Sytuacja na świecie Nikaia

Początek świata Nikaia ...qmart z kolegami troszkę pozłocił , polatał ,podburzył coś i było superowsko.
Na Fo średnia wpisów qmarta w tym okresie 30 postów na dzień.
Mija tydzień może dwa ... cisza na forum ...myślę sobie co się dzieje ...qmart już urlop kliknął ? Lecz nagle olśnienie bo to na Nikaia qmartowe plemię już po dupsku dostaje.
Teraz znowu obronił dwie wioski ( stracił pewno ze 3-4 - nie chce mi się sprawdzać ile ) i znowu "gwiazda" błyszczy .
Mam tylko nadzieję ,że już dalej na inne morze nie uciekniesz i jak stracisz już więkoszść wiosek na tym M35 to ...zmienisz nick na kolejnym świecie i przestaniesz pajacować.
Wszystko ma swoje granice w tej grze ale Ty chyba przeginasz .
Pisać tutaj nie lubię więc i odpisywać mi nie musisz bo nie będę polemizował z "gwiazdą ( nie mylić z tą prawdziwą ) także pozdrawiam i do boju .
 
Ech... Dobrze, że ja tutaj incognito, bo jeszcze bym zebrał jak Antek za całokształt twórczości grepolisowej. Ten sam poziom wysokich lotów co zawsze. Niezmiennie od lat. Wylewanie żółci. Ciągła napinka i frustracje.

Aaaaa i pamiętajcie, że Bumy to tylko rolki, rolki i jeszcze raz rolki. Zawsze w bonusie! Aaaaa i Slaitis wbija bunty szermierzami...

Miłego weekendu!


O kurcze pieczone - nie mam koronki nad nickiem! LAMUS!
 
Napisałbym coś na Casino ale się boję, o 6 rano wpadną mi na chatę... To najwspanialszy, najmądrzejszy, najskromniejszy, najpiękniejszy i najzajebiściejszy sojusz jaki widziałem. Blask od nich nawet bije ;-)
 
Początek świata Nikaia ...qmart z kolegami troszkę pozłocił , polatał ,podburzył coś i było superowsko.
Na Fo średnia wpisów qmarta w tym okresie 30 postów na dzień.
Mija tydzień może dwa ... cisza na forum ...myślę sobie co się dzieje ...qmart już urlop kliknął ? Lecz nagle olśnienie bo to na Nikaia qmartowe plemię już po dupsku dostaje.
Teraz znowu obronił dwie wioski ( stracił pewno ze 3-4 - nie chce mi się sprawdzać ile ) i znowu "gwiazda" błyszczy .
Mam tylko nadzieję ,że już dalej na inne morze nie uciekniesz i jak stracisz już więkoszść wiosek na tym M35 to ...zmienisz nick na kolejnym świecie i przestaniesz pajacować.
Wszystko ma swoje granice w tej grze ale Ty chyba przeginasz .
Pisać tutaj nie lubię więc i odpisywać mi nie musisz bo nie będę polemizował z "gwiazdą ( nie mylić z tą prawdziwą ) także pozdrawiam i do boju .
No to w koncu idziecie po mnie czy nie, jeden pisze tak, drugi nie. Musze sobie tej skaly pod ktora mam polec poszukac : )))
 
Gmart nie masz wrażenia że takie Deja Vu
Gralem na kilkunastu, jak nie wiecej swiatach. Na 3-5 dostalem lomot. Tak bywa. Raz Ty bijesz, raz Ciebie bija. Nie da sie zawsze wygrywac. Zwlaszcza jak wiekszosc tych swiatow zaczyna sie samemu a nie z ekipa. To pierwszy tak naprawde moj swiat gdzie wszedlem z wieksza grupa. Oczywiscie wieksza w mojej skali bo bylo to chyba 12 osob. Przy kilkudzisiecio osobowej grupie jak Wasza to nic.
 
No niestety prawdziwych kolegów nie kupi się za złoto..
Gralem na kilkunastu, jak nie wiecej swiatach. Na 3-5 dostalem lomot..
To ja chyba grałem na tych pięciu światach. Co Cię widzę to biremami operujesz.

Mnie bardziej niż wynik wojny Casino - Dyplomaci ciekawi wynik wojny Sensation - Melomani - 28:7
 
Ten kolorowy pan to z sojuszu Casino Naj Royale jakby ktoś nie zauważył ;-) Czerwony dywany im ścielić...
Jam jest wydmuszka, MG prima sort fajter - niech sobie te małe cojones trochę podpompuje...
 
Ten kolorowy pan to z sojuszu Casino Naj Royale jakby ktoś nie zauważył ;-) Czerwony dywany im ścielić...
Jam jest wydmuszka, MG prima sort fajter - niech sobie te małe cojones trochę podpompuje...
Małe podpompuje? :D ...są dwie teorie Dex. Jedna głosi, że kto kozak w necie ten pipa w świecie. Ale jest też druga bardziej zbadana naukowo i według niej ten kto pisze "mór 0, wierzy brak" jest analfabetą zarówno w necie jak i w świecie


sam się czepiasz ludzi piszących na temat a potem grymasisz jak nastolatka :p
 
Ostatnia edycja:
i jajeczko


chciało się chłopu policzyć to policzył i dał na forum

po to tu ludzie wchodzą, żeby się dowiedzieć jakie są wyniki wojen i kto m grande cojones a kto wydmuszki :p
A Ty dalej uwazasz , ze jestes kozak bo w kilka mocnych sojuszy otrzymujac jeszcze pomoc w deffie ( konkretnie Wy ) pokonaliscie jeden sojusz ? To juz bardziej jaja maja Ci ktorzy ciagle na wschodzie M44 stawiaja Wam opor. Troche wyluzuj bo zylka peknie. I tego nic nie zmieni nawet jak teraz dojdziecie za nami na M35 bo teraz to faktycznie sami dacie nam rade bez trudu. Jestesmy 5 czy 6 krotnie mniejsi i slabsi. Totez znowu to zaden wyczyn nie bedzie. O jakby caly swiat sie na Was teraz rzucil a Wy byscie im dolozyli. To by bylo cos. To by byl mniej wiecej odpowiednik naszej wtedy sytuacji. A tak to nic nadzwyczajnego sie nie wydarzylo.
 
Ten świat to Chi zapewne...
Faktycznie to było chyba na CHI - kolega naprowadził mnie na trop. Przeleciałem forum jeszcze dla pewności, żeby sprawdzić klimat :) Zaczynałeś w centrum - głównie m55 w sojuszu ET.
Kiedy były koalicje było ok, ale dobry czas się skończył i ......
Rozwalenie ET - mistrzostwo świata. Grałem na tylu światach, ale jeszcze nie widziałem takiego blitzkriegu przeciwko tak silnemu (wydawałoby się) sojuszowi.
Sojusz padł po dwóch dniach, straciłeś większość miast na m 55 a zwolnione sloty wykorzystałeś na przenosiny w bezpieczny region do Aksona 44/53/43 i tam dokonałeś żywota.
Gramy od pewnego czasu praktycznie sami.I sami się też bronimy.Przecież nie miałem żadnych szans na morzu 55.
Moich 20 miast przeciwko 600 camorra,porażka była nieunikniona.
Nie twierdzę, że uciekłeś i poddałeś się bo charakter masz ale takie są fakty, że zmieniłeś morza i do gry na 55 już nie wróciłeś. Innego wyjścia nie miałeś. Może liczyłeś, że los się jeszcze odwróci ale nie odwrócił.
 
@ Gmart, ale tak uczciwie mówiąc, to przecież na początku świata Wy zrobiliście silną koalicję przeciw Kasyno, które wówczas było raczej samo i musiało się bronić. Początek świata jest zawsze tym wrażliwym punktem, bo można fizycznie wyeliminować graczy. Dopiero po jakimś czasie losy świata się odwróciły. Dyplomacja w tej grze to jest już ostatni element, którego za pieniądze się nie kupi, dlatego duży szacunek dla tych co potrafią się wydobyć sobie znanymi sposobami z opresji. I to broń Boże nie jest przytyk w Twoim kierunku, bo przecież też posiadasz i talenty dyplomatyczne, i cały czas Wasz sojusz ma zdolność koalicyjną. Zresztą znając życie na FO puszczamy zasłonę dymną, a w grze strategie są tworzone:D