Top 10 sojuszy

  • Rozpoczynający wątek DeletedUser29757
  • Data rozpoczęcia

DeletedUser29757

Guest
Pisanie odpowiedzi Hoplicie i YeahBuddy mnie dobija. Zupełnie nie wierzę w to co się tu dzieje.
Poniżej ostatnia kronika, a w zasadzie pół kroniki, które napisałem kilka dni temu i nie mam głowy aby dokończyć.



Dziś o wojnach, które dopiero co się zakończyły. Akcje przed-, między- i tuż po świąteczne oraz start nowego serwera przypieczętowały los 4 sojuszy z top10. Ach te czasy gdy w top10 było 10 różnych sojuszy... odchodzą w zapomnienie. Kolejne sojusze odpadają z walki i są wchłaniane przez czterech głównych faworytów.

Spośród sojuszy które właśnie odeszły w niebyt najlepiej zapowiadała się Banda Emerytów pokonana przez Romę. W ich historii kluczowa wydaje się akcja Romy tuż przed świętami. To wtedy pozostawieni sami sobie nie byli w stanie bronić miast i Roma właściwie brała co chciała. Podczas akcji międzyświątecznej jednak, gdy SiCh ich wspomógł defem, wyglądało to już zdecydowanie lepiej. Wtedy też sporo miast padło, ale kilka ważnych miast obroniono tego dnia. Nie dziwi więc, że wdzięczni za pomoc Emeryci postawieni przed wyborem czy dołączyć do Romy czy SiChu wybrali tych drugich. Mam nadzieje że żądza rewanżu jest w nich na tyle silna, że oprą się pokusie gry na nowym świecie kosztem tego, bo miasta mają w świetnych lokalizacjach. Z zapleczem SiChu będą mogli teraz rozwinąć skrzydła.

Rozpadły się także dwa sojusze które do niedawna dzielnie trzymały się na północy m45 - Polskie Tango i Ostatnia Koalcija. Start między między młotem (Dolary) a kowadłem (Roma) na pewno łatwy nie był. Oj, dostali lekcje, ale co lepsi także zapki do nowych sojuszy. Większość graczy została jednak rozebrana z większych miast i skończyli grę tutaj. Selekcja naturalna. Ci którzy przetrwali te trudne dni w nowych sojuszach mam nadzieję odnajdą się szybko, sloty których natrzaskali na tych akcjach sporo zapełnią raz dwa i pokażą na co ich stać. Bo miasta mają w super lokalizacji. Sam środek frontów. Wszystkich.

Zaskoczył mnie natomiast rozpad sojuszu =Warning=. Wydawało mi się, że ich ewakuacja na północ przebiega zgodnie z planem. Rozwijali się. Dolary skupiły się na Tangu i Koalicji. Wielkimi krokami nadciągała wojna Lisy vs Dolary. Dostali czas na ogarnięcie się i odbudowę na spokojnie, aby we właściwym czasie uderzyć w Dolary i odebrać swoje. I nagle puf! Nie ma ich. DominoDomino i ditAlt w Lisach

Ten kto wciąż trwa to Marynarskie Liście....

Dalej miało być o Wojnie Czterech Sojuszy (i Liści), ale tego już mi się pisać nie chce. Chłopaki przez ostatnie dni zabili we mnie niestety całkowicie chęć prowadzenia Kroniki. Nie zamierzam się już dłużej tłumaczyć przed tymi absurdalnymi oskarżeniami. Moje stanowisko jest w Orędziu i wczorajszym wpisie. Miałem piękne plany, ale one umarły.
 
Ostatnio edytowane przez moderatora: