Sojusze

  • Rozpoczynający wątek Szatana
  • Data rozpoczęcia

Leonnidass

Guest
pomyłka

no i prosze prosze jak się myliliście wszyscy.. drugoplanowa rola.. a jednak 1 Plan! Pierwsze Miejsce! Władza! Do nas należy ETA i tylko od nas zależy czy będziemy nadal nią władali!

się uniosłem :)
 

Du bist mein Feind

Guest
no i prosze prosze jak się myliliście wszyscy.. drugoplanowa rola.. a jednak 1 Plan! Pierwsze Miejsce! Władza! Do nas należy ETA i tylko od nas zależy czy będziemy nadal nią władali!

się uniosłem :)
...powiedział szef Upadłych Aniołów, który zostawił własny sojusz na pastwę losu, by dla ochrony własnych czterech liter przejść do ET... brawo
 
Każdy z was ma rację,czas pokaże jak potoczą się losy tego świata.
Ale na teraz to my jesteśmy na szczycie i zostaniemy tam tak długo na ile pozwolą nam nasze możliwości,a te są bardzo duże.

A co do graczy to nie masz tak do końca racji przyjacielu.U was też są gracze którzy uciekali z GTW Gniew Posejdona.Gdy było wiadomo że sojusz się rozpadnie.Też szukali ratunku dla swoich tyłków.
 

Du bist mein Feind

Guest
A czy, drogi przyjacielu, widziałeś tak dumnie brzmiący post na forum któregoś z nich (i to zalozyciela, ktory porzucił swoj sojusz) lub obrażający swój były sojusz?
Leonnidass jest przykładem gracza "na fali".
Kiedy Aniołki rządziły Etą był w Aniołkach, gdy hegemonia przeszła na strone ET jest u Was ;)
 
Każdy chcę grac w najlepszej drużynie,nie którym graczom trzeba dac drugą szansę.A nie którzy ją dostali i nie potrafią jej wykorzystac.
 

Du bist mein Feind

Guest
Ty o jednym, ja o drugim... mydlenie oczu nie pomoże, kiedy chodzi o zdrade własnego sojuszu dla uratowania własnego siedzenia. I powiem Ci więcej - wcale nie każdy chce grać w "najlepszej" drużynie takim kosztem. Są w tej grze jeszcze normalni ludzie, z zasadami... egoistom i hipokrytom mówimy stanowcze NIE
 

Neirog

Guest
Leonnidass,czy masz jeszcze coś do powiedzenia? Myślę,że tym pytaniem zakończymy naszą "słowną" sprzeczkę. Powodzenia :)
 

Leonnidass

Guest
nie było mnie tu ostatnio

tak mam coś do powiedzenia. Ponieważ odszedłem od swojego sojuszu ze względu na to że był tam brak aktywności. Doszedłem do Aniołków z myślą że tam będzie lepiej. Jednak się myliłem... Odszedłem od was ponieważ szczyciliście się jacy nie jesteście mocni. waszym błędem było atakowanie każdego i nie zawieranie żadnych sojuszy. nie chciało mi się tak grać żeby zagrożenie było z każdej strony. Postanowiłem później spróbować dołączyć do ET i się udało. przychodząc do nich miałem 211 pkt obrony więc nie pisz mi, że chowałem tyłek. Ostatnio zorganizowali na mnie akcje wasi sojusznicy... w 20 odbierali mi 6 miast... Opornie im to szło... A tak poza tym to dopóki w ET rządzi Evelin to jest to na prawdę dobry sojusz i chcę w niego włożyć jak najwięcej od siebie. Z resztą... nie będę się wam tłumaczyć już.. i tak mnie skrytykujecie i będziecie mądrzejsi...

Pozdrowionka



aha i jeszcze jedno nie byłem szefem Upadłych Aniołów
Byłem szefem starego BW Spartacium Wolfs
Tyle
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Ty o jednym, ja o drugim... mydlenie oczu nie pomoże, kiedy chodzi o zdrade własnego sojuszu dla uratowania własnego siedzenia. I powiem Ci więcej - wcale nie każdy chce grać w "najlepszej" drużynie takim kosztem. Są w tej grze jeszcze normalni ludzie, z zasadami... egoistom i hipokrytom mówimy stanowcze NIE
Sam Sobie trochę zaprzeczasz,swojego czasu sam odszedłeś do Aniołków.
Dlaczego? Czyż nie byli wtedy najlepsi na tym świecie.
 

Du bist mein Feind

Guest
Przeszedłem z GTW do Aniołków po 2 tygodniach gry na Ecie, wcześniej zwiedzając jeszcze 2 czy 3 inne sojusze, szukając swojego miejsca. To nie zdrada, a dopasowywanie się do otoczenia w bardzo wczesnym stadium gry, w której jeszcze nic nie wiadomo. Ot mała różnica.
Z GTW odeszliśmy razem, tego samego dnia... i tam konczy sie nasza wspólna historia, każdy poszedł w swoją stronę.
W momencie mojego przejścia do Aniołków, nie były nawet w TOP5 - nie, nie zaprzeczam sobie.
 

Leonnidass

Guest
Może lepiej skończmy ten temat bo chyba każdy z nas wie swoje. A ZDRADA TO BYĆ KRETEM WE WROGIM SOJUSZU. Nie pisze w tym momencie, że nim byłeś. Ale to, że ktoś opuszcza swój Sojusz szukając tego właściwego dla mnie zdrady nie oznacza. No chyba że Twój tok myślenia jest taki to przepraszam.
 

Du bist mein Feind

Guest
Różnica jest w czasie... miałeś go aż nadto, żeby jednoznacznie stwierdzić, czy obecny sojusz Ci odpowiada, czy nie.
Byłeś w Aniołkach do czasu, aż posypały się kradzieże naszych kont, a Cykor skończył grę. Wtedy Aniołki były TOP1. Kiedy zaczęło się dziać źle - uciekłeś. Takie zachowanie traktuję jako zdradę. Po miesiącu gry w jednym sojuszu nie tłumacz się, że Ci nie odpowiada atmosfera, bo nie odpowiadał Ci ranking.
Teraz jesteś w Elite, TOP1
I w wyniku takich działań mój tok rozumowania podpowiada mi, że kierujesz się wyłącznie dobrem własnym i rankingiem "najbezpieczniejszych sojuszy".
 

Leonnidass

Guest
Pewny jesteś, że kieruję się myślą o bezpiecznym sojuszu??!! Skończ już lepiej opisywać nam swoje puste myśli.. Na 8 miast straciłem właśnie 5. I ani mi się śni żeby odchodzić. Poza tym. Oni byli bliżej. I odszedłem bo nie chciało mi się słuchać waszych dennych kłótni o byle co. Żegnam. Koniec tematu.
 

boxer1981228

Guest
Rozbrajacie mnie tymi swoimi wypowiedziami . Każdy z Was jest mocny w gębie a tak naprawdę nikt nic nie robi . Przeczytałem większość z Waszych postów i muszę stanąć po stronie Sempola mimo że jest we wrogim sojuszu . Gość przyjmował straszne ataki , których zapewne większość by nie wytrzymała . Sam osobiście go wspierałem i widziałem raporty z ataków . Ale to zamierzchłe czasy i teraz stoimy po dwóch stronach barykady .