Milas - rozmowy o świecie i nie tylko

Witajcie Kochani :)
Zacząłem Grę 14.12.2023 i Akurat Wyrzuciło Mnie na Pograniczu Mórz 34/44
Mam Zamiar Stworzyć Fajny Sojusz, Fajną i Zgraną, Pomagającą Sobie EKIPĘ.
Widzę, że Wasz Założyciel Jest Na Urlopie Dlatego Postanowiłem do Was Napisać.
Jestem Osobą Aktywną, Ambitną, Ogarniającą Forum Sojuszu i na praktycznie każdym Świecie Prowadzę Swój sojusz i idzie mi to doskonale, mam w tym Doświadczenie.
Nasuwa się do Was Takie Pytanie - Czy ktoś z Was byłby chętny na to by stworzyć taką Dobrą i Zgraną Ekipę ?
Jeśli byłby ktoś zainteresowany aby dołączyć do Mojego Sojuszu, który powstał 30 Minut temu to zapraszam do kontaktu.
Stwórzmy Fajną, Zgraną i Pomagającą Sobie EKIPĘ. Sojusz Będzie Rekrutował Graczy Tylko i Wyłącznie z Mórz 34/44 oraz bliskich okolic.
W razie Pytań proszę o Kontakt.
Pozdrawiam: YONDI

no nie wierzę :D
 
Skoro nie ma, to w czym problem xd?
problem w tym że jak nie ma ro jest łatwiej.... tak sobie porównuje do poprzednich światów i jakoś tak to wygląda dziwnie, dzioby są silne słabością pozostałych, a sojusz w którym grałem, tylko na rozbiórkach oparty, powodzenia i tak sie pobawiłem przez 2 tygodnie
 
problem w tym że jak nie ma ro jest łatwiej.... tak sobie porównuje do poprzednich światów i jakoś tak to wygląda dziwnie, dzioby są silne słabością pozostałych, a sojusz w którym grałem, tylko na rozbiórkach oparty, powodzenia i tak sie pobawiłem przez 2 tygodnie
przeciwnicy nie są słabi, po prostu nie przygotowali nic ekstrawaganckiego jak złomowanie w ochronce
ins-auge-stechen.gif
 
Gre psuja duze ekipy skladajace sie z wielu sojuszy co ze swiata na swiat rosly i podbieraly dobrych graczy czy male ekipy przez co z kazdym kolejnym swiatem jest coraz mniejsza konkurencja i mniej sojuszy. Aby taka ekipe zlac to musi sie utworzyc druga taka ekipa a z racji malej ilosci topowych graczy przewaznie jest to koalicja wiekszosci sojuszy i tworza sie dwa bloki. O ile sa jeszcze wyrownane to gra nadal sie toczy ale jak swiat jest slabo obsadzony to juz na starcie wiadomo, ze ta jedna duza ekipa wygra swiat i nie ma ani motywacji ani zabawy z takiego swiata. Ani dla jednej ani dla drugiej strony z tym, ze ta wygrana to chociaz ma kolejne koronki i to im wystarcza.
Wiele lat temu ekipy byly odrebne i bylo przykladowo po 7 mocnych ekip co byly znane ze swiata na swiat. Przykladem jest chocby Retimno.
Pamietam, ze byly male ale bardzo zgrane ekipy, nazwy zapomnialem ale gral tam Nalesniczek i mati. I co sie stalo z ta ekipa? Poszli sobie do molocha Kroniki wraz z innymi topowymi graczami z innych topowych sojuszy i tak zanikaly fajne sojusze tworzac jeden duzy i konkurencja malala. Potem te slynni ponoc legendarni pancerni xD nie kojarze ich by gdzies samodzielnie grali i cos ugrali ale to mozliwe bo mieli dobra ekipe np. Legendarny moj uczen Vari i tam tez chyba narodzil sie kacperek. I co z nimi sie stalo? Na Istros gdy zobaczyli konkurencje to szybko zostali adoptowani przez kronike i wspolnie tworzyli mocna ekipe gdzie nawet z 3 osoby z MDG graly. I tak ze swiata na swiat wygasle gwiazdeczki co nie lubia przegrywac woleli isc na pewniaka do molocha z innymi czesto wygaslymi gwiazdami i miec bezstresowe sukcesy kosztem zanikania ekip i konkurencji. Co ciekawe konkurencja mimo wszystko walczy tez miedzy soba mimo, ze aby wygrac musza tworzyc pakty.
Obecnie jest tak, ze aby taki moloch z tymi gwiazdeczkami dostal lanie to po prostu z innych sojuszy musza tez sie polaczyc topowi gracze a to albo jest niemozliwe ze wzgledu na wzajemna niechec albo powoduje, ze tworzy sie drugi moloch ale w postaci koalicji i leje tych drugich.
Ale to ze wzgledu na znajomosci i wiek gry juz sie nie zmieni i ebdzie chyba coraz gorzej.
Dlatego warto isc na swiat gdzie akurat taki moloch nie wchodzi bo gra jest ciekawisza.
Przede wszystkim to te limity sojuszy juz nawet po 25 osob sa jakies chore bo zeby wygrac swiat trzeba zaangazowania i wielu poswiecen ze 100 graczy a przez te chore ograniczenia ilosci nie tylko trzeba sie meczyc z wieloma clzonami ale na koniec nagradzani sa nieliczni a cala reszta bez , ktorych tego sukcesu by nie bylo nie dostaje zadnej koronki ani odznaczenia i jest pokrzywdzona. Serio chcialbym znac odpowiedz inno co nimi kierowalo by ciac limity coraz bardziej. Bo na pewno nie roznorodnosc sojuszy gdyz te tworza dodatkowe czlony tylko.
 
Gre psuja duze ekipy skladajace sie z wielu sojuszy co ze swiata na swiat rosly i podbieraly dobrych graczy czy male ekipy przez co z kazdym kolejnym swiatem jest coraz mniejsza konkurencja i mniej sojuszy. Aby taka ekipe zlac to musi sie utworzyc druga taka ekipa a z racji malej ilosci topowych graczy przewaznie jest to koalicja wiekszosci sojuszy i tworza sie dwa bloki. O ile sa jeszcze wyrownane to gra nadal sie toczy ale jak swiat jest slabo obsadzony to juz na starcie wiadomo, ze ta jedna duza ekipa wygra swiat i nie ma ani motywacji ani zabawy z takiego swiata. Ani dla jednej ani dla drugiej strony z tym, ze ta wygrana to chociaz ma kolejne koronki i to im wystarcza.
Wiele lat temu ekipy byly odrebne i bylo przykladowo po 7 mocnych ekip co byly znane ze swiata na swiat. Przykladem jest chocby Retimno.
Pamietam, ze byly male ale bardzo zgrane ekipy, nazwy zapomnialem ale gral tam Nalesniczek i mati. I co sie stalo z ta ekipa? Poszli sobie do molocha Kroniki wraz z innymi topowymi graczami z innych topowych sojuszy i tak zanikaly fajne sojusze tworzac jeden duzy i konkurencja malala. Potem te slynni ponoc legendarni pancerni xD nie kojarze ich by gdzies samodzielnie grali i cos ugrali ale to mozliwe bo mieli dobra ekipe np. Legendarny moj uczen Vari i tam tez chyba narodzil sie kacperek. I co z nimi sie stalo? Na Istros gdy zobaczyli konkurencje to szybko zostali adoptowani przez kronike i wspolnie tworzyli mocna ekipe gdzie nawet z 3 osoby z MDG graly. I tak ze swiata na swiat wygasle gwiazdeczki co nie lubia przegrywac woleli isc na pewniaka do molocha z innymi czesto wygaslymi gwiazdami i miec bezstresowe sukcesy kosztem zanikania ekip i konkurencji. Co ciekawe konkurencja mimo wszystko walczy tez miedzy soba mimo, ze aby wygrac musza tworzyc pakty.
Obecnie jest tak, ze aby taki moloch z tymi gwiazdeczkami dostal lanie to po prostu z innych sojuszy musza tez sie polaczyc topowi gracze a to albo jest niemozliwe ze wzgledu na wzajemna niechec albo powoduje, ze tworzy sie drugi moloch ale w postaci koalicji i leje tych drugich.
Ale to ze wzgledu na znajomosci i wiek gry juz sie nie zmieni i ebdzie chyba coraz gorzej.
Dlatego warto isc na swiat gdzie akurat taki moloch nie wchodzi bo gra jest ciekawisza.
Przede wszystkim to te limity sojuszy juz nawet po 25 osob sa jakies chore bo zeby wygrac swiat trzeba zaangazowania i wielu poswiecen ze 100 graczy a przez te chore ograniczenia ilosci nie tylko trzeba sie meczyc z wieloma clzonami ale na koniec nagradzani sa nieliczni a cala reszta bez , ktorych tego sukcesu by nie bylo nie dostaje zadnej koronki ani odznaczenia i jest pokrzywdzona. Serio chcialbym znac odpowiedz inno co nimi kierowalo by ciac limity coraz bardziej. Bo na pewno nie roznorodnosc sojuszy gdyz te tworza dodatkowe czlony tylko.
Chcesz być w tej elitarnej 20, złoć cały serwer+ bądź w dobrej ekipie+ bądź w miare grajkiem który konsekwentnie przepala pw z wojska, surkę i złoto na punkty kultury
 
Chcesz być w tej elitarnej 20, złoć cały serwer+ bądź w dobrej ekipie+ bądź w miare grajkiem który konsekwentnie przepala pw z wojska, surkę i złoto na punkty kultury
ta "elitarna" 20 by nie wygrala zadnego serwera bez tej nieelitarnej 80 graczy co pracowala na sukces tej 20. Mozna zawsze zrobic elitarna 5 graczy co zdobedzie odznaczenia bedzie jeszcze lepiej.
 
Ey Samiec, a który świat ma teraz ten limit 20 osób w sojuszu? Żeby nie było ja pytam, bo po prostu obecnie tego nie ogarniam.

Jak zaczęłam grać to limit graczy w sojku wahał się gdzieś tak między 50-60 najczęściej.... Nie pamiętam czy limitem największym to nie było 80.
 
Ey Samiec, a który świat ma teraz ten limit 20 osób w sojuszu? Żeby nie było ja pytam, bo po prostu obecnie tego nie ogarniam.

Jak zaczęłam grać to limit graczy w sojku wahał się gdzieś tak między 50-60 najczęściej.... Nie pamiętam czy limitem największym to nie było 80.
Ustawienia tego świata
  • Start: 5.10.2023
  • Zakończenie: Olimp (normalny)
  • System podboju: Stary
  • Natychmiastowe ukończenie zlecenia budowy: TAK
  • Wioski z punktami walki: TAK
  • Anty-timing: +/- 10s
  • Prędkość świata / prędkość jednostek / prędkość handlu: 1 / 2 / 1
  • Ochrona początkowa: 5 dni
  • Limit członków sojuszu: 25
  • Morale: NIEAKTYWNE
  • Bonus nocny: 23:00 - 06:00
  • Czas kolonizacji: 10 h
  • Czas przejmowania miast: 10 h okupacji
  • Wpływ prędkości jednostek na szpiegowanie: TAK
  • Wpływ prędkości handlu na handel z wioskami rolniczymi: TAK
  • Artefakt: Palladion
  • Dodatkowe bonusy:
    • +15% do ataku i obrony jednostek mitycznych: satyr, erynia, gryf, pegaz
    • + 20% do ataku i obrony dla triremy
    • +10% do ataku dla kawalerzysty, procarza oraz hoplity
 
Wiesz, nie tyle, że dla nowych graczy, ale dla wszystkich, którzy nie mają ekipy, nawet tych doświadczonych ;/

Przepraszam, że odgrzewam, ale rzadko tu zaglądam.

