Sytuacja na świecie Cytera

Ależ ja tu poematy widzę i tylko jeden wniosek od początku świata :( jeśli nie ma winnych to zawsze winowate pandy ;)
Paweł ale przynajmniej coś się dzieje w grze i na forum :D Gracze którzy nie grają na świecie to mogą choć coś teraz z tego małego streszczenia wywnioskować na temat sytuacji na świecie i dodać zbędne ale jakże cenne na rozwój ''zadymki'' na forum swoje 5 groszy :D
 
Jeśli już na fo taki ruch, to ja z pytaniem czy ktoś może posiada jakieś staty PW dla wszystkich sojków z sobotniej imprezy?
Ale Ty Kwaśny leniwy jesteś - nie możesz sobie policzyć ?
Ale niech będzie, sam jestem ciekawy, więc biorę suwak logarytmiczny ;-) i ... tak to wychodzi:
Sobota (A/O) Niedziela (A/O)
ZC 859196 / 91328 | 185818 / 59072
ZM 368423 / 60611 | 96820 / 10913
Bumy 636954 / 155621 | 105145 / 6888
MTS 326556 / 1147980 | 202269 / 155784
MTK 232487 / 1463635 | 55948 / 200276
Razem:
ZC + ZM + Bumy : 2 640 139 (A) + 384 433 (O) = 3 024 572
MTS + MTK : 817 260 (A) + 2 967 675 (O) = 3 784 935
 
Skoro i tak wam to ktoś już skopiował to przekopiuje i tutaj aby wszyscy zainteresowani mogli się zapoznać.

Po pierwsze: mam w głębokim poważaniu co sobie Haszek i jego koledzy z Pand myślą o nas.

Po drugie: martwcie się lepiej o własną reputację. Gdy napisaliśmy do Bum i Myrmidonów czy nie chcieliby z nami polecieć na Haszka i MTS, odpowiedź była krótka: Kiedy? Pewnie dlatego że to wy zerwaliście pakt z Myrmidonami z dnia na dzień bez podania żadnego wyjaśnienia. Nie musieliśmy nikogo nakłaniać do dołączenia do wojny z Wami. Oni już tą wojnę mieli wcześniej. My tylko podaliśmy termin :) Nikt więcej was nie atakował z tego co wiem, więc nie płaczcie że cały świat was atakuje.

Po trzecie: względem mts byliśmy więcej niż uczciwi. Od początku świata, póki jeszcze rządził tam Dominik panowało między nami pełne zaufanie i dobra współpraca. Nasza północ podobnie jak wasze południe były zupełnie nie przygotowane do wojny. I tak miało pozostać, niestety Dominik poszedł na długi urlop...
Wtedy też mniej więcej Haszek napisał do VictoriaNike czy wraz z pozostałymi Pandami mogą dołączyć do nas. Wstępnie się zgodziliśmy, ale postawiliśmy warunek - Pandy oddają mts wszystkie miasta na m54... Już wcześniej takie przejścia były: OrlandoMok, dzikunek1 czy OkOkMatt. Braliśmy gracza, ale jego miasta na północy szły do mts. Taką mieliśmy umowę z Mts i się jej trzymaliśmy.
Pandom nie spodobały się takie warunki, więc napisali do mts i dogadali przejście do nich. Dla nas to nie był problem, o ile Pandy oddadzą nam miasta na m45. Morze 55 dla dobra naszej współpracy odpuściliśmy, choć te miasta pandy też powinny oddać. Czy miasta na m45 do nas trafiły? Nie. To był pierwszy zgrzyt. Przełknęliśmy go, ale mts w naszych oczach dużo stracił. Wzmocnili się kilkoma fajnymi graczami i nawet na chwilę byli top1, ale stracili sojusznika który był gotów iść za nimi w ogień. Nadal jednak ufaliśmy mts. (Z ciekawości: powiedzieliście Haszkowi że obiecaliście nam jego miasta? Czy nie mieliście jaj aby choć spróbować dotrzymać ustaleń z nami?)

