Imbroz - rozmowy o świecie i nie tylko.

Na początku wojny było Was dwa razy więcej niż nas. Widać nieporadność boli.

Greedier Twoje zdanie jest niezrozumiałe, ale jak coś Ci się spóźnia miesiąć to być może powinieneś iść do lekarza. :rolleyes:
 
Ciekawe ... od początku serwera, Wasz założyciel pisał w masie że jesteśmy miernym sojuszem. Teraz piszesz, że było nas dwa razy więcej. Ciekawe ... ilu nas było? Wydaje mi się, że nasz mierny sojusz nigdy nie był zbyt rozrośnięty.
 
Piszę o koalicjach nie o pojedynczych sojuszach tj. Tematy+Liście+Legiony vs Dolary+Byczki+Dzieci.
W profilu macie napisane, że jesteście słabi i niezdarni, także nic nowego nie napisał.
 
Piszę o koalicjach nie o pojedynczych sojuszach tj. Tematy+Liście+Legiony vs Dolary+Byczki+Dzieci.
W profilu macie napisane, że jesteście słabi i niezdarni, także nic nowego nie napisał.
Małe sprostowanie, gdy tematy jeszcze były to Liście miały pakt tylko z Tematami. Czyli Liście+Tematy vs Dolary+Byczki+Dzieci+Husaria. Może jestem ślepy ale gdzie tutaj Liście mają przewagę?

Poza tym pierwotnym stwierdzeniem było to że 130 osób zasuwa żeby jedna wreszcie mogła wygrać. Rozumiem że fajnie wygrywać ale do dominacji wejdzie tylko 30 osób. Rozumiem że pozostali nie mają ambicji?
 
Z tego co wiem i widziałem to spóźnione wsparcia Legionów wpływały do Waszych wiosek kiedy je przejmowaliśmy ;)
Tak czy inaczej na początku wojny Liscie + Tematy vs Dolary + Byczki + Dzieci + Husaria, to koalicja Liści i Tematów miała przewagę :) Liczba nazw sojuszu nie równa sięliczbie graczy, liczbie wiosek itd. ślepy nie jesteś ale patrzysz wąsko

Tak jak mówisz, niektórzy grają dla funu żeby sobie pograć. Czy jest to brak ambicji odpowiedz sobie sam, bo u Was w sojuszu wszyscy tak samo grają :)
 
U nas w sojuszu nikt nie gra. Jesteśmy tutaj tylko dla zabawy z założenia. A o tym wiedzieli wszyscy dookoła :)

A odnośnie co do ambicji to rozumiem że 100 osób weszło w skład waszych sojuszy w pełni świadomych że pracują na zwycięstwo tylko 30? No cóż zdarza się i tak :eek:
 
Obecnie jest nas 75-80 osób, a nie 100 czy 130 :) I tak niektórzy weszli po prostu żeby pomóc i poklepać domki czy deffa bo to lubią tak jak i Wy. Ci którym zależy na byciu w 30 dominacyjnej wiedzą na jakich zasadach będzie ona wybierana i każdy ma jeszcze szanse o ile oczywiście to Dolary wygrają, bo jeszcze jest sporo czasu.

Nie bardzo rozumiem do czego pijesz i jaki jest Twój cel tych wypowiedzi.
 
Mówisz że 75-80 osób?

Może mam omamy ale widzę tak:

Za garść dolarów - 27 osób
15 10 do yumy - 26 osób
Za kilka dolarów więcej - 25 osób
*Husaria* - 29 osób
Cyrkowe byczki - 29 osób
Czarne byczki - 22 osoby

Nie lubię ogólnie żadnych wyliczanek ale to wychodzi 158 osób. Popraw mnie jak coś źle policzyłem.

Ze 158 osób wybierzecie tylko 30 osób do dominacji i każdy ma nią szansę? Życzę powodzenia :)
 
Myślałem, że trafił się trzeźwy rozmówca ale jednak nie, więc Ci odpiszę.

