[Ulepszenie] Zmniejszenie kosztu pochodu triumfalnego.

Zgadzasz się?

  • Tak

    Głosy: 54 77,1%
  • Nie

    Głosy: 13 18,6%
  • Nie mam zdania

    Głosy: 3 4,3%

  • W sumie głosujących
    70
Re: Odp: Re: Odp: Re: Odp: Zmniejszenie kosztu pochodu triumfalnego.

Eh, to jest temat na dłuższą analizę. Nie uwzględniłeś np. tego że nie da się przetrawić całej sury na wojsko bo koszary i port by nie wyrobiły, chyba że ktoś złoci.wojownik może zrobić nawet ten 1 festyn na dzień.
zobacz też jak tanie na początku świata są igrzyska - przyjmijmy że 50 złota to w najlepszym wypadku 15k sury a festyn kosztuje 48...
 
Odp: Re: Odp: Re: Odp: Re: Odp: Zmniejszenie kosztu pochodu triumfalnego.

Eh, to jest temat na dłuższą analizę. Nie uwzględniłeś np. tego że nie da się przetrawić całej sury na wojsko bo koszary i port by nie wyrobiły, chyba że ktoś złoci.wojownik może zrobić nawet ten 1 festyn na dzień.
zobacz też jak tanie na początku świata są igrzyska - przyjmijmy że 50 złota to w najlepszym wypadku 15k sury a festyn kosztuje 48...

Z tematem dłuższą analizę się zgadzam.
Z drugim stwierdzeniem nie - da się przetrawić całą surkę na wojsko - ba da się przy budowie ogni nie mieć kamyka w miastach, ale to właśnie różni graczy dobrych od graczy, którzy myślą, że są dobrzy i potrafią już wszystko. ( absolutnie nie mam na myśli nikogo konkretnego)
Pomysł nie uwzględnia "złotych festynów" i jego zastosowanie jest na dłuższą metę jak ktoś jest krótkodystansowcem i gra miesiąc, a potem ucieka z serwera mu "wisi" czy pochód jest za 100, 200 czy 1000 tak samo festyniarze na początku nie mogą dogonić wojowników zbijających offy.
Prawdziwi festyniarz wyłania się właśnie po miesiącu czy dwóch i wtedy zaczyna z każdym dniem coraz bardziej odstawać angażując się o wiele mniej niż inni chciało, by się powiedzieć bardziej zdeterminowani gracze.
 
Odp: Re: Odp: Re: Odp: Re: Odp: Zmniejszenie kosztu pochodu triumfalnego.

Czyli ja na Edessie jak jeszcze grałem:) Choć z drugiej strony dokładałem do tego wszystkiego trochę punktów walki...co nie zmienia faktu, że sloty głównie z festynów nabijałem.

Jak się jednak nie ma wiele czasu na grę, ma się dobrą pozycję na mapie, to można sobie pozwolić na festyny. Jednak jak większość miast ma się na froncie, to jednak trzeba tej surki więcej przeznaczyć na odbudowę wojsk niż festyny...rzeczywiście łatwa sprawa to nie jest. Dobrze, że są tutaj jeszcze osoby, z którymi da się porozmawiać używając logicznych argumentów, bo sprawa błaha nie jest.
 
Odp: Re: Odp: Re: Odp: Re: Odp: Zmniejszenie kosztu pochodu triumfalnego.

Jestem jak najbardziej za...
Prawda jest taka, że wojownicy mają najbardziej przekichane na grepo, bo nie dość, że łatwiej jest się bronić niż atakować (chodzi o koszta, tak jak już tu wcześniej wszyscy porównywali), to jeszcze ktoś kto klepie praktycznie same festyny kiedy by nie zaczął, to i tak w slotach przegoni wojowników.