Gdy jakiś czas później wybuchła sprawa dedixa i def od mts zaczął płynąć przeciwko nam zrobiliśmy przegląd naszych miast w tamtej okolicy i z przerażeniem stwierdziliśmy że w przypadku ewentualnej wojny z samym tylko Haszkiem to jesteśmy w czarnej d... Rozpoczęliśmy przygotowania, ale szły one bardzo powoli bo nikt tak na prawdę nie wierzył, że trzeba się będzie bić z Mts.
Liczyliśmy że mts zachowają się jak na sojusznika przystało i sami rozwiążą problem Haszka. Gdyby u nas na przykład Easygo (z całą sympatią do niego) zaczął się zachowywać tak jak Haszek to byśmy nie potrzebowali pomocy mts i ponagleń. To byłby nasz problem i zapewniam Was że całym sojuszem byśmy polecieli go rozbierać. To byłby najwyższy priorytet.

Co nam jednak zaproponował mts? "Polatajcie sobie po Haszku w weekend, a w poniedziałek go zaprosimy z powrotem". To był policzek dla nas.
Wtedy właśnie postawiliśmy owo ultimatum (razem rozbieramy Haszka) - to była dla mts ostatnia szansa na utrzymanie paktu. Szansa z której nie chcieli skorzystać. De facto to było też wypowiedzenie wojny którego się tak domagacie - dwa tygodnie temu (22 maja) , bo odrzucenie ultimatum jest akceptacją wojny.

Haszek i jego przydupasy (wciąż w mts) otwarcie działali przeciwko nam... Więc i my rozpoczęliśmy przygotowania bo czasu było mało...

A czemu zaatakowaliśmy mts a nie Haszka? Bo nie jesteśmy głupi. Wiedzieliśmy że mts zabunkruje jego miasta, a on sam tylko czeka na nas... Nie mamy w zwyczaju dawać wrogom tanich pw - wolimy zabierać ich miasta. Tak też zrobiliśmy.

Mam nadzieję że rozwiałem Wasze wątpliwości i wytłumaczyłem dlaczego poszliśmy na tą wojnę. Wcale jej nie chcieliśmy. Wolelibyśmy sobie latać w spokoju po Tornado na zachodzie i Imperium na wschodzie oraz spokojnie przygotowywać się do cudaków... Niestety Haszek miał inny plan, a w mts nie było nikogo z jajami i odrobiną honoru aby dotrzymać ustaleń które Zyga zawarł z Dominikiem na początku świata. Bywa. Kiedy ktoś nam pluje w twarz to nie będziemy mówić że pada deszcz.


A teraz gdybanie:
Haszkowi się nie chciało latać daleko na Myrmidonów, a Bumy były dla niego za mocne. ZC i MTS także. Postanowił więc zamącić i rozwalić nasz pakt. W końcu to Wy, nie kto inny, wbiliście jego Pandom nóż w plecy i w zasadzie rozwaliliście mu sojusz. Daliście się wmanewrować w jego gierkę jak dzieci...


Ale nie miejcie pretensji do Haszka. On gra pod siebie i to było wiadomo od dawna. Takie jego prawo. Nie on pierwszy, nie ostatni. Wasza obecna sytuacja to zasługa Waszej Rady (szczególne zasługi mają tu Perteus i Szkielet Generała aka Kubachan), którzy z nami rozmawiali jakby mieli wszystkie asy w rękawie, łamali obietnice, lekceważyli nas podczas rozmów, itp. A co najważniejsze - nie przygotowali Was do tej wojny. Oni wiedzieli już od kilku tygodni że będzie wojna. Nie było innej opcji skoro odrzucili ultimatum. Mieliście czas na przygotowanie się... My byliśmy pewni że jesteście gotowi, bo w rozmowach z nami obrali wyraźnie kurs na wojnę.


Podpisano:
Niemy Banita

pięknie opisane, oszczędziłeś leniwej radzie MTS/K cennego czasu na wyjaśnienie sytuacji.
 
Antoś nie porównoj światów i przeciwników . I tutaj jest Znacznie większa odległość między sojuszami mamy bardzo wąski front i nie ma sensu was bić jak pierwsi są myrmidosi czy jak im tam . Twój nowy sojusznik wyraźnie napisał ze się umowiliscie na jedna datę ale to nie o to w sumie chodzi. Wojnę mieliśmy i mogliście zaatakować jak najbardziej tylko koledzy z Zc nie mieli tyle jaj żeby dać oficjalnie tydzień czasu , mieliśmy pakt o to zoobowiązuje , nie mylić z ponem. Miasta były nieosłonięte na ich wyspach , front mieliśmy zupełnie z drugiej strony tak samo stalki i deff po na waszym froncie to jeszcze dogadali się z naszymi wrogami. Mieliby chociaż tyle w sobie odwagi i zaatakowali sami już trudno ze na nieobstawione miasta . Mts na sytuacje w jakiej był i tak bardzo mało miast stracił w czym cześć była głęboko u wroga nieobstawiona została oddana a jeden gość co stracił z 5 miast był nieaktywny. Pokazuje to sile ZC.
 
