Sytuacja na świecie Katania

Co jak co ale kolega wyżej powiedział całą prawdę, Nikt już nie chce iść trudniejszą drogą i stworzyć własny Nowy sojusz który coś osiągnie.
Tylko wszyscy jedynie co to chcą być w tym sojuszu który coś osiąga a gra i walka za ten w którym aktualnie się znajdują robi się bez celowa i nieopłacalna.
 
Co jak co ale kolega wyżej powiedział całą prawdę, Nikt już nie chce iść trudniejszą drogą i stworzyć własny Nowy sojusz który coś osiągnie.
Tylko wszyscy jedynie co to chcą być w tym sojuszu który coś osiąga a gra i walka za ten w którym aktualnie się znajdują robi się bez celowa i nieopłacalna.
To nie jest trudniejsza droga, tylko droga której nie da się przejść. Zbudowanie nowego sojuszu od 0 jest praktycznie niemożliwe, bo większość doświadczonych graczy wchodzi w swoich ,,ekipach", które paktują z innymi ,,ekipami", w których są inni doświadczeni gracze.
Oczywiscie da się nauczyć nowicjuszy gry, jeśli ma się ich kilku, kilkunastu w sojuszu. Ale sojusz stworzony na nowo z samych nowych graczy, nie ma zwyczajnie szans, bo zostanie zjedzony zanim się nauczą.
 
Podajesz mało realny przykład, mnie bardziej chodzi o grupkę średnio doświadczonych graczy z podstawową wiedzą o grze. Raz zagrają swoje i mogą przegrać ale jak pokażą że coś potrafią i mają zgranie,atmosferę itp w sojuszu to na następnym świecie już każdy będzie ich kojarzył.

Ale tak jak pisałem, teraz jest Era gdzie każdy Musi mieć wszystko Już,Teraz,Natychmiast i nikomu nie chcę się starać i stworzyć coś własnego, coś co nie musi być doskonałe ale daje Fun i satysfakcję że przegrałeś, ale w Swoim sojuszu i ze swoją Ekipą gdzie nikt nie pokazywał ci palcem co masz robić. :eek:
 
Przykład sojusz Pralnia , gramy dla zabawy bez paktów , najwyżej przegramy ale będzie zabawa :)

Codziennie pełno zgłoszeń do sojuszu (mimo że w profilu mamy napisane "REKRUTACJA ZAMKNIĘTA") , wszystkich kieruje do naszej akademii MDG i co najlepsze przechodzą tam
Rozumiem, że Kronika już zerwała z wami pakt i olała po tym jak osłabliście po kilkunastu szarakach? No tak jakie to dumne walczymy bez paktów bo nikt dobry go z nami nie chce:D

Ale szacun, że ze średniakami pokroju adaśka nie paktujecie tylko jak już to konkretnie z top-1 świata złożonym z 2 sojuszy. Chociaż tyle.
 
Do paktu z kroniką nawet nie doszło :)
Sojusz adaśka chociaż nie zaprasza wszystkich jak leci :)

A przy Twojej liście paktów ile trzeba kręcić kółkiem od myszki by dojechać do końca ? :)
Nie doszło do paktu ale chcieliście go i był umówiony juz przed waszym odważnym wejściem na ten swiat no ale bez ochronki nie ma co wchodzic bo jeszcze lanie sie dostanie nie?

My tam paktów przed wejściem nie umawialismy:)

adasko zaprasza ale nie chca z nim grac bo wola wybrac jakies mocniejsze ekipy.

