Sytuacja na świecie Gonnos

Uczył się chyba od tej mędrczyni Mell-Sun-Tsu-e.Najpierw paliki na m 65 żeby było zaplecze,potem ekonomia,a jak nie wychodzi to gówniarze boty mają tfu nie powinni w to grać i 1000 fejków na ryj.
Melle podobno poszła pisać skrypt dla siebie, Legenda głosi że kiedyś powróci i wyśle 1mln fejków na wszystkich graczy na świecie.
 
Jutro będzie ciekawie bo topowe sojusze są wymieszane między sobą i obok siebie więc po ochronce będzie ciekawa rzeź i zobaczymy, które dobrze walczą a które są tylko napompowane. Mam nadzieję, że nie dojdzie tu do zachowawczych cichych ponów między największymi jak miało to miejsce na niektórych światach. No i ponoć mają jeszcze dojść ciekawe ekipy.
 
Niestety na świecie zrobiła się trochę patologia bo 3 najmocniejsze sojusze (na papierze) nie walczą ze sobą mając jakiś pakt czy pon. Nosacze Grepolis Grepolisowe Nosacze quality Pajonki. Może to i bezpieczna strategia dla tych sojuszy i nie muszą się niczego obawiać, przynajmniej póki dobre ekipy się nie rozwiną lub ujawnią ale ja bym się zanudził będąc w takiej jakby to nazwać koalicji pona? Oczywiście być może jeszcze jakieś pomniejsze sojusze w tym uczestniczą ale nie wiem nic więcej.

Mam nadzieję, że pojawią się jakieś mocne ekipy co będą w stanie sprostać tak ogromnemu przeciwnikowi bo inaczej to oni nie będą nawet musieli się wysilać by podbijać miasta już nie wspomnę by coś utracili.
 
To się nazywa Polityka.

A tak w ogóle to wiesz co to PON?
Nikt nikomu nie pomaga w walce każdy robi swoje, więc nie wiem o co tobie chodzi. To nie jest koalicja jak na rizini, pajonki jak widać radzą sobie dobrze bez żadnego paktu. Ci co z nami walczą to wiedzą kto lata na okupki itd. Nie ma czego się obawiać nie jestem exulor czy kot słupix który robi koalicje i siedzi w środku tego wszystkiego. Możecie śmiało atakować żaden wymieniony wyżej sojusz nie będzie ingerował w okupki drugiego.
Wiem co to pon i dlatego o nim tu pisałem. No gdybyście jeszcze potrzebowali pomocy do walki z sojuszami spoza topki to już bym się zdziwił całkiem. No tak jak napisałeś to polityka a dokładnie zachowawcza i bezpieczna polityka. Jest to bezpieczne i wygodne ale tworzy też patologie na świecie bo brak ciekawych epickich starć topki między sobą i tej adrenaliny tylko jest masowe przejmowanie po kolei wszystkiego co nie zielone i można podbić a już niedługo ciężko będzie o to w centrum. Ja tu tylko opisałem sytuacje na świecie nie obrażam nikogo ale nie pochwalam takiej gry choć oczywiście macie prawo tak grać. A co jak co ale po Pajonkach się tego w ogóle nie spodziewałem bo myślałem, że nie masówka ale bardzo dobrze sie rozwija i będzie cisnąc wszystkich dookoła na początku. Bez urazy ja tu nie pisze, że ktoś jest słaby jedynie, że trochę boją się walki z największymi i wolą się skupić na mniej wymagających sojuszach.
 
Wiem co to pon i dlatego o nim tu pisałem. No gdybyście jeszcze potrzebowali pomocy do walki z sojuszami spoza topki to już bym się zdziwił całkiem. No tak jak napisałeś to polityka a dokładnie zachowawcza i bezpieczna polityka. Jest to bezpieczne i wygodne ale tworzy też patologie na świecie bo brak ciekawych epickich starć topki między sobą i tej adrenaliny tylko jest masowe przejmowanie po kolei wszystkiego co nie zielone i można podbić a już niedługo ciężko będzie o to w centrum. Ja tu tylko opisałem sytuacje na świecie nie obrażam nikogo ale nie pochwalam takiej gry choć oczywiście macie prawo tak grać. A co jak co ale po Pajonkach się tego w ogóle nie spodziewałem bo myślałem, że nie masówka ale bardzo dobrze sie rozwija i będzie cisnąc wszystkich dookoła na początku. Bez urazy ja tu nie pisze, że ktoś jest słaby jedynie, że trochę boją się walki z największymi i wolą się skupić na mniej wymagających sojuszach.
To dopiero początek spokojnie dostaniesz swojej adrenaliny. Tylko wiesz, słabo walczyć z jedną czy dwoma wioskami :/
 
Wesoły ten świat jednak, wchodzisz pacyfistycznie pohandlować i lądujesz [już prawie] w top 400 wojowników, oraz 86 obrońców, bo okolicznym ludziom się nudzi :D