Gry miejskie

Odp: Gry miejskie

Niby w Krakowie mieszkam kojarzę te gry, ale jestem chyba w złym przedziale wiekowym.
Piszą tu o podstawówce.
Wiem, że niedawno w krakowskiej ZSM nr.1 to robili i w nagrodę ponoć wyjście do kina zamiast lekcji.
 
Ale co to ma wspólnego ze sportem? Nadal tego nie rozumiem.

Do tego nie wiem, czym różni się szukanie skrytek od biegania po mieście za wirtualnymi stworkami? Jedno i drugie polega praktycznie na tym samym. Choć w PoGO latasz i szukasz stworków "na ślepo" przez większość czasu...a tu masz podaną lokalizację i do niej się kierujesz.
 

Churoy

Zespół Grepolis
Ale co to ma wspólnego ze sportem? Nadal tego nie rozumiem.

Do tego nie wiem, czym różni się szukanie skrytek od biegania po mieście za wirtualnymi stworkami? Jedno i drugie polega praktycznie na tym samym. Choć w PoGO latasz i szukasz stworków "na ślepo" przez większość czasu...a tu masz podaną lokalizację i do niej się kierujesz.
Tym, że skrytki mogą być(chyba) w miejscach o których zapomniała ludzkość a poki respią się tylko tam gdzie są gracze, obie gry sprawiają przyjemność kto co lubi to tak jak z offroadem można lubić ale nie trzeba :)
 

misiek200200

Zespół Grepolis
Nie zawsze masz podane współrzędne. Jest sporo zagadek o różnym stopniu trudności. Poza tym nie wspomnę o eventach lokalnych i międzynarodowych.
 
Poki respią się wszędzie praktycznie...ale mniejsza o nie, to tylko przykład był. Tutaj robi się masakryczne odległości i nikt tego sportem nie nazywa. O to mi chodzi...

"Gra" jak najbardziej, ale "sport" to chyba za dużo powiedziane...chyba, że podciągniesz pod to biegi na orientację