Przykład (Farsala):
Gracz jest top12 w bobach, ma 55 miast, za to 160k PW co stawia go na około 270 pozycji w wojownikach (WTHell?!
)
Przechodzimy na stronę wojowników, i naszym oczom ukazuje się "Zdumienie(?)"
Załóżmy gracz jest w top15, ma ponad 700k PW (co daje ~~2300 pochodów) za to 37 miast i maksymalnie 6 slotów wolnych (jeśli dodatkowo raz na jakiś czas uzbierają mu się wolne surki, żeby kliknąc festyn).

A więc wojownik tak:

Traci pełne składy ogni (załóżmy na akcji 3k ogni), pełne składy offa (załóżmy 20k-30k offlądu).
Załóżmy, że traci te 3k ogni, zbija 3,5k birem (3,5*8 = 28000 PW) a pełne składy offa (w tym zanim się przebiją przez murek i 14k deflądu) zbijają te 14k defa ( 14000 PW - dając obrońcy ~~25k PW). Wojownik zatem dostaje na czysto 40000 PW za co może zrobić 133 pochody.

A więc zawsze nastaje taki czasochłonny czas (na Farsali średnio tydzień trzeba, żeby takiego offa odbudować), żeby to wojsko znów odbudować.
A więc znowu traci na ognie:
3000 x 1170 = 3 510 000 drewna
3000 x 270 = 810 000 kamienia
3000 x 720 = 2 160 000 srebra.

No i ok, zapełnij sobie porty ogniami, i przyszła kolejna rzecz - offląd,
(średnio 600 procków, 400 hopków, 150 kawalerii i 30 katapult na miasto, zakładam, że ma koło 12 takich miast, bo 10 poszło mu na ognie, załózmy 7-8 na defląd, żeby obstawić sobie front, i kolejne 6-7 na biremki, żeby w razie w miec czym obstawić bunt)
Więc:
600 x 12 = 7 200 procków
400 x 12 = 4 800 hoplitów
150 x 12 = 1 800 kawalerki
30 x 12 = 360 katapult

Tyle musi odbudować samego offlądu (nie wliczam tego, że czasami jest sytuacja, że wszystko robi bulbul i tonie, włącznie z transami i ogniami - więc je też doliczę)
30 x 12 = 360
130 x 12 = 1560

Więc teraz potrzebuje znowu surki, żeby pozapełniać koszary (+ew porty):
1. Offlad (w miastach offlądowych)

*7 200 procków:
7 200 x 50 = 360 000 drewna
7 200 x 90 = 648 000 kamienia
7 200 x 36 = 259 200 srebra
*4 800 hopków:
4 800 x 68 = 326 400 kamienia
4 800 x 135 = 648 000 srebra
*1 800 kawalerki:
1 800 x 216 = 388 800 drewna
1 800 x 108 = 194 400 kamienia
1 800 x 324 = 583 200 srebra
*360 katapult:
360 x 630 = 226 800 drewna
360 x 630 = 226 800 kamienia
360 x 630 = 226 800 srebra

Teraz doliczając 360 ogni:
360 x 1170 = 421 200 drewna
360 x 270 = 97 200 kamienia
360 x 720 = 259 200 srebra

I przychodzi czas na najgorsze = 1560 transów:
1560 x 720 = 1 123 200 drewna
1560 x 360 = 562 320 srebra.

Więc podliczmy koszta które teraz przeznaczy na Odbudowę:

*Drewno:
3 510 000 + 360 000 + 388 800 + 226 800 + 421 200 + 1 123 200 = 6 030 000 drewna

*Kamień:
810 000 + 648 000 + 326 400 + 194 400 + 226 800 + 97 200 = 2 302 800 kamienia

*Srebro:
2 160 000 + 259 200 + 648 000 + 583 200 + 226 800 + 259 200 + 562 320 = 4 698 720 srebra

Więc wojownik, żeby zyskac 133 punkty kultury (na pochodach), prócz ogólnych 13 031 520 surki, traci również minimum tydzień czasu na to żeby się odbudować, dodajmy do tego, że traci dziennie około 720 łask posejdona i 960 łask hery (tygodniowo 5040 łask posejdona i 6720 łask hery) na samą odbudowę to doliczając czas, traci średnio 170 godzin na odbudowę (traci przy grepo minimum 1/4 tego czasu, bo przecież surki same się nie przeleją, łaski same się też nie "dozbierają", a koszary i porty magicznie same się nie zapełnią).

