Abdera - rozmowy o świecie i nie tylko!

Świat się kończy, wszyscy widzą kto wygrał, a kto przegrał..podkładać ogień i ponownie wzniecać ognisko chyba nie ma sensu.
 
Sojuszowi Wataha i Ctg bardzo dziękuję za wspólną grę, dla mnie jesteście best of the best :D
Smerfy gratuluję Wam skutecznej strategii i wygranej świata. Pozdrawiam Wszystkich i życzę wszystkiego dobrego :)
 
Koniec w końcu -Smerfy gratuluję wybranej
Xerdas czy jak tam masz sądzę że Ferdziu więcej wygrał na grepo niż Ty w tę grę co z Babą jagą grałeś.
Więcej pokory bo serio wpierw jeździłeś na forum u nas że smerfy to -wiele epitetów było-a później odszedłeś twierdząc ze do niech nigdy nie dołączysz minęła chwila i już u nich byłeś, tchórz jesteś i baba płaczliwa a nie grajek. Wielu będzie pamiętało Twój nick i go omijało z tego co wiem to nawet wśród Smerfów.
Jeszcze raz graty dla Smerfów z jednym wyjątkiem(chodzi o Xerdasa po prostu na szacunek musi zapracować a daleko mu do tego),
Heraki liczę że dostałeś nagrodę za wygranie świata.
 
Xardas poznałam radnych zarówno z Ctg jak i Smerfow, moje doświadczenie z gry jest zupełnie inne - tak jak Ty grałam w grepo pierwszy raz, dlatego jestem daleka od oceniania kogokolwiek.. Ty nazywasz radnych Smerfow cudownymi ludźmi, natomiast ja podczas gry doznałam od nich wielu przykrości, jednak puszczam to w niepamięć.. (a mogłabym napisać wiele m.in. o tym jak traktowali swoich paktowiczow...z jakiego powodu rozpadł się sojusz Defekt Mózgu a powstał sojusz Wataha.. ) Dlatego posłuchaj dobrych rad i nabierz pokory i szacunku do drugiego człowieka...
 
To prawda, świat do zapomnienia. W kartach historii grepolis to on się nie zapiszę. To sie powinno nazywać "wegetacja" a nie dominacja. Festyny, paliki i bobienie, to klucz do sukcesu ze tak powiem mieliśmy speców w ekipie jeżeli o to chodzi. Błedy były po jednej i drugiej stronie. Tyle ze Smerfy miały więcej szczęścia no i trochę lepszy start szybkie wejście na m54 i kolorowanie wszystkiego na zielono się opłaciło.

Sama ta sytuacja z ciśnieniowym i paroma offowcami się obróciłą koniec końców na plus w aspekcie dominacji. Szybkie zapchanie slotów i przejście w deffa. Serwer się nam dobrze ułożył, ale nie było łatwo. Bo to ctg dominowało w aspekcie militarnym. Tyle, ze za długo sie zasiedziało na jednym morzu. Kiedy w gre wchodzą 4 jeżeli chodzi o dominacje.

Nie można winić systemu, koło dominacji bardzo podobne do tego z ramnusa i innych swiatów. Tak samo jak wielkość świata można było się spodziewać jaki mniej wiecej bedzie okrag dominacji i założyć poprawkę ze może być mniejszy niz nam się wydaje, zakładanie ze bedzie wiekszy to bład a nie wina systemu, zapędzanie się na tereny muerte na miesiac przed dominacją nie brzmi jak plan.

No nic gratuluje wszystkim wytrwałości bo serwer bywał nudny i męczący. Sporo eventów i argosik troche to urozmaicał. Bardziej cieszy koniec serwera, niż wygrana. I spokój do jesieni, bo na jesień się może ułożyc tak ze wszystkie liczące ekipy się spotkają na jednym serwerze :) No chyba ze ktoś postanowi podbijac ogórowe swiaty w lecie po drodze.

W tym wpisie Wojtynol ujal wszystko dlaczego tak sie skonczylo.

Kolorowanie wszystkich na zielono to byl pierwszy klucz.

Drugi to olanie m 45 za pozno ogarnelismy Uszka i s-ke.

Gratulacje dla Smerfow!

PS. Olsen chcialem osobiscie Ci pogratulowac wygrania!
 