Mati już nie badz taki zle nastawiony bo Ciebie tez przygarnąłem na Retimno gdy Twoj pseudo sojusz był rozbierany razem z Toba i dalem wam schronienie mimo, ze dopiero uczyles sie gry. A zobacz teraz jaki jestes forumowy kozak grepolisowy:) mysle, ze nawet ode mnie lepszy bo bez murków grasz i paktów a nie sorry tylko piszesz, ze bez paktow ale bez nich nawet na swiat odwagi nie masz wejsc:)

Mati pamietaj Ty tez kiedys byles sredniakiem przygarnietym przez topowy sojusz wiec nie odmawiaj tego prawa innym:)
 
hmm ciekawe jaki mój sojusz skoro nie jestem założycielem
Masz racje zwracam honor. Na Tau zalozyles dzikie hordy i w 2 tygodnie MDG was zjechalo a Ty zrobiles szaraka. Od tamtej pory juz sojuszu chyba nie zakladasz co zrozumiale. Choc tam chyba na Atenach cos bylo ale to sredni swiat bez topowych ekip byl.
 
No i znowu zaczęły się pojawiać bajki na forum. Szkoda tracić czasu na czytanie tych bzdur. Wszyscy jestem słabi, jesteśmy rozjeżdżani i robimy szaraki.
 
To nie jest trudniejsza droga, tylko droga której nie da się przejść. Zbudowanie nowego sojuszu od 0 jest praktycznie niemożliwe, bo większość doświadczonych graczy wchodzi w swoich ,,ekipach", które paktują z innymi ,,ekipami", w których są inni doświadczeni gracze.
Oczywiscie da się nauczyć nowicjuszy gry, jeśli ma się ich kilku, kilkunastu w sojuszu. Ale sojusz stworzony na nowo z samych nowych graczy, nie ma zwyczajnie szans, bo zostanie zjedzony zanim się nauczą.
trzeba jeszcze dodać że w dzisiejsze grepo bez wkładu finansowego ,choćby najmniejszego (podstawowi doradcy) nie da się po prostu grać i mówienie że jest to darmowa gierka jest sporym nadużyciem.Mało kto z nowych graczy od razu wyłoży kasę na nie wiadomo co i to jest największy problem z dopuszczeniem świeżej krwi do gry ,bo zanim takie świeżaki załapią o co chodzi to ktoś już im skutecznie potrafi zgasić początkowy zapał do gry.
 
Nie doszło do paktu ale chcieliście go i był umówiony juz przed waszym odważnym wejściem na ten swiat no ale bez ochronki nie ma co wchodzic bo jeszcze lanie sie dostanie nie?

My tam paktów przed wejściem nie umawialismy:)

adasko zaprasza ale nie chca z nim grac bo wola wybrac jakies mocniejsze ekipy.

Mati już nie badz taki zle nastawiony bo Ciebie tez przygarnąłem na Retimno gdy Twoj pseudo sojusz był rozbierany razem z Toba i dalem wam schronienie mimo, ze dopiero uczyles sie gry. A zobacz teraz jaki jestes forumowy kozak grepolisowy:) mysle, ze nawet ode mnie lepszy bo bez murków grasz i paktów a nie sorry tylko piszesz, ze bez paktow ale bez nich nawet na swiat odwagi nie masz wejsc:)

Mati pamietaj Ty tez kiedys byles sredniakiem przygarnietym przez topowy sojusz wiec nie odmawiaj tego prawa innym:)
Jedyne czego ty ich nauczysz to robienie deffa i wysyłanie go na twoje murki.
Niedobrze mi się robi jak psujesz dobre imię sojuszu (nawet nie swojego) i robisz z niego masówkę.
 
Jedyne czego ty ich nauczysz to robienie deffa i wysyłanie go na twoje murki.
Niedobrze mi się robi jak psujesz dobre imię sojuszu (nawet nie swojego) i robisz z niego masówkę.
co ty za bzdury piszesz ? :D

gdyby nie Turek nikt by o MDG nie słyszał nawet ba rozpadł by się pewnie na MY szybciej niż by powstał
a od ciebie czego by się miał ktoś nauczyć jak walić szaraki
 