75-80 osób jest w Za garść dolarów, 15 10 do Yumy oraz Za kilka dolarów więcej i to jest jeden sojusz 75-80 osób tak jak pisałem, z czego w przybliżeniu 10 kont jest na urlopach lub kończy grę i z 10 kont nie chce wejść do dominacji lub ma na ten moment na tyle mało miast i raczej rozumie, że z 10 czy 15 miastami do dominacji nie wejdzie. Każdy dorosły trzeźwo myślący człowiek to zrozumie. Być może liczba ta jest większa, nie liczyłem, nie interesowałem się tym tak bardzo jak Ty.

Co do Husarii to jest nasz paktowicz od wojny z Tematami, mieli też propozycję od Tematów żeby z nimi zawrzeć pakt, wybrali nas i chyba wyszli na tym dobrze. Z tego co wiem nie było żadnych rozmów na temat dominacji, z resztą nie sądzę aby jakikolwiek z ich graczy był w dużej liczbie na wyspach dominacyjnych. Wydaje mi się, że obie strony są zadowolone z paktu, wzajemnie sobie pomagamy w razie potrzeby i tyle.

Byczki Cyrkowe i Czarne, mamy z nimi pakt ponieważ mieli wojnę z Tematami, pomagaliśmy im jak mogliśmy w deffie i wiele miast jest ich w dużej mierze dzięki naszej pomocy. Myślę, że oni o tym dobrze wiedzą. Grają sobie dla zabawy jak Wy i nie mają graczy na przyszłych wyspach dominacyjnych. Czarne Byczki to chyba ich AK od 2-3 tygodni, znajdują się na m64 z tego co wiem i ich przytoczenie tutaj jest dość zabawne :)

Jak widziesz pomyliłeś się o około 100 osób.
 
Wszyscy gracie "kto jest najsilniejszy", ale ja widzę tylko to:
Wszyscy lubicie się chwalić, kiedy wszyscy macie 3 lub 4 drużyny, nie wspominając o wszystkich waszych paktach.

Mogę dawać lekcje GREPOLIS, jeśli chcesz.

Jeśli chodzi o nasz miesiąc opóźnienia na serwerze, nie było to przewidziane.
 
Zobaczymy, co się stanie, nawet jeśli spóźnisz się miesiąc, zjemy cię.
"zjemy cię" już nie pierwszy raz słyszę ze strony graczy sojuszu nadużywających zwrotu "do bani". Kanibale jacyś? Może jakiś tłumacz potrzebny?

Mazur, nie baw się w matematykę. Może ja przypomnę przeciw komu walczyliśmy na początku:
- 4 pełne sojusze Tematów (120 graczy)
- 3 pełne sojusze Legionów (no też swego czasu ponad 100 graczy)
- Liście to standardowo 2 ekipy, w pewnym momencie były 3.

Weźmy pod uwagę to, że tematy miały większe konta i lepiej rozbudowane.
Skupiacie się na przyszłości, na czołowej 30...Zarzucacie nam dużą ilość graczy, a zadam wam proste pytanie? A was to mało było? Jak to się stało, że tak liczna koalicja przegrała? Problem 30ki to nasz problem, mogliście być na miejscu, w którym my jesteśmy. Wszystkie liczby były po waszej stronie. Pretendent do wygranej posypał się po niecałych 2 akcjach co wszystkich zaskoczyło. Niecałych bo jedna z tych akcji była w zasadzie skierowana przeciw liściom, a tematy tylko fejkowo podburzyliśmy. A co do zakończenia serwera to wszystko przed nami. Nie przesądzajmy niczego.
 
Przepraszam, staramy się być tak zrozumiali, jak to tylko możliwe. Ale wiesz, jak niewiarygodni są tłumacze...
 
Dobra Adaś, skończ już gadać głupoty - nie posypaliśmy się przez wasze przepotężne akcje, tylko przez totalną olewkę gry wewnątrz sojuszu.

Dopytaj lepiej swoich informatorów, bo zaczyna robić się to już żenujące
 
"zjemy cię" już nie pierwszy raz słyszę ze strony graczy sojuszu nadużywających zwrotu "do bani". Kanibale jacyś? Może jakiś tłumacz potrzebny?