Ale Ty Kwaśny leniwy jesteś - nie możesz sobie policzyć ?
Ale niech będzie, sam jestem ciekawy, więc biorę suwak logarytmiczny ;-) i ... tak to wychodzi:
Sobota (A/O) Niedziela (A/O)
ZC 859196 / 91328 | 185818 / 59072
ZM 368423 / 60611 | 96820 / 10913
Bumy 636954 / 155621 | 105145 / 6888
MTS 326556 / 1147980 | 202269 / 155784
MTK 232487 / 1463635 | 55948 / 200276
Razem:
ZC + ZM + Bumy : 2 640 139 (A) + 384 433 (O) = 3 024 572
MTS + MTK : 817 260 (A) + 2 967 675 (O) = 3 784 935
Przecież to miód na oczy. Jakby policzyć ZC + ZM vs MTS + MTK wbiliśmy 1,5 mln PW więcej. Dobra bajeczka na dobranoc :D
 
Mało na tym świecie jestem, jeszcze mniej zaglądam na forum.

I co tu widzę teraz? Haszek zaorał świat jak dzik ryje pole.

Jedna osoba popsuła wszystkim plany - lol


Jedni go wielbią, drudzy nienawidzą, on tym żyje i się cieszy - dlatego wolę nie brać udziału już w tej farsie.
 
Szkoda, że Was do niczego nie zobowiązał...
tylko koledzy z Zc nie mieli tyle jaj żeby dać oficjalnie tydzień czasu , mieliśmy pakt o to zoobowiązuje , nie mylić z ponem.
My nie musimy się wybielać przed naszymi graczami w sojuszu, bo oni sami pytali dlaczego tak długo zachowanie haszka i szpiegowanie nas przez MTS pozostaje bez odpowiedzi.
 
Nie ma co gdybać, lejemy się i tyle. Zachowali się jak się zachowali i to o nich świadczy. Jak dostaniemy wciry to przynajmniej z podniesiona głową :) jak wygramy, to z jeszcze większą satysfakcja, że walczyliśmy z całą topka i daliśmy radę. Bo tu do waszej koalicji dołączylo jeszcze Tornado :)
 
My nie musimy się wybielać przed naszymi graczami w sojuszu, bo oni sami pytali dlaczego tak długo zachowanie haszka i szpiegowanie nas przez MTS pozostaje bez odpowiedzi.
. Istotą tej polemiki nie powinna być dyskusja czy należało zaatakować. Tylko jak to się odbyło. Każdy ma swój punkt widzenia, ale nie każdy coś widzi. Prędzej czy później i tak do wojny by doszło. Oba sojusze chciały stawiać cudaki, tylko żaden nie chciał być tym drugim. Nie ma co ściemniać, że winny jest wyłącznie Haszek. On ją przyspieszył, dał dobry powód. Wy to umiejętnie wykorzystaliście.To nie był przecież spontan, szykowaliście się do wojny od dłuższego czasu. Paktu nie wypowiedzieliście, żeby zaskoczyć przeciwnika i to się udało w 100%. Historię o ultimatum itp., to można zostawić na potrzebę propagandy. Zasady normatywne przenosimy z reala, a w realu jak podpisujesz umowę jest ona wiążąca do czasu jej formalnego rozwiązania i to nie podlega dyskusji. Tego zabrakło. Nie ma znaczenia czy strony się kłócą, kto kogo i dlaczego! Zrobiliście to celowo i nie ma co sztucznie wybielać tej decyzji.
Z ciekawostek imiennik po nicku "Anastasios" Kostapulos były mało rozgarnięty bokser po wygranej walce z naszym rodakiem na olimpiadzie w Monachium wyznał po walce swoim dziennikarzom w rozbrajającej szczerości "Uderzyłem na początku w jaja celowo, miało zaboleć i zabolało. Tylko tak mogłem zyskać przewagę na stracie".