Bez jakiej ochronki ? Od samego początku gramy bez paktów , więc żadnej ochronki nie było niezależnie od tego czy z kimś umawialiśmy sie wczesniej czy też nie.
Co do retimno to lepiej się nie wypowiadaj , bo na każdym froncie miałeś murek plus stałki od sojuszu po 2k transów taki zesrany byłeś jak oddałem Ci moje wioski na froncie z bobrami aż w końcu oddałeś za darmo im bo wiedziałeś ,ze i tak stracisz , a bałes się kompromitacji. Ja dobrze wspominam właśnie czas kiedy byłem w tym "pseudo sojuszu" bo w nim nauczyłem się grać grając przeciwko jednym z najlepszych , a może nawet najlepszych graczy na grepolis :)
A Ty cymbale nigdy nie nauczysz się grać bo boisz się wysłać kolona i utraty miasta i zawsze będziesz się otaczał zielenią.Strach przed kompromitacją "co o mnie powiedzą na fo ? będą się śmiać znowu i przez parę dni nie będę mógł się odzywać" - taki właśnie bałwan jesteś.
Ja napisałem, że bez ochronki nie wchodzisz i gdy wchodziłeś to wiedziałeś, że będzie pakt z kronika bo był umówiony. To, że potem nie wyszło niczego nie zmienia.

Tylko na jednej wyspie oddalonej od sojuszu na terenie Bobrów w jednym mieście miałem mur i obstawę i nie 2k bo nigdy na żadnym świecie tyle nie miałem raz, że takie coś zniechęca w ogóle do akcji co nie jest mi na rękę a dwa, że nie było tyle deffa aby tak obstawiac miasta zresztą sam się kompromitujesz i od razu widać, ze klamiesz bo nie da się obstawić na każdym froncie miast po 2k transów:) Było po okolo 500 czasem mniej czasem wiecej chwilowo doslanych gdy spodziewalem sie akcji .

No własnie dzieciaku oddales mi miasta na froncie wiec kto tu sie zesrał? kto uciekal z frontu a kto tam szedl i nie stracil zadnego miasta mimo, ze te bunkry Bobry rozbijaly polowa atakow podczas akcji. Bunkry nigdy nie daja ochrony a jedynie wydluzaja akcje i daja wieksze szanse na obrone klinami ale co ja ci bede tlumaczyl jak ty nie potrafisz sie bronic i jedyne co robisz to akcje wysylania pieknych synchro z bocika. Murek 0 bo jak nieudacznik da sobie wstawic kolona to koledzy poleca mitykami i odbija wiec nie trzeba sie uczyc ani wysilac:)

Bobry ci zabierali miasta jak dziecku i uciekles z frontu wiec nie wypowiadaj sie o tym kto sie zesral bo sam to wlasnie przyznales:) ale zanim sie zesrales to byles rozbierany miasto po miescie.

Kolejne klamstwo bo na Retimno żadnego miasta nie stracilem ani nie oddalem i do konca cudow gralem tam i odkad ty uciekles z tego frontu to miast nie tracilismy:) na tym froncie gdzie byles.

Ty sie nauczyles w pseudo sojuszu grac? od kogo? traciles miasta nie wyciagales wnioskow z bledow i ponownie je traciles. Plakales bezradny, ze sie nie da bronic przed bobrami i oddales ostatnie miasta jakie zostaly i uwaga uwaga poszedles na bezpieczne zaplecze gdzie nawet nie pamietam co robiles ale chyba deff klepales:)

No to zapytaj moich wrogów na gonnos jak boje sie wysylac kolony i ile miast tam wrogowi podbilem. I nie tak jak ty leszczu, ze 10 zlotnikow za plecami 40 atakow z bota i twoj marny kolon a wrog wiele slabszy i bez szans na obrone tylko podbijalem miasta wrogowi co mial przewage liczebna i wojskowa.

Takze co jak co mati dzieciaku nie pisz nic o umiejetnosciach odwadze i obronie bo dostawales lanie i nawet nie wyciagales wnioskow ze swoich bledow tylko caly czas broniles sie w ten sam sposob czyli bezskutecznie.