Powiem coś niepopularnego. Najwięcej emocji miałem, gdy grałem w słabszych sojach. Byliśmy skazani na pożarcie, ale się zajadle broniliśmy i to był największy fun, gdy jednak coś się udawało dzięki ogromnemu wysiłkowi. Na Pegazie przeciwko Śpiochom to stawialiśmy heroiczny (z naszej perspektywy) opór, nie było szans na normalną obronę, więc zrobiliśmy brygadę klinowania kolonów i to był najlepszy czas, jaki spędziłem w grepo. Nie było szans na wygraną, ale udało się stworzyć fajną ekipę i to się pamięta.
Jasne, jak chcesz wszystko wygrywać, to musisz być w dobrych ekipach, ale nie trzeba wygrywać wszystkiego, by się dobrze bawić. Niestety jednak wtedy trzeba czasem włożyć mnóstwo roboty i czasu, a przede wszystkim nerwów :)
 
Gre psuja duze ekipy skladajace sie z wielu sojuszy co ze swiata na swiat rosly i podbieraly dobrych graczy czy male ekipy przez co z kazdym kolejnym swiatem jest coraz mniejsza konkurencja i mniej sojuszy. Aby taka ekipe zlac to musi sie utworzyc druga taka ekipa a z racji malej ilosci topowych graczy przewaznie jest to koalicja wiekszosci sojuszy i tworza sie dwa bloki. O ile sa jeszcze wyrownane to gra nadal sie toczy ale jak swiat jest slabo obsadzony to juz na starcie wiadomo, ze ta jedna duza ekipa wygra swiat i nie ma ani motywacji ani zabawy z takiego swiata. Ani dla jednej ani dla drugiej strony z tym, ze ta wygrana to chociaz ma kolejne koronki i to im wystarcza.
Wiele lat temu ekipy byly odrebne i bylo przykladowo po 7 mocnych ekip co byly znane ze swiata na swiat. Przykladem jest chocby Retimno.
Pamietam, ze byly male ale bardzo zgrane ekipy, nazwy zapomnialem ale gral tam Nalesniczek i mati. I co sie stalo z ta ekipa? Poszli sobie do molocha Kroniki wraz z innymi topowymi graczami z innych topowych sojuszy i tak zanikaly fajne sojusze tworzac jeden duzy i konkurencja malala. Potem te slynni ponoc legendarni pancerni xD nie kojarze ich by gdzies samodzielnie grali i cos ugrali ale to mozliwe bo mieli dobra ekipe np. Legendarny moj uczen Vari i tam tez chyba narodzil sie kacperek. I co z nimi sie stalo? Na Istros gdy zobaczyli konkurencje to szybko zostali adoptowani przez kronike i wspolnie tworzyli mocna ekipe gdzie nawet z 3 osoby z MDG graly. I tak ze swiata na swiat wygasle gwiazdeczki co nie lubia przegrywac woleli isc na pewniaka do molocha z innymi czesto wygaslymi gwiazdami i miec bezstresowe sukcesy kosztem zanikania ekip i konkurencji. Co ciekawe konkurencja mimo wszystko walczy tez miedzy soba mimo, ze aby wygrac musza tworzyc pakty.
Obecnie jest tak, ze aby taki moloch z tymi gwiazdeczkami dostal lanie to po prostu z innych sojuszy musza tez sie polaczyc topowi gracze a to albo jest niemozliwe ze wzgledu na wzajemna niechec albo powoduje, ze tworzy sie drugi moloch ale w postaci koalicji i leje tych drugich.
Ale to ze wzgledu na znajomosci i wiek gry juz sie nie zmieni i ebdzie chyba coraz gorzej.
