WhySoSerious?


Ogień chce płonąć,
Woda chce płynąć,
Powietrze chce się unosić,
Ziemia chce wiązać,
Chaos chce pożerać.


Jestem psem goniącym samochody.Nie wiedziałbym,co robić dalej,gdybym jednego złapał. Po prostu...robię rzeczy
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Paniczna Aveline z owego sojuszu miała bardzo silnego kolegę HiroSłupTe,bardzo za nim tęsknię. Ile złota żeby grać chociaż u jej boku? Bo z pewnością dotknęła ja ta doskonałość.
 
Paniczna Aveline z owego sojuszu miała bardzo silnego kolegę HiroSłupTe,bardzo za nim tęsknię. Ile złota żeby grać chociaż u jej boku? Bo z pewnością dotknęła ja ta doskonałość.
Mnie? Czemu...? Wiesz ja jemu samemu do dziś cisnę na prywacie, że zachowywał się, jak kretyn, więc o co biega? Jak ja sama z jego wiadomości do ludzi się śmiałam i w sumie krytykowałam go za to... czemu mnie do niego porównujesz? Daleko mi do najlepszego gracza, a to że mnie nie doceniają... no właśnie to zauważyłam na tym serwerze again na początku świata
 
Swoją drogą ImTheDanger... nie wytrwałeś długo na Tebach by ogarnąć, że każdy z Waszych sojuszy usiłował mnie wciągnąć do siebie, bo gadałam jak normalny człowiek, byłam aktywna, a dzięki współpracy pojedynczych graczy nie szło mi kolona wstawić, albo szybko padał... a to że miałeś spinę z Hiro... nie mój problem xDDD
 
Swoją drogą ImTheDanger... nie wytrwałeś długo na Tebach by ogarnąć, że każdy z Waszych sojuszy usiłował mnie wciągnąć do siebie, bo gadałam jak normalny człowiek, byłam aktywna, a dzięki współpracy pojedynczych graczy nie szło mi kolona wstawić, albo szybko padał... a to że miałeś spinę z Hiro... nie mój problem xDDD
Za bardzo odbierasz do siebie to co pisze, nie zamieniłem z tobą słowa na Tebach. A zapamiętałem z tego że byłaś w profilu tego sojuszu jako ktoś tam i z tych przereklamowanych aniołków w profilu
 
Za bardzo odbierasz do siebie to co pisze, nie zamieniłem z tobą słowa na Tebach. A zapamiętałem z tego że byłaś w profilu tego sojuszu jako ktoś tam i z tych przereklamowanych aniołków w profilu
a tak... jako zastępca, a potem przywódca, który w sumie jako jedyna osoba był nietykalny zarówno przez Twój sojusz, jak i Parsifal później... prawie przez Pijusów, ale tutaj cóż... no z Anielskiego, które przestało w sumie istnieć... Ale widzisz, gdyby to od początku był sojusz rządzony przeze mnie... Nie byłoby tylu niepotrzebnych niemiłych wiadomości priv i tej waszej zabawy w banowanie się nawzajem xDDDD
 
ale widzisz...to że Hiro się zachowywał idiotycznie to jakby nie ja miałam na to wpływ
Zdaje sobie z tego sprawę. Zastanawia mnie tylko co skłania by grać z takimi ludźmi oderwanymi od rzeczywistości jak i realiów gry.Z tego co pamiętam to on był wiecznie na banie. Nie zaś ktoś od nas. Poza tym ciężko utrzymać okupację u kogokolwiek w przypadku tego Anielskiego Imperium jak się wszystko kisilo za murem 25.
 
Zdaje sobie z tego sprawę. Zastanawia mnie tylko co skłania by grać z takimi ludźmi oderwanymi od rzeczywistości jak i realiów gry.Z tego co pamiętam to on był wiecznie na banie. Nie zaś ktoś od nas. Poza tym ciężko utrzymać okupację u kogokolwiek w przypadku tego Anielskiego Imperium jak się wszystko kisilo za murem 25.
ja nie miałam takich murków, chyba że w bunkrach, z których latałam po przeciwnikach z gradem, albo na których się topili :DDDD ale murki nawet i na starym podboju mają sens właśnie w niektórych przypadkach.... ale mniejsza, to chyba nie temat dotyczący Teb, a WhySoSerious. Mojego i Mazaka sojuszu, bardziej jego. Chcesz to możemy przejść na priva. Co do grania pod naszym szyldem - ja przyjmuje tylko ludzi, którzy wiedzą, co to gra od początku do końca razem, Mazak ma zaś swoje zasady i właściwie to on podejmuje w tych kwestiach decyzję.
 
WE ARE STILL STANDING!
Czasami po prostu trzeba być odważnym. Trzeba być silnym. Czasami nie można ulegać czarnym myślom. Trzeba pokonać te diabły, które wpychają się do twojej głowy i próbują wzbudzić paniczny strach. Przesz naprzód, krok za krokiem, z nadzieją, że nawet jeśli się cofniesz, to tylko trochę, tak że kiedy znowu ruszysz przed siebie , szybko nadrobisz zaległości.
 
Ostatnia edycja:
Pokaż samemu sobie, że potrafisz iść własną ścieżką. Bez niczyjej łaski, bez zlitowania. Tak samo jest w walce. Nie będzie łaski. Nie będzie zlitowania. Ty albo on. Daj z siebie wszystko albo uciekaj. Walka to wolność.