na czyjeś wyspie a wróg chce tam wbić to już zaczyna się walka a w czasie pokoju nie o to chodzi ;)
 
Nie można przejąć szarakow bo jak by był na czyjeś wyspie a wróg chce tam wbić to już zaczyna się walka a w czasie pokoju nie o to chodzi ;)
Palik a szarak to jednak nie to samo.
W szaraku stać mogą różne rzeczy...
Wojo byłego właściciela, mój deff np ;)
I że do jakiejś tam walki dojdzie jest spora.
 
Przecież jak się wsadzi kolona do szaraka we wrogim terenie i zacznie się odbijanie to może się wywiązać nawet największa bitwa na serwerze, co tu nielogicznego
 
Wbijasz na palika na wrogiej wyspie i zlocisz. W ciagu 2/3 dni masz wioche rozwinieta i gotowa do walki plus sklad wojska i obstawe sojuszu. Taki sam sens jak przejecie szaraka. Mi chodzi glownie o to, ze czas pokoju zostal wprowadzony w czasie swiat po to, aby ludzie nie musieli sie odrywac od rodzinnych chwil. Szarak nie ma wlasciciela i podbicie go nikomu nie przeszkodzi.
 
Nie, po przy kolonizacji się nie walczy, nie ma możliwości zabicia wojsk innego gracza, a przy podboju szaraka jest walka. dodatkowo prawdopodobnie największa, bo w czasie pokoju ludzie nie mieliby innego miejsca do posłania wojsk.
 
1. No nie mówcie, że atak na szaraka i gracza to jest to samo...gdyby to było to samo, to a) w czasie odpalonego, ale nie załączonego urlopu nie można by atakować i podbijać szaraków b) na nowym systemie potrzeba by było buntu w szaraku...a jak wiemy, tak nie jest...
2. Inną kwestią jak ten czas pokoju jest głupią i kretyńską rzeczą...nie powinno być takich rzeczy, ew. można by dać "darmowe" dni urlopu każdemu graczowi, które się nie wliczają w żaden sposób do normalnych dni urlopowych i tyle. Kto potrzebuje spokoju, ten bierze darmowy, nieliczony urlop na ten czas, a kto chce pograć, ten może pograć. Nikt nie jest pokrzywdzony.
 
Ostatnia edycja:
Nie no, oczywiście jest to coś innego. "Problemem" jest tutaj to, że w trakcie podbijania szaraka odbywa się jakby nie patrzeć "jakaś walka"...nie zawsze do szaraka wejdziesz na czysto. Czasem ktoś zdecyduje się go bronić (na starym systemie jest to chyba jeszcze bardziej złożona kwestia...nie wiem, nie znam się, nie gram, to piszę jedynie z perspektywy nowego systemu). Także w samym czasie pokoju nie powinno być możliwości przejmowania ich (jeśli mówimy o obecnym stanie).

A co do samego czasu pokoju, to z jednej strony jest to dobra sprawa...są dni w roku, które trzeba uszanować i odpocząć od gry. Oczywiście, można to załatwiać poprzez urlop poszczególnych graczy, ale nie byłoby to do końca sprawiedliwe...w takiej hipotetycznej sytuacji, mając dwa sojusze po 50 osób, walczące ze sobą, z jednego na urlopy idzie 10 osób, a z drugiego 30. Liczniejszy sojusz wymyśla sobie akcję i po powrocie reszty składu, po takich 2-3 dniach urlopu sytuacja mogłaby być diametralnie różna. Do tego trzeba jeszcze pamiętać, że w obecnej sytuacji, urlopy nie chronią ludzi na cudakach na nowych światach...także takie osoby musiałyby znaleźć odpowiednie osoby, które zajmą się ich miastami, albo zmuszone byłyby do rezygnacji z urlopu. A to trochę nie ten tędy droga.

Z drugiej strony, jak sytuacja polityczna w Europie będzie dalej tak wyglądać jak wygląda, to niedługo w Niemczech jedynie mniejszość będzie obchodzić Wielkanoc i problem czasu pokoju pewnie zniknie...w ogóle się dziwię, że jeszcze tutaj nie było głosów oburzenia, że wyznawcy innych religii są w tym czasie pokrzywdzeni
 
Jeszcze 2 lata temu nie było czasu pokoju na Wielkanoc, na Akcjum kto chciał mieć święta brał urlop, kto chciał grać, ten grał. Nikt potem do nikogo pretensji nie miał, ataki normalnie w niedzielę rano latały i tyle. Niestety kilku spryciarzy, co chcą "zjeść ciastko i mieć ciastko" (nie tracą eventu i slotów) wymusiło, że jest jak jest...