Więc policzmy teraz festyniarzy:
15 000 drewna
18 000 kamienia
15 000 srebra

1 festyn trwa (zakładając nadal na ustawieniach Farsali) 12 godzin, więc ktoś ogarnięty 2 x dziennie zrobi festyn w każdym pojedynczym mieście, i za tym idzie nadal matematyka:

Załózmy, że nasz wojownik przestaje walczyć (bo już mu się nie chce - ogółem do tego ta gra zmierza i niedługo już każdy będzie robił samego defa i "odpalał" się tylko na eventach :) ) i robi sobie w 37 miastach festyny 2 razy dziennie:
Więc na 1 miasto potrzebuje:
30 000 drewna
36 000 kamienia
30 000 srebra

Ma 37 miast, więc:
37 x 30 000 = 1 110 000 drewna
37 x 36 000 = 1 332 000 kamienia
37 x 30 000 = 1 110 000 srebra

A więc kosztem praktycznie 1/5 tego co wojownik potrzebuje, nasz festyniarz zyskuje 74 punkty kultury.
74 x 5 (koszty wojownika) = 370 punktów kultury
Doliczmy do tego czas:
74 x 7 (czas odbudowy wojownika) = 518 punktów kultury

A więc, nasz wojownik za przeproszeniem sra pod siebie, nie ma życia dla marnych 133 punktów kultury (przecież na wyższych poziomach to tak jakby "dostał wypłatę na waciki"), gdzie festyniarz który sobie wchodzi 2 razy dziennie, żeby tylko 3 razy kliknąc Lewy przycisk myszy, zarabia 3 razy więcej Punktów kultury przeliczając na surki, a 4 razy więcej przeliczając na czas.

Odpowiedź nasuwa się sama :)

Wojownicy. APELUJE! PRZESTAŃMY ATAKOWAĆ BO TO NIE MA SENSU! LEPIEJ SIĘ PRZESTAWIĆ NA DEFA I ROBIĆ TYLKO I WYŁĄCZNIE FESTYNY!
BĄDŹMY POKOJOWI JAK NA HIPERBOREI!

Wstyd....
I to jest kuźwa gra strategiczno-wojenna....
Przecież to nawet koło gry wojennej nie leżało (sad but true, nie zdziwie się jak to "ciachniecie") :)
Na wojnach nie ma wyjscia, tylko się idzie i walczy, a tu wystarczy być "ogarniętym bobem", żeby prześcignąć prawdziwą topkę grepolis jeśli chodzi o sloty :)

W sumie to mógłbym ją wstawić nawet za gre zaczynającą się na "S" i kończącą się tak samo, bo już tam trzeba bardziej się wysilić, żeby coś osiągnąć....
W grepo wystarczy być:
a) bobem
b) złotnikiem
Bo praktycznie te 2 typy dają największe "korzyści" z grania :)
 
Re: Odp: Re: Odp: Re: Odp: Re: Odp: Zmniejszenie kosztu pochodu triumfalnego.

Być może potem jak będę miał czas to przedstawię jakieś obliczenia co nie zmienia faktu że obliczenia są tylko teoretyczne.
A jak to wygląda praktycznie?
Ja na Geli grając aktywnie na froncie defem bez festynów przez 2 miesiące (wtedy top10 obroncow) nabiłem 17 slotów, potem przez 1,5 miesiąca klepiąc festyny 12. Jasne że na początku sloty są tańsze, z drugiej strony ma się mniej miast, ale nie wiem jak to wypada ogólnie. może ktoś sobie policzył
 
Odp: Re: Odp: Re: Odp: Re: Odp: Re: Odp: Zmniejszenie kosztu pochodu triumfalnego.

