Sytuacja na świecie Katania

O jakim kodeksie chcesz pisać? ;) Rozumiem, że grając w np siatkówkę i Tadek chciałby grać przeciwko, to była byś zła i czuła się zdradzona? To tylko gra, każdy może zmienić w każdej chwili sojusz, to że zaczął w mdg nie znaczy, że tam musi skończyć. Mogę zrozumieć tylko pretensje, co do wpuszczania wroga na bezpieczne wyspy, bo tego się nie robi, albo się kończy i miasta zostają w sojuszu albo szaraki choć i do nich potrafią być pretensje. Większość światów grałem do EC, do zamknięcia dograłem chyba 5 - zresztą nie ważne ale nikt mi nie pisał pretensji że skasowałem konto.
Gdybym grała w siatkówkę z Tadkiem w jednej drużynie, a on podawałby piłkę przeciwnikowi , to tak czułabym się zdradzona i byłabym zła.
Jest coś takiego jak honor i gdy nie chcę grać w dotychczasowym sojuszu, bo nie pasuje mi z jakiegoś względu, to się żegnam i odchodzę tam , gdzie będzie mi dobrze, a nie wbijam nóż w plecy kolegom z soja i oddaję miasta przeciwnikom. Tadek się żali, że niby Turek budził mu atakami dzieci, czemu nie pomyślał, że gracze, którym oddał miasta całymi nocami nie dawali spać jego koleżance w zaawansowanej ciąży?
Czyżby ktoś był hipokrytą?
 
Gdybym grała w siatkówkę z Tadkiem w jednej drużynie, a on podawałby piłkę przeciwnikowi , to tak czułabym się zdradzona i byłabym zła.
Jest coś takiego jak honor i gdy nie chcę grać w dotychczasowym sojuszu, bo nie pasuje mi z jakiegoś względu, to się żegnam i odchodzę tam , gdzie będzie mi dobrze, a nie wbijam nóż w plecy kolegom z soja i oddaję miasta przeciwnikom. Tadek się żali, że niby Turek budził mu atakami dzieci, czemu nie pomyślał, że gracze, którym oddał miasta całymi nocami nie dawali spać jego koleżance w zaawansowanej ciąży?
Czyżby ktoś był hipokrytą?
Masz rację bo na tym serwerze grałem z wami i akurat ten cały Człowiek Lasu vel Rekultywator to wyjątkowa ....... jednostka. Zawsze podchodziłem z mega dystansem bo to tylko gra i totalnie nie przywiązywałem wagi do różnych zachowań graczy. Nie jestem zwolennikiem używania słów "zdrada, honor itd" w stosunku do rozgrywki ale ten gość to wyjątkowo perfidny facet mający duży problem z rozróżnieniem gry i reala. Myślałem, że temat dawno umarł a on dalej nie wybaczył Turkowi, że nazwał go "dzieciakiem" :D
PS wrzucajcie jakieś smaczki z serwera a nie gorzkie żale :p
 
Gdybym grała w siatkówkę z Tadkiem w jednej drużynie, a on podawałby piłkę przeciwnikowi , to tak czułabym się zdradzona i byłabym zła.
Jest coś takiego jak honor i gdy nie chcę grać w dotychczasowym sojuszu, bo nie pasuje mi z jakiegoś względu, to się żegnam i odchodzę tam , gdzie będzie mi dobrze, a nie wbijam nóż w plecy kolegom z soja i oddaję miasta przeciwnikom. Tadek się żali, że niby Turek budził mu atakami dzieci, czemu nie pomyślał, że gracze, którym oddał miasta całymi nocami nie dawali spać jego koleżance w zaawansowanej ciąży?
Czyżby ktoś był hipokrytą?
Jeśli ataki w gierce przeglądarkowej budzą koleżankę w zaawansowanej ciąży to może warto się zastanowić nad swoim życiem?
 
Gdybym grała w siatkówkę z Tadkiem w jednej drużynie, a on podawałby piłkę przeciwnikowi , to tak czułabym się zdradzona i byłabym zła.
Jest coś takiego jak honor i gdy nie chcę grać w dotychczasowym sojuszu, bo nie pasuje mi z jakiegoś względu, to się żegnam i odchodzę tam , gdzie będzie mi dobrze, a nie wbijam nóż w plecy kolegom z soja i oddaję miasta przeciwnikom. Tadek się żali, że niby Turek budził mu atakami dzieci, czemu nie pomyślał, że gracze, którym oddał miasta całymi nocami nie dawali spać jego koleżance w zaawansowanej ciąży?
Czyżby ktoś był hipokrytą?
Chyba nie przeczytałaś postu do końca. Dałem przykład gdzie między przyjaciółmi dochodzi do rywalizacji, zawsze ktoś wygra a ktoś przegra. Przyznałem Ci rację tylko w kwestii tego, że nie powinien oddawać miast przeciwnikowi. Z drugiej strony mnie już nic nie zdziwi w tej grze. Chcesz znać opinię to zapytaj byłych graczy mdg, są na tym serwerze ;) Zgadnij czemu nie grają w mdg ?
 
Pierwszy raz spotykam się z tak szybkim światem, i jestem pozytywnie zaskoczony ilością graczy,sojuszy.
Zobaczymy po pierwszych tygodniach kto stanie się prawdziwym egzekutorem a kto tylko marionetką w grze o pulę.
 
Pierwszy raz spotykam się z tak szybkim światem, i jestem pozytywnie zaskoczony ilością graczy,sojuszy.
Zobaczymy po pierwszych tygodniach kto stanie się prawdziwym egzekutorem a kto tylko marionetką w grze o pulę.
Praktycznie to tych graczy na serwerze jest mało skoro nawet żadne z pierwszych czterech mórz nie jest zapełnione.
 

Osakabe-hima

Guest
Światy już teraz tak wyglądają, 4 morza czasem kilkoro graczy dalej
Nowi gracze szybko tracą miasta, ci co już coś grają odpuszczają i na świecie zostaje ciągle ta sama śmietanka
 
Światy już teraz tak wyglądają, 4 morza czasem kilkoro graczy dalej
Nowi gracze szybko tracą miasta, ci co już coś grają odpuszczają i na świecie zostaje ciągle ta sama śmietanka
która barwi świat na zielono, może znajdzie sobie wspólnego wroga turka a może i nie, może poleci na całość jak ten art z mazowieckiej wsi na ostatnim świecie z nowym podbojem żeby już wszystko miesiąc po starcie było zielone
w końcu tu do gry zostali już tylko sami znajomi - koleżanki i koledzy a jest ich coraz mniej i nie ma kogo bić
nie będzie tak jak kiedyś, że nauczyciel wf podzielił klasę chłopców na 2 drużyny kiedy grali w piłkę żeby były w miarę równe, jest tak że to chłopcy ( i dziewczyny ) zbierają się w drużynę i gra odbywa się do jednej bramki, a ci przeciwnicy grający w tej drużynie słabszej cały czas mażą o tym, żeby dostać się do tej lepszej