Mazur, nie baw się w matematykę. Może ja przypomnę przeciw komu walczyliśmy na początku:
- 4 pełne sojusze Tematów (120 graczy)
- 3 pełne sojusze Legionów (no też swego czasu ponad 100 graczy)
- Liście to standardowo 2 ekipy, w pewnym momencie były 3.

Weźmy pod uwagę to, że tematy miały większe konta i lepiej rozbudowane.
Skupiacie się na przyszłości, na czołowej 30...Zarzucacie nam dużą ilość graczy, a zadam wam proste pytanie? A was to mało było? Jak to się stało, że tak liczna koalicja przegrała? Problem 30ki to nasz problem, mogliście być na miejscu, w którym my jesteśmy. Wszystkie liczby były po waszej stronie. Pretendent do wygranej posypał się po niecałych 2 akcjach co wszystkich zaskoczyło. Niecałych bo jedna z tych akcji była w zasadzie skierowana przeciw liściom, a tematy tylko fejkowo podburzyliśmy. A co do zakończenia serwera to wszystko przed nami. Nie przesądzajmy niczego.
Istnieją mądrzy ludzie, którzy nie są zdolni. Istnieją też ludzie zdolni, którzy nie są mądrzy. I oprócz nich istnieją całe tłumy ludzi niezdolnych i niemądrych, ale sprytnych i wygadanych. I często oni zwyciężają.
 
Dobra Adaś, skończ już gadać głupoty - nie posypaliśmy się przez wasze przepotężne akcje, tylko przez totalną olewkę gry wewnątrz sojuszu.

Dopytaj lepiej swoich informatorów, bo zaczyna robić się to już żenujące
Po to jest rada by stwarzać odpowiednie warunki do gry. Jak się nie mylę szaraczku o agresywnobrzmiącym pseudonicku byłeś jednym z radnych. Z głosów, które do nas docierały są sprzeczne wersje - ze strony graczy o radzie, że to "kółko wzajemnej adoracji". Jeśli politykę sojuszu oparto na kilku graczach z rady, którzy grali pod siebie, z czego główny założyciel grający na kilku światach jednocześnie..., dodajmy jeszcze strategię pod tytułem wieczne rozbijanie, a zero akcji no to mamy gotowy bajzel i niechęć do gry wielu osób. Byliście liczniejszą ekipą, mieliście wielu bardzo dobrych graczy i to więcej od nas. Zabrakło wytrwałości, wytrwałości choćby takiej jaką mają Liście. Wielokrotnie miałem spięcia z Tomkiem (Bronderem), ale z nimi to była i jest nadal walka. Bo oni są uparci i wytrwali, nie podkulili ogonów jak ty i grają dalej. Nie pierwszy raz przeciw nim gramy, to zawsze trudny przeciwnik i za to ich cenię. Więc nie pisz mi chłopcze, że coś jest żenujące, patrz na siebie - ile dałeś tutaj z siebie, wydaje mi się, że niewiele. Cwaniakowanie i pyskowanie nie jest gwarancją sukcesu, to za mało.
 
Aggresive, pokaż w którym miejscu yavus jak to napisałeś "jara się paplaniem głupot na przeciwną stronę" ? Forum jest od tego żeby komentować to co się dzieje na świecie. Każdy może przypuszcać z jakiego powodu rozpadł się dany sojusz, Tematy rozpadły się bezpośrednio po drugiej akcji Dolarów i to jest fakt bezsprzeczny. Oczywiście przyczyn było na pewno więcej jak sam piszesz, ale to była jedna z nich.

Żenujące jest natomiast ocenianie kogoś na forum internetowym i określenia typu "żenujący człowieczek" , "smutne życie". Nie znasz kogoś prywatnie to nie oceniaj.
 
Wyobraź sobie, że jesteś niekompetentny i grasz w Grepolis.
Nie martw się, możesz grać biernie, nie robiąc nic poza obroną.

Witaj Cirkowe :)