I pamietaj to ty zesrany uciekales z frontu bobrow oddajac mi miasta abym za ciebie ich bronil bo nie dawales rady:) ja je utrzymalem dzieciaku.
 
Jedyne czego ty ich nauczysz to robienie deffa i wysyłanie go na twoje murki.
Niedobrze mi się robi jak psujesz dobre imię sojuszu (nawet nie swojego) i robisz z niego masówkę.
Na tym świecie pisalismy i sam napisales, ze doszedles do masowki bo latwiej sie w takim sojuszu rozwijac. Do tej pory siedzisz w tym sojuszu co nie prezentuje zadnego poziomu. Mam pokazac pw nasze gdzie to piszesz:)? takze nie kompromituj sie bo na Gonnos podczas gdy okupowalem Twoje miasto a wy probowaliscie je bezskutecznie odbić to w trakcie okupacji zrobiles szaraka. Cos jeszcze chcesz dodac?

Co do dobrego imienia MDG to wlasnie powstalo ono podczas wieloletniej historii tego sojuszu na wielu światach gdzie go prowadzilem. Tak jak Nilus napisal MDG na My by sie rozpadlo po 2-3 miesiacach gdybym nie przejal wodza od Laxi gdy ten konczyl gre. Takze w skrócie mozna powiedziec, że MDG było pod wodza Laxi miesiac a pod moją okolo 6 lat bez zadnej przerwy na 7 swiatach. Takze zastanwo sie co piszesz bo o MDG nikt nie slyszal przez pierwszy miesiac poza paroma sojuszami na MY.
 
Na tym świecie pisalismy i sam napisales, ze doszedles do masowki bo latwiej sie w takim sojuszu rozwijac. Do tej pory siedzisz w tym sojuszu co nie prezentuje zadnego poziomu. Mam pokazac pw nasze gdzie to piszesz:)? takze nie kompromituj sie bo na Gonnos podczas gdy okupowalem Twoje miasto a wy probowaliscie je bezskutecznie odbić to w trakcie okupacji zrobiles szaraka. Cos jeszcze chcesz dodac?

Co do dobrego imienia MDG to wlasnie powstalo ono podczas wieloletniej historii tego sojuszu na wielu światach gdzie go prowadzilem. Tak jak Nilus napisal MDG na My by sie rozpadlo po 2-3 miesiacach gdybym nie przejal wodza od Laxi gdy ten konczyl gre. Takze w skrócie mozna powiedziec, że MDG było pod wodza Laxi miesiac a pod moją okolo 6 lat bez zadnej przerwy na 7 swiatach. Takze zastanwo sie co piszesz bo o MDG nikt nie slyszal przez pierwszy miesiac poza paroma sojuszami na MY.
Oczywiście, że jest łatwiej... jeszce latwiej by było gdybym grał w MDG. Wymagań nie ma. Jeśli chodzi o Gonnos to po tym jak jeden zawodnik oddał nasze cuda na Byllis przestałem wchodzić na grę, a miasta chciałem oddać już od dłuższego czasu. Oczywiście napiszesz zaraz, że to wszystko bo się ciebie bałem i tak dalej ale prawda jest taka, że w wakacje są lepsze rzeczy do roboty niż rozbijanie bunkrów pajaca z kompleksami. Zwłaszcza, że to tobie zbijałem offa w nielicznych wioskach, w których nie było bunkra.

A ten nilus to chyba 1 świat gra bo nigdy go nie widziałem na gonnosie.
 
Widzę,że pamięć zawodzi już , oddałem wioski bo faktycznie nie dałbym rady i miałem już dość pikającego alarmu , zabrałeś je , zrobili parę akcji i oddałeś im i nie kłam , jeszcze tam cudaka stawiali gamoniu :) Pamiętam dobrze tą sytuacje akurat , miałem wtedy nadzieje ,że coś im tam podbijesz skoro taki dobry jesteś , ale ty przyszedłeś tylko się bronić.
a teraz zmarnuj kolejne pół godziny na tłumaczenie się