Ja tam bobem zbytnio nie jestem, a i tak korzystam z festynów często jak nie mam czasu na grę. Jakieś 2-3 miesiące po cudach na Sparcie zacząłem korzystać z tego "dobrodziejstwa", bo już zbytnio nie było gdzie wojsk rozbijać...dość szybko zrobiło się top1 serwera dzięki temu, że mogłem rano i wieczorem kliknąć festyn.

Z racji braku zbyt dużej ilości czasu postanowiłem grać na Edessie pod def. Świat tak się ułożył, że centrum było całkowicie bezpieczne (do czasu jak pewnie każdy wie) i mogłem na spokoju budować def na wsparcia, a miast z rozbiórek było sporo. Toteż klikałem festyny tak co 9-10h. Praktycznie w dwa dni mogłem zrobić 5 festynów w sporej ilości miast...przyrost slotów był na prawdę imponujący. Mając 80-90 miast mogłem zrobić slota w jeden dzień jak się uparłem.

PS: Choć jakby nie patrzeć, to dorabiałem do tych festynów też trochę akcji offem, bo w 5 miesięcy gry te 800k punktów wpadło (około top30 w off). Chyba najlepsze połączenie...ale to jednak wymaga aktywnej gry i dobrego położenia na mapie/sytuacji na świecie.
 
Odp: Re: Odp: Re: Odp: Re: Odp: Re: Odp: Zmniejszenie kosztu pochodu triumfalnego.

Czy autor propozycji wzial pod uwage, ze jesli propozycja zostanie wdrozona to rozbijanie swojego wojska o siebie u kogos w miescie bedzie o wiele korzystniejsze niz robienie festynow ? Wszystkie tzw. Boby porzuca wowczas robienie festynow i beda masowo rozbijac sobie wojska. I w dal beda przed wojownikami w kulturze a dzieki rozbijaniu wojska wywinduja sie takze w wojownikach. Do tego prowadzi ta propozycja. Jak zmniejszysz pochod do 150 to boby przestana robic festyny bo przestanie sie to oplacac. Zaczna tluc swoje wojo. I zacznie sie wtedy placz wojownikow ze o matko ja gram na froncie staram sie a jakis bob ma i tak wiecej pw ode mnie zrobmy cos z tym xd
 
Odp: Re: Odp: Re: Odp: Re: Odp: Re: Odp: Zmniejszenie kosztu pochodu triumfalnego.

Ja tam bobem zbytnio nie jestem, a i tak korzystam z festynów często jak nie mam czasu na grę. Jakieś 2-3 miesiące po cudach na Sparcie zacząłem korzystać z tego "dobrodziejstwa", bo już zbytnio nie było gdzie wojsk rozbijać...dość szybko zrobiło się top1 serwera dzięki temu, że mogłem rano i wieczorem kliknąć festyn.

Z racji braku zbyt dużej ilości czasu postanowiłem grać na Edessie pod def. Świat tak się ułożył, że centrum było całkowicie bezpieczne (do czasu jak pewnie każdy wie) i mogłem na spokoju budować def na wsparcia, a miast z rozbiórek było sporo. Toteż klikałem festyny tak co 9-10h. Praktycznie w dwa dni mogłem zrobić 5 festynów w sporej ilości miast...przyrost slotów był na prawdę imponujący. Mając 80-90 miast mogłem zrobić slota w jeden dzień jak się uparłem.