Dlatego warto isc na swiat gdzie akurat taki moloch nie wchodzi bo gra jest ciekawisza.
Przede wszystkim to te limity sojuszy juz nawet po 25 osob sa jakies chore bo zeby wygrac swiat trzeba zaangazowania i wielu poswiecen ze 100 graczy a przez te chore ograniczenia ilosci nie tylko trzeba sie meczyc z wieloma clzonami ale na koniec nagradzani sa nieliczni a cala reszta bez , ktorych tego sukcesu by nie bylo nie dostaje zadnej koronki ani odznaczenia i jest pokrzywdzona. Serio chcialbym znac odpowiedz inno co nimi kierowalo by ciac limity coraz bardziej. Bo na pewno nie roznorodnosc sojuszy gdyz te tworza dodatkowe czlony tylko.
Powody do grania w "Molochu" są bardzo proste, mogę to powiedzieć na przykładzie własnym grania z klanem ( z którym zacząłem moją przygodę na starym systemie, wcześniej byłem do niego mocno sceptycznie nastawiony, ponieważ bardziej wolę nowy system, jednak nastrój panujący w ekipie rekompensuje ten upośledzony system). Zacząłem z nimi grać właśnie na Istrosie i porównując ten i inne serwery, które z nimi grałem do serwera w sumie najbardziej wyrównanego jeśli chodzi o stary system bez zdecydowanej przewagi po jednej stronie i zmianą polaryzacji serwera o 180 stopni w trakcie jego trwania jeśli chodzi o koalicje na nim grające, mogę spokojnie stwierdzić, że może zwycięstwo było trochę bardziej satysfakcjonujące, że pewny zwycięstwa byłem jakiś tydzień przed startem dominacji po jej dokładnym oszacowaniu i zapalikowaniu wszystkich kluczowych wysp z tego wynikających, niż jak to jest z klanem zwykle po 1-2 miesiącach widać, że przeciwnik jest w tyle. Jednak problemy jakie są generowane przez zwykłych graczy w takich zlepach sojuszowych jak "tej wioski nie oddam", "dlaczego nie jestem w głównym sojuszu" ( choć ma 20 miast, a próg jest 40) i inne różne problemy, które nie występuje w zgranej ekipie znacząco odbierają chęć do gry i mogę jasno stwierdzić, że gdybym miał grać co serwer w takim sojuszu to bym już dawno się wypalił i przestał w to grać, bo można robić dużo ciekawszych rzeczy niż rozwiązywanie masy niepotrzebnie generowanych problemów.
Co do limitów 25 osób, grałem w takim sojuszu na Kastorii osobiście uważam, że takie sojusze są lepsze, ponieważ nagrodę dostaje zdecydowanie większy % graczy, którzy faktycznie na nią zasługują, a nie osoby które nic nie robią. Nawet na dionie gdzie limit sojuszu był 100, gdzie kilkanaście-kilkadzieścia % graczy mogło mieć zdecydowanie lepszy wkład po obu stronach, czy Byblos gdzie wgl chyba na 100 osobowy sojek sypało 20 osób.
Cięcia limitów są spowodowane tylko tym, że po prostu nie ma już chętnych na granie w tą grę. Gra umiera i stąd takie kroki, po co robić sojusze 70-80 osobowe i powodować że wszyscy aktywni gracze na serwerze mogą zrobić jeden sojek i spokojnie otrzymać nagrodę. Lepiej wymusić walkę między nimi o nią. A to, że ktoś potrzebuje mieć 200 osób na 25 żeby tą nagrodę dostać to już jego problem.
 
