Sytuacja na świecie Gonnos

Dobra dobra
a Ty to niby gdzie przeszedłeś ?
czy aby nie do wroga ?
tylko wybrałeś drugą stronę
przecież rozmawialiśmy o tym priv.
zaskoczyłeś mnie tym wpisem - powiedziałbym nawet że rozczarowałeś

przypomnę
posypał się Soul Hunters który wziął na siebie za dużo - przynajmniej moim zdaniem
z jednaj strony Wudo z drugiej Zjednoczeni - oboje byli naszymi wrogami
Ty wybrałeś Wudo
ja Zjednoczonych
wszystko
 
no nie. nie wszystko.
SH posypał się przez nieodpowiedzialność liderki,
ja z SH odszedłem gdy jeszcze było i pociągnąłem za sobą kilku graczy do odrębnego sojuszu nie do WUDO. Propozycję ze strony zjednoczonych odrzucałem bo byliśmy na czerwono, a Zjednoczeni chcieli tylko inkorporacji, bez fazy przejściowej. Czyli pisząc prosto kapitulacji i przyłączenia się do strony wygrywającej. To jest dokładnie to co zrobiłeś z grupą, która przeszła do Zjednoczonych.
WUDO nie stawiało ultimatum, przez jakiś czas funkcjonowaliśmy jako odrębne sojusze WUDO osobno Husaria osobno.
Wybrałeś pewną koronę i OK, wolno Ci. tylko przyzwoitość nakazywałaby raczej nie pisać triumfalnych tekstów neofity.
 
Przecież to beczunia jest generalnie.
Dezerterzy pokroju Women, odeszli od Souli i zaczęli pucować się do Meneli-efektem jest koronka dla Women i reszty jej ludzi.
Gratuluję wygrania świata, ale jedynym, co zrobiliście żeby przyczynić się do ostatecznego zwycięstwa było to, że dobiliśćie zdechłych już Souli i zasypaliście cudaki. XD
 
no nie. nie wszystko.
SH posypał się przez nieodpowiedzialność liderki,
ja z SH odszedłem gdy jeszcze było i pociągnąłem za sobą kilku graczy do odrębnego sojuszu nie do WUDO. Propozycję ze strony zjednoczonych odrzucałem bo byliśmy na czerwono, a Zjednoczeni chcieli tylko inkorporacji, bez fazy przejściowej. Czyli pisząc prosto kapitulacji i przyłączenia się do strony wygrywającej. To jest dokładnie to co zrobiłeś z grupą, która przeszła do Zjednoczonych.
WUDO nie stawiało ultimatum, przez jakiś czas funkcjonowaliśmy jako odrębne sojusze WUDO osobno Husaria osobno.
Wybrałeś pewną koronę i OK, wolno Ci. tylko przyzwoitość nakazywałaby raczej nie pisać triumfalnych tekstów neofity.
nie trwało długo nim zaczęliście współpracę z wudo a potem zostaliście całkiem wchłonięci - po prostu dłużej się czailiście z przejściem do wroga :D
ja też nie poleciałem od razu do wroga
byłem gotów zniknąć z tego świata
kończyłem - oddałem swemu sojuszowi około 40 miast
wróciłem po dwóch tygodniach urlopu na który poszedłem aby gracze dorobili sloty do dalszych przejęć - wtedy świat już był "wywrócony do góry nogami"
nie ukrywam zobaczyłem realne szanse na zwycięstwo i wróciłem

a co do tego że napisałem że "konkurencji nie było" to pracowałem na to z innymi graczami z sojuszu przez kilka miesięcy aby tak móc napisać
 
Ostatnia edycja:
Panowie i Panie jak sytuacja na tym świecie ? Grałem wcześniej tu Ale nie mam opcji ponownego startu na tytm świecie Czyżby go już zamknęli ?