PS: Choć jakby nie patrzeć, to dorabiałem do tych festynów też trochę akcji offem, bo w 5 miesięcy gry te 800k punktów wpadło (około top30 w off). Chyba najlepsze połączenie...ale to jednak wymaga aktywnej gry i dobrego położenia na mapie/sytuacji na świecie.
Właśnie o to chodzi :) mi jak surka się przelewa to oczywiście też się zdarza, ze wrzucam festyny wszędzie i 2-3 dni mam gdzieś wszystko i tyle je robie - inaczej bym mial dalej kolo 32 slotów przy tej ilosci PW - 400k, od thety tak robie i nigdy nie narzekalem na brak slotów.
Jednak daje to za dużą przewagę jeśli chodzi o osoby które klepią dosłownie same festyny, bo tym sposobem przy 50 miastach da radę robić slota dziennie :)
(+jak do tego dochodzi spora ilość PW to już wgl topka w chwilkę.)

Chodzi jednak dokładniej o to, że to gra "wojenno-strategiczna" i tu powinien byc nacisk na pierwszy człon tego, wojownicy powinni mieć przewagę, a nie osoby które wchodzą 2 razy dziennie i klikną festyn :)
 
Odp: Re: Odp: Re: Odp: Re: Odp: Re: Odp: Zmniejszenie kosztu pochodu triumfalnego.

Czy autor propozycji wzial pod uwage, ze jesli propozycja zostanie wdrozona to rozbijanie swojego wojska o siebie u kogos w miescie bedzie o wiele korzystniejsze niz robienie festynow ? Wszystkie tzw. Boby porzuca wowczas robienie festynow i beda masowo rozbijac sobie wojska. I w dal beda przed wojownikami w kulturze a dzieki rozbijaniu wojska wywinduja sie takze w wojownikach. Do tego prowadzi ta propozycja. Jak zmniejszysz pochod do 150 to boby przestana robic festyny bo przestanie sie to oplacac. Zaczna tluc swoje wojo. I zacznie sie wtedy placz wojownikow ze o matko ja gram na froncie staram sie a jakis bob ma i tak wiecej pw ode mnie zrobmy cos z tym xd

Przecież rozbijanie własnego wojska już jest porównywalne cenowo i czasowo z robieniem festynów.
A jak ktoś to robi na dużą skale nie ma później czym się bronić/atakować w gestii przeciwników i sojuszników zwłaszcza leży, by takiego osobnika wyeliminować.
Poza tym celem propozycji nie jest to, by 5 osób się przerzuciło z festynów na rozwalanie własnych jednostek, a by kilkuset graczom grało się przyjemnie i co ważne zyski ze sposobu gry wojowników były porównywalne do poświęcanego czasu i zaangażowania w grę.
 
Odp: Re: Odp: Re: Odp: Zmniejszenie kosztu pochodu triumfalnego.

Aktywny gracz robiący festyny robi ok 1 slota na 1,5 dnia na świecie 3x.
 
Odp: Re: Odp: Re: Odp: Zmniejszenie kosztu pochodu triumfalnego.

No dobrze napisales jest porownywalne a jak zrobisz pochod 2x taniej to wtedy sie zacznie... tluczenie woja o siebie i dalej wojownicy beda do tylu w kulturze. A dodatkowo tez w wojownikach. A jakie efekty daje rozbijanie to znam kilka przypadkow ale nie bede pisal publicznie.

I jest jeszcze niuans- jak ktos robi kopalnie na 25 albo 30 by miec pare ogni wiecej to niech nie beczy, ze po zakolejkowaniu wojska nie ma surki na festyny. Ja mam wdzedzie kopalnie na 40 i jestem w stanie po zakolejkowaniu wojska odpalic festyny w 80% miast. Przelewy surki miedzy miastami robia cuda.
 
Odp: Re: Odp: Re: Odp: Zmniejszenie kosztu pochodu triumfalnego.

No dobrze napisales jest porownywalne a jak zrobisz pochod 2x taniej to wtedy sie zacznie... tluczenie woja o siebie i dalej wojownicy beda do tylu w kulturze. A dodatkowo tez w wojownikach. A jakie efekty daje rozbijanie to znam kilka przypadkow ale nie bede pisal publicznie.

I jest jeszcze niuans- jak ktos robi kopalnie na 25 albo 30 by miec pare ogni wiecej to niech nie beczy, ze po zakolejkowaniu wojska nie ma surki na festyny. Ja mam wdzedzie kopalnie na 40 i jestem w stanie po zakolejkowaniu wojska odpalic festyny w 80% miast. Przelewy surki miedzy miastami robia cuda.

Czyli co festyniarze mają mieć przewagę, bo jest szansa, że ktoś będzie wojsko rozbijał?
Jaki jest sens wyboru mniejszego zła zamiast większego dobra?
 
Odp: Re: Odp: Re: Odp: Zmniejszenie kosztu pochodu triumfalnego.

Czyli co festyniarze mają mieć przewagę, bo jest szansa, że ktoś będzie wojsko rozbijał?
Jaki jest sens wyboru mniejszego zła zamiast większego dobra?
Wiesz to jest gra ekonomiczno-wojenna a nie czysta nawalanka. Jesli nie lubisz takich to graj w strzelanki tam sobie nie trzeba zawracac glowy ekonomia.

Ja wiem po sobie, ze jak masz eko na full i handlarza i porobisz przesyly to ogarniesz i wojo i festyny. Ja niegdys walczylem bardziej aktywnie aktualnie bardziej zrywami bo zamiast denerwowac sie nad glupia gierka wole obejrzec film, to nie mam problemow z pogodzeniem tego.

A Ty naucz sie oprocz walki takze zarzadzania surka i nie oszczedzaj na kopalniach i bedzie ok.
 
Odp: Re: Odp: Re: Odp: Zmniejszenie kosztu pochodu triumfalnego.

Wiesz to jest gra ekonomiczno-wojenna a nie czysta nawalanka. Jesli nie lubisz takich to graj w strzelanki tam sobie nie trzeba zawracac glowy ekonomia.

Ja wiem po sobie, ze jak masz eko na full i handlarza i porobisz przesyly to ogarniesz i wojo i festyny. Ja niegdys walczylem bardziej aktywnie aktualnie bardziej zrywami bo zamiast denerwowac sie nad glupia gierka wole obejrzec film, to nie mam problemow z pogodzeniem tego.

A Ty naucz sie oprocz walki takze zarzadzania surka i nie oszczedzaj na kopalniach i bedzie ok.


Po czym wnioskujesz, że nie mam kopalni na maksymalnym poziomie?
Czytałeś to o czym pisałem wcześniej ? Jeśli nie to właśnie o rozsądnym zarządzaniem surowcami.
To, że można klepać festyny i walczyć jest oczywiste i także było wcześniej uwzględnione.
W propozycji chodzi o to , by walka opłacała się tak samo jak festyny lub bardziej.
Polecam czytać ze zrozumieniem cały temat, a nie tylko to co jest wygodne.
 
Odp: Re: Odp: Re: Odp: Zmniejszenie kosztu pochodu triumfalnego.

Bo przy maksymalnych kopalniach serio idzie ogarnąć wojo i porobić festyny w wielu miastach. I nie trzeba stawiać żadnej alternatywy pomiędzy walką a klepaniem festynów. Bo da się i to i to.

A jak rozwalisz pakę ogni komuś w porcie to dalej walka mniej się opłaca ? Jak nabijesz 3000 pw kosztem powiedzmy 70 ogni ? Albo jak polecisz mitykami na okupację, natłuczesz pkt to też się mniej to opłaca od robienia festynów ?

Jak dla mnie propozycja na NIE.
 
Odp: Re: Odp: Re: Odp: Zmniejszenie kosztu pochodu triumfalnego.

Bo przy maksymalnych kopalniach serio idzie ogarnąć wojo i porobić festyny w wielu miastach. I nie trzeba stawiać żadnej alternatywy pomiędzy walką a klepaniem festynów. Bo da się i to i to.

A jak rozwalisz pakę ogni komuś w porcie to dalej walka mniej się opłaca ? Jak nabijesz 3000 pw kosztem powiedzmy 70 ogni ? Albo jak polecisz mitykami na okupację, natłuczesz pkt to też się mniej to opłaca od robienia festynów ?

Jak dla mnie propozycja na NIE.
Oczywiście rozwalisz 300 ogni kosztem 70 ,a następnego dnia kosztem 300 ogni 200 birem na okupacji.
Piszesz jakbyś codziennie zbijał po 10 paczek ogni.
 
Odp: Re: Odp: Re: Odp: Zmniejszenie kosztu pochodu triumfalnego.

vlad ale ty zawsze bob i festyniarz byłes ..a my chcemy miec paki ogni pod 400 a nie marne 300 szt
i uważam jak oszczeps koszt pochodu powinien być niższy
 
Odp: Re: Odp: Re: Odp: Zmniejszenie kosztu pochodu triumfalnego.

Oczywiście rozwalisz 300 ogni kosztem 70 ,a następnego dnia kosztem 300 ogni 200 birem na okupacji.
Piszesz jakbyś codziennie zbijał po 10 paczek ogni.
Na okupację odbijaną ogniami wstawiasz offa i deffa lądowego na wsparcie, który kradnie punkty obrońcom okupacji i kompensuje Ci to z nawiązką straty. Przy okupacji odbijanej mitykami wstawiasz biremy, ognie, triremy, transy na wsparcie by kradły pkt. Trudne ? Nie robicie tak w Kronice ? Takie odbijanie okupacji jest zdecydowanie korzystniejsze od robienia festynów.

- - - Automatycznie połączono posty - - -

vlad ale ty zawsze bob i festyniarz byłes ..a my chcemy miec paki ogni pod 400 a nie marne 300 szt
i uważam jak oszczeps koszt pochodu powinien być niższy
I miasto Ci zabrałem a Ty mi żadnego :D I tyle w temacie.
 

Lukasz1440

Guest
Odp: Re: Odp: Re: Odp: Zmniejszenie kosztu pochodu triumfalnego.

To nie temat kto komu zabrał miasto po pierwsze. Po drugie każdy sojusz kradnie pkt wrogowi wstawiająć jednostki na okupację więc nie wiem po co piszesz o kronice.
 
Odp: Re: Odp: Re: Odp: Zmniejszenie kosztu pochodu triumfalnego.

Na okupację odbijaną ogniami wstawiasz offa i deffa lądowego na wsparcie, który kradnie punkty obrońcom okupacji i kompensuje Ci to z nawiązką straty. Przy okupacji odbijanej mitykami wstawiasz biremy, ognie, triremy, transy na wsparcie by kradły pkt. Trudne ? Nie robicie tak w Kronice ? Takie odbijanie okupacji jest zdecydowanie korzystniejsze od robienia festynów.

- - - Automatycznie połączono posty - - -



I miasto Ci zabrałem a Ty mi żadnego :D I tyle w temacie.




Kronika jeśli już wpuszcza kolona to utrzymuje się on w 99 na 100 przypadków sekundę jakoś nie mamy okazji odbijać zbyt często tym bardziej ogniami.
Brałem pod uwagę, iż festyniarze będą przeciwko takiej propozycji jak widać trafiło na pierwszego.
Pozwoliłem sobie sprawdzić staty i mam jedno pytanie dlaczego przedstawiasz tu siebie jako jednego z wojowników jeśli w rzeczywistości nawet w pierwszej setce ich Cie nie ma na świecie na którym grasz, a przejęcie są od swojego sojuszu lub szaraków.
Jako gracz, który gra na festynach i ewidentnie to widać powinieneś się wypowiadać ze swojego punktu widzenia, a nie przedstawiać propozycje i korzyści z utrzymywania się na pochodach okiem wojownika, bo my dobrze wiemy jak to wygląda.