No i co ludziki poczniemy z tą Betą?

Wakacje na stałe wyeliminowały wiele osób z gry, co powoduję możliwość szybszego rozwoju osób zaangażowanych.
A farmy po 10k-12k czekające na nowych właścicieli zmieniają obraz świata Beta z aktywnego na martwy.
 

Duox

Guest
No może być ciekawie po wakacjach sporo graczy straci/traci właśnie Polis bo urlopy się kończą w końcu limit jest 42 dni.
A gra w niektórych rejonach sporo się zmieni.
A co do Trojańczyków to zobaczcie ich starego gracza :retoip
 
Fakt że LA w pewnym momencie strasznie sie rozrosło. Ale raczej nie w pozytywnym tego słowa znaczeniu. W szczytowym momencie było was chyba 269 :) . A co do Trojańczyków , nie wychwalałbym ich tak. Nie wiem jak sprawa wygląda w waszym rejonie , ale w naszym sąsiedztwie oddają miasta praktycznie bez walki , o próbach odbicia nawet nie piszę bo niektórzy mogliby paść ze śmiechu :) Ciekawi mnie za to jak sytuacja na Becie zacznie sie rozwijać po wakacjach. Jest kilka obszarów gdzie wiele ciekawego może się zdarzyć i tak naprawdę ciężko przewidzieć jak potoczy się gra
wychwalam tych co znam. Wiadomo że Troja góruje na M54 tak jak Empire na M45 czy LA na M44 i właśnie tam ma mocnych graczy którzy wiedzą jak grać.

W każdym sojusz znajdzie się ktoś z kogo można się pośmiać, nawet mi czasami zdarzy się jakiś nieudany atak.
 

Voltan

Guest
TROJA już nie góruje na M54, spadli na 4 pozycję na tym morzu.
 
Tak to bywa jak aktywni gracze idą a urlop albo odchodzą z gry.
Nie martw się przyjdzie jeszcze na was czas, że będziecie mieli to 4 miejsce na m54 :D
 

Robin65

Zespół Grepolis
Urlopy i odejścia graczy dotykały, dotykają i będą dotykać każdego sojuszu dlatego ważny jest progres i staranny dobór jego członków. A gra była by nieciekawa gdyby nic się nie działo. Nam nigdy za bardzo nie zależało na rankingach
 

htstan

Guest
no i co ludziki poczniemy z tą betą

podzielam zdanie, uważam, że martwica niektórych sojuszy wywołała dziwne nieprzewidziane działania z strony silniejszych członków takowych sojuszy ja np. zostałem w "grepolis" i próbowałem członków tego sojuszu jakoś zmobilizować
sytuacja była dziwna bo odszedł sam założyciel nikogo nie informując z a jego następca wyskoczył jak filip z konopi. tak się nie robi ale życie panowie i panie życie a ta gra to jego jakaś kopia. Dlatego jest jak jest.
 

chaos777

Guest
oczywiście ze jest stagnacja - a wynika z nadmiaru wolnych miast nad popytem - co zostało spowodowane zbanowaniem kilku graczy i kilkunastu kont z sojuszu LA

ale powoli wolne zasoby się wyczerpują i juz widac próby walk na tzw wyspach wojny gdzie są rózne sojusze

pozdrowienia dla bananów na nowym świecie - oby i tam wam dokopali
 

Voltan

Guest
Sporo ludzi przeniosło się na JOTA, i do tego w zorganizowanych grupach. Będzie przednia zabawa.
 

Tregrat1987

Guest
Najwyższy czas rozruszać tą naszą betę, szybka reanimacja albo śmierć taki los ją czeka:)
 

chaos777

Guest
no wreszcie LA sie ostatecznie rozpadło i aktywni gracze przeszli do innych sojuszy - zobaczymy czy niektórzy odpuszczą stare waśnie czy spowodują nowe wojny pomiedzy kolejnymi sojuszami

jednym słowem albo stagnacji ciąg dalszy - bo nadal jest za dużo pustych miast (łatwych do przejęcia) - albo twarda walka w obrębie wysp
 

Squnqs

Guest
Skoro mówicie, że jest tak cicho to proponuję wywołać parę wojen pomiędzy topowymi sojuszami.
Gwarantuję wam, że to rozrusza świat.
 
Skoro mówicie, że jest tak cicho to proponuję wywołać parę wojen pomiędzy topowymi sojuszami.
Gwarantuję wam, że to rozrusza świat.
Wojny trwają i służą głównie do nabijania p. kultury które wykorzystują gracze do przejmowania pustych miast po tych co już odeszli z gry.

Może otwarcie świata beta na nowych graczy by tu coś zmieniło??
 

volveryin7

Guest
Wojny trwają i służą głównie do nabijania p. kultury które wykorzystują gracze do przejmowania pustych miast po tych co już odeszli z gry.

Może otwarcie świata beta na nowych graczy by tu coś zmieniło??
Raczej nie bo świat jest straaasznie wolny a większość graczy już czeka aż pojawi się ktoś do famienia lub do podboju :) Myślę że jeśli 3-4 topowe sojusze zaczną wojnę do poddania się lub rozpadu to rozrusza świat ;)
 

forfilion

Guest
Raczej nie bo świat jest straaasznie wolny a większość graczy już czeka aż pojawi się ktoś do famienia lub do podboju :) Myślę że jeśli 3-4 topowe sojusze zaczną wojnę do poddania się lub rozpadu to rozrusza świat ;)
Zaczna wojne ? "Hej, czesc ziomek, spoko mi sie z Toba gralo przez pare miesiecy, dobrze sie dogadywalismy ale nudzi mi sie, wiec rozpoczynam wojne ... PIZD ... PIZD..."

Wojny rodza sie z konfliktow a nie z poszukiwania mocnych wrazen.
Jak sobie wyobrażasz sytuacje, gdzie zżyłeś sie z ludzmi, wspolpracowales, dogadywales sie, knułeś intrygi przeciwko wrogom a teraz robic mu nalot na wioche "zeby rozruszac swiat"
Kto ma walczyc to walczy, sa starcia wieksze i mniejsze, koalicje i sojusze walczace induwidualnie. To, ze dobrych przeciwnikow jest coraz mniej i te starcia nie sa tak widowiskowe nie znaczy, ze rozgrywka w tej chwili polega wylacznie na robieniu festynow i przejmowaniu szarakow
 
Ja wam powie, że nie jest najgorzej na tej naszej Becie.
Zawsze znajdzie się wrogi sojusz któremu można zrobić desant na środek jego morza i zrobić małe zamieszania :D