top 15 sojuszy

Nie ma pomocy koleżeńskiej? Od razu staje się sługusem?
Ktoś wam bronił z ułożyć się z kimś i wbić na świat?
Może już nikt nie chce się z wami układać :)
Albo macie do kitu zarząd, albo ciągnie się za wami smrodek.
Oczywiście, że chcieli się układać, tylko nasza dyplomacja rozwija się dopiero na świecie, nie przed nim. :)

I żeby było jasne - mam w kohorcie np. kilku znajomych i co byś powiedział po słowach: "No wiesz, z tego co wiem to my tutaj jesteśmy głównie po to, żeby garuda deffować. Na razie dezerterów też podgryzamy, ale od frontu nas szybko odcinają, więc jak już dezerterzy się na M44 przeniosą całkowicie to i nam nic do roboty nie zostanie - klep deffa albo bądź zjedzonym.". :)
Zdania przerobiłem trochę, żeby po stylu wypowiedzi nie dojść kto to napisał, ale gwarantuję, że są one autentyczne. :)

Co do "Coś się wymyśli" - przecież Sparrow się chwalił ostatnio, że oni są tam gdzie są bo on tak chciał i to wszystko to jego broszka. :)
My Dezerterom miejsca do startu nie wybieraliśmy, a u Was wszyscy weszli na świat z wypranym mózgiem, aby ślepo się z waszą polityką utożsamiać.

Ja już pogratulowałem garudowi takiego zjednania sobie pomagierów. Tylko to też działa tak, że im więcej światów wygrywamy, tym więcej wrogów sobie robimy. Zauważ, że absolutnie 90% jak nie więcej ludzi, którzy są po waszej stronie, to ktoś to złapał lanie od nas czasem i nie raz nawet... :) Ot zwykły efekt kuli śnieżnej. Kiedyś kumulacja nastąpić musiała. :p
 
Jesteście hipokrytami .. Jak wygrywaliśmy dzięki dyplomacji to od razu był płacz, że świat ustawiony i taka gra jest bez sensu. Na następny świat Wy macie sporo paktów i teraz jest ok i teksty typu "kto Wam bronił zrobić tak samo" .. ehh podwójna moralność.
 
Jesteście hipokrytami .. Jak wygrywaliśmy dzięki dyplomacji to od razu był płacz, że świat ustawiony i taka gra jest bez sensu. Na następny świat Wy macie sporo paktów i teraz jest ok i teksty typu "kto Wam bronił zrobić tak samo" .. ehh podwójna moralność.
Myślałem, że już nikt na to uwagi nie zwraca. :D
 
Nie ma pomocy koleżeńskiej? Od razu staje się sługusem?
Ktoś wam bronił z ułożyć się z kimś i wbić na świat?
Może już nikt nie chce się z wami układać :)
Albo macie do kitu zarząd, albo ciągnie się za wami smrodek.
Robciu ja cie prosze :)

Strategicznie wygraliscie pierwsza czesc swiata i tego wam nikt wam nie zabierze.Macie komfort doboru sojusznikow(ktorych macie sporo) i to fakt .My mamy dwoch sojusznikow ktorzy maja swoje problemy tez maja swoich wrogow pomagamy sobie jak tylko mozemy a nie zawsze mozna liczyc na pomoc z drugiej strony .
Podsumowujac macie lepsza pozycje strategiczna z bezpiecznymi sojusznikami my jako dezerterzy takiego komfortu nie mamy i to jest wasza duza przewaga
 
A tak a propo nie robcie tu gowno burzy bo kolega naprawde sie napracował ze zrobieniem weryfikacji sojuszy a my go zepsujemy kłotnia
 
Myślałem, że już nikt na to uwagi nie zwraca. :D
Przecież pisałem w innym temacie, że tylko na to ich stać. Światy wygrali, bo nie mieli z kim walczyć, sprawa jest tu prosta. Wzięli sobie pakty, a później będą to miasta pod dominację, o ile nie dadzą się wyprzeć z m55, a już im się robi ciężej.
Gdy skończyły się agrumenty o dyplomację, to zaczęły się o lepsze położenie. Zawsze jakiś "nagły" argument się znajdzie, a by wyprzeć się porażki w walce i przyjąć ją normalnie do wiadomości :)
 
Oj, przepraszam. Ja opisałem was jako niezależy sojusz który jedynie współpracuje z Tuptusiami. Przedstawiłem też podstawowy problem - jeśli chcecie wygrać jak piszesz to w pewnym momencie będziecie musieli walczyć z Tuptusiami - jak się zapatrujesz na taką ewentualność?

Druga sprawa to fakt iż robicie kapitalną robotę dla Tuptusi. Jeśli wasza współpraca się utrzyma do końca (co jest bardzo prawdopodobne) to na pewno kuszącą opcją będzie fuzja przed samą dominacją. Wtedy moje wyliczenie będzie trafne, a to jest moim zdaniem najbardziej prawdopodobny scenariusz.

I najważniejsze. Wypominasz innym że łączą Was z Tuptusiami a sam stosujesz jeszcze gorszą matematykę wrzucając cały świat do przeciwnej koalicji. Wszyscy przeciwko Wam? Pokazałem powyżej że łatwo nie macie, ale ty przesadzasz...


To wszystko są moje prywatne opinie i może się okazać że się myle. aż sam jestem ciekaw jak to będzie :)
W tym co napisałem nie piję akurat w żaden sposób do Ciebie:)Przedstawiłeś ciekawą analizę.
Matematyka jest taka, że sojusze, które wymieniłem są w koalicji przeciwnej do nas. Takie są fakty i nic tego nie zmieni.I żeby nie było - nas to nie przeraża tylko jest to odpowiedź na argumenty (poniekąd błędne) przeciwnej strony.
 
Hoopoe: jak czytam Twoje wpisy to mam ochotę podejść i Cię przytulić, tak mi Cię szkoda. Ale potem patrzę jeszcze raz na swoją analizę, którą pisząc starałem się być obiektywny i chyba jednak jesteś manipulantem jakich mało i mi niedobrze od tych wszystkich drobnych kłamstewek które wypisujesz.
Dezerterzy to niezależny i suwerenny sojusz, ale cała reszta świata na pewno nie jest suwerenna, tylko tam są same sługusy garudoo, tak? Dobrze zrozumiałem Twoją wypowiedź?

Dla Ciebie zrobiłem porównanie: 3 suwerenne sojusze vs Garudoo i jego sługusy (zwani także Resztą Świata) - wciąż nie wygląda to tak źle dla was więc mniej płaczu chłopcze. Będzie dobrze :)
 
Ostatnia edycja:
Hoopoe: jak czytam Twoje wpisy to mam ochotę podejść i Cię przytulić, tak mi Cię szkoda. Ale potem patrzę jeszcze raz na swoją analizę, którą pisząc starałem się być obiektywny i chyba jednak jesteś manipulantem jakich mało i mi niedobrze od tych wszystkich drobnych kłamstewek które wypisujesz.
Dezerterzy to niezależny i suwerenny sojusz, ale cała reszta świata na pewno nie jest suwerenna, tylko tam są same sługusy garudoo, tak? Dobrze zrozumiałem Twoją wypowiedź?

Dla Ciebie zrobiłem porównanie: 3 suwerenne sojusze vs Garudoo i jego sługusy (zwani także Resztą Świata) - wciąż nie wygląda to tak źle dla was więc mniej płaczu chłopcze. Będzie dobrze :)
Mówisz o manipulacji a sam tutaj popisujesz się nieźle w tej kwestii. :D Wskaż mi fragment, w którym użyłem sformułowania "przeciw reszcie świata" - to raz.

Dwa - nawaliłeś tutaj jakiś no nameów i bobów, kiedy ja mówię stricte o koalicjach.
Trzy - tak, kohorta to sługusy garuda na co podałem ci fragment PW, który nieco zmieniłem, żeby osoba pisząca nie miała nieprzyjemności - za jej zgodą się to odbyło. :)

Gdybyś był choć troszkę mądrzejszy zrobiłbyś to w ten sposób:
https://prnt.sc/lz0qdf

natomiast gdybyś już chciał się popisać konkretnie elokwencją, to łap jak to powinno wyglądać:
https://prnt.sc/lz0qqa
https://prnt.sc/lz0r3r
https://prnt.sc/lz0rdr
I tak na ten moment powinno wyglądać twoje podsumowanie :)
Co do kluby awanturników - mają oni swoje sprawy do załatwienia i nigdzie, na żadnej płaszczyźnie nie współpracują z Tuptusiami, są tylko na zielono, ale dlaczego to Ci nie mogę powiedzieć. :)

Nie znam relacji Dezerterzy - Klub.

I tak powinna wyglądać ta cała pisanina o równych szansach. :)
Sytuacja wygląda tak:
Dezerterzy twardą leją się z Kohortą, Cenzurami, Śpiochami i co prawda dostają miasta w tyłek ale i tak bardzo dobrze sobie radzą.
Tuptusie biją wszystko i wszystkich na na ich morzu, do tego Coś się wymyśli i ich drugi człon, Śpiochy, jakieś pojedyncze miasta kohorty i radzą sobie bardzo dobrze i tutaj ta druga strona raczej lanie zbiera na ten moment - śpiochy oczywiście stawiają najsolidniejszy opór.

Żadnej innej filozofii tutaj nie ma i nie pitol o manipulacji kiedy sam się jej dopuszczasz. :)
 
https://prnt.sc/lz0qdf
czyli nadal twierdzisz że wszyscy współpracują przeciwko Tuptusiom, a wam nikt nie chce pomóc... oj jacy wy biedni.
Ale gdzie ja takie coś napisałem?

No przestań ty człowieku z siebie robić kogoś z defektem umysłowym, bo mi się Ciebie żal robi...
Wskaż mi jakiś fragment wypowiedzi, w którym napisałem to co mi sugerujesz... Najpierw sobie coś o "całym świecie" ubzdurałeś, a teraz nadal to ciągniesz, mimo że wyraźnie temu zaprzeczyłem.
Mam kartkę wyjąć, narysować i pocztą wysłać, żebyś zrozumiał co się do Ciebie pisze?
Wyjdź w końcu z tej niziny intelektualnej bo zszedłeś tak nisko, że żadnym partnerem do dyskusji nie jesteś, póki nie zaczniesz odpowiadać argumentując swoje wypowiedzi i dopóki nie przestaniesz pleść wymyślonych bzdur.
 
Śpiochy mają pomagierów a tuptusie mają "na zielono".
Smutne historie tutaj :(
Wesołych.
Czy ktoś z dezerterów lub na odwrót napisał Ci, że jest tutaj tylko po to, żeby deffowcać Tuptusie lub CK? :)
Nie? Więc możesz wrócić tam skąd przybyłeś.
I na tym polega różnica, o którą macie taki ból 4 liter - my jesteśmy z dezerterami na zielono i sobie pomagamy bo tego wymaga sytuacja polityczna, i tylko z nimi sobie pomagamy, gdzie w większości to my deffa ślemy ze względu na ich sytuację.

Śpiochy na świat wbili z ustalonymi z góry przed startem sojusznikami - 2 sojusze kohorty, 2x cenzury, 2x śpiochy, 2x coś się wymyśli. Widzisz różnicę, czy nadal jesteś na tyle niesprytny, aby tego nie dostrzec?