To prawda, świat do zapomnienia. W kartach historii grepolis to on się nie zapiszę. To sie powinno nazywać "wegetacja" a nie dominacja. Festyny, paliki i bobienie, to klucz do sukcesu ze tak powiem mieliśmy speców w ekipie jeżeli o to chodzi. Błedy były po jednej i drugiej stronie. Tyle ze Smerfy miały więcej szczęścia no i trochę lepszy start szybkie wejście na m54 i kolorowanie wszystkiego na zielono się opłaciło.
No nie wszystkiego - na czerwono był najważniejszy przeciwnik i jego sojusznicy. Więc nie przesadzaj.
Wiedzieliśmy, że jesteśmy słabsi militarnie od nich i zdecydowanie mniej zorganizowani, więc każda utrata miasta nie była ujmą,
a przekładana była na paliki w centrum, tylko w centrum. To też strategia - bronienie miast dla punktów, bo sloty były najważniejsze,
by je móc wykorzystać na strategiczne miejsca. Mieliśmy też mniej sprawdzonych graczy, którzy odpadali przy większych akcjach, ale
obrona ich miast dała nam też przewagę w slotach.
Tu nie było żadnego szczęścia, a strategia od początku świata, nastawiona na to, że militarnie CTG nie pokonamy.
Jakby nie patrzeć to nadal najsilniejszy przeciwnik na nowym systemie.
Wykorzystaliśmy więc swoje słabe punkty odpowiednio, wiedząc jak działa Dominacja.

I wbrew pozorom przez cały serwer - Smerfy, którymi niektórzy tak pogardzają, cały czas był sojuszem top 1.
Jak dla mnie to Smerfy przeszły oczekiwania wielu, bardzo wielu ludzi w tym i mnie.
Dlatego wygrana tym bardziej cieszy i przegrana pewnie bardziej boli.

Dziękujemy za gratulacje, bo naprawdę się należą przy tak znamienitym przeciwniku.
Zadecydowała tu tylko znajomość zasad światów kończących się Dominacją , nabytą przez wcześniejsza obserwacja tych światów.

Świat niedługo zamknięty zostanie, więc jeszcze raz dziękuję i Smerfom, że walczyły do końca i przeciwnikom - za dużo adrenaliny i walkę na poziomie :)
 
Jakby nie patrzeć to nadal najsilniejszy przeciwnik na nowym systemie.

No chyba nie xd Szczerze to był jeden z najgorszych światów tego sojuszu.... Ten poziom nawet nie miał startu do tego z Olintu, a świat też bardzo średni pomimo że nicki dobre :rolleyes: Taka opinia nic nieznaczącego gołębia, więc sie nie przejmujcie
 
Niczego nie ujmując CTG - bo są tam naprawdę bardzo dobrzy gracze - ale jako kolektyw na ostatnich serwerach nic nie ugrali. Uważam, że ktoś chyba tu delikatnie przesadził bo zapomnieć o tak dobrych ekipach jak ZC/CSW czy Śpiochy to grzech. Tym bardziej dziwi mnie opinia sisi jako gracza Śpiochów, który zapomniał o swojej ekipie. Ale cóż...jak to z sisi..pokaż jej dziurawy sweter to zauważy na nim tylko wzorek w kwiatki...takie ecie pecie w tandecie...
A dla Smerfów oczywiście gratulacje:)
 
Jakby nie patrzeć to nadal najsilniejszy przeciwnik na nowym systemie.

No chyba nie xd Szczerze to był jeden z najgorszych światów tego sojuszu.... Ten poziom nawet nie miał startu do tego z Olintu, a świat też bardzo średni pomimo że nicki dobre :rolleyes: Taka opinia nic nieznaczącego gołębia, więc sie nie przejmujcie
Często sojusz dopasowuje się do gry przeciwnika, myśmy też nie zabłyśli.
Ja ich pamiętam z wielu światów i widziałam na wielu jak trzepali inne sojusze na maksa,
więc takie zdanie mam o nich.
O Śpiochach nie wypada mi pisać, że są najlepsi, bo jestem Śpiochem całym serduchem :)
Fakt pokonaliśmy ich na Lapitosie, ale to był niebywale dobrze zaplanowany świat i myślę,
że zaskoczyliśmy ich na maksa naszym zorganizowaniem :)
 
Ostatnia edycja: