Sytuacja na świecie Cytera

Spadówa... Top5 jest zajęte, a przynajmniej do weekendu :)

Form, może i miejsce masz, ale czekamy na lepszą propozycję - od Smoków. Dzisiaj walentynki, myślę że nasz szlachcic w tanim kapeluszu skrobnie jakiegoś masa z tej okazji. Serce się raduje na wieść o pojednaniu :)
 
Wypraszam sobie
Dyplomacja nie została [***], przynajmniej w dużym stopniu. Ten sojusz powstał dla zabawy, dla walki, dla pogrania. Nikt nie myślał długoterminowo, nawet bardzo nie było chętnych zajmować się sojuszem. Dlatego plan był zgarnąć kilkunastu graczy, ale takich fest - tych co sobie poradzą sami w razie "W" i trochę trząchnąć okolicą. O dyplomację nikt szczególnie nie dbał bo i po co? O wygraną nikt nie dbał bo i po co? W centrum świata gra się dla zabawy i może jakiegoś rankingu, nic poza tym.
Cel dyplomatyczny został osiągnięty - przynajmniej w jakimś tam stopniu. W jakimś tam bo pomijam samowolne decyzje i rozmowy Gmarta bez jakichkolwiek ustaleń i wiedzy reszty. Niestety on tak ma i będzie musiał z tym żyć. Powodzenia życzę...
Co do rekrutacji to zwyczajnie została zrypana, miał być sojusz fest - została masówka w centrum. Tak - Top1 była masówką i zlotem niedołężnych spadochroniarzy
Strategia... Hmm... W sumie żadnej nie było (chyba ze ktoś tam sobie sam ustalał na priv)

Co dalej?
Ano dalej jest zabawa :)
- Smoki z racji Haszka i zaistniałej sytuacji, najchętniej by nas zgniotły do zera. Jak się oni radowali na wieść o zakończeniu gry hehe :D Z pewnością namawiają do całkowitego zniszczenia Pand, inne sojusze pod wszelakimi pretekstami. W razie rozpadu Pand nikt do nich nie pójdzie więc jest im to szczególnie na rękę. W innym przypadku wzmocnią się tylko inne sojusze i będzie problem i nie będzie radości :)
- Za Chwilę - najlepsza opcja dla nich to trwanie Pand ile się da. Zajmowanie walką MTS i drugi front dla Smoków jest na rękę. Abra kadabra, czary i magia :)
- Myrmidones - im to wsio ryba z kim walczą i co się dalej stanie. Ustawili się z Bumami i grają razem. Poza kilkoma osobami to graczy mają średnich. Radują się zbliżając się do centrum, choć mają dość daleko z atakami, a później będą mieli dość daleko ze wsparciami :)
Zapraszamy, zapraszamy...
- MTS - Zapraszamy, zapraszamy... Ależ nam miast nazabierali, demony nie gracze... Bedzie chyba ze dwieście
- Pandy - u kresu załamania, jutro szaraki z rozpaczy ;-)

Przysłowie na dobranoc:
Idzie luty, podkuj buty :)
Kłaniam się
Spoko ja tylko stwierdziłem fakty. Sam piszesz "Dyplomacja nie została zepsuta, przynajmniej w dużym stopniu; O dyplomację nikt szczególnie nie dbał bo i po co? Cel dyplomatyczny został osiągnięty - przynajmniej w jakimś tam stopniu; pomijam samowolne decyzje i rozmowy Gmarta bez jakichkolwiek ustaleń i wiedzy reszty".; Bez urazy nie piszę teraz tego złośliwe, ale jak czytam twój tekst, to potwierdza się to co napisałem wyżej. Dyplomacja jest jak zwierzę pożera tych, którzy nie potrafią jej uprawiać. Niby nikt jej nie widział, a terroryzuje tych co ją lekceważą. Wydaje mi się, że właśnie z uwagi na lokalizację środka mapy dyplomacja powinna być na wysokim poziomie. Gdybyście zostali kameralnym trzy-czteroosobowym składem ok., rozumiem. Sami jednak wcisnęliście się w wir polityki robiąc już czołowy sojusz, który przewodził rankingom. A tu poza nieudolną dyplomacją zabrakło jeszcze strategii. Ludzie przyszli pograć dla zabawy i to akurat doskonale rozumiem. Tylko można grać dla zabawy, a przy okazji rozdawać karty, inaczej zabawa jest kiepska.
Nie dźwignęliście projektu i tyle, ale szacunek za obecną postawę.
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
W sumie ciekawy tekst Dexa który umknął mi w tłumie innych :p No ale jak Człowiek Lodu wspomniał, z tą dyplomacją to jest tak, jak z kobietą: jeśli o nią nie zadbasz, to się na tobie to zemści :p Ale nie ma co tu biadolić, wydaje się że Pandy już dawno pogodziły się z losem i teraz robią dobrą minę do złej gry ;)

Co do Myrmidones: my nigdy nie twierdziliśmy że jesteśmy jakimś mega silnym sojuszem który aspiruje do miana hegemona tego świata :p Jak wspomniałeś Dex, kilku dobrych graczy którzy ogarniają sporą grupkę średnich, ale ogarniętych ludzi, i owszem, nam wsio rybka kto z kim walczy puki nie wchodzi nam lub Bumom w paradę ;) Dobrze nam tu gdzie jesteśmy i wcale a wcale nie zależy nam na tym by pchać się do centrum ;) Na wschodzie nam całkiem wygodnie i o ile nikt nie rości sobie pretensji to tego skrawka świata, o tyle specjalnie się nas obawiać nie musi ;) Gdyby Pandy nam się pod buta nie pchały to wcale byśmy nie drałowali taki kawał drogi po kilka miasteczek, no ale jak już żeście się wprosili, to trudno było nie skorzystać z okazji ;) O nasze wsparcia też bym się nie martwił :p Odległość to problem agresorów lecących z przejęciem, nie deffowców obstawiających miasta ;)
 
Zapewne plotki wyssane z palca, a nawet jeśli to niech się Smoki martwią, 8 sojuszy przeciw nim to już tak jakby poważna wojna. Tak jakby, bo do dwucyfrowej liczby brakuje ;)
 
Jak ktoś spojrzy to top 1 są sojusz Za chwile i Chimerycy to jak by ich akademia ;)
idac Twoim tokiem rozumowania to top1 serwera jest zupelnie kto inny...a mianowicie bumy/myrmidones/agoge,przeciez graja razem,a jedni to akademia drugich... w rankingu akurat to czy ktos ma akademie czy nie,sie nie liczy...zreszta staty nie graja,sa czesto mylne,nie zawsze,ale czesto
 
Podobno 8 sojuszy zmowilo się przeciwko jednemu.
Odwrotnie. Jeden sojusz zmówił się przeciwko ośmiu. Sam osobiście wypowiedziałem wojnę całej ósemce.


Na tapecie zawsze sojusz Top1. Już raz byli top1 , zostali zdegradowani. Teraz wracają na pozycję lidera.
Dziewczyny, nie drapcie się. Wiadomo od początku że TOP 1 we wszystkim* jest tylko jeden... Miś.

* wyjątkiem jest top1 w biadoleniu i "doznanych krzywdach" - jest nią Sisi.
 
Nie można być top1 w czym się chce. Albo jesteś top1 wszystkiego , albo nie jesteś top1.
No chyba, że jesteś miłą panią i dużych oczach.

Akademię akademii się nie liczą. Niestety.
 
Co za problem przenieś kilku graczy do akademii a zresztą co za różnica kto jest top1 bo dla mnie żadna. Dlatego zakończę to cytatem
"Żeby wygrać bitwę, potrzeba setek tysięcy żołnierzy, ale żeby zwycięstwo poszło na marne, wystarczy kilku szpiegów."
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
(...)

* wyjątkiem jest top1 w biadoleniu i "doznanych krzywdach" - jest nią Sisi.
Do Ciebie nie dociera? Mam napisać dużym drukiem czy jak?
Swoje czyny przemyśl, a nie wybielaj się pisząc jaka to ja zła jestem.
Jaka jestem wiedzą Ci co ze mną grają. Ty nie masz o tym zielonego pojęcia.

Wracając do topek - są sojusze, które współpracują mając całkiem osobne sojusze i niektóre wspólne zakładki.
Są sojusze, które całe forum mają wspólne tak jak np. Smoczy Legion i Legion Smoka - działamy jak jeden sojusz.

I tak - można powiedzieć, że nasze sojusze to jedność. Można nas liczyć razem.

Inne sojusze niech same się wypowiedzą.
 
Do Ciebie nie dociera? Mam napisać dużym drukiem czy jak?
Swoje czyny przemyśl, a nie wybielaj się pisząc jaka to ja zła jestem.
Jaka jestem wiedzą Ci co ze mną grają. Ty nie masz o tym zielonego pojęcia.
Modelowy okaz (w formalinie?!) psychologicznego podejścia do wydarzeń otaczających badaną jednostkę.

Etapy:
1. zaprzeczenie
2. gniew
3. negocjacje
4. depresja
5. akceptacja
 
Nie baw się w psychologa, bo Ci dużo do tego brakuje.

U Ciebie to wygląda tak
1. Głupie teksty (myślisz, że fajne)
2. Ktoś tam odpowiada na głupie teksty (czujesz się bogiem)
3. Ktoś tam neguje Twoje teksty, nadal czujesz się bogiem.
4. Depresja w Twoim wykonaniu - no ciężko aczkolwiek, już dałeś jej pokaz pisząc do mnie dziwne rzeczy.
5. Fajnie, że akceptujesz siebie, bo inni chyba nie bardzo akceptują Twoje JA wyrażane na grepo.

Chcesz dalej bawić się w psychologię ze mną?
Czy w końcu odpuścisz?
 
Haszeek ostatni raz dotknął kobiety rok temu, w autobusie przez przypadek - jak kierowca gwałtownie zahamował, dlatego nie ma co się dziwić, ze tak próbuje zwrócić swoją uwagę Sisi. Zupełnie jak w podstawówce, kiedy ciągnęło się dziewczyny za warkocze, lub ogólnie się im dokuczało żeby chciaz chwile pogadać.
 
Jeny, kolejna gwiazda przyszła, by się promować jeżdżąc po Haszku. To już nie jest zabawne, ani jego posty, ani Wasze próby zabłyśnięcia poprzez dowalanie mu w tak denny sposób.
 
Ale mnie nie obchodzi kto to jest, haszek, ptaszek, Alfred czy ktoś tam, równie dobrze mógłbyś to być Ty, gdybyś pisał takie głupoty jak on. Ale nie, jak chodzi o haszka to chce się wypromować lol. Dla mnie to zwykły user taki jak każdy. Pozdro