Sytuacja na świecie Gela

pewnie ktoś to opisze:p pierwszy kolon pewnie był zaplanowany a 2 to wykorzystanie sytuacji z tego co slyszalem
W zasadzie oba były przygotowane...na to że ten gracz ma spaść z urlopu czekaliśmy już kilka dni i sprawdzaliśmy...wiedzieliśmy, że szansa jest mała bo :

a) gracz może zawsze się pojawić
b) dobrze zorganizowany sojusz pilnuje takich rzeczy i albo od razu powinni lecieć tam kolonem, albo chociaż porządnie zadeffować. Nie zrobili ani pierwszego, ani drugiego.

No ale leciały kolony, dwa. Jeden na 7:20 (taki był dostępny kolon w sojuszu, startowaliśmy chwilę po 2:00) na Ogrody, drugi na Piramidę na późniejsza godzinę. Wyszło idealnie, nasz wszedł, tamci polecieli wszystkim co mają, ten drugi stoi na Piramidzie stosunkowo słabo obstawiony, ale Luzacy wystrzelali się na tym pierwszym, który był dobrze obstawiony, więc na tego drugiego nie mają co wysłać.

Należy dodać, że ten drugi kolon został wstawiony i obstawiony praktycznie tylko przez sojusz Never Again, brawo
 
Gratki należą się za wykorzystanie sytuacji i tyle.A głupie uszczypliwości nie są potrzebne.Jakby u Killi stanął kolon na cudaku,też zapewne lecielibyście odbijać
 
Nie wiem, czy ze wstydu. Świat jest dobrze rozwinięty. Mnie osobiście po osiągnięciu 40-50 miast nie chce się już klikać. Myślę, że wielu z Luzaków miało ochotę już zakończyć, ale te cuda jeszcze jakoś trzymały. Teraz nie ma powodu raczej by tam siedzieć :) No chyba, że ktoś lubi grać do końca :)
 
Uwazasz ze ochota na zakonczenie gry jest wbijanie pod nasze cuda w nocy i defowanie na rano zeby juz nie odbic, czy mozebrakiem ochoty jest duza ilosc palikow luzakow i play for fun blisko naszych cudow ?

Ja moge tak samo napisac ze u nas cuda budowalo z 40 - 50 osob bo reszta olala, śląc surke lub skracajac raz na 2 dni ( przy EC w pierwszej fazie odechciewało się grać widząc jak część osób dostała blache 4z7 całkowicie niezasłuzenie). Dzisiaj było tak samo, były osoby ( które nie słały nic na okupki do Was ), a pare osób zarwało kolejną noc na grepo za nich. Od 2 w nocy ( mi to zajęło od 2 do 3:45 ) celowaliśmy w 7-8 osób defy żeby weszły zaraz za kolonem. Na rano szlismy do pracy pewnie jak większość ludzi na grepo. Oczywistym było że tego defa od razu musiało być od groma bo mityków było dużo na odbijanie plus część mityków z PFF. Przy pierwszym wbiciu na piramide to zaniedbaliśmy i okupka padła. Teraz dograliśmy jak trzeba. No i nawet problemem było wysłać tego defa w ciągu dnia dla niektórych.

Więc to nie jest tak że luzakom się nie chciało grać, w każdym soju jest taka sama sytuacja z aktywnością. Ludzie na cudakach Luzaków byli aktywni i zawsze reagowali więc jednak grali.
 
Ostatnia edycja:
Owszem dlatego jak ujęłam w mojej wypowiedzi-wielu z Luzaków pewnie miało ochotę. Wiem, że byli tacy, którzy wierzyli, że się uda; ba, obie ze stron chciały wygrać i pokazać, kto tu rządzi. Osobiście myślę, że po dzisiejszej Waszej akcji karty już rozdane, dlatego zobaczymy, co będzie się działo dalej w ich sojuszu
 
Ostatni cudak, Latarnia, którą Luzacy wzięli za free od PFF (bo mieliśmy w okolicy już sporo miast i byliśmy gotowi do ataku), padła ze względu na szaraka gracza Bóggg.
 
Powinni wprowadzić, że przy zamykaniu światów, do tych magicznych 300 aktywnych kont, wliczają się tylko i wyłącznie te, które mają ponad 100 tys. pkt. rozwoju.
albo od końca EC odliczanie już zrobić i tyle (po wybudowaniu 7 cudów przez jedną ekipę ) , a jeśli w trakcie odliczania straca to odliczanie odwołane :D
 

DeletedUser25712

Guest
Wątpię, że w tym roku zamknął ten świat, ale na pewno dużo szybciej po takiej akcji ludzie zrezygnują. Szaraki lecą od luzaków, inni się dopatrzą, że dookoła szare morza to też gra szybko się znudzi. Nie ma już kto walczyć o cuda bo nie ma po co to killa nie będzie musiała aż tak pilnować i ludzie z nudów także u nich będą kończyć, a tym bardziej, że nic tutaj już nikogo nie trzyma.
 
już od dłuższego czasu szefostwo grepolis obmyśla co by tu zrobić ,aby gra była ciekawa nie tylko na początku świata ,ale również w środku a przedewszystkim po cudakach. Jak narazie na rozmyślaniach się kończy. Lepiej otwierać nowe światy i trzepać kapuchę (dla wtajemniczony co widzą co się dzieje z top1 na nowym świecie :D)

Tak czy siak kaxuu ma rację. Wielu graczy nie miało ochoty grać na tym świecie a trzymało ich tylko te cudaki co mieli. Bańka pękła. Koniec trzymania.
Gratuluje wytrwałości przeciwnikom po drugiej stronie barykady.