Przepraszam, że odgrzewam, ale rzadko tu zaglądam.

Powiem coś niepopularnego. Najwięcej emocji miałem, gdy grałem w słabszych sojach. Byliśmy skazani na pożarcie, ale się zajadle broniliśmy i to był największy fun, gdy jednak coś się udawało dzięki ogromnemu wysiłkowi. Na Pegazie przeciwko Śpiochom to stawialiśmy heroiczny (z naszej perspektywy) opór, nie było szans na normalną obronę, więc zrobiliśmy brygadę klinowania kolonów i to był najlepszy czas, jaki spędziłem w grepo. Nie było szans na wygraną, ale udało się stworzyć fajną ekipę i to się pamięta.
Jasne, jak chcesz wszystko wygrywać, to musisz być w dobrych ekipach, ale nie trzeba wygrywać wszystkiego, by się dobrze bawić. Niestety jednak wtedy trzeba czasem włożyć mnóstwo roboty i czasu, a przede wszystkim nerwów :)

W samo sedno kolego. Czasami nudne się robi wygrywanie wszystkiego.
A do topa żeby się dostać, wcale nie potrzeba super skilla. W niektórych przypadkach wystarczy pojemny portfel ;)
 
W zasadzie Siemson ja podobną zabawę miałam na Hermonnasie... Chociaż trochę smutne dowiedzieć się, jak już moja ekipa przegrała tamten świat... że przeciwnicy, których grało jakoś teoretycznie 250 graczy vs mojej 100... to jak potem ich sojusznik/gracz mi powiedział, to były multikonta... nie wyłapywane przez support :D dostałam takie info już jakby po wszystkim. Nie mając dowodów nic nikomu nie udowodnisz... Można sobie tylko gdybać. I tak tam mi się jakby podobało to, że już jakby po ptokach - przeciwnicy stali się sojusznikami i się okazało, że jednak da się z nimi normalnie dogadać :D

Ale pozostały mi z tego wspomnienia. Z drugiej strony jakoś tak cieszę się, że już potem nie musiałam takiego hardcoru gry przeżywać... Pod pewnymi aspektami jest to przyjemniejsze... Chociaż jak już czasem pisałam - fajnie byłoby zobaczyć świat bez paktów, gdzie pojedyncze ekipy biją się między sobą faktycznie trochę jak za tych moich starych czasów czy początków gry w tą grę. (chociaż ciche pakty były, ale jakby bardziej widać było faktyczne walki) :) Podejrzewam jednak, że to już dawno i nieprawda, bo ludzie dorośli i nikomu się nie chce
 
Powody do grania w "Molochu" są bardzo proste, mogę to powiedzieć na przykładzie własnym grania z klanem ( z którym zacząłem moją przygodę na starym systemie, wcześniej byłem do niego mocno sceptycznie nastawiony, ponieważ bardziej wolę nowy system, jednak nastrój panujący w ekipie rekompensuje ten upośledzony system). Zacząłem z nimi grać właśnie na Istrosie i porównując ten i inne serwery, które z nimi grałem do serwera w sumie najbardziej wyrównanego jeśli chodzi o stary system bez zdecydowanej przewagi po jednej stronie i zmianą polaryzacji serwera o 180 stopni w trakcie jego trwania jeśli chodzi o koalicje na nim grające, mogę spokojnie stwierdzić, że może zwycięstwo było trochę bardziej satysfakcjonujące, że pewny zwycięstwa byłem jakiś tydzień przed startem dominacji po jej dokładnym oszacowaniu i zapalikowaniu wszystkich kluczowych wysp z tego wynikających, niż jak to jest z klanem zwykle po 1-2 miesiącach widać, że przeciwnik jest w tyle. Jednak problemy jakie są generowane przez zwykłych graczy w takich zlepach sojuszowych jak "tej wioski nie oddam", "dlaczego nie jestem w głównym sojuszu" ( choć ma 20 miast, a próg jest 40) i inne różne problemy, które nie występuje w zgranej ekipie znacząco odbierają chęć do gry i mogę jasno stwierdzić, że gdybym miał grać co serwer w takim sojuszu to bym już dawno się wypalił i przestał w to grać, bo można robić dużo ciekawszych rzeczy niż rozwiązywanie masy niepotrzebnie generowanych problemów.
Co do limitów 25 osób, grałem w takim sojuszu na Kastorii osobiście uważam, że takie sojusze są lepsze, ponieważ nagrodę dostaje zdecydowanie większy % graczy, którzy faktycznie na nią zasługują, a nie osoby które nic nie robią. Nawet na dionie gdzie limit sojuszu był 100, gdzie kilkanaście-kilkadzieścia % graczy mogło mieć zdecydowanie lepszy wkład po obu stronach, czy Byblos gdzie wgl chyba na 100 osobowy sojek sypało 20 osób.
Cięcia limitów są spowodowane tylko tym, że po prostu nie ma już chętnych na granie w tą grę. Gra umiera i stąd takie kroki, po co robić sojusze 70-80 osobowe i powodować że wszyscy aktywni gracze na serwerze mogą zrobić jeden sojek i spokojnie otrzymać nagrodę. Lepiej wymusić walkę między nimi o nią. A to, że ktoś potrzebuje mieć 200 osób na 25 żeby tą nagrodę dostać to już jego problem.
Cuda są badziewne, nie dziwię się, że większości nie chce się sypać